Archiwum Autora

maciej-kurowiak avatar
Autor: Maciej Kurowiak (niedziela, 16 listopada 2008, 11:17)

brazil

Sony nie ma ostatnio łatwego życia i nie chodzi tu wcale o PS3. Październikowe wyniki sprzedaży opublikowane przez NPD wykazały wzrost sprzedaży tej konsoli. Kłopoty dotyczą PS2, które w zeszłym miesiącu sprzedało się o ponad 20% gorzej niż we wrześniu, co mogłoby oznaczać, że klienci na dobre odwrócili się od najpopularniejszej maszyny poprzedniej generacji. Sony liczy jednak, że ekonomiczny kryzys, czyli szczuplejsze portfele wielu klientów, oraz bardzo bogata biblioteka gier spowodują, że uda się osiągnąć sprzedaż na poziomie 3-4 mln egzemplarzy.

Minęło dziewięć lat, a w te święta PS2 wciąż znajdzie się na półkach i wciąż sprzedaje się bardzo dobrze. - mówi Ian Jackson z działu sprzedaży i marketingu SCEA. - W istocie, sytuacja gospodarcza powoduje, że stanowi dla konsumentów znakomitą opcję.

Firmie bardzo zależy, by uczynić PS2 podstawową konsolą z najniższej półki, ale przy lecących w dół cenach Xboxa 360 Arcade nie będzie to łatwe. Dlatego też Sony poszukuje nowych rynków zbytu leciwego sprzętu. Idealnym miejscem wydają się być kraje Ameryki Południowej; Chile, Peru, Argentyna i Kolumbia i to do nich właśnie Sony chce skierować swoją ofertę.

Dysponujemy wskazaniami, że zapotrzebowanie istnieje zarówno na PS2 jak i PSP - dodaje Jackson. - Nasza firma prawdopodobnie już na przełomie wiosny i lata przyszłego roku wejdzie na rynek brazylijski

Jak widać zawsze znajdzie się dobre miejsce, by pchnąć tam nadwyżki sprzętu, bo wątpię, by dało się tam osiągnąć znaczące zyski ze sprzedaży gier. Wg amerykańskiego raportu w Brazylii 9 na 10 gier wideo to pirackie kopie.

[via Gamasutra]



maciej-kurowiak avatar

clipboard018

Jeszcze niedawno pisaliśmy o grze na podstawie filmu “Piła”, a tymczasem firma, która nad nią pracowała rozleciała się. Jak pisze L.A. Times, upadek Brash Entertainment to przykład jak bardzo usiana minami jest praca nad grami opartymi na dużych produkcjach filmowych. Filmy w porównaniu z grami produkuje się stosunkowo szybko i wystarczy na to zwykle rok. W przypadku gier trudno jest przewidzieć jak długo zajmie produkcja. Firma powstała rok temu, a przyświecała jej idea tworzenia tytułów opartych na serialach i dużych kinowych tytułach. Niestety nie była w stanie sprostać narzucanym przez Hollywood terminach i inwestorzy się wycofali.

Brash Entertainment zdążyło dotychczas spłodzić m. in. bardzo słabe Jumper: Griffin’s Story i Alvin and the Chipmunks. Nie sądzę więc, by komukolwiek było smutno, że nie zagra w Piłę czy Prison Break ich produkcji, ale widać, że czasy łatwych, prostych i mało przyjemnych gier opartych o kinowe hity chyba skończyły się na dobre.

[via LATimes]



maciej-kurowiak avatar
Autor: Maciej Kurowiak (sobota, 15 listopada 2008, 08:40)

mgs

Sądzicie, że chowanie się w pudle w MGS to jeden z najmniej realistycznych sposobów  na wykiwanie strażników? Otóż życie jest bardziej zwariowane  niż gra. Jak informuje BBC, w Niemczech pewien więzień skorzystał z opatentowanej metody Solid Snake’a i uciekł z więzienia schowany w kartonie.

42 letni więzień tureckiego pochodzenia odsiadywał wyrok w Willich, niedaleko Dusseldorfu. Po skończonej pracy schował się w kartonie i został przewieziony samochodem dostawczym poza bramy więzienia. Gdy kurier zobaczył karton z wyciętą dziurą natychmiast zawiadomił policję. Nie wiemy czy więzień grał kiedykolwiek w Metal Gear Solid, czy też we śnie objawił mu się starszy pan w obcisłym kombinezonie i zdradził mu kilka swoich sztuczek.



maciej-kurowiak avatar
Autor: Maciej Kurowiak (sobota, 15 listopada 2008, 08:38)

football_manager_2009

Gry o futbolu ze słowem “manager” w tytule są przeznaczone raczej dla koneserów gatunku niż dla niedzielnych graczy. Football Manager 2009 przedarł się właśnie ze świata rozrywki do profesjonalnego sportu. Twórcy gry z firmy Sports Interactive podpisali kontrakt z Evertonem - angielskim klubem Premier League na możliwość skorzystania z bazy danych gry przez trenera The Toffees - Davida Moyesa. Jej rozmiary są imponujące - autorzy zebrali dane o 350 tys. piłkarzach z 50 krajów, co ma pomóc klubowym wysłannikom w wyszukiwaniu nowych talentów.

Paul i Oliver Collyer, ojcowie sukcesu Football Managera byli już wcześniej nagabywani przez kluby, ale umowę podpisali dopiero z Evertonem. Widać przedstawiciele tego klubu pierwsi potraktowali ich z należytą powagą.

Baza danych gry zawiera cenną wiedzę i jest zarazem największym źródłem informacji do wyszukiwania nowych talentów, więc Everton zrobił znakomity ruch - powiedział Paul Collyer.

Trener Evertonu zapewne wie co robi, gdyż w świecie piłki nożnej uchodzi za prawdziwego eksperta w wyławianiu pereł. Moyes jest uważany za twórcę sukcesu m.in. Wayne’a Rooneya.

[źródło: IncGamers]



maciej-kurowiak avatar
Autor: Maciej Kurowiak (sobota, 15 listopada 2008, 08:29)

94095-1-1

Reggie Fils-Aime nawet złe wiadomości potrafi ubrać w piękne słowa. Tym razem na spytki wziął go Reuters, zapytując o zamiary Nintendo dotyczące nowej konsoli. Jest coś o ideach, pomysłach, trochę o misji, a w praktyce nic, czego byśmy już wcześniej nie słyszeli.

Wierzymy, że rolą nowej platformy jest wcielanie nowych pomysłów w życie. Wyprodukowaliśmy Wii i DS-a ponieważ mieliśmy pomysł jak wykorzystać idee związane z dotykowym ekranem i pilotem. Rozważymy produkcję nowego sprzętu, gdy będziemy mieli kolejne świetne pomysły, możliwe do realizacji tylko przy nowej konsoli. W tej chwili Wii ma przed sobą daleką przyszłość, DS także. Po pewnym czasie wypuścimy DSi także w Stanach Zjednoczonych. Wszystko sprowadza się więc do maksymalnego wykorzystania okazji, jaką dają Wii i DS.

A jeśli ktoś ma wątpliwości, że motywy są inne niż te najbardziej oczywiste, to Fils-Aime nie pozostawia złudzeń. Na pytanie dotyczące obniżki cen odpowiada tak:

Konsumenci swoimi portfelami udowadniają, że Wii i DS są fantastycznym zakupem. Póki co w tym roku miesiąc po miesiącu Wii i DS zajmowały zawsze pierwsze i drugie miejsce wśród najlepiej sprzedających się konsol. To dowodzi, że nasze szacunki dotyczące ceny są doskonale dostrojone do potrzeb.

[źródło Reuters]



maciej-kurowiak avatar
Autor: Maciej Kurowiak (piątek, 14 listopada 2008, 05:10)

bluray

Australijski serwis gameplayer.au sprawdził, czy PS3 wciąż jest najtańszą opcją dla osób chcących posiadać równocześnie odtwarzacz filmów Blu-ray i konsolę. Okazuje się, że obniżka cen tego typu sprzętów spowodowała, że to co było w miarę oczywiste wcześniej, przestało obowiązywać w te święta. W Australii w cenie PS3 można nabyć Xboxa 360, względnie tani odtwarzacz Blu-ray oraz jeden z gwiazdkowych hitów.

Postanowiłem sprawdzić jak rzeczy mają się u nas. W porównywarce cen najtańsza PS3 z dyskiem 40GB kosztuje troszkę mniej niż 1300 zł, a wersja z dyskiem 80GB 1340 zł. W tej samej porównywarce Xbox 360 Arcade kosztuje ok. 630 zł. W serwisie aukcyjnym najtańszy nowy odtwarzacz Blu-ray Samsunga kosztuje ok. 550 zł, z czego wynika, że za zestaw Arcade + odtwarzacz Blu-ray zapłacimy ok. 1200 zł. Nowe Gears of War 2 można dostać już za ok. 160 zł, a Fallouta 3 za ok. 180 zł, a więc choć kwota nie przekroczy 1400 zł, to będzie tylko minimalnie wyższa niż cena za Playstation 3.

Trzeba jednak pamiętać, że powyższe wyliczenie opiera się na średnich cenach z wyszukiwarek, a więc nie dotyczy zestawów czy promocji świątecznych. Tak czy inaczej, wbudowany czytnik Blu-ray wyraźnie przestaje stanowić o przewadze konsoli Sony.



maciej-kurowiak avatar
Autor: Maciej Kurowiak (piątek, 14 listopada 2008, 05:10)


Specjalizujący się w analizach i porównaniach serwis Digital Foundry opublikował wrażenia z Killzone 2 multiplayer beta. Gra pracuje wprawdzie w 30 klatkach/s, ale przy większym obciążeniu ilość klatek waha się pomiędzy 20 i 30 fps.

Killzone 2 działa w rozdzielczości 720p z wygładzaniem krawędzi w trybie 2x quincunx AA. Gra ma stałe 30 fps, ale gdy na ekranie dzieje się zbyt wiele płynność spada (w trybie multiplayer ilość klatek może wahać się pomiędzy 20 i 30fps), co w efekcie powoduje spadek szybkości reakcji. Nie niszczy to jednak rozgrywki i ma ograniczony zakres, a przez większość czasu gra jest bardzo płynna. Istnieje wsparcie dla rozdzielczości 1080i/p, ale jest ona przeskalowana i nie poprawia ostrości. Graficznie Killzone 2 jest bezsprzecznie zwycięzcą. Z początku może wydawać się, że brakuje nieco ostrości. Po części jest to spowodowane zastosowaniem quincunx anti-aliasingu, ale w głównej mierze dzieje się tak z powodu rozmazania obrazu przy poruszaniu się. Nie jestem fanem rozmazywania w grach video, ale wielość technik użytych w Killzone 2 sprawia, że gra ma jedyny w swoim rodzaju styl. Jest wciągająca, a gdy dochodzi do walki, staje się brutalna i realistyczna.

Na mnie największe wrażenie robi oczywiście możliwość niszczenia otaczającego środowiska i sposób w jaki jest to pokazane. Znakomicie ilustruje to powyższy filmik.



maciej-kurowiak avatar
Autor: Maciej Kurowiak (piątek, 14 listopada 2008, 05:09)


Dana White to obecnie najważniejsza osoba w świecie mieszanych sztuk walki (MMA). Prezes amerykańskiej federacji UFC odwiedził niedawno studio THQ, by sprawdzić jak idą prace nad grą UFC 2009 Undisputed, opartej w całości na licencji UFC. W grze ujrzymy więc dokładne modele zawodników i sędziów, klatkę (czyli popularny Octagon), zapowiadającego Bruce’a Buffera. Usłyszymy nawet głosy sprawozdawców Mike’a Goldberga i Joe Rogana. Jednym zdaniem, gra ma wyglądać tak, jak widziany w telewizji show. Na filmie widać, że White zapalonym graczem raczej nie jest, a od telefonu praktycznie nie odkleja ucha. Można go oczywiście usprawiedliwić faktem, że ma na głowie organizację sobotniej gali, w której największa gwiazda federacji UFC, Randy Couture, podejmie walkę z ogromnym zapaśnikiem - Brockiem Lesnarem.



maciej-kurowiak avatar
Autor: Maciej Kurowiak (piątek, 14 listopada 2008, 05:03)

clipboard017

Koniec roku coraz bliżej, a więc czas na wszelkiego typu rankingi, nominacje, nagrody itd. Swoje nominacje do najlepszych gier roku w rozmaitych kategoriach ogłosiła właśnie amerykańska telewizja Spike TV. Niespodzianek nie ma i większość nominowanych to tegoroczne wielkie hity. Prowadzą Grand Theft Auto IV i Metal Gear Solid 4 nominowane 9 razy, kolejne miejsce mają ex aequo Fallout 3 i LitteBigPlanet nominowane w 6 kategoriach. Najwięcej wątpliwości mam wobec nominacji pecetowych - w głowie mam co najmniej kilka tytułów znacznie lepszych od Left 4 Dead, podczas gdy np. znakomity Dead Space został nominowany w zaledwie jednej kategorii.

Oto pełne zestawienie:

Czytaj dalej… »



maciej-kurowiak avatar
Autor: Maciej Kurowiak (czwartek, 13 listopada 2008, 07:47)

impending_crisis

Gdy pogubione w finansowym kryzysie korporacje wyciągają ręce po państwowe dotacje, branża gier zdaje się być odporna na wszelkie perturbacje. Według analiz NPD Group, Gfk Chart-Track Ltd. oraz Enterbrain Inc. jedynym krajem, który zanotował duży, bo aż 21 procentowy spadek sprzedaży jest Japonia. Lokomotywę napędzają jednak rynki Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii, gdzie wzrost wyniósł kolejno 9% i 15%. Po zsumowaniu wyników z tych trzech państw okazało się, że w porównaniu z trzecim kwartałem w roku ubiegłym sprzedaż wzrosła o 1 punkt procentowy.

Co ciekawe, analitycy nie uważają, że gorsze wyniki Kraju Kwitnącej Wiśni są wynikiem kryzysu finansowego. Problem tkwi raczej w słabszych tytułach w trzecim kwartale  i innych czynnikach. Japonia ma nadrobić zaległości w święta, gdy do walki staną PSP-3000 i DSi.

[via afp.google.com]



maciej-kurowiak avatar
Autor: Maciej Kurowiak (czwartek, 13 listopada 2008, 07:33)

Gracze to złośliwe bestie i każdą wpadkę programistów natychmiast zarejestrują i wrzucą na Youtube, dzięki czemu poranek może być nieco weselszy. Oto najgłupsze błędy dema Mirror’s Edge, czyli Ministerstwo Głupich Kroków w całej okazałości. Jest trochę majtania nogami, są drgawki, lewitacja, drzwi-pułapka… To jednak tylko demo, więc wszystkie grzechy można mu wybaczyć.

Czytaj dalej… »



maciej-kurowiak avatar
Autor: Maciej Kurowiak (środa, 12 listopada 2008, 07:09)

iphone_vs_nintendods

Buńczuczne słowa prawda? Ich autorem jest Greg Joswiak, wiceprezes oddziału Apple zajmującej się Iphonem. Joswiak uważa, że gry na Iphone-a przyciągają nie tylko przypadkowych graczy, ale wszystkich zainteresowanych możliwościami graficznymi telefonu. Uważa też, że dostępne na tę platformę gry definiują przyszłość tego typu rozrywki.

Wiele sprzętów - mówi o Nintendo DS i PSP Joswiak - należy do przeszłości. Nie ma tu znaczenia znaczenia, który z nich jest łatwiej przenosić, ale czy ma ekran dotykowy, akcelerometr, czyli rzeczy służące nie tylko rozgrywce, ale też nabywaniu aplikacji drogą elektroniczną. To zmienia wszystko. Aplikacje na inne urządzenia są rozprowadzane na fizycznych nośnikach i kosztują znacznie więcej. 25 funtów kontra 5.

Przyznacie, że argumenty ma dobre. Do tematu wrócimy, gdy Iphone zbliży się ilością sprzedanych egzemplarzy do Nintendo DS, czyli nieprędko, choć bezpiecznie można też założyć, że nigdy.

[via techradar]



maciej-kurowiak avatar
Autor: Maciej Kurowiak (środa, 12 listopada 2008, 05:15)

xbox-avatars

Serwis Eurogamer przeprowadził zbiorczy test kilku gier sprawdzając jak radzą sobie z NXE, po przegraniu na twardy dysk Xboxa 360. Pewnie nikogo nie zdziwi informacja, że niemal wszystkie ładują się szybciej lub nieco szybciej, ale zaskakujący jest fakt, że znajdą się tytuły, które w ten sposób zadziałają wolniej. Do takich należy na przykład Halo 3, które zostało tak dobrze zoptymalizowane dla odczytu z płyty DVD, że przegranie gry na dysk twardy tylko pogorszyło sytuacje. Dokładniejsze dane znajdziecie tutaj.

Tymczasem NXE jeszcze przed premierą zostało wyróżnione przez organizatora targów technologicznych innowacji CES w kategorii elektroniczna rozrywka. Miło.

[via gamerscoreblog, eurogamer]



maciej-kurowiak avatar
Autor: Maciej Kurowiak (wtorek, 11 listopada 2008, 21:21)

480px-rock_band_cover

Jak zostać milionerem? Wystarczy zrobić dobrą grę i mieć trochę szczęścia w układach z międzynarodową korporacją. Jak donosi bloomberg.com, twórcy Rock Banda i założyciele Harmonix, Alex Rigopulos i Eran Egozy, za swój wkład w produkcję gry otrzymali bonus w wysokości 150 mln dolarów, a to dopiero wstęp do kolejnych wypłat. Płatnikiem jest Viacom Inc. - koncern, którego własnością jest Harmonix. Tak wysoka gaża jest wynikiem układu pomiędzy firmą i twórcami, którzy zagwarantowali sobie 3% z przyszłych zysków, a te okazały się być zaskakująco wysokie. Gra sprzedała się dotychczas w ilości 7 mln egzemplarzy, przy czym gracze dodatkowo zapłacili za 26 mln pobrań utworów.

Nie spodziewaliśmy się tak wysokiej wypłaty, ale jest ona wynikiem tego, co osiągnęli - powiedział rzecznik Viacom Kelly McAndrew. - Jeśli zarabiają dla nas pieniądze, dlaczego nie mielibyśmy się z nimi podzielić?

A nie lepiej byłoby pomyśleć o obniżce cen gier? Żartuję oczywiście.

[via bloomberg.com]



maciej-kurowiak avatar
Autor: Maciej Kurowiak (wtorek, 11 listopada 2008, 00:21)

95711-bigposter_knqmg

Mirror’s Edge u ludzi, którzy w tę już grali, budzi raczej mieszane uczucia. Podobne wrażenia ma recenzent serwisu Eurogamer, który wystawił jej ocenę 8/10. Autor podkreśla, że gra z jednej strony zawiera sceny, które zahaczają o arcydzieło, ale równie często sprawia wrażenie niedorobionej. Mirror’s Edge zawiera znakomite momenty, gdy Faith porusza się po dachach, ale akcja siada, gdy przenosi się do wnętrz. Dwa oblicza ma także strona graficzna. Z jednej jest oryginalna i stylowa, a z drugiej przeszkadzają słabej jakości, rozmazane tekstury, które uwierają tym bardziej, że z racji specyfiki rozgrywki, bardzo często widzimy je z bliska. Autor nie miałby zastrzeżeń do płynności, gdyby nie bardzo częsty efekt „tearingu”.

Z zapowiedzi wynikało, że czegoś takiego jeszcze nie widzieliśmy, ale po dokładniejszym sprawdzeniu okazuje się, że twórcy z DICE uraczyli nas znajomymi i zgranymi chwytami, takimi jak ciągłe restartowanie, liniowość i sentyment do zmuszania do czołgania się w kanałach wentylacyjnych. W rezultacie zamiast obiecanej wycieczki otrzymujemy tylko pocztówkę.


W Mirror’s Edge coś jest popsute od strony ideowej. Gra wciska historyjkę o wolności, równocześnie więżąc nas w przestrzeni wielkości kwadratów do gry w klasy i dla części graczy, to może być po prostu zbyt wiele. Tym, którzy są w stanie przymknąć oko na ograniczenia i zakazy, zignorować „tearing” , odpędzić wątpliwości dotyczące wartości samej gry wobec ceny, gra oferuje możliwość wejścia w czyjeś ciało i wzięcia udziału w fantastycznej przejażdżce, gdzie nic się nie liczy.
Jeśli wciąż jesteś niezdecydowany, proponuję skok w nieznane – zawsze jest szansa, ze znajdziesz się po stronie tych, którzy tę grę pokochają.