toread avatar
Capcom o powodach wstrzymania produkcji Talismanu
Autor: Piotr Gnyp (poniedziałek, 10 listopada 2008, 08:12)
F67B8475-E611-42FB-9D90-9E40A4CA427F.jpg

Capcom postanowił opowiedzieć o powodach wstrzymania produkcji Talismanu na XBLA i PSN. O co poszło? Design i samą rozgrywkę. Otóż podczas procesu kreacji wyszło na to, że na rzut kostką i ruch i interakcję z polem, na którym wyląduje gracz potrzebuje co najmniej 60 sekund. Oznaczało to, że przy grze na 6 osób, przez 80% nic by się nie robiło. Czyli przy 5-godzinnej sesji, tak naprawdę gralibyśmy jedną godzinę.
Ok, ale czy to nie jest przypadkiem urok gier planszowych? W końcu podczas oczekiwania na swoją turę wchodzi cały aspekt społeczny rozmów ze znajomymi i komentowania wydarzeń na planszy. W UNO, Catanie i Carcassone też czekamy grzecznie na swoją turę i chyba nikt na to nie narzeka. W wywiadzie dla Giant Realm Adam Boyes odpowiada i na to pytanie. Owszem, z tymże z ich badań wynikało, że ludzie nie za bardzo przepadają za grami, gdzie jedna rozgrywka trwa ponad godzinę, a w przypadku Talismanu było to od 3 do 5 godzin. Co więcej, przy graniu online odpadała możliwość save’owania. Czytamy też:

“Wszystkie wymienione przeze mnie problemy mają rozwiązania. Niestety, gra była już tworzona od sześciu miesięcy, a mając dość ograniczony budżet musieliśmy podjąć trudne decyzje”

Szkoda, naprawdę szkoda.

[via Capcom Blog]

Sprawdź również:

Dodaj do: dodajdo




Komentarze:
6 komentarzy w "Capcom o powodach wstrzymania produkcji Talismanu"
  1. screwball avatar # Screwball, 10 listopada 2008 o 09:30

    Tak przy okazji, zmierzyłem ostatnio ile czeka się na swój ruch przy Runebound przy grze 4 osobowej. Mniej więcej wychodzi 12 minut. Niby długo, ale przy dobrej ekipie gra się całkiem przyjemnie.

    pozdr

  2. # Michaelius, 10 listopada 2008 o 09:58

    Tury to jest urok gier planszowych , ale …
    przy konsoli nie ma aspektu socjalnego.
    Nie siedzisz z dobrymi kumplami zagryzajac chipsy i popijajac rozne napoje i komentujac na bierzaco.

    Tu mozesz conajwyzej pogadac przez headseta popijajac piwo/cole do ekranu.

  3. seth avatar # SETH, 10 listopada 2008 o 10:20

    Michaelius dobrze prawi :) Mnie by kur#ica brała, kiedy musiałbym czekać na swój ruch kilkanaście minut. No chyba, że bym miał PSP pod ręką, wtedy można jako tako grać :)

    Tak, czy inaczej - planszówki to socjalka :) Wódka, dziczyzna, napierniczanie kolegów po pyskach, kiedy im dobrze idzie (zawsze te kilka HP w realu mniej może się przełożyć na inne parametry w grze) ;)

  4. # patrys, 10 listopada 2008 o 11:28

    Ciekawe, ile by trwała rozgrywka po przeportowaniu wszystkich dodatków ;)

    Na szczęście do grania w planszówki da się zebrać ekipę i bez konsol. Nie dalej, jak sobotę wygraliśmy partyjkę CTF przy planszowym Doomie.

  5. # Ajwer, 10 listopada 2008 o 12:37

    ech, bardzo bardzo szkoda:/ mam wielki sentyment do tej gry. w zeszłym tygodniu skończyłem robić zreźbę Wampira z MiM… nadal wierzę,że ktotś przejmie licencję i wyda Talisman… wiadomo, ze pograc przy stole z kumplami a gadać przez HS’a to 2różne bajki…ale mi by to nie przeszkadzało

  6. # Niekumaty_, 10 listopada 2008 o 17:31

    Małe sprostowanie: gra nazywa się CARCASSONNE (a nie Carassone). Jest to jedna z najlepszych planszówek na świecie, polecam każdemu z czystym sumieniem :) Nie ma również czegoś takiego jak “Catan”. Są “Osadnicy z Catanu”.

    Swoją drogą ciekawe jest zestawienie obok tych superprodukcji prostackiej w sumie gry “UNO” ;) Dla mnie to nieco jak porównanie PSX2 do nextgenów :>

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.