toread avatar
Koniec HD-DVD, Xbox 360 z napędem Blu-ray
Autor: Piotr Gnyp (poniedziałek, 18 lutego 2008, 11:45)

Powolne konanie HD-DVD jest faktem. Nie ma co się oszukiwać, ten format przegrał i uratować go może tylko cud (czytaj: ogromne pieniądze na przekupienie/wykupienie studiów filmowych). Zresztą patrząc teraz wstecz trudno się temu dziwić. O ile Sony robiło wszystko by zabezpieczyć zwycięstwo swojego formatu, o tyle Toshiba w zasadzie była pozostawiona samemu sobie. Microsoft od początku wspierał jej działania w dość ograniczony sposób.

x360_br.jpg

Plotka mówi, że gdyby nie decyzja MS to HD-DVD nie zeszłoby nawet z desek kreślarskich. Dopiero głos tak dużej korporacji spowodował, że inni zaczęli traktować poważnie ten format i rozważać wmontowanie tych napędów do siebie. Mowa tu głównie o firmach zajmujących się produkcją PC, najbliżej współpracujących z Microsoftem, jak choćby HP. Od początku więc szanse na wygraną były małe.
Jeżeli chodzi o sam konsolowy biznes, to gra firmy z Redmond staje się jaśniejsza, gdy zobaczymy sposób, w jaki dwie konkurujące platformy podeszły do filmów w wysokiej rozdzielczości. W PLAYSTATION 3 Blu-ray jest w zestawie obowiązkowym. Dzięki temu musimy mieć dysk twardy i liczyć się z wolniejszym ładowaniem danych. Coś za coś. Jednak decyzja Sony, by włożyć go do swojej konsoli była postawieniem wszystkiego na jedną kartę. W momencie przegranej formatu ucierpiałoby również PS3. Oczywiście przy zwycięstwie (którego jesteśmy świadkami) obydwa rynki nawzajem się wspierają, bo zarówno chęć posiadania odtwarzacza Blu-ray napędza sprzedaż konsoli, a ponieważ to PS3 jest jak na razie najtańszym i najlepszym odtwarzaczem na rynku, więc w naturalny sposób zachęca graczy do kupowania filmów.
Jak to wygląda u Microsoftu? Mamy akcesorium zewnętrzne do odtwarzania HD-DVD. Brak zamontowania go w standardzie już mówi nam, że firma nie do końca wierzyła w ten format. Jasne, jakaś forma promocji jest potrzebna, ale nic, z czego nie można by się było prosto wycofać. Owszem, dużo słyszeliśmy o “dawaniu klientowi wyboru” itd., ale wszyscy przecież wiemy, że każda korporacja lubi narzucać i niejako wymuszać swoje rozwiązania na użytkownikach. iTMS ze swoim DRM u Apple, wmv i IE u Microsoftu, czy ATRAC/BD Sony. Jeżeli więc nie HD-DVD to co? Odpowiedź tkwi w interfejsie głównym Xboksa 360.
Xbox LIVE Video Marketplace to rzecz, w którą naprawdę wierzy Microsoft, i która jest jego celem ostatecznym. Wojna formatów to jedynie rzucenie na rzeź oddziałów celem osłabienia i zmylenia przeciwnika. Budowanie cyfrowego imperium to cel MS. Zobaczcie zresztą, że od początku wszystkie siły były tam kierowane. Już teraz jest to wiodąca wypożyczalnia filmów w HD, mimo że dostępna jak na razie jedynie dla posiadaczy konsoli. Pojawienie się tam muzyki to tylko kwestia czasu. Kolejne studia (ekskluzywne dla Blu-ray) już podpisały umowę z Microsoftem i filmy choćby takiego Disneya każdy użytkownik XBLVM może spokojnie na swoim Xboksie obejrzeć.
Czy zatem jest możliwy zewnętrzny napęd Blu-ray na 360? Pierwsze plotki już się pojawiły. Dla mnie jest to w miarę oczywiste, że prędzej czy później się to wydarzy. Przeglądając grupy dyskusyjne i fora widzę czasami przejawy dość prostego myślenia, które polega na ślepej wierze, iż Sony nigdy w życiu nie sprzeda swoich technologii największej konkurencji. Cóż, to że dwa działy konkurują ze sobą, nie oznacza, że inne nie mogą współpracować. Dość wspomnieć tu Windows VISTA na laptopach Sony VAIO, teledyski Sony BMG (zresztą pojawiły się jako pierwsze) na Rynku Xbox LIVE. To bynajmniej nie jest tak, że kupując film na Blu-rayu wbijamy gwóźdź w krzyż Billa Gatesa, choć pewnie niektórym taka sytuacja by odpowiadała. Czy będzie Xbox 360 z wbudowanym Blu-ray? Wątpię. Brak dysku twardego w standardzie konsoli i wolny odczyt z napędu zabiłoby sens i przyjemność grania. Obstawiam po prostu nowe akcesorium za czas jakiś. Zresztą - rozmowy o takim gadżecie toczone są już zapewne od dawna. W końcu nie załatwia się takich spraw w ciągu jednego spotkania, ale raczej po miesiącach rozmów i batalii działów prawnych.

Sony wygrało bitwę z Toshibą, która w przeciwieństwie do MS naprawdę ucierpiała w tym starciu. Wojna o dominację na rynku mediów dalej trwa. Kolejna potyczka to cyfrowa dystrybucja, gdzie Microsoft zbudował już całkiem ładną twierdzę. Jednak nie będzie to dla nich prosta walka, bo Sony ma w ręku wszystkie atuty. Przede wszystkim zawartość - czyli filmy i muzykę, infrastrukturę PlayStation Network i odtwarzacze - od PSP i PS3 po ich Walkmany. Nic dziwnego, że MS chciał być tam wcześniej, by móc przygotować się na atak medialnego imperium z Japonii.
Czy formaty mają tak naprawdę znaczenie? Przecież końcowego klienta tak naprawdę nie interesuje co i gdzie wkłada (mowa o filmach, zboczeńcy!)? Moim zdaniem nie. Zresztą, jako świeżo upieczony posiadacz telewizji N wraz z usługą VoD już wiem, do kogo należy moje serce. Nie chce mi się iść do sklepu i kupować filmu. Nie chce mi się czekać aż pojawi się on w wypożyczalni. Chcę znaleźć go na twardym dysku mojego dekodera/konsoli w atrakcyjnej cenie. Tu leży przyszłość i to rozwiązanie ja będę wspierał. Kolekcjonowanie pudełek z filmami ma swój urok, ale w ostatecznym rozrachunku należy sobie zadać pytanie ile razy tak naprawdę obejrzeliśmy nabyty film i czy gra była warta świeczki.
Co dalej? Jeżeli posiadacie HD-DVD to najwyższy czas na wielkie obniżki. Amazon już opuścił ceny o 30-50%, pewnie z czasem filmy i seriale będą jeszcze tańsze. Potem czas na przesiadkę na nowy format. Oczywiście istnieje też cyfrowa dystrybucja, do której mam nadzieję, że w końcu zostaniemy przez Microsoft dopuszczeni. Z dużą uwagą będę przyglądał się Sony jak wybrnie teraz z konkurowania na nowym terytorium. W końcu przez tak długi czas mówiło, że to Blu-ray jest ostatecznym rozwiązaniem i nie potrzeba nam do szczęścia niczego nowego, tymczasem tuż za rogiem…

PS jestem też ciekawy, czy w związku z upadkiem formatu, który nie miał regionalizacji większa ilość filmów na Blu-ray zacznie mieć te głupie regiony.

Sprawdź również:

Dodaj do: dodajdo




Komentarze:
21 komentarzy w "Koniec HD-DVD, Xbox 360 z napędem Blu-ray"
  1. # cioruss, 18 lutego 2008 o 13:27

    czytajmy miedzy wierszami.

    ms bezpiecznie i malym kosztem zmusil sony do przeniesienia wiekszosci dostepnych srodkow w promowanie BR. kupili tym sposobem czas, zeby przygotowac platforme cyfrowej dystrybucji, przy okazji nieco wykrwawili oponenta. doskonaly ruch.

    w smierc hddvd nie uwierze jednak do czasu pojawienia sie transformersow na br :)

  2. # neozes, 18 lutego 2008 o 13:49

    Pojawią się w tym roku :) Kiedy to się skończy umowa Paramount z Toshibą.

    Ja w cyfrową dystrybucję jako jedyną i słuszną nie wierzę. Ja chcę mieć swoją kopię u siebie, móc ją oglądać kiedy przyjdzie mi na to ochota. Piszesz w tym artykule, jakby osoby tworzące domową videotekę były jednostkami odosobnionymi, wszystko w myśl “kto po kilka razy ogląda ten sam film?”. Ja oglądam i gra jest warta świeczki, i co więcej, akurat moje towarzystwo wykazuje ten sam trend.
    Cyfrowa dystrybucja ma co najwyżej szansę istnieć równolegle, jako alternatywa, w najgorszym wypadku będzie “podbierać” niektóre produkcje, aby podkreślić swoje istnieje (i vice versa), ale nigdy nie nastąpi jej dominacja na rynku.

  3. spaceman avatar # spaceman, 18 lutego 2008 o 13:53

    @neozes

    Ja z kolei wszystkie dvd z filmami czy płyty z muzyką zrzucam na HDD i zapominam o nośnikach. Dośc mam już rysujących czy pękających płytek. Dla mnie nośniki mogłby przestać istnieć nawet dzisiaj.

  4. toread avatar # Piotr Gnyp, 18 lutego 2008 o 13:54

    Też kiedyś zbierał i kolekcjonowałem DVD i miałem całkiem dużo. Pewne wydarzenie pokazało mi, że to działanie pozbawione sensu. Jak chcę coś obejrzeć, to lepiej sobie to wypożyczyć i koszta składowania przerzucić na kogoś innego. Oczywiście nie traktuję swojego zdania jako końcowego i jedynie słusznego. Rozumiem, że kupowanie filmów sprawia przyjemność, bo sam tak kiedyś miałem. Po prostu złapałem się na tym, że zwykle jest tak, że kupię, obejrzę raz i nigdy nie wrócę z braku czasu. Owszem, są przypadki że oglądam często i wtedy warto mieć na własność. Ale takich filmów jest naprawdę mało.

  5. # h4n5, 18 lutego 2008 o 14:03

    Muszę przyznać, że MS wie jak sprzedać sprzęt, to było mistrzowskie posunięcie - tańsza konsola z dvd i napęd hd zewnętrzny… gdyby wsadzili HDDVD do Xboxa, to byśmy razem ze śmiercią formatu obserwowali pewnie śmierć konsoli. Mistrzowkie rozegranie…. no i ślicznie wygląda ten napęd BR ze srebrną “tacką” XBOX 360 :)

  6. # neozes, 18 lutego 2008 o 14:04

    Ja akurat kupuję tylko takie filmy, które wiem, że będę oglądał więcej niż raz - z tego punktu nie wyobrażam sobie zniknięcia lub ograniczenia tego rynku. Od reszty mam TV.

    Nigdy muzyki ani filmów nie zrzucałem na HDD(nie miałem powodów ku temu), do tego jakoś nie mam problemów z pękającymi nośnikami. Mam płyty z muzyką, które przetrwały już więcej niż dekadę i nadal działają bez najmniejszego szwanku.
    Także “nietrwałość” nośników do mnie nie przemawia.

  7. kmh avatar # kmh, 18 lutego 2008 o 15:02

    Z VoD będą korzystały te osoby, które korzystają z wypożyczalni video i zależy im na oglądaniu filmów, anie ich posiadaniu. Każdy ma też takie tytuły, które woli, aby stały na półeczce, a nie leżały na dysku odtwarzacza :)

  8. # Mike PL, 18 lutego 2008 o 15:02

    Ja głosuję ręką i nogą za cyfrową dystrybucją jako równoległą dla tradycyjnych nośników. Aktualnie np. gram w głównie z gry XBLA, choćby dlatego, że zmiana gry nie wymaga ode mnie wstawania, podchodzenia do konsoli, zmiany płyty, itp. Musi być jednak spełnione kilka warunków odnośnie dużych gier, żeby mnie przekonać już zupełnie. Muszą być one tańsze niż przy tradycyjnym sposobie dystrybucji, dlatego iż nie ma kosztów dystrybucji, pudełek, książeczek, itp. Po drugie takiej gry nie można odsprzedać, więc rośnie ryzyko kupienia crapa i zostania z nim po wsze czasy (płytę zawsze można sprzedać).

    Pzdr.
    Mike PL

  9. # catalyst, 18 lutego 2008 o 15:20

    w kontekscie vod i tradycyjnego nosnika nalezy brac pod uwage jeszcze glownego “tworce trendu” czyli branze xxx - niekazdy chce, by jego preferencje co do porno byly zalogowane na serwerach microsoftu ;) akurat tutaj zaloze sie ze nosniki zawsze beda mialy zastosowanie (wieksza anonimowosc no i dostep ad-hoc w razie potrzeby ;))

    CAT

  10. ryslaw avatar # Ryszard Chojnowski, 18 lutego 2008 o 15:21

    Jeśli ktoś ma duszę kolekcjonera, to nigdy nie będzie uważał dystrybucji cyfrowej za coś co może zastąpić normalny zakup. Nie to, że mam coś przeciwko sprzedaży cyfrowej (w końcu sam korzystam, chociażby przy XLive, PSN, czy Steamie), ale zdecydowanie wolę mieć egzemplarz na płycie, w pudełku i z instrukcją.

    Co zaś do muzyki to od kiedy zainwestowałem w sprzęt, nie mam raczej ochoty słuchać mp3. Jednak strata jakości jest dostrzegalna.

    Nie skanuję także komiksów i nie przepadam za e-bookami. Po prostu obcowanie z przedmiotem jest ważną częścią przyjemności czytania/oglądania/grania. I mam nadzieję, że mi tak zostanie.

  11. spaceman avatar # spaceman, 18 lutego 2008 o 15:31

    @Rysław - nikt Ci nie każe ripować do mp3. Masz przecież bezstratne formaty kompresji, chociażby musepack (mpc).

    Ja jestem przeciwnikiem fizycznych nośników, odkąd musiałem drugi raz wybecelować pieniądze za obliviona, który wziął i po prostu zaczął pękać.

  12. # kucyk, 18 lutego 2008 o 16:45

    jak dobrze, ze jest mkv :)

  13. Pingback z Microsoft o HD-DVD | Polygamia dnia 18 lutego 2008
  14. # Jay, 18 lutego 2008 o 17:43

    Ryslaw, e-booki i skany komiksow to zupelnie inna para kaloszy. Ja np. e-bookow kilka(nascie) mam ale poza przeczytaniem jednej strony (moze) ich nie tykam bo wole trzymac ksiazke w dloni.
    Co do nosnikow jednak, lubie miec zarowno DVD-Video jak i CD-Audio ale jak tylko rozpakuje, np. nowy album QotSA, to od razu zgrywam plytke na kompa a plytke uzywam tylko w ostatecznosci. Z filmami mam tak samo. Po co zuzywac nosnik jezeli mozna zastapic to alternatywa bez straty jakosci?

  15. # Kac309, 18 lutego 2008 o 21:57

    spaceman napisał(a):

    @Rysław - nikt Ci nie każe ripować do mp3. Masz przecież bezstratne formaty kompresji, chociażby musepack (mpc).

    Nie ma czegos takiego jak bezstratna kompresja.

  16. reptil3 avatar # Maciej Kaczyński, 18 lutego 2008 o 22:31

    Kac309 napisał(a):
    Nie ma czegos takiego jak bezstratna kompresja.

    Że kto?
    Niby kiedy zamiast pisać AAAAAABBB napiszę 6A3B (a to jeden z najprostszych sposobów kompresji) coś tracę?

  17. # ReddyS, 18 lutego 2008 o 23:55

    Witam.

    Punkt widzenia zależy… to wszyscy znają.
    Wolę książkę niż e-booka, ale… ostatnio więcej przeczytałem e-booków niż książek, z prostego powodu: wygody->dostępności, tzn. miałem go zawsze pod ręką (komórka). Mogłem czytać w łóżku i żonce światło komórki nie przeszkadzało, telefon zawsze mam pod ręką, więc w kazdej wolnej chwili mogłem sięgnąć po książkę. Myślę, że dostępność, łatwość dystrybucji etc. zdecydują o szybkim rozwoju cyfrowych dystrybucji (książka, film, gra), a wersje tradycyjne staną się wydaniami dla koneserów, za które będzie trzeba więcej zapłacić. Coś jak zdrowa żywność, płyty winylowe etc…
    Jedynie w krajach z wiekszym opóźnieniem technologicznym (Polska?) proces ten bedzie zachodził wolniej.

  18. Pingback z Microsoft o HD-DVD | Gamblogs.pl dnia 19 lutego 2008
  19. Pingback z Koniec HD-DVD! | Polygamia dnia 19 lutego 2008
  20. Pingback z Koniec HD-DVD! | Gamblogs.pl dnia 19 lutego 2008
  21. Pingback z Ponownie o Blu-ray do 360 | Polygamia dnia 4 maja 2008

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.