katanka_pl avatar
[Eye of Judgment] Jak grać Starter Deckiem?
Autor: Kacper Potocki (piątek, 28 listopada 2008, 16:05)

idea

Ponieważ wielu z Was posiada tylko karty z Set1, a znaczna część tylko talię startową (Starter Deck) połączoną z jednym boosterem, postanowiłem pomóc Wam w nierównej walce przeciw siłom ciemności … eee, zagalopowałem się. Chodzi o to, byście nie poddawali się zbyt szybko, bo, że jest ciężko grać tymi kartami to ja wiem, ale takie granie może też sprawić frajdę.

Talia startowa jest pomyślana tak, by nie być zbyt efektywną. Założenie jest bardzo proste - gracz ma się zaznajomić z mechaniką gry, nauczyć podstaw, zagrać przeciw konsoli, może nawet wygrać (raz), ale po wejściu w tryb online, ma dostać bęcki i natychmiast lecieć do sklepu, po nowe talie tematyczne i boostery. Założenie oczywiście słuszne, bo na tym polega między innymi gra karciana-kolekcjonerska. Jednak sporo graczy nie ma zamiaru wydawać kasy na karty, czy to dla zasady, czy z innych powodów. Dla licznej grupy, Eye of Judgment potrzebny był tylko dla kamery, a gra i karty są dodatkiem, czasem niechcianym, od tak “z ciekawości, może się spodoba”. Dlatego powstał ten tekst. Przeczytajcie uważnie, spróbujcie zastosować te proste rady i sprawdźcie się online. Jest szansa, że pokonacie przeciwnika. Jeśli nie pierwszego, to może drugiego lub trzeciego, to zależy też od szczęścia i jego umiejętności.

Talia startowa składa się zawsze z dokładnie tych kart:

  01 Flame Magus Fire Human C:1/1 HP:1 A:1 1
02 Hellfire Spitter Fire Bug C:1/1 HP:1 A:1 2
11 Triceptaur Behemoth Fire Beast C:5/5 HP:4 A:5 1
17 Sciondar Fire God Fire God C:9/5 HP:9 A:3 1
  20 Tritonan Ice Guard Water Elemental C:1/1 HP:1 A:1 2
27 Venoan Assassin Water Human C:3/2 HP:3 A:2 2
  38 Verzar Foot Soldier Earth Human C:1/1 HP:2 A:1 2
39 Stone Wing Dwarf Earth Dwarf C:1/1 HP:1 A:1 1
41 Giant Axe Dwarf Earth Dwarf C:2/1 HP:3 A:1 1
45 Se Hollyn Fortress Earth Base C:4/2 HP:4 A:1 2
  57 Bewitching Elf Archeress Wood Elf C:1/1 HP:2 A:1 2
59 Elven Berserker Maiden Wood Elf C:2/2 HP:3 A:1 2
61 Twin Goblins Wood Goblin C:2/1 HP:3 A:1 2
  76 Biolith Battle Chariot Biolith Weapon C:4/4 HP:5 A:3 1
81 Taurus Monolith Biolith Titan C:5/3 HP:6 A:3 1
  90 White Cubic Neutral Egg C:1/1 HP:1 A:0 1
  91 Parmetic Holy Feast Spell n/a C:0 1
94 Beguiling Fog Spell n/a C:0 2
97 Healing Shower Spell n/a C:2 2
98 Fissures of Goghlie Spell n/a C:2 1

Karty są mało zrównoważone kolorami, a kilka z nich jest kompletnie niepotrzebnych, ale trzeba jakoś sobie radzić, nie ma lekko. Pierwsze co rzuca się w oczy to mała ilość kart leśnych oraz duża ilość czarów. Optymalna ilość czarów to 4, tutaj mamy aż 6. Kartami leśnymi bym się nie przejmował, gdyż Elven Berserker Maiden doskonale współgrają z polem ziemnym, natomiast duża ilość czarów może czasem zaboleć.

Ogólna zasada jest taka - musimy szybko, jak najszybciej wstawić do gry 5 stworów i nie dać się zabić. Nie silmy się na taktyczną grę trwającą kilkadziesiąt tur, gdyż nie mamy najmniejszych szans w tego rodzaju pojedynku. Nie mamy też szans w obronie, naszym jedynym atutem są szybkie i tanie karty. Zdaję sobie sprawę, że ktoś może grać inaczej, ale ja próbowałem juz kilku sposobów i żaden nie był tak skuteczny.

Karty ognia:

Czarodzieje ognia są wybawieniem z opresji w wielu przypadkach. Nie marnujmy ich wystawiając na początku gry. Należy ich trzymać w ręce, gdy dojdą i wstawić albo na pole, które z każdej strony jest obstawione i bezpieczne (czarodzieje mają “plecy” z każdej strony), albo w momencie kiedy wrogie jednostki zagrażają nam magią lub posiadają uniki. Czarodziejom nie warto podnosić ilości punktów życia, gdyż i tak szybciutko spadną z planszy. Działają jak czerwona płachta na byka u większości graczy po drugiej stronie kabla.

Ważki to stwory bardzo niedoceniane, ale moim zdaniem niezwykle skuteczne. Ich umiejętność “szybkość” destrukcyjnie działa na psychikę przeciwnika. Nawet gdy wróg wie, że otrzyma tylko 1 punkt obrażeń, ale jako pierwszy on oberwie, często woli zostawić ważki na planszy i nie atakować. W tym przypadku warto użyć czaru dodającego życie, nawet jeśli tylko dwie kart są na planszy (nie mniej).

Bóg Ognia oraz Behemoth to karty, których w tej talii nie powinno być. Zwyczajnie są bezużyteczne. Boga może uda się Wam wstawić raz na 20 rozgrywek, to i tak będzie sukces, więc o nim zapominamy i jeśli tylko dojdzie do sytuacji “discardu“, wtedy nawet się nie zastanawiajcie, a wyrzućcie do cmentarza. Behemoth jest ciężki do zagrania, gdyż jest drogi i trudno go opanować. Nawet jeśli w jednej turze zabije nawet dwóch przeciwników, to w następnej może zabić Was, a nie będziecie mieli na to żadnego wpływu, bo przeciwnik nim tak zmanipuluje. Behemoth atakuje zawsze 3 pola na raz (z przodu i dwa po bokach). Jeśli musicie go wstawić, to raczej na pole narożne, wtedy mniej namiesza, zresztą atak w trzech kierunkach może efektowny, ale jest bardzo słaby.

Karty wody:

Zdecydowanie najsłabsze karty w całej talii. Assasin zawsze bije w tył wroga, ale jest drogi i wolny. Warto go wystawiać praktycznie tylko w celu „okopania się” i pierwszego ataku. Później szkoda many na ponawianie ataku, niech lepiej wróg go tłucze i traci swoją manę, nie przejmujcie się tym.

Lodowy Strażnik również niczym nie zaskoczy. Do okopywania się nie nada, jedyny sens widzę gdy wystawimy go na pole inne niż woda i ogień, zaatakujemy przeciwnika tak, by samemu zginąć. Gdy tamten odda, wtedy odzyskamy manę, dodatkowo będziemy ciągnęli kartę jako bonus. Nadmienię, że podczas gry taktyczno-obronnej, ilość kart w bibliotece się oszczędza. Ten komu skończą się karty w bibliotece pierwszemu – przegrywa. Natomiast Wy gracie szybko i tanio, koniec kart Was nie dotyczy, dlatego jeśli tylko możecie, dociągajcie kart do ręki, ile wlezie! Urozmaicenie i duża liczebność kart na ręce jest Wasza szansą..

Karty ziemi:

Verzar Soldier to jedne z moich ulubionych kart w tej talii. Są tanie, mocne w obronie (można się nimi okopać), a gdy wstawimy takich dwóch ludków na planszę, stają się mocne w ataku. Radzę na początku gry, po pierwszym rozdaniu, zerknąć na rękę i sprawdzić czy rycerz choć jeden się trafił. Jeśli tak, rozpoczynamy grę, jeśli nie, wtedy kliknijmy “mulligan” i liczmy na farta.

Stone Wing Dwarf i Giant Axe Dwarf to malutkie combo, podobnie jak Verzar Foot Soldier. Może nie tak uniwersalne, ale godne zastosowania i to nie tylko na polach ziemi. Pola ziemi muszą być oszczędzane, bo nie tylko wstawiamy tam rycerzy, ale też … o tym później.

Na koniec została niechciana wieża obronna, a dokładnie dwie takie karty. Jest to stwór bardzo, bardzo słaby. Nie atakuje, zadaje obrażenia tylko podczas obrony. Jeśli chcemy go wstawić, to raczej na środek, na pole maszyn. Ogólnie podczas rozgrywki starajmy się zająć to pole mocnym stworem - typu “forteca“, gdyż gracze często od tego pola zaczynają budować swoje comba. Maszyny są zawsze śmiertelnie potężne, jeśli pozwolicie przeciwnikowi się rozwinąć, biada Wam. Wieża ma tę zaletę, że oddaje we wszystkich kierunkach, więc tym bardziej stosowanie jej na środku ma sens.

Karty lasu:

Łuczniczki potrafią nieźle namieszać, bardzo je lubię. Po pierwsze można się nimi fajnie okopać. Po drugie nawet najpotężniejszego stwora można odwrócić o 180 stopni i praktycznie wykluczyć całkowicie z gry. Po trzecie, po ataku łuczniczkami, mało kto potrafi im oddać, gdyż strzelają z daleka. Świetna karta, często oglądana w bardzo mocnych taliach budowanych ze wszystkich trzech setów.

Muszki Owocówki … moje słynne stwory w których jestem zakochany nie od dziś. Elven Berserken Maiden, są genialne w obronie - maja 3 punkty życia na starcie oraz atakują pierwsze i drugie pole z przodu, co pozwala im wyjść z pola rażenia broniącej się kreaturki. Mają też genialny atak, jeśli ich życie spadnie do 1. Wtedy otrzymują dodatkowo 2 punkty ataku i uniki. Stają się prawdziwym killerem. Pisałem wcześniej, by oszczędzać pole ziemi. Pisałem właśnie pod kątem tych stworów. Elfki można wstawiać bezpośrednio na ziemię, wprawdzie ich życia spadnie do 1 punktu, ale atak wzrośnie i ciężko je będzie trafić z „unikami”. Elfki często wyratują Was z opresji, gdyż potrafią zadać nawet 4 punkty obrażeń, jeśli tylko wymanewrujecie wroga i strzelicie mu z “plecy”.

Gobliny są marne. Ani w ataku ani w obronie się raczej nie sprawdzą. No ale z braku laku czasem trzeba nimi zagrać wstawiając je raczej na dolne pole lasu, pomiędzy dwóch wrogów, wtedy są najbardziej efektywne.

Karty maszyn:

Nie wiem po co tu one. Są słabe, tylko dwa rodzaje, do tego nie wnoszą nic do Waszej gry, tylko ją opóźniają, a dla tej tali czas jest głównym motorem napędowym i jedyną nadzieją. Trzeba wstawiać szybko, skutecznie, a nie zbierać manę na stwory maszyn, które zrobią więcej dymu niż faktycznie zadadzą obrażeń. Jeśli już musicie coś wstawić maszynowego, to najlepiej czołg, ale w ten sposób, by naraz zaatakował dwie jednostki. Pamiętajcie, że ten atak jest jednorazowy, później czołg możecie olać, bo ponowny atak jest zbyt drogi. Przeciwnik wyda sporo many, zanim czołg zniszczy. Gdy będzie mądry, to nawet nie tknie go palcem.

Karta bez koloru:

Biały Cubic to bardzo wredny stworek, który w teorii ma pozwolić na wprowadzenie potężnego stwora do gry, który swoimi umiejętnościami (innymi niż atak), jakoś zadziała. Założenie jest słuszne i sprawdza się często, jednak nie w tej talii. Nie ma bowiem niczego potężnego, by wstawić - może z wyjątkiem Boga Ognia - jest to jednak mało prawdopodobne. Nie wiem czy raz na 10 gier uda się Wam tego dokonać. Lepszym rozwiązaniem jest użycie Cubica do stresowania przeciwnika, zanim zorientuję się, że nie jesteście mu w stanie wiele zrobić, gdyż macie talię startową. Gdy położycie Cubica bezpiecznie na matę, poza zasięgiem wroga, wtedy przeciwnik dostanie palpitacji serca, gdyż w jego głowie zaczną się kołatać myśli dla niego najczarniejsze, włącznie z waszym Phantomem w kolejnej turze. Niech się stresuje, niech kombinuje, niech próbuje atakować - morale będzie podupadać, a na to powinniśmy liczyć. Niech w swoim planie zabicia Cubica zapomni choć na chwilę o innych manewrach, które wcześniej przygotowywał. Może być tak, że nie uda mu się go zabić turę, dwie lub nawet trzy. Wy się nie łamcie, nie wstawiajcie za poczwarkę nic konkretnego, gdyż Cubic jest tu tylko na poświęcenie. Gdy zostanie zabity i tak odzyska swoją manę.

Czary:

Dodawanie many jest bardzo przydatne, tylko pamiętajcie, że nie powinno się z tej karty korzystać zbyt prędko. W momencie normalnej rozgrywki 2 punkty many i pozbycie się 2 kart z ręki nic Wam nie da. Wtedy te 2 punkty to bardzo mało. Natomiast w momencie, gdy przeciwnik przyciśnie Was do ściany, to te 2 punkciki są na wagę złota. Właśnie wtedy warto korzystać z Parmetic Holy Feast. Kryjcie kartę w ręce i zagrajcie ją mądrze. Jest to jedna z lepszych kart w tej talii i nawet zawodowi gracze używają jej często.
Mgły to karty, które bardzo lubię. W swojej podstawowej talii mam tylko 4 czary, a dwa z nich to właśnie mgły. Pozwalają grać ofensywnie lub defensywnie. Możecie obrócić Wasze stwory, by zadać śmiertelny cios, możecie obrócić stwora wroga i wykluczyć go z rozgrywki, bo np. ma zbyt duży koszt obracania. Możecie też przed atakiem odwrócić stwora wroga tak, by zadać mu cios w “plecki” i pogrążyć w cmentarnych czeluściach.

Dodawanie życia kritom wybranego elementu jest słabe. Kosztuje aż dwa punkty many, ale są sytuacje kiedy warto tym czarem zagrać. Pamiętajcie tylko, że faktycznie na planszy powinny być dwie lub więcej karty tego samego koloru. Nie warto tracić tyle many na dodanie życia jednej karcie. Nie warto też tracić na dodawanie życia stworom, które go posiadają dużo. Raczej szukajcie okazji w przypadku stworów tanich i słabych. Wtedy to ma jakikolwiek sens.

Odwracanie pola na jego alternatywny kolor to nielubiana karta. Wiem, że wielu ludzi nią gra, ale ja do nich nie należę. Nie polecam używać jej, bo jest droga i niewiele może zdziałać, a często przeciwnik potrafi wystawiać tak swoje kreaturki, że zabezpieczy się przed obracaniem pól, albo wręcz mu na tym obracaniu będzie bardzo zależało. Jeśli już musicie to robić, to pamiętajcie o tym, by faktycznie zabić stwora, który stoi na odwracanym polu. Czyli najlepiej odwracać pola takie: ogień - woda ; las - ziemia (i odwrotnie).

Jak widzicie, granie Starterem nie jest proste, ale każda wygrana smakuje o wiele przyjemniej. Nie przejmujcie się jeśli nie uda się wygrać od razu. Może za drugim, za trzecim razem wreszcie zobaczycie na ekranie napis “You Win“, czego Wam bardzo życzę. Do następnego …

Dodaj do: dodajdo




Komentarze:
15 komentarzy w "[Eye of Judgment] Jak grać Starter Deckiem?"
  1. # Michaelius, 28 listopada 2008 o 16:14

    Hmm odczuwam silna pokuse ciemnej strony mocy :) Cos mi mowi , ze przedzej czy pozniej ten zestaw do EoJ kupie :D

  2. simonx avatar # SimonX, 28 listopada 2008 o 16:23

    Przeczytalem - fajny poradnik. Też bardzo lubię mgły i Elfki. Co do Assassina - ja go lubie - uzywam go jako jednorazowego ataku za 3 - wystawiam go po to by zabic/dobic.
    Po lekturze poradniczka mam ochote EoJ wlaczyc wieczorem :) Jak znam zycie nie bede mial sily niestety… Moze w sobote zagramy? Mielismy zagrac i jak na razie sie nie zlozylo.

  3. masaro avatar # masaro, 28 listopada 2008 o 16:23

    Dzięki wielkie, po kilku przegranych z konsolą jak i online powiem szczerze że zniechęciłem się do EoJ ale po przestudiowaniu Twojego tutoriala wygrana wydaje się możliwa, jeszcze raz dzięki.

  4. # Michaelius, 28 listopada 2008 o 16:43

    masaro napisał(a):

    Dzięki wielkie, po kilku przegranych z konsolą jak i online powiem szczerze że zniechęciłem się do EoJ ale po przestudiowaniu Twojego tutoriala wygrana wydaje się możliwa, jeszcze raz dzięki.

    To karcianka- idea , ze da sie grac na dluzsza mete bez dokupienia kart jest utopia :)

  5. katanka_pl avatar # Kacper Potocki, 28 listopada 2008 o 16:49

    Hehehe :)

    Michael - W tej chwili kupują cnie ryzykujesz nic, gdyż grę mozna kupić za 170zł, a sprzedać z niewielka stratą, lub nawet w tej samej cenie rozbandlowaną. Kup, sprawdz czy ci podejdzie, ajak nie to sprzedaj :)

    Simon - Żona pojechała na szkolenie, nie będzie jej do niedzieli, mam sporo wolnego, mogę jutro wieczorem zagrać.

    masaro - Pamiętaj, że uda się wygrac od czasu do czasu. Na częste zwycięstwa nie masz co liczyć, bo niestety Starter Deck ma kiepskie karty.

  6. # Michaelius, 28 listopada 2008 o 17:00

    A gdzie jest po 170 ? Bo najtaniej co udalo mi sie namierzyc to 38 funtow nie liczac wysylki ?

  7. katanka_pl avatar # Kacper Potocki, 28 listopada 2008 o 17:19

    Wczoraj na Allegro widziałem nówki po 170zł.

  8. masaro avatar # masaro, 28 listopada 2008 o 17:25

    Kacper
    Każda wygrana motywuje :)

  9. katanka_pl avatar # Kacper Potocki, 28 listopada 2008 o 17:27

    W mojej ocenie, aby zacząć wygrywać w około 50% gier, trzeba kupić około 10 booztserów z Set1. Z tego można zmontowac juz coś pomysłowego. Oczywiście same karty to tylko część sukcesu, trzeba też mieć pojęcie o taktyce i umieć przewidzieć co może się zdażyć w ciągu kolejnych 3 tur. Jedno jest pewne, nie trzeba wydać majątku na karty jesli ich nie kolekcjonujemy.

  10. katanka_pl avatar # Kacper Potocki, 28 listopada 2008 o 17:29

    masaro - To zależy od człowieka. Niektórych wygrana motywuje, a na przegrane nie zwracają zbytniej uwagi. Dla innych wygrana nie jest niczym specjalnym, ale przegrana ich deprymuje okrutnie. Ciężko powiedzieć. Dlatego też ta gra nie jest dla kazdego :) Dla mnie jednak jest best ever zarówno na kosnole jak i na pc :)

  11. # jurget, 28 listopada 2008 o 18:07

    Dzięki Kacprze za ten materiał. Bardzo ciekawy.

  12. katanka_pl avatar # Kacper Potocki, 28 listopada 2008 o 18:10

    Proszę bardzo, mam już pomysł na kolejny, ale to nieco potrwa. Zresztą w najbliższą niedzielę jest turniej online w EoJ i chciałbym zdać sprawozdanie z niego na łamach Polygamii. Dlatego nowy materiał musi poczekać.

  13. # allucard, 29 listopada 2008 o 00:04

    Potwierdzam gra bardzo fajna i warto próbować róznych taktyk a to że na początku może być ciężko … mnie tylko motywuje bo chyba najbardziej cieszy wygrana na którą sie ciężko pracowało :]

  14. shastorm avatar # Shastorm, 1 grudnia 2008 o 14:07

    Pełne poparcie dla takiego cyklu :)

    A na marginesie to ja się przyznam, że moim największym probleme z EoJ jest światło :D
    Koncepcja mojeje przestrzeni przyjemności czyli sofa - tv zakładała niezbyt jasne oświetlenie… no i chyba se będę musiał jakiegoś szczeniaka filmowego dokupić by sobie doświetlić “plan” :D

  15. simonx avatar # SimonX, 1 grudnia 2008 o 14:20

    u mnie taka lampka biurkowa z ikei postawiona obok kamerki zdaje świetnie egzamin :)
    z tych takich z malutką żaróweczką (chyba halogenowa to jest - nie jestem pewien) i z regulowaną wysokością na dwóch teleskopowych ramieniach
    z lampką ze zwykłą żarówką miałem problemy

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.