Archiwum Autora
Autor: Jakub Tepper
(środa, 3 grudnia 2008, 10:43)
![]() Coś z LittleBigPlanet chyba nie do końca wyszło. Nie wiem, jakoś nie czuje tego wielkiego szału na tę grę i odnoszę wrażenie, że zaginęła w lawinie zimowych potworów. Nie neguję jej wartości jako takiej - jest świetna, z Piotrkiem graliśmy na jednej kanapie zdrowo się podśmiechując i wymieniając pełne żartów komentarze i doskonale się bawiliśmy. Jakby marketingowo coś nie poszło - może przesyt przed premierą? Tak czy owak, Sony nie zamierza chyba przestać, bo wedle plotek, o których donosi Kotaku ujrzymy Szmaciaka w Everybody’s Golf 5 jako kolejnego golfistę. W sumie gry tej jeszcze nie skończyłem i zamierzam raz na jakiś czas do niej wracać, natomiast jakoś niespecjalnie czuję ciśnienie na celowanie do wirtualnych dziurek Sackboyem. Ta kampania powinna chyba nieco inaczej wyglądać…
Autor: Jakub Tepper
(środa, 3 grudnia 2008, 10:30)
![]() Po kilku latach nieobecności seria zabawnych i całkiem grywalnych boksów wraca pod postacią Ready 2 Rumble: Revolution na Wii. Atari zapowiedziało wydanie w okolicach marca przyszłego roku, a jeśli chodzi o sam charakter zabawy to niewiele się zmieni. 18, wzorowanych na celebrytach, dziwacznych bokserów, kreator własnej postaci z trybem kariery, minigierki, wystrzałowe kombosy i masa innych atrakcji - to wszystko zapowiada wydawca. System sterowanie dostosowany oczywiście będzie do konsoli i opierać ma się po części na schemacie znanym z Wii Sports. Pierwsze screeny nie wyglądają specjalnie zachęcająco, no ale niestety jaka konsola, taka oprawa. Już chyba jestem nią trochę zmęczony…
Autor: Jakub Tepper
(środa, 3 grudnia 2008, 10:18)
![]() Tetsuya Mizuguchi, który osobiście jest dla mnie jednym z większych wizjonerów naszej branży, nareszcie kończy z fuszerką (no, powiedzmy, Rez HD jest cudowny) i wydawaniem kolejnych remake’ów swoich poprzednich gier. Widocznie dotarła do niego wystarczająca ilość weny, aby stworzyć zupełnie nową grę - QJ. Jedyne informacje jakie znamy, to platforma docelowa w postaci Wii oraz gatunek - mistrz nie odchodzi od gier muzycznych. Wydawcą będzie Atari, którego impreza od wczoraj trwa i możecie liczyć na więcej wiadomości z ich obozu. Wracając jednak do Mizuguchiego, Atari zapowiedziało także wydanie na płycie kompilacji Q3 (Cubed), w skład której wejdą Rez HD, Lumines Live oraz Every Extend Extra Extreme. Kurczę, tylko tej ostatniej pozycji nie mam, ale jeśli opakowanie będzie ładne… Pomyśli się.
Autor: Jakub Tepper
(środa, 3 grudnia 2008, 10:04)
![]() Nintendo nieco wtopiło ze sprzedażą Wii Music - ludzie nie chcieli tego programu lepszego niż gra kupować. Miyamoto przekonywał jednak, że kto już się zdecyduje, ten nie będzie żałował i odkryje niesamowite pokłady grywalności oraz radość z bawienia się muzyką. Jak jest w istocie? Zupełnie inaczej. MTV Multiplayer przygotowało znów swoje kolosalne, miesięczne zestawienie popularności (ilość godzin spędzonych przy grze + ilość sesji z grą) tytułów na Wii i jasno wynika z niego, że wirtualne granie na psie nie przyciąga graczy. Średni czas spędzony z grą to 7,5 godziny w trakcie jedynie 4 sesji. Chociaż nie jest to pół godziny, które powinno wystarczyć na zrobienie z siebie pajaca i wyrzucenie płytki, to i tak w porównaniu z innymi grami jest słabo. Wii Music zajmuje w rankingu dopiero 22. miejsce, lokując się nie tylko za największymi hitami wydanymi dawno temu, ale także nowym Call of Duty czy Animal Crossing, które premierę miały później. To już w zasadzie oficjalne - Miyamoto dał ciała. Z pełnym rankingiem wraz z komentarzami możecie zapoznać się na podlinkowanej wyżej strony - masa tekstu.
Autor: Jakub Tepper
(środa, 3 grudnia 2008, 09:42)
![]() Japonia naprawdę solidnie wzięła się za walkę z piractwem. Niedawno informowaliśmy o aresztowaniach związanych z handlem R4 do DSa wraz z nielegalnymi grami, w międzyczasie doszło do kolejnych zatrzymań (wpadł menedżer szkoły świadczącej korepetycje), a tym razem oplakatowana została Akihabara. W tym roku wpadło już tam kilku Chińczyków, którzy na ulicy handlowali pirackim oprogramowaniem. Być może przybysze z Państwa Środka nie są zaznajomieni jeszcze z definicją słów prawa autorskie, co tokijskie władze starają się nadrobić. Wywiesiły kilka znaków, na których napisano w dwóch językach informacje o tym, że m.in. handel pirackim oprogramowaniem jest nielegalny i osoby dopuszczające się tego czynu zostaną aresztowane. Niby nic, ale tak mi wpadło do głowy, że taka społeczna kampania przydałaby się może i u nas. Mieliśmy już billboardy o przemocy w rodzinie, pomocy niepełnosprawnym oraz wiele innych - może tak spróbować z własnościami intelektualnymi? Pokazywanie zabiedzonych deweloperów to może nie najlepszy sposób, ale odpowiednio przygotowana akcja byłoby chyba dobrym krokiem w stronę promocji legalności w Polsce. Jak myślicie, odniosłoby to jakiś skutek? A może macie inne pomysły na przekonanie rodaków do zaniechania torrentów? [via AkibaBlog]
Autor: Jakub Tepper
(środa, 3 grudnia 2008, 09:19)
![]() Square Enix ogłosiło swoje plany dotyczące przyszłego roku (przynajmniej w KKW) i dowiedzieć się z nich można o aż 7 (siedmiu, na 28) tytułach związanych z marką Final Fantasy, które trafią na rynek: - Final Fantasy XIII (Playstation 3) To prawda, że komórki może nas nie dotyczą, a jedna z pozycji to film, ale i tak… Siedem. Z rozrzewnieniem wspominam czasy, gdy gra z tego cyklu ukazywała się raz na rok albo i rzadziej… Twórcy niestety rozmienili się na drobne i zalewają rynek produkcjami, które coraz bardziej tracą związek z oryginalnym dziedzictwem Finałów. Pozostaje także pytanie kiedy ujrzymy je po angielsku? Jako zwolennik teorii spiskowych nie mogę jednak nie zwrócić uwagi na symboliczną cyfrę 7… Czyżby miało to coś oznaczać? [via FinalFantasyUnion]
Autor: Jakub Tepper
(wtorek, 2 grudnia 2008, 20:53)
![]() Myślicie, że Nintendo to nieustające pasmo sukcesów, królowie zwyciężonych walk i posiadacze kur znoszących złote jajka? Nie tak szybko. Haka na korporację znalazł amerykański urząd patentowy, który odmówił zarejestrowania słów Wii Remote. Jako przyczynę podano powszechną obecność słowa remote w języku angielskim i jednocześnie zaznaczono, że Nintendo może jeszcze raz starać się o patent, ale tym razem na sztywny zwrot Wii Remote, jako całość. No dobra, umówmy się - to żadna porażka. Ale pokazuje nam bardziej ludzką twarz Nintendo, jako firmy czasami nieporadnej, której również zdarza się potknąć, czujemy się bliżej Miyamoto… Eee. No.
Autor: Jakub Tepper
(wtorek, 2 grudnia 2008, 20:48)
![]() Kilka wpisów niżej możecie przeczytać o doskonałych wynikach z czarnego piątku, którymi chwali się Microsoft. Swoje dane opublikował także eBay i także tutaj nie widać znamion ekonomicznego kryzysu. Podstawowa informacja o tym świadcząca to 34-procentowy wzrost ilości transakcji za ten gorący okres. Nie wygląda więc na to, aby było specjalnie czym się martwić. A jak myślicie, co było najczęściej wyszukiwaną frazą? Macie rację - Nintendo Wii. W sam piątek na aukcjach sprzedało się 3,171 konsol w średniej cenie 349$. Na drugim miejscu byłoWii Fit, za które płacono 140$. Oba przykłady potwierdzają przerost popytu nad podażą, gdyż inaczej nikt nie oferowałby więcej, niż sugerowana cena detaliczna. Raport wspomina jeszcze o dobrych wynikach sprzedaży PS3 (które schodziło tylko 6$ drożej niż Wii!) oraz zestawów Rock Band. Widać jednak, że konsumentom nie zależy na oszczędnościach - im zależy na Nintendo! O Xboxie cisza. Podejrzane…
Autor: Jakub Tepper
(wtorek, 2 grudnia 2008, 17:31)
![]() Zapomnieliśmy o jednej rzeczy Was poinformować. Koei i Tecmo jednak się łączą i oficjalnie nastąpi to 1 kwietnia - spodziewamy się wówczas całej gamy utrzymanych w żartobliwym tonie zapowiedzi-dowcipów od Koei Tecmo Holdings. W ogóle jednak śmieszne nie jest to, że Itagaki na pewno już nie będzie miał drogi powrotu do tej firmy. Plotki o powrocie pijanego mistrza niedawno się pojawiły, ale Kenji Matsubara, szef Koei prędko je zdementował. Mamy jednak nadzieję, że ktoś zdecyduje się go zatrudnić, albo artysta ewentualnie stworzy coś sam, bo zbyt duża ilość wolnego czasu w połączeniu ze skłonnościami do używek nie wróży zbyt dobrze. [via IncGamers]
Autor: Jakub Tepper
(wtorek, 2 grudnia 2008, 17:25)
![]() MCV donosi, że strzelec Liverpoolu, Fernando Torres urządził w swoim domu aż 3 pokoje z konsolami. I nie chodzi tutaj o to, że wstawił sobie po jednej sztuce do sypialni, salonu i pokoju gościnnego. Piłkarz wydał aż 35,000 funtów, aby w każdym z pomieszczeń mieć ogromny, plazmowy TV, zaawansowany system kina domowego i oczywiście PS3 - wszystko w imię walki z kontuzją. Nie jest jednak fanbojem i 360 także nie pogardzi. Co więcej, noszenie pudełek z grą uznaje za niegodne i kupił 3 egzemplarze swoich ulubionych gier, w tym oczywiście Pro Evolution Soccer, GTAIV i Halo 3. Ha, gwiazdy to mają życie. Ośmielę się jednak stwierdzić, że są lepsze sposoby na wydanie ponad 100,000PLN. Można przecież za tyle kupić wszystkie limitowane DSy, jakie wyszły!
Autor: Jakub Tepper
(wtorek, 2 grudnia 2008, 12:08)
![]() Klocki LEGO to jedna z tych rzeczy, które najmocniej pamiętam z własnego dzieciństwa. Na szczęście rodzice uchronili mnie od czasów, gdy tego typu zabawki były niedostępne i niemal od najmłodszych lat mogłem się w LEGO, przysłowiowo, kąpać. To wiąże się oczywiście z ogromnym sentymentem i zainteresowaniem serią przerabiającą ikony popkultury na klocki. W Gwiezdne Wojny grałem na DSie i były słabe. Indiana Jones na 360 już znacznie bardziej mi się spodobał, a teraz przyszła pora na Człowieka-nietoperza w wersji PS3. Czy tendencja zwyżkowa trwa?
Autor: Jakub Tepper
(wtorek, 2 grudnia 2008, 11:41)
![]() Square Enix nie zawsze udaje się przestrzegać powziętej już jakiś czas temu polityki wydawania gier równocześnie na całym świecie (ok, rzadko się udaje), ale małe różnice czasowe to i tak plus, którego nie wolno nie zauważyć. Final Fantasy Crystal Chronicles: Echoes of Time dopiero pod koniec stycznia ukaże się w Japonii, a Cubed3 już potwierdziło u wydawcy, że amerykańscy gracze zagrają jeszcze wiosną. Patrząc jednak na ostatnie wyczyny Kwadratowych, nawet nowatorska idea stojąca za tą grą może nie wystarczyć. Dajcie spokój z zapychaczami, my na XIII czekamy.
Autor: Jakub Tepper
(wtorek, 2 grudnia 2008, 10:15)
![]() Czarny piątek oraz weekend już za nami, więc czas na małe podsumowania najgorętszego mini-okresu zakupowego (na świecie?). Pierwszą firmą z naszej działeczki, która się pochwaliła jest Microsoft. Firma w oficjalnym oświadczeniu chwali się m.in. 25% wzrostem względem ubiegłorocznego czarnego piątku oraz wygraniem z PS3 w stosunku 3:1. Podobno również sprzedaż w Europie od wrześniowych obniżek cen skoczyła czterokrotnie w górę. Z jednej strony to korporacyjne blabla, ale z drugiej wydawać się może, że taktyka Microsoftu lepiej sprawdza się w obecnej, kryzysowej sytuacji. Nie dodawanie wartości do drogich zestawów, ale sprzedawanie mniej, ale taniej. A nie mówiłem? Zaczekajmy jednak na wyniki Sony, pewnie będą odwrotne.
Autor: Jakub Tepper
(wtorek, 2 grudnia 2008, 09:56)
![]() Szkoda mi trochę Castle Crashers. Gra jest znakomita, ale oczywiście w naszym Polygamiowym gronie nie udało umówić się na więcej niż jedną partyjkę i to jedynie z Maciem. Od premiery już miesiące minęły, pojawiły się nowe hiciory i o doskonałej nawalance-rpg wszyscy zapomnieli. Prawie wszyscy. Autorzy przypominają nam bowiem za pośrednictwem X3F, że
Jakoś im wierzę i wydaje mi się, że rzeczywiście proceduralne zawiłości wielkiej korporacji jaką jest MS uniemożliwiają szybsze działanie. Inna sprawa, że mi tryb sieciowy działa znakomicie i nic więcej, poza towarzyszami broni do szczęścia mi nie jest potrzebne. Jakby Wam było, to pamiętajcie. Jeszcze w Castle Crashers pogramy, co?
Autor: Jakub Tepper
(wtorek, 2 grudnia 2008, 09:29)
![]() Nie codziennie zdarza się tak, nomen omen, wiekopomne odkrycie, więc warto poświęcić mu chwilę uwagi. Jeden z przesadnie dociekliwych blogerów z Gizmodo przeglądając w niedzielne popołudnie strony o UFO natknął się na powyższy, pochodzący z 1697 roku rysunek. Co na nim widzimy? Ludzi, góry, pejzaż… i dwa loga 360 na niebie! To nie żarty. Dalej można próbować rozmaitych hipotez, ale wiele wskazuje na to, że jednak konsola Microsoftu pochodzi z innej galaktyki, a sam Bill Gates to kosmita. Plusy są takie, że póki co nie słychać o powiązaniach Xboxa z sondą rektalną. Uff.
|
|