maciu avatar
Batman: Arkham Asylum wygląda mrocznie
Autor: Maciej Kowalik (wtorek, 18 listopada 2008, 13:13)

O nowej (i do pozbawionej duńskich klocków) grze z Mrocznym Rycerzem w roli głównej wiemy już od jakiegoś czasu, ale dotychczasowe informacje były bardziej przekładaniem na ludzki język zapowiedzi marketingowców, niż rzeczywistymi wrażeniami z grania. Dlatego bardzo zaciekawił mnie krótki raport z gry, jaki zdaje nam Gameplayer. Wynika z niego, że Arkam Asylum zapowiada się na kawał solidnej klimatycznej zabawy w kotka i myszkę z pensjonariuszami najsłynniejszego, komiksowego więzienia.
Szkoda, że początek gry każe nam powątpiewać w zdrowy rozsądek Nietoperka - eskortując Jokera do jego celi główny bohater wpada w pułapkę i zostaje uwięziony razem z całą masą przeróżnych wykolejeńców (w grze spotkamy całą galerię znanych z różnych źródeł antybohaterów)- ale najważniejsze wnioski, jakie przynosi lektura zapowiedzi są optymistyczne - gęsty, mroczny klimat, prosty (aczkolwiek nagradzający wysiłek) system walki i swoboda rozgrywki. Jeśli znudzi się nam obijanie kolejnych przeciwników, możemy zabawić się z nimi w chowanego i likwidować po cichu, słuchając coraz bardziej panikujących kumpli ostatniej ofiary. Nie zabraknie również zwisania z sufitu, jak nietoperz i zastawiania pułapek. Batman nie zapomniał także o swoich gadżetach, z których na pierwszy plan wysuwają się tryby wizyjne rodem z Predatora (możemy sprawdzić, jaką broń mają przeciwnicy i lepiej zaplanować atak) i wybuchowa pianka, która umożliwi nam tworzenie przejść przez cienkie ściany czy sufity/podłogi. Silnym punktem gry będzie oczywiście grafika, która na zaprezentowanych obrazkach wygląda fenomenalnie (w końcu to Unreal Engine 3). W oko wpadają zwłaszcza modele postaci, ale cieszy fakt, że poza ciasnymi wnętrzami więzienia zwiedzimy również bardziej rozległe tereny, które zapewne dadzą nam więcej szans na popisanie się pomysłowością w likwidowaniu wrogów.
Cały tekst na Gamplayer jest raczej laurką wystawioną grze, bo w zasadzie nie wspominają w nim o wadach tego tytułu. Oczywiście nie mam złudzeń, że w rzeczywistości gra będzie ich zupełnie pozbawiona, ale nie zmienia to faktu, że już teraz Batman: Arkham Asylum staje się dla mnie jednym z najważniejszych tytułów przyszłego roku.

Sprawdź również:

Dodaj do: dodajdo




Komentarze:
3 komentarze w "Batman: Arkham Asylum wygląda mrocznie"
  1. # Max666, 18 listopada 2008 o 14:00

    Nio to ja juz rozumiem dlaczego tak bardzo ci sie MK vs DC podoba. :o))

  2. maciu avatar # Maciej Kowalik, 18 listopada 2008 o 14:05

    Jeszcze nie wiem, czy mi się podoba, ale po pierwszym żalu jakoś przeszedłem nad tą grą do porządku dziennego. Zobaczymy, co będzie, jak dostane ją w łapki :]

  3. # rockboy84, 18 listopada 2008 o 15:49

    To jest to, to jest to na co będę czekał. Będąc młodszym, kolekcjonowałem komiksy o przygodach Batmana, i o ile komiksów się pozbyłem (teraz żałuję :/), tak uwielbienie dla rycerza z Gotham pozostało. W ile to gier się grało bazujących na przygodach Bruce’a-Batmana-Wayne’a. Chyba najlepiej wspominam starą już platformówkę z czasów NES-a. Kolejne gry, czy to oparte na filmowych czy animowanych produkcjach, nie miały tego czegoś. Nawet ostatnie produkcje Batman Begins, który jakąś nutkę klimatu miał, ale był zbyt liniowy, a Lego Batman, w ogóle do mnie nie przemówiła, a tym samym nie otworzyłem portfela w celu jej zakupu. Wogóle dla mnie, przedstawienie Batman-owych przygód za pomocą klocków Lego było czymś zupełnie nie zrozumiałym… jakby nie można było zrobić osobnej pełno-tytułowej gry. No ale zapowiedź Batman: Arkham Asylum, wywołała u mnie jokerowy uśmiech na twarzy, bo zanosi się na coś wspaniałego. Po tych kilku pokazanych zdjęciach, mam ukryte pragnienie zobaczyć coś, co będzie dla mnie tym czym był ostatni film o przygodach człowieka-nietoperza, czyli dawką dorosłej historii o Batmanie. Byle tylko gra nie była skierowana do zbyt młodych graczy, a tym samym zaniżona kategoria wiekowa, np. +12, jak to miało miejsce w przypadku Mrocznego Rycerza – film genialny, ale gdzie się podziała chociażby krew - chcę by było brutalnie i w miarę „realnie”. To w połączeniu z ciekawą historią oraz liczbą dostępnych przeciwników (także tych przypuszczalnych) może dać nam niezwykłą grę, mającą wszystko – grafikę, historię i klimat.

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.