Archiwum ‘Recenzje’
Autor: Piotr Gnyp
(sobota, 18 października 2008, 09:54)
Dzięki uprzejmości firmy LEM mieliśmy okazję przez 3 dni pobawić się wersją demonstracyjną Guitar Hero: World Tour. Nasze wrażenia i trochę amatorskich nagrań kamerą powyżej. Generalnie - zabawa była przednia.
Autor: Maciej Kowalik
(czwartek, 16 października 2008, 11:57)
Brothers in Arms: Hell’s Highway było dla mnie jednym z hitów Games Convention w Lipsku. Mowa jednak nie o tegorocznych targach, a tych które odbyły się jeszcze w zeszłe wakacje. Wtedy to John Antal „sprzedał” mi tę grę i spowodował, że jak kania dżdżu oczekiwałem jej premiery. Ta jednak nie nadchodziła. Po zaliczeniu półrocznej obsuwy Gearbox w końcu dopięło wszystko na ostatni guzik, podgrzało atmosferę klimatycznymi trailerami i Piekielna Autostrada została udostępniona graczom.
Autor: Aleksander Lemlich
(wtorek, 14 października 2008, 23:06)
Linger in Shadows zainteresował mnie, kiedy dowiedziałem się, że produkcja polskiej grupy Plastic będzie swojego rodzaju interaktywnym filmem, w którym widz otrzyma kontrolę nad czasem. Zrzuty ekranu zapowiadały się całkiem obiecująco, cena również nie zaliczała się do najwyższych, więc postanowiłem zaryzykować i zainwestować w ten tytuł. Kiedy po raz pierwszy odpaliłem Linger in Shadows, ujęła mnie przede wszystkim muzyka. Orkiestrowe nuty brzmiały niesamowicie, miały w sobie jakąś taką niespokojność, która wprawia w dziwny nastrój. W połączeniu z powoli przesuwającą się w tle animacją w szaroburych kolorach, całość naprawdę mnie zachwyciła. Czym prędzej odpaliłem tryb Linger, będący właśnie tą częścią interaktywną, o której wspomniałem we wstępie.
Autor: Piotr Gnyp
(sobota, 11 października 2008, 11:11)
Udało nam się namówić Michała Mazura vel Mazziego z PSX Extreme, aby poopowiadał Wam, jak to w zasadzie jest z tym Star Wars: The Force Unleashed. Ponieważ my graliśmy jedynie w demo, postaraliśmy się o kogoś, kto ukończył pełną wersję (no i przy okazji pisał recenzję tego tytułu dla PSX Extreme). Z mojej strony chciałbym jeszcze dodać przeprosiny za przekręcenie nazwiska. Jak widać nagrywanie z gorączką może mieć i swoje słabsze strony.
Autor: Maciej Kowalik
(środa, 8 października 2008, 14:58)
Pierwsza część Mercenaries była moim zdaniem jedną z bardziej niedocenianych pozycji zeszłej generacji. Zabawa w najemnika, dla którego liczy się tylko kasa, eksplozje i coraz potężniejsze maszyny, sama w sobie była bardzo przyjemna, a w połączeniu z otwartą architekturą świata potrafiła wciągnąć naprawdę na długo. Druga część gry stworzonej przez Pandemic jest bardzo wierna pierwowzorowi i nie wprowadza zbyt wielu nowości. Jeśli pamiętamy, że obie gry dzieli różnica generacji to trudno uznać to za komplement.
Autor: Mariusz Borkowski
(środa, 8 października 2008, 11:30)
Nareszcie nadarzyła się niepowtarzalna okazja opisania płyty Video Games Live, która miała niedawno premierę w polskich salonach muzycznych. Tym samym jesteśmy świadkami prawdziwej rewolucji, jeżeli chodzi o krajowy rynek fonograficzny i promocję muzyki z gier w naszych rodzinnych stronach.
Autor: XYZ
(niedziela, 5 października 2008, 18:05)
Po wielu przebojach logistycznych w dniu wczorajszym otrzymałem wreszcie długo oczekiwaną przesyłkę zawierająca najnowszą odsłonę serii Soul Calibur. Pomijając wszystkie wstępy i nudne nawiązania, które nikogo nie interesują skupię się od razu na początkowych wrażeniach wynikających z obcowania z tym tytułem. Powszechnie wiadomo, iż pierwszą rzeczą na jaką każdy z nas zwraca uwagę jest grafika. Zanim jednak mamy szansę ją obejrzeć stykamy się zazwyczaj z tzw. intrem. Seria Soul Calibur od dawna słynęła z doskonałych wprowadzeń, tym bardziej zawiodłem się oglądając to co zaprezentowała część czwarta. Intro jest marne, zupełnie brak w nim dynamiki i jest po prostu nijakie (trochę sytuację ratuje Yoda).
Autor: Piotr Gnyp
(czwartek, 2 października 2008, 19:07)
W kolejnej odsłonie PolyTV zajmujemy się jedną z najfajniejszych gier na PSN, czyli WipEout HD. Warto kupić? Czy jest to tryumfalny powrót serii? Czym się różni od wcześniejszych części? Odpowiedzi w materiale. Miłego oglądania. Kenner: Pierwszy Wipeout oczywiście nie mógł się pojawić na konsoli Dreamcast. Wybaczcie przejęzyczenie, wszystko przez Emiela - jego wzrok jest po prostu elektryzujący!
Autor: Piotr Gnyp
(środa, 1 października 2008, 19:56)
Po małym teaserze czas na całość. Przed Wami nasza relacja z zabawy wersją recenzencką LittleBIGPlanet. Przy okazji chciałbym podziękować polygamistom z #e3-pl za pomoc w nagrywaniu materiału. To dzięki Wam zgrywanie rozgrywki było tak przyjemne. Miłego oglądania. PS fragment utworu z LBP o którym mowa możecie usłyszeć w najnowszej Polygadce lub tutaj.
Autor: Beniamin Durski
(wtorek, 30 września 2008, 18:37)
Sony nadal szuka swojej drogi w cyfrowej dystrybucji. Najpierw zaskoczyli nas odświeżoną wersją Siren: Blood Curse, której największym atutem była epizodyczność podobna do tej znanej z seriali oglądanych w telewizji. Drugim podejściem jest wypuszczenie dalszego ciągu przygód Ratcheta i Clanka, tak, aby fani serii nie musieli się nudzić w oczekiwaniu na wydanie pełnoprawnej części w roku 2009.
Autor: Beniamin Durski
(wtorek, 30 września 2008, 12:48)
Nie będę ukrywał, że mój głód do gier z gatunku jRPG nie jest zaspokajany przez PS3, więc bacznie przyglądam się pozycjom trafiającym na 360 i staram się zagrać w nie, pomimo choroby cywilizacyjnej, która dotknęła chyba każdego z nas, czyli braku czasu. Dzięki uprzejmości Xboxa tap-chana, który zaczął uśmiechać się do niego na czerwono udało mi się spędzić kilka chwil z Infinite Undiscovery.
Autor: Beniamin Durski
(czwartek, 25 września 2008, 20:03)
Ostatnio poświęciłem troszkę czasu na betatesty SOCOM Confrontation, który będzie miał premierę już w październiku. Przede wszystkim trzeba przypomnieć, że Zipper Interactive jest zajęte dewelopingiem MAG, więc dano szansę SlantSix, aby pokazało, że również potrafią stworzyć dobrą grę z serii SOCOM. Sprawdźmy, czy im się udało.
Autor: Remigiusz Nowakowski
(niedziela, 21 września 2008, 13:57)
Wirtualne ogrodnictwo może się wydawać zajęciem równie niepoważnym i niszowym, co łowienie ryb w grach. Nie zmienia to faktu, że swego czasu w niemal każdej japońskiej grze - począwszy od Final Fantasy XI aż po Okami - element wędkarski się pojawiał. Nie wspominając już o wyspecjalizowanych “symulatorach łowienia” takich jak choćby Sega Bass Fishing. Nie ma to także najmniejszego nawet wpływu na fakt, że bardzo wielu ludzi zachwyciło się możliwością stworzenia własnych ogrodów na Xbox 360. Żeby było jeszcze ciekawiej w ogrodach tych nie tylko uprawiali marchew, dynię i papryczki chili, ale mogli je zasiedlać piniatami - wykonanymi z papier mache zwierzętami, których wnętrze wypełnione jest cukierkami. Brzmi zabawnie? Wierzcie mi, to dlatego, że jest to bardzo zabawne.
Autor: Beniamin Durski
(czwartek, 18 września 2008, 22:55)
Po PixelJunk Monsters zacząłem żywić pewną dozę zaufania do Q Games. Co prawda ich pierwsza gra z serii, czyli Racers była, co najwyżej średnia, ale jest to jeden z niewielu deweloperów, którzy naprawdę wspierają PLAYSTATION Network, systematycznie wypuszczając kolejne gry, a co najważniejsze nie boją się eksperymentować. To właśnie ich ostatniemu dziełu przyglądniemy się dzisiaj.
Autor: Maciej Kowalik
(czwartek, 18 września 2008, 21:56)
![]() W momencie ogłoszenia prac nad FaceBreaker byłem naprawdę zaintrygowany tą pozycją. Zainteresowanie troszkę osłabło w momencie wypuszczenia pierwszych filmików i zakwalifikowania gry do nowej marki EA Freestyle. Boks “w krzywym zwierciadle” nieustannie kojarzy mi się z serią Ready 2 Rumble, która miała swoje, zasłużone miejsce w czytniku mojego “szaraka”. Propozycja EA Sports bardzo mocno nawiązuje do gry Midway, ale czy to wystarczy? Jako, że moje wrażenia spisuję po zaledwie kilkunastu rozegranych walkach, nie podejmę się jeszcze odpowiedzi na to pytanie. Zamiast tego krótko opiszę to, co najbardziej rzuciło mi się w oczy.
|
|