zanus avatar
Left4Dead jednak nie dla PS3
Autor: Wojciech Żankowski (sobota, 8 listopada 2008, 23:28)

L4DnotPs3

Co najmniej kilka wpisów poświęciliśmy na blogu tej sprawie, ostatnie i zarówno najświeższe informację dawały nadzieję, że Left4Dead ma jednak szanse trafić na konsole Sony dzięki Electronic Arts. Niestety, Chet Faliszek z Valve nie potwierdza tych doniesień, a właściwie je dementuje:

“Wiele osób twierdzi, że słyszało pogłoski, iż Left4Dead wyjdzie na PLAYSTATION 3, jednakże kiedy mówimy im, że to nieprawda oni wciąż nam nie wierzą, co możemy więcej powiedzieć niż nie.”

Z pewnością dla niektórych osób posiadających PS3, które się napaliły, będzie to dość mocny cios, ponieważ jak z tego wynika, Left4Dead wciąż pozostaje na wyłączność dla właścicieli PC i Xbox 360. Mnie tam zbytnio to nie przeszkadza, bo najnowsza produkcja Valve całkowicie do mnie nie przemawia i ginie przy ostatnio wydanym Dead Space.

Dodaj do: dodajdo




Komentarze:
34 komentarze w "Left4Dead jednak nie dla PS3"
  1. kriegaffe avatar # kriegaffe, 8 listopada 2008 o 23:37

    Z opinią, że “ginie” to ja bym sugerował się wstrzymać do czasu ukazania się pełnej wersji.
    A Valve nigdy nie ukrywało swojej niechęci do procesu kodowania gier na konsolę Sony.

  2. # mario, 8 listopada 2008 o 23:53

    dlatego xbox rządzi

    deweloperom nie chce się poświęcać 2x więcej czasu by ich gra na ps3 wyglądala tak jak na xboxie 360

  3. kriegaffe avatar # kriegaffe, 8 listopada 2008 o 23:56

    Xbox ma swoje mocne strony, PS3 ma swoje. Nie ma co fanbojować.
    Moim zdaniem dopiero kolejna generacja jaśniej pokaże przewagę jednej ze stron bo Sony jedzie na marce i mimo wielu baboli marketingowych po drodze ma swój duży fanbase a Xbox dopiero sobie markę wyrabia.

  4. # sathorn, 9 listopada 2008 o 00:59

    I tak moim zdaniem warto kupować tę grę jedynie dla PC :)

  5. wynmacher avatar # Wynmacher, 9 listopada 2008 o 06:53

    A jak dla mnie wogulę nie warto kupować tej gry…

  6. # Thenaturat, 9 listopada 2008 o 07:20

    Aj! Juz sie nie moge doczekac. Oby tytuł Okazala sie pochlaniaczem czasu i dawal mnostwo radochy ;)

    kriegaffe napisał(a):

    . Nie ma co fanbojować.

    Oj kto jak kto ale ty o fanbojowaniu nie powinienes wspominac. Dałeś popis komentarzem nt. Infinit ward vs Teyarch. HIPOKRYTO.

  7. # matys-1991, 9 listopada 2008 o 07:29

    Ja grę kupie na pc zobaczyć co to ale jakoś nie żałuje że nie ma tego na ps3 wole pograć w res2(a sporo czasu trza będzie na niego poświęcić)

  8. # mbronkowski, 9 listopada 2008 o 08:29

    Według mnie to gra zdecydowanie nie na pada, nie zrozumcie mnie źle, mam xboxa i uważam, że konsole to świetna rzecz, jednak fpsy na padzie to nie dla mnie… szczególnie tak “skillowe” fpsy. Tak pozatym chciałem napisać, że według mnie gra jest świetna, nie wiem skąd porównanie do dead space… no niby oba survival horrory jedank gry zupełni różne… zgodze się że jeśli miałbym grać sam to wybrał bym dead space. Jednak mając do wyboru samotny dead space a L4D z grupą znajomych wybieram to drugie. Teraz z niecierpliwością czekam na pełną wersje i tryb versus.

  9. __seb avatar # __Seb, 9 listopada 2008 o 11:41

    Właśnie. Idiotyczne porównanie. Co ma Dead Space do L4Dead?

    Poza tym już mnie męczy jak po raz dziesiąty na polygamii czytam, że “najnowsza produkcja Valve całkowicie do mnie nie przemawia” i takie inne.
    Naprawdę, zapamiętałem już za pierwszym razem. Nie ma co się aż tak tym afiszować.

    A tak na marginesie - nie sądzicie, że L4D będzie bardzo przypominał tryb Horde z GoW2?

  10. kriegaffe avatar # kriegaffe, 9 listopada 2008 o 12:25

    Thenaturat napisał(a):

    Oj kto jak kto ale ty o fanbojowaniu nie powinienes wspominac. Dałeś popis komentarzem nt. Infinit ward vs Teyarch. HIPOKRYTO.

    Tam nie było fanbojowanie tylko dosadne wyrażenie opinii na temat Treyarch, które (jasno to widać) chce kosztem dzieła Infinity Ward propagować swój najnowszy produkt, który do pięt CoD4 nie dorasta. I tyle. Gdzie tu fanbojowanie? Coś Ci się mocno pomyliło.

  11. # Saqurado, 9 listopada 2008 o 12:30

    Hehe mogli by się w końcu zdecydować :P Valve jakoś słabo radzi sobie z ps3, wiec faktycznie, lepiej niech się za tą platformę nie bierze (wszystkim na dobre to wyjdzie^^)
    BTW: Ten Left4Dead to faktycznie taki “gruby” tytuł? Bo ja kojarzę go z nazwy i z “wyjdzie/nie wyjdzie”:P

    kriegaffe - Thenaturat jest po prostu fanboyem Treyarch, więc nie mógł tego inaczej odebrać :P

  12. zaba avatar # Zaba, 9 listopada 2008 o 12:43

    Wynmacher napisał(a):

    A jak dla mnie wogulę nie warto kupować tej gry…

    Otóż to. ;)
    mario napisał(a):

    dlatego xbox rządzi
    deweloperom nie chce się poświęcać 2x więcej czasu by ich gra na ps3 wyglądala tak jak na xboxie 360

    Świadczy to o tym, że producent ma w nosie graczy i jest niekompetentny. Wybaczcie, ale brak wiedzy i umiejętności maskują hasłęm “nie chce mi się”. Nie wierzę, że wydawca nie chce zarobić.

  13. kriegaffe avatar # kriegaffe, 9 listopada 2008 o 12:56

    Zaba napisał(a):

    Świadczy to o tym, że producent ma w nosie graczy i jest niekompetentny. Wybaczcie, ale brak wiedzy i umiejętności maskują hasłęm “nie chce mi się”. Nie wierzę, że wydawca nie chce zarobić.

    Naprawdę, ostatnie co bym robił, to podejrzewał Valve o brak wiedzy lub umiejętności. Cierpliwości może i nie mają.

  14. abc avatar # abc, 9 listopada 2008 o 13:12

    kriegaffe napisał(a):

    Naprawdę, ostatnie co bym robił, to podejrzewał Valve o brak wiedzy lub umiejętności. Cierpliwości może i nie mają.

    Niecierpliwość wynika z braku umiejętności i nieelastyczności wiedzy.

  15. kriegaffe avatar # kriegaffe, 9 listopada 2008 o 13:25

    Poważnie z tego właśnie wynika niecierpliwość?
    Zawsze mi się wydawało, że niecierpliwość wynika z niechęci zajmowania się czymś upierdliwym i kłopotliwym.
    Cóż, człowiek co dnia się czegoś nowego uczy.

  16. zaba avatar # Zaba, 9 listopada 2008 o 14:59

    kriegaffe napisał(a):

    Naprawdę, ostatnie co bym robił, to podejrzewał Valve o brak wiedzy lub umiejętności. Cierpliwości może i nie mają.

    OK. Zatem mają w nosie kasę, którą mogliby zarobić na graczach wspierających PS3. Choć może abc ma tutaj rację:
    abc napisał(a):

    Niecierpliwość wynika z braku umiejętności i nieelastyczności wiedzy.

    Z tym, że ja napisałebym “niecierpliwość”.

    kriegaffe napisał(a):

    Zawsze mi się wydawało, że niecierpliwość wynika z niechęci zajmowania się czymś upierdliwym i kłopotliwym.

    Wszak jeśli coś jest trudne, to sprawia kłopoty, a trudności powodują frustrację, która jest upierdliwa. ;)

  17. kriegaffe avatar # kriegaffe, 9 listopada 2008 o 15:21

    Dali trochę babola, nie da się tego ukryć i nie ma co się oszukiwać. Może nie mają takiego ciśnienia na “dodatkowy hajs” jak inne korporacje a może MS, który jest im bliski znowu sypnął mamoną za exclusive. Pewnie nigdy się nie dowiemy.

    Jednak do Valve mam taki sentyment (w końcu wydali serię wszechczasów), że zarzuty o brak umiejętności czy talentu będę odpierał choćby własną piersią ;)

  18. czezare avatar # Czezare, 9 listopada 2008 o 16:38

    Mi sie HL2 + dodatki na X360 zupelnie nie podobaly,koncepcyjnie (seria stoi w miejscu) i zwlaszcza graficznie.Silnik Source jest przestarzaly i od dawna nadaje sie do remontu.
    Co by jednak Valve nie wydalo to ludzi i tak w ciemno kupia.Ja sie na L4D nabrac nie dam.Za duzo lepszych, ciekawszych gier na rynku.

  19. # Max666, 9 listopada 2008 o 16:42

    A tam tobie Czarek nic sie nie podoba zobacz sobie lepiej LocoRoco 2 na psp to jest dopiero wypas gier! w sam raz dla ciebie. :o))

  20. czezare avatar # Czezare, 9 listopada 2008 o 16:53

    Max666 napisał(a):

    A tam tobie Czarek nic sie nie podoba zobacz sobie lepiej LocoRoco 2 na psp to jest dopiero wypas gier! w sam raz dla ciebie. :o))

    Co ma piernik do wiatraka?;-)

  21. kriegaffe avatar # kriegaffe, 9 listopada 2008 o 17:00

    Zawsze się znajdzie ktoś komu się nie podobają takie gry jak Half-Life, Bioshock, Quake, Fallout, itd.
    Co wcale nie zmienia faktu, że są to gry przełomowe i wizjonerskie, które zapisały się na długo w annałach game’ingowych i zostały szeroko docenione przez krytyków i graczy.

    Nie dyskryminujmy czarnych owiec ;)

  22. # Max666, 9 listopada 2008 o 17:04

    Czezare napisał(a):

    Max666 napisał(a):
    A tam tobie Czarek nic sie nie podoba zobacz sobie lepiej LocoRoco 2 na psp to jest dopiero wypas gier! w sam raz dla ciebie. :o))
    Co ma piernik do wiatraka?;-)

    Nio to ze skoro klasyka dla ciebie jest kiepska no bo jakby nie patrzec HL to klasyka w dodatku wtedy kiedy wyszla byla hitem wersja na 360 rowniez byla swietna. Skoro ta gra ci sie nie podoba to proponuje cos z nizszego pulapu wiekowego. ;oD

  23. czezare avatar # Czezare, 9 listopada 2008 o 17:24

    Nie powiedzialem, ze H-L2 byla kiepska gra. Gre skonczylem z dawien dawna na pececie.Na X360 spodziewalem sie jej podrasowania.Tymczasem nic takiego nie nastapilo.Mogliby tez nieco uczlowieczyc Gordona, ktory nawet stękac nie potrafi co np umie bohater z Dead Space;-)Takich oczywistych przestarzalosci, sztucznosci i smiesznosci jak wchodzenie na drabiny z rozpylaczem sztywno w lapie nawet w Episode Two nie poprawili.Tego, jak rowniez slabego silnika graficznego sie czepiam najbardziej…

  24. zaba avatar # Zaba, 9 listopada 2008 o 17:58

    kriegaffe napisał(a):

    Dali trochę babola, nie da się tego ukryć i nie ma co się oszukiwać. Może nie mają takiego ciśnienia na “dodatkowy hajs” jak inne korporacje a może MS, który jest im bliski znowu sypnął mamoną za exclusive. Pewnie nigdy się nie dowiemy.

    To nie jest trochę. ;)
    kriegaffe napisał(a):

    Jednak do Valve mam taki sentyment (w końcu wydali serię wszechczasów), że zarzuty o brak umiejętności czy talentu będę odpierał choćby własną piersią ;)

    Jaką serią?
    kriegaffe napisał(a):

    Co wcale nie zmienia faktu, że są to gry przełomowe i wizjonerskie, które zapisały się na długo w annałach game’ingowych i zostały szeroko docenione przez krytyków i graczy.

    Przełomowe? Wizjonerskie? Nie… Przełomowy w tym gatunku, to mógł być Wolfenstein.
    Max666 napisał(a):

    Nio to ze skoro klasyka dla ciebie jest kiepska no bo jakby nie patrzec HL to klasyka w dodatku wtedy kiedy wyszla byla hitem wersja na 360 rowniez byla swietna. Skoro ta gra ci sie nie podoba to proponuje cos z nizszego pulapu wiekowego. ;oD

    Uważasz, że gra LR2 jest gorsze bo nie ma tam “dojrzałej” rozrywki, czyli nikt nikogo nie zarzyna… Smutne.

  25. kriegaffe avatar # kriegaffe, 9 listopada 2008 o 18:01

    Seria: Half-Life.
    Przełom: coś takiego jak FABUŁA w shooterze.

  26. zaba avatar # Zaba, 9 listopada 2008 o 21:11

    kriegaffe napisał(a):

    Seria: Half-Life.
    Przełom: coś takiego jak FABUŁA w shooterze.

    Tak a DARK Forces to fabuły nie miało? A jest starsze o 4 lata. ;)

  27. kriegaffe avatar # kriegaffe, 9 listopada 2008 o 21:13

    Celowo napisałem FABUŁA a nie fabuła ;>

  28. zaba avatar # Zaba, 9 listopada 2008 o 21:40

    kriegaffe napisał(a):

    Celowo napisałem FABUŁA a nie fabuła ;>

    A to akurat kwestia gustu, a nie innowacyjność, bo HL pierwszy nie był. Jeśli fabuła z DF Ci się nie podobała, to trudno, ale nie pisz o HF jak o cudzie jakowymś. ;)

  29. # mbronkowski, 9 listopada 2008 o 21:48

    HL nie wyróżniała jakość fabuły, tylko sposób narracji (mnóstwo skryptowanych zdarzeń/scen). Dodatkowo gra miała świtne (jak na tamte czasy) AI i ogólnie bardzo miodny gameplay. Jednak najbardziej innowacyjny był sposób narracji, pamiętam jak się wszyscy jarali “intro” w kolejce…

  30. kriegaffe avatar # kriegaffe, 9 listopada 2008 o 22:00

    Właśnie pisząc o fabule nie miałem na myśli wysublimowanego scenariusza, zachwycających zwrotów akcji i wyciskających łez patentów tylko właśnie to jak jest podana historia Gordona, jak bardzo wciągał ten świat. No i też HL nigdy nie korzystał z wyświechtanych schematów (patrz Dark Forces na podst. Star Wars) tylko proponował coś swojego. Bohaterowie HL to nie jedynie płaskie jak kartka papieru twory, ale niemal Osoby, na których losie nam zależy i których los nas obchodzi.

    Oczywiście nie każdy tak musi to widzieć, ale śmiało można powiedzieć, że wówczas należy do znacznej mniejszości.

  31. zaba avatar # Zaba, 9 listopada 2008 o 22:16

    mbronkowski napisał(a):

    HL nie wyróżniała jakość fabuły, tylko sposób narracji (mnóstwo skryptowanych zdarzeń/scen). Dodatkowo gra miała świtne (jak na tamte czasy) AI i ogólnie bardzo miodny gameplay. Jednak najbardziej innowacyjny był sposób narracji, pamiętam jak się wszyscy jarali “intro” w kolejce…

    Ale to jest jedynie ulepszanie czegoś co już jest, a nie tworzenie czegoś nowego.
    kriegaffe napisał(a):

    Właśnie pisząc o fabule nie miałem na myśli wysublimowanego scenariusza, zachwycających zwrotów akcji i wyciskających łez patentów tylko właśnie to jak jest podana historia Gordona, jak bardzo wciągał ten świat.

    To już jest subiektywne odczucie. DF mi się podobało pod wieloma względami i co? Mamy się teraz o to kłócić? Bez sensu.
    kriegaffe napisał(a):

    (patrz Dark Forces na podst. Star Wars) tylko proponował coś swojego.

    DF pod wieloma względami był niesamowity. Wprowadził do realiów GW wiele ciekawego i pozwolił graczom na coś o czymś jedynie mogli marzyć oglądając filmy. Odkrył też kilka filmowych sekretów.
    kriegaffe napisał(a):

    Bohaterowie HL to nie jedynie płaskie jak kartka papieru twory, ale niemal Osoby, na których losie nam zależy i których los nas obchodzi.

    Znowu subiektywna ocena.
    kriegaffe napisał(a):

    Oczywiście nie każdy tak musi to widzieć, ale śmiało można powiedzieć, że wówczas należy do znacznej mniejszości.

    Nie odbieram tego HL, ale nie zgadzam się z wami, że jest to tytuł wyjątkowy pod tym względem.

  32. czezare avatar # Czezare, 9 listopada 2008 o 22:16

    kriegaffe napisał(a):

    Właśnie pisząc o fabule nie miałem na myśli Forces na podst. Star Wars) tylko proponował coś swojego. Bohaterowie HL to nie jedynie płaskie jak kartka papieru twory, ale niemal Osoby, na których losie nam zależy i których los nas obchodzi.

    Jak mam sie do konca zidentyfikowac z bohaterem, ktory przez dwie czesci i cala sfore dodatkow nie powiedzial ani slowa, ktory nie wystepuje w zadnej cutscence?Ile razy bede jeszcze ogladal zwrocone do Freemana twarze NPC-ow gledzacych non stop Gordon to, Gordon tamto?
    Tworcy o piździ wlos nie chca sie wychylic poza konwencje, ktora stworzyli, a pomysly na - zajebiste przyznaje - puzzle/zagadki tez im sie kiedys skoncza.Co wowczas?

  33. kriegaffe avatar # kriegaffe, 9 listopada 2008 o 22:24

    O to chodzi właśnie z tym milczącym Gordonem - gracz ma się z nim identyfikować bez zbędnych bodźców typu cudzy głos aktora.
    Taki był zamysł twórców i ja to łykam.

    A dyskusja się zrobiła jałowa bo przecież skoro wam się HL nie podobał to przecież na siłę nie będę wam wmawiał, że powinien.
    Dla mnie EOT.

  34. zaba avatar # Zaba, 9 listopada 2008 o 22:55

    kriegaffe napisał(a):

    A dyskusja się zrobiła jałowa bo przecież skoro wam się HL nie podobał to przecież na siłę nie będę wam wmawiał, że powinien.

    Tego nie sugeruję. Podważam jego nad-cokolwiek.

    kriegaffe napisał(a):

    Dla mnie EOT.

    I dla mnie.

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.