
Poniższe badania i wyniki dotyczą oczywiście rynku amerykańskiego, no ale do tego chyba wszyscy już przywykliśmy.
Warner to największy beneficjent wojny formatów. Co więcej, zdarza się, że przypisuje mu się bycie głównym manipulatorem w całej tej rozgrywce pomiędzy Toshibą i Sony. Nic dziwnego, że tak duży gracz jest żywotnie zainteresowany sposobem wykorzystywania domowych sprzętów, a zwłaszcza Blu-ray’owego konia trojańskiego - PS3.
O ile w ostatnim kwartale w USA w gospodarstwach domowych oglądano filmy jedynie przez 15% czasu użytkowania PS3, o tyle teraz (styczeń i luty) ta liczba wzrosła już do 23% (można by złośliwie dorzucić, że gra się coraz mniej na tej platformie, ale przecież GTA IV i MGS 4 to zmieni). To samo badanie wskazuje, że również coraz częściej PLAYSTATION 3 jest kupowana wyłącznie jako odtwarzacz Blu-ray - z 53% we wrześniu do 80% w pierwszych dwóch miesiącach 2008. Szczerze mówiąc, nie spodziewałem się, że te liczby są aż tak wysokie! W sumie odtwarzanie filmów w wysokiej rozdzielczości i relatywnie niska cena, to naprawdę nie lada gratka dla miłośników X muzy. Trochę zmienia to moją percepcję konsolowej wojny i wyników NPD. Jak się okazuje, wysoka sprzedaż konsoli wcale nie musi oznaczać większych zarobków dla firm trzecich, choć nie jest przecież wykluczone, że w końcu jakiś miłośnik filmów postanowi sprawdzić czym są te gry, o których tak ostatnio głośno i kupi sobie SingStara, czy Rock Band. Zawsze lepiej mieć dużą bazę potencjalnych graczy (jak Nintendo), niż jej nie mieć (jak MS).
Komentarze:
2 komentarze w "Coraz częściej oglądamy filmy na PS3"