|
GC08: Pierwsze wrażenia - Rock Band 2
Autor: Jakub Tepper
(niedziela, 24 sierpnia 2008, 15:20)
![]() Zdaję sobie sprawę, że pisanie o sequelu gry, której pierwsza część de facto nie ukazała się w Polsce i to właśnie dopiero na nią ostrzy sobie zęby grono miłośników gier muzycznych jest może odrobinę niestosowne, natomiast urządzona przez Harmonix prezentacja Rock Band 2 była na tyle sympatyczna, że trudno pozostać wobec niej obojętnym.
Alex Navarro rozpoczął od mówienia o tym, co nowego otrzymamy w drugiej części Kapeli Rockowej. Siłą rzeczy w samym systemie rozgrywki nie ma kolosalnych różnic pomiędzy tą grą, a Guitar Hero World Tour, więc usłyszeliśmy dość sporo o instrumentach. Niestety do gitary nie udało im się załadować zbyt wielu nowości. Poza zrobieniem Fendera nieco bardziej masywnym dostał on jedną drobną, ale w sumie dość użyteczną funkcję. Brak synchronizacji dźwięku z obrazem zdecydowanie wkurzał w części pierwszej i w wielu przypadkach trzeba przed przystąpieniem do rozgrywki spędzić nieco czasu w opcjach. Tym razem wystarczy ustawić gitarę frontem do telewizora (głośnika) i włączyć specjalną opcję, która dzięki zawartemu w gitarze mikrofonowi automatycznie naprawi upierdliwy problem. Spodobało mi się przeprojektowane menu, które jest teraz znacznie bardziej czytelne i prostsze - widać silne wzorowanie się zresztą na Drummanii/Guitar Freaks. Bardzo użyteczne jest ukazywanie nie tylko ogólnej trudności kawałka, ale podział na poszczególne instrumenty i wokal. Szukamy kawałka dla urodzonego perkusisty i piosenkarza, któremu słoń nadepnął na ucho? Proszę bardzo, nareszcie będzie to możliwe od samego początku bez metody prób i błędów. Na dodatek możemy uruchomić tryb, w którym nawet jeśli nam się nie powiedzie, to gra nie przerwie utworu, tylko pozwoli go dokończyć. A kluczowa część gier rytmicznych, muzyka? Dostaniemy jako Europa ponad 80 kawałków na płycie (Stany o kilka mniej) oraz możliwość zaimportowania wszystkich z pierwszej odsłony Rock Band, nie tylko tych zakupionych. Brzmi fantastycznie, ponieważ nie trzeba będzie poświęcać cennego czasu na wachlowanie płytami, lecz wszystko będzie w zasięgu ręki. Rock Band 2 rokuje nadzieje na niezły produkt, natomiast dla posiadaczy oryginalnej wersji obędzie się raczej bez kupowania nowych instrumentów - to w końcu w dużej mierze kalka tych, które już znamy z drobnymi usprawnieniami. Jeśli natomiast jeszcze nie nabyliście części pierwszej, rozważcie zaczekanie jeszcze trochę - premiera już w październiku, podobno na całym świecie równocześnie. Sprawdź również:
Musisz być zalogowany aby pisać komentarze. |
|