Archiwum ‘Felietony’
Autor: XYZ
(poniedziałek, 27 października 2008, 15:38)
Jako fan Star Wars nie mogłem odpędzić od siebie myśli zagrania w przenośną odsłonę najnowszej historii osadzonej w świecie Gwiezdnych Wojen. I stało się - kupiłem, zagrałem, skończyłem. Na wstępie mogę powiedzieć, że bawiłem się świetnie!
Autor: Mariusz Borkowski
(poniedziałek, 27 października 2008, 15:12)
Jakiś czas temu na łamach Polygamii ukazała się informacja dotycząca premiery książki z nutami utworów z serii Final Fantasy, specjalnie opracowanej dla osób grających na gitarze klasycznej. Jako że sam uczę się gry na tym instrumencie i jestem również miłośnikiem muzyki Nobuo Uematsu (twórca ścieżek dźwiękowych do Final Fantasy), nie mogłem oprzeć się pokusie kupna własnego egzemplarza.
Autor: Piotr Gnyp
(poniedziałek, 20 października 2008, 15:22)
Jakiś czas temu na PSN pojawiła się reedycja horroru z PS2 Siren: Blood Curse. Warto zwrócić uwagę na epizodyczność tej produkcji i cyfrową dystrybucję. Nasze wrażenia możecie zobaczyć powyżej. Miłego oglądania.
Autor: Beniamin Durski
(sobota, 18 października 2008, 19:50)
Savage Moon to jeden z ultra tajnych projektów Sony, który został po raz pierwszy zaprezentowany na targach Games Convention w postaci krótkiego filmiku. Widzieliśmy na nim setki kosmitów atakujących naszą małą bazę, otoczoną mnóstwem wymyślnych wieżyczek. Wtedy obstawiałem, że będzie to gatunkowe połączenie Starship Troopers z grami z typu Tower Defence, które stały się tak bardzo popularne w Internecie. Teraz pisząc wrażenia mogę z dumą stwierdzić, że nie myliłem się.
Autor: Piotr Gnyp
(sobota, 18 października 2008, 09:54)
Dzięki uprzejmości firmy LEM mieliśmy okazję przez 3 dni pobawić się wersją demonstracyjną Guitar Hero: World Tour. Nasze wrażenia i trochę amatorskich nagrań kamerą powyżej. Generalnie - zabawa była przednia.
Autor: Maciej Kowalik
(czwartek, 16 października 2008, 11:57)
Brothers in Arms: Hell’s Highway było dla mnie jednym z hitów Games Convention w Lipsku. Mowa jednak nie o tegorocznych targach, a tych które odbyły się jeszcze w zeszłe wakacje. Wtedy to John Antal „sprzedał” mi tę grę i spowodował, że jak kania dżdżu oczekiwałem jej premiery. Ta jednak nie nadchodziła. Po zaliczeniu półrocznej obsuwy Gearbox w końcu dopięło wszystko na ostatni guzik, podgrzało atmosferę klimatycznymi trailerami i Piekielna Autostrada została udostępniona graczom.
Autor: Aleksander Lemlich
(wtorek, 14 października 2008, 23:06)
Linger in Shadows zainteresował mnie, kiedy dowiedziałem się, że produkcja polskiej grupy Plastic będzie swojego rodzaju interaktywnym filmem, w którym widz otrzyma kontrolę nad czasem. Zrzuty ekranu zapowiadały się całkiem obiecująco, cena również nie zaliczała się do najwyższych, więc postanowiłem zaryzykować i zainwestować w ten tytuł. Kiedy po raz pierwszy odpaliłem Linger in Shadows, ujęła mnie przede wszystkim muzyka. Orkiestrowe nuty brzmiały niesamowicie, miały w sobie jakąś taką niespokojność, która wprawia w dziwny nastrój. W połączeniu z powoli przesuwającą się w tle animacją w szaroburych kolorach, całość naprawdę mnie zachwyciła. Czym prędzej odpaliłem tryb Linger, będący właśnie tą częścią interaktywną, o której wspomniałem we wstępie.
Autor: Piotr Gnyp
(niedziela, 12 października 2008, 15:14)
Powyżej szósta i ostania już część animowanego komiksu do Dead Space (poprzednie możecie znaleźć tu: 5, 4, 3, 2, 1). Muszę powiedzieć, że po obejrzeniu całości jestem pod sporym wrażeniem. Świetna kreska, fajna fabuła i dobra realizacja. Czegóż chcieć więcej. EA miało super pomysł na wprowadzenie do swojej gry. A jak Wam się podobało?
Autor: Piotr Gnyp
(sobota, 11 października 2008, 11:11)
Udało nam się namówić Michała Mazura vel Mazziego z PSX Extreme, aby poopowiadał Wam, jak to w zasadzie jest z tym Star Wars: The Force Unleashed. Ponieważ my graliśmy jedynie w demo, postaraliśmy się o kogoś, kto ukończył pełną wersję (no i przy okazji pisał recenzję tego tytułu dla PSX Extreme). Z mojej strony chciałbym jeszcze dodać przeprosiny za przekręcenie nazwiska. Jak widać nagrywanie z gorączką może mieć i swoje słabsze strony.
Autor: Mariusz Borkowski
(sobota, 11 października 2008, 10:06)
Od dość dawna na allegro lub eBayu można zobaczyć płyty z muzyką z gier i nie tylko, które na pierwszy rzut oka wyglądają na oryginalne. Niestety większość z nas nie zdaje sobie sprawy, że są to podróbki, inaczej określane bootlegami. Jakościowo wygląda to tak, że ścieżka lub zapis dźwięku jest słabej jakości, jak i same opakowanie. Aby uniknąć zakupu takich kopii warto znać kilka podstawowych informacji na temat producentów, którzy zajmują się ich produkcją.
Autor: Beniamin Durski
(czwartek, 9 października 2008, 21:55)
Październik, listopad i grudzień to właśnie ten okres jest najważniejszy dla wszystkich graczy na całym świecie. Jeden kwartał potrafi nam zrekompensować nawet średni rok, a szczególnie, gdy mamy tak wiele zapowiedzi, że naprawdę musimy liczyć każdą złotówkę w portfelu bo dobrych gier pojawia się, aż za dużo. Polygamia jak zwykle typuje naszym zdaniem najbardziej interesujące tytuły w tym miesiącu.
Autor: Maciej Kowalik
(środa, 8 października 2008, 14:58)
Pierwsza część Mercenaries była moim zdaniem jedną z bardziej niedocenianych pozycji zeszłej generacji. Zabawa w najemnika, dla którego liczy się tylko kasa, eksplozje i coraz potężniejsze maszyny, sama w sobie była bardzo przyjemna, a w połączeniu z otwartą architekturą świata potrafiła wciągnąć naprawdę na długo. Druga część gry stworzonej przez Pandemic jest bardzo wierna pierwowzorowi i nie wprowadza zbyt wielu nowości. Jeśli pamiętamy, że obie gry dzieli różnica generacji to trudno uznać to za komplement.
Autor: Mariusz Borkowski
(środa, 8 października 2008, 11:30)
Nareszcie nadarzyła się niepowtarzalna okazja opisania płyty Video Games Live, która miała niedawno premierę w polskich salonach muzycznych. Tym samym jesteśmy świadkami prawdziwej rewolucji, jeżeli chodzi o krajowy rynek fonograficzny i promocję muzyki z gier w naszych rodzinnych stronach.
Autor: Piotr Gnyp
(wtorek, 7 października 2008, 00:22)
Jej, ależ super jest ta reklama sklepu wykorzystująca SingStara. Trochę śpiewania, trochę Gears of War, mała dziewczynka i mamy hit. No nic, w każdym razie - kudos dla twórców. Ja się uśmiałem.
Autor: XYZ
(niedziela, 5 października 2008, 18:05)
Po wielu przebojach logistycznych w dniu wczorajszym otrzymałem wreszcie długo oczekiwaną przesyłkę zawierająca najnowszą odsłonę serii Soul Calibur. Pomijając wszystkie wstępy i nudne nawiązania, które nikogo nie interesują skupię się od razu na początkowych wrażeniach wynikających z obcowania z tym tytułem. Powszechnie wiadomo, iż pierwszą rzeczą na jaką każdy z nas zwraca uwagę jest grafika. Zanim jednak mamy szansę ją obejrzeć stykamy się zazwyczaj z tzw. intrem. Seria Soul Calibur od dawna słynęła z doskonałych wprowadzeń, tym bardziej zawiodłem się oglądając to co zaprezentowała część czwarta. Intro jest marne, zupełnie brak w nim dynamiki i jest po prostu nijakie (trochę sytuację ratuje Yoda).
|
|