emiel avatar
Kup zakończenie do gry
Autor: Beniamin Durski (czwartek, 13 listopada 2008, 02:29)

capps

Zawartość do ściągnięcia jako broń w walce z rynkiem wtórnym wydaje się coraz bardziej prawdopodobna. W zasadzie już dzisiaj na porządku dziennym jest dokładanie kodów na dodatkowe mapki, czy też bronie, więc jeśli chcemy mieć pełny pakiet to musimy pójść do sklepu po całkiem nową grę. Mike Capps z Epic Games uważa, że wydawcy powinni pójść krok dalej:

“Rozmawiałem z niektórymi deweloperami, którzy mówią ‘Jeśli chcesz walczyć z ostatnim bossem musisz być online i zapłacić 20 dolarów lub nic, jeśli jesteś pierwszym właścicielem’. My naprawdę nic nie zarabiamy, gdy ktoś pożycza naszą grę, tak samo gdy kupuje ją używaną - ponad dwukrotnie więcej graczy zagrało w Gears of War, niż je kupiło.”

Jak Wam się podoba myśl Cappsa? Wiem, że wszyscy chcą zarobić i rozumiem, że ich zyski są przez rynek wtórny mniejsze, ale odnoszę wrażenie, że jest to sytuacja, w której jedyną poszkodowaną stroną jest gracz. Zresztą na ten temat rozwinęła się już interesująca dyskusja na naszym forum. Zdecydowanie lepszym pomysłem jest dla mnie cyfrowa dystrybucja przy jednoczesnym obniżeniu ceny, bo przecież znikają pudełka, nośniki i instrukcje. Zresztą patrząc ile jest problemów z wpisywaniem kodów, ich brakiem w pudełkach i innych tego typu historiach, to mam nadzieję, że nigdy nie dojdzie do takiej sytuacji.

Dodaj do: dodajdo




Komentarze:
21 komentarzy w "Kup zakończenie do gry"
  1. # Vir, 13 listopada 2008 o 04:02

    To ja mam lepszy pomysl - niech gra kosztuje 1000 euro za sztuke, a kazdy jej level kolejne 500 + po 100 euro za kazda cut-scenke. Wtedy sobie kolesie zarobia.

    Jakby Gearsy na X360 kosztowaly tyle co powinny, czyli 99 zlotych zamiast 199 (lub wiecej), to by wiecej osob kupilo. Oswieci mnie ktos z Epic dlaczego ta sama (a nawet z dodatkowym levelem) gra w wersji na PC kosztuje mniej niz na 360tke? Co jest takiego lepszego w wersji na X360, ze za to doplacamy?

    Powoli zaczyna mnie wkurzac to wszystko - tylko kombinuja jak zedrzec z graczy. Tutaj dopieprza ceny z kosmosu, tam wpadna na genialny pomysl platnych elementow podstawowej rozgrywki i sie potem dziwia ze ludzie nie kupuja ich gier albo je piraca. Banda kretynow.

  2. jogurt-truskawkowy avatar # Jogurt Truskawkowy, 13 listopada 2008 o 07:04

    gry beda z drugiej reki takie jak triale na XBL Arcade - trial. Obniza cene gier to ludzie zaczna chetniej kupowac bo na co komu np. Lost, Avatar, King Kong, za 50$ ktory sie kurzy na polce… Cos im kasa w glowie zawrocila. Niech takie cos pierw sproboja zrobic na PC - tam kilka razy wiecej osob zagralo niz cos kupilo

  3. # mbronkowski, 13 listopada 2008 o 07:22

    A ja głupi myślałem, że jeśli się nie chce by gra zagaz po premiierze kosztowała używana na allegro 2x mniej niż w sklepie wystarczy zrobić grę której nie da się przejść w pół dnia i która nie nudzi się po tygodniu. Kiedyś kupowanie/kradzenie grier porównywało się do kupna/kradzieży samochodu… to teraz powiedzcie mi ile dostaje producent samochodu gdy ktoś chce samochód odsprzedać… nie wiem czy śmiać się czy płakać…

  4. # r4v, 13 listopada 2008 o 07:33

    A zwycięzcą zostanie… Wii!

  5. simonx avatar # SimonX, 13 listopada 2008 o 07:36

    Nieee :( co za kretyński pomysł. Jasne, najpierw będzie to kod do zamkniętych drzwi zapisany gdzieś w instrukcji, a potem po prostu numer seryjny do wklepania przed rozpoczęciem gry. Po to uciekłem od PC, żeby mieć niedługo to samo na kosoli? Ciekawe, co oni zrobią, żeby numery nie pojawiły się w sieci? Będą jednorazowe? Jeżeli nie, to taki numer znajdzie się w internecie. Jeżeli tak, oznacza to konieczność posiadania internetu do zagrania w grę. Cisną mi się same brzydkie słowa … O tym, że niektórzy - np. ja - prawdopodobnie nie zdecydowali by się na konsolę gdyby nie możliwość kupna gier używanych po rozdsądnej cenie, to już nikt nie pomyśli.

  6. gdynia avatar # Juggernaut, 13 listopada 2008 o 08:31

    Gracze kupili ponad 5 mln sztuk Gears of War, jeszcze więcej kupią Gears of War 2, a oni mają pretensje, że nie zarobią tyle co powinni według nich ?
    Dlaczego niby nie można kupować używanych gier ? ;p

    “ponad dwukrotnie więcej graczy zagrało w Gears of War, niż je kupiło.” - Zagrałem ja i mój brat, chwile zagrało też kilku kumpli, sorry, że jestem nie uczciwy i zamiast kilku kopii miałem jedną ;p

  7. ico72 avatar # ico72, 13 listopada 2008 o 08:42

    Kretynstwo do potegi. Kupuje około 40 gier rocznie i sporo z nich sprzedaje po tygodniu lub dwóch bo nie stac by mnie było na kolejne tytuły.No cóz jesli kiedykolwiek dojdzie do takiej sytuacji przerobie konsole

  8. # Yebaka aka z3r0, 13 listopada 2008 o 08:44

    Teraz tylko czekać aż pisarze, księgarze i wydawcy zaczną postulować o wprowadzenie książek które da się przeczyta tylko raz a po przeczytaniu rozsypią się w pył. IMHO w dupach im się poprzewracało.

  9. # matys-1991, 13 listopada 2008 o 08:51

    To nie tylko kretyństwo ale i wręcz złodziejstwo bo kupujemy twar to mamy prawo go sprzedać tak jak go dostaliśmy pozatym 20$ ?to jest gruba przesada za to można kupić nową gre albo jakąś używke

  10. # Padre, 13 listopada 2008 o 09:55

    Oczekuję nieuchronnego sprostowania i tłumaczenia, że wypowiedź została źle zrozumiana. Do tego gamonia powinno już dotrzeć, jaką głupotę palnął :D

  11. # matys-1991, 13 listopada 2008 o 10:26

    że niby ja ? a co ja niby takiego napisałem ? to że porównałem to do złodziejstwa czy to ze za 20$ kupisz nową gre 16$ i nowa gra z hongkongu :)

  12. # blazej, 13 listopada 2008 o 10:28

    Jakiś czas temu był przygotowywany projekt, żeby zakazać sprzedaży używanych ciuchów ponieważ znacząco spadły obroty sklepów z odzieżą. Co do pomysłu Pana Mike’a mogłoby być to fajne pod warunkiem, że gry kosztowałyby tyle co na PC + cyfrowa dystrybucja.

  13. # jurget, 13 listopada 2008 o 10:39

    Rynek wtórny napędza sprzedaż na rynku pierwotnym. Zlikwidowanie możliwości odsprzedaży gier zmniejszy z pewnością rynek pierwotny i odetnie sporą ilość ludzi od możliwości oraz chęci grania.

  14. # Padre, 13 listopada 2008 o 10:44

    matys-1991 napisał(a):

    że niby ja ? a co ja niby takiego napisałem ? to że porównałem to do złodziejstwa czy to ze za 20$ kupisz nową gre 16$ i nowa gra z hongkongu :)

    Nie Ty, Capps. Epic powinien strzelić mu ostrzegawcze karczycho i kazać odszczekać wszystko spod ławy :P

  15. katanka_pl avatar # Kacper Potocki, 13 listopada 2008 o 11:20

    Kolesiowi się chyba klapki poprzestawiały :) Pomysł poroniony !!!

  16. costa avatar # CoSTa, 13 listopada 2008 o 11:44

    No cóż, jeśli ktoś będzie próbował mi wcisnąć niepełny produkt to po prostu nie zobaczy moich pieniędzy i tyle. Pozostaje mieć nadzieje, że pieniędzy innych graczy też nie zobaczy. Prawo popytu i podaży szybciutko zweryfikuje wszelkie pomysły dotyczące tego, co mogę robić ze swoją własnością, czyli nośnikiem z grą. Zapewniam, że baaaardzo szybko sytuacja wróciłaby do normalności.

    Po prostu nie kupujcie od kogoś, kto chce nabić was w butelkę. Rynek nie znosi próżni i szybko powstaną studia deweloperskie i firmy, które zarobią na czyichś idiotyzmach.

  17. # Gregys, 13 listopada 2008 o 11:53

    Gra z kodem? Kupię nówkę za rok jak spadnie cena. Wystarczy przetrzymać hype. Jeżeli zrobi tak 50% graczy, którzy kupują nowe gry to deweloper dobrze się zastanowi czy robić takie numery. Do tego pewnie dojdą akcje jak ze Spore - obniżanie ocen danej gry.

    Z drugiej strony: gracz pracujący 1 godzinę na nowość nawet się nie zastanowi nad kupnem danej gry. Może powalczmy o lepsze zarobki? ;)

  18. # Kac309, 13 listopada 2008 o 12:55

    Większość sklepów z grami (nie mówię o molochach) utrzymuje się głownie z wymieniania gier, ciekawe jak oni by sobie poradzili z taką zmianą. Ogólnie rzecz
    biorąc pomysł idiotyczny. Rozumiem że developer chce zarobić, a;e to już przegięcie.

  19. # yanogore, 13 listopada 2008 o 13:18

    Ja widzial bym to inaczej: powinni obinzyc ceny nowych gier tak do ponizej polowy tego co jest teraz, jak nowe GOW2 kosztuje €60 to niech sprzedaja za €20 i zeby zagrac w gre zeby trzeba bylo ja ‘odblokowac’ online cos jak xbl arcade za kolejne 20, albo niech bedzie mozliwosc kupywania gier online tylko do sciagnieca za powiedzmy 30. Moim zdaniem to by mialo jakis sens i ja powiem szczeze ze bym byl za tym, jeszcze jak najszybciej powinni zrobic patent ze dopuki gra jakas oficjanie nie wyjdzie zeby nie dzialala na konsoli do daty premiery, skonczylo by sie cudowanie z lamianiem street date itd. chcesz kupic to kupuj i tak do premiery nie zagrasz :) zebym ja mial tylko taka wladze :D ha ha ha

  20. # blazej, 13 listopada 2008 o 13:50

    Gregys napisał(a):

    Z drugiej strony: gracz pracujący 1 godzinę na nowość nawet się nie zastanowi nad kupnem danej gry. Może powalczmy o lepsze zarobki? ;)

    Dobry pomysł, przyłączmy się do Sierpnia ‘80 i okupujmy kancelarię premiera:-D Ciekwe czy bylibyśmy poważnie odbierani z transparentami: Żądamy tanich gier na konsole!!!” ;-)

  21. # Gregys, 14 listopada 2008 o 08:53

    Ja nie odbieram poważnie nawet Sierpnia ‘80, a mówiąc o walczeniu o lepsze zarobki mam na myśli rozmowę z szefem/założenie własnej firmy/zmianę miejsca pracy lub zamieszkania. Nigdzie nie sugerowałem, żeby gry były tańsze ;)

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.