tapchan avatar
Metal Gear Solid 4 na wyprzedażach
Autor: Jakub Tepper (poniedziałek, 28 lipca 2008, 21:50)

083b027c

Kotaku znalazło na jednym z japońskich blogów wpis z informacją, że SofMap, sieć sklepów z grami pozbywa się już Metal Gear Solid 4 sprzedając ją w “koszach”. Również cena spadła o połowę, z niemal 8000 jenów do niecałego 4000 (80zł). Nie da się ukryć, to ciekawa informacja, ponieważ z reguły dobre gry tak szybko na wyprzedażach nie lądują. No właśnie, czy dzieło Kojimy jest dobre? Według mnie niewątpliwie, natomiast w komentarzach pod rzeczonym wpisem nawiązała się bardzo ciekawa dyskusja, z której wyczytać można wiele o samych Japończykach. Zdecydowana większość z nich określiła MGS4 jako grę zachodnią. Czyli widać, że autorom nie udało się do końca przekonać własnych krajanów do swojej pozycji. Kilka osób napisało o “końcu japońskiego przemysłu growego”. Nie do końca jestem w stanie jednoznacznie zinterpretować te słowa, natomiast zdecydowanie świadczą one o nie najlepszej kondycji grania na wyspach. Dookoła gry Konami w koszu leżą same pozycje od Segi, będące już pośmiewiskiem dla japońskich blogerów. Rzeczywiście, nie jest dobrze.

Czytelnicy zwracają także uwagę na sam problem konsol i ich sprzedaży w KKW. Część zauważyła, że PS3 sprzedaje się tam lepiej od 360 jedynie ze względu na nacjonalizm. Z tym Microsoftowi na pewno walczyć będzie ciężko, natomiast dużo osób zwróciło także uwagę na to, na co zwróciłem (nieskromnie powiem) i ja. Mianowicie Xbox nie ma w ogóle zbudowanej marki, nie jest modny - dlatego się nie sprzedaje. Czyli może jeszcze sytuacja jest do uratowania. MS, nie poddawaj się!

Dodaj do: dodajdo




Komentarze:
9 komentarzy w "Metal Gear Solid 4 na wyprzedażach"
  1. # Kraven PL, 28 lipca 2008 o 22:31

    Dzisiaj ukonczylem dwojke. Po raz pierwszy w zyciu przerosly mnie zawilosci fabularne w ramach gry video. ;) Dobrze, ze czwarta czesc jest tym czynnikiem spajajacym, rozstrzygajacym watpliwosci scenariusza.
    Szacunek dla Hideo!

  2. # Qu84, 28 lipca 2008 o 23:24

    Dyskusja ciekawa, ale wnioski chyba idace troche za daleko. Zwlaszcza, ze wysnuwane na podstawie jednego zdjecia z japonskiego supermarketu z grami. “Nie jest dobrze…” - hmmm..wedlug Famitsu MGS4 jest na 6 miejscu (prawie 600tys kopii) posrod najlepiej sprzedajacych sie gier w Japoni w tym roku. I to gra, ktora jest na rynku od czerwca…dla porownania w pierwszej setce (pod koniec) jest tylko jedna gra na Xboxa…dlaczego tak kiepsko? Nie mam pojecia.
    “Nacjonalizm” pewnie jakis tam wplyw na sprzedaz ma. Na podobnej zasadzie tak dobrze sprzedal sie w Polsce Wiedzmin (co nie zmienia faktu, ze to po prostu bardzo dobra gra), ale pisanie “jedynie” to przesada. “Jedynie” nacjonalizmem to sie kieruja chlopcy z Mlodziezy Wszechpolskiej przy zakupie piwa, kastetow i bialo-czerwonych flag. A wracajac do tego nieszczesnego kosza..moze ktos po prostu zsumowal cyferki i uznal, ze tak sie po prostu oplaca (zwlaszcza, ze wydaje sie ze pudelek z MGSem troche z kosza wyjeto:-)

  3. # Michaelius, 28 lipca 2008 o 23:45

    To akurat nic dziwnego nie jest. Kto mial kupic juz zapewne w wiekszosci to uczynil, wiec zostaja glownie nabywcy nowych ps3 jako potencjalni klienci.

    A ze zapewne zostalo tego sporo w sklepach to mamy klasyczna przewage podazy nad popytem - czyli po prostu sklep wyprzedaje gre by odzyskac zamrozone pieniadze.

  4. # jurget, 29 lipca 2008 o 08:09

    Coś jest na rzeczy chyba, może usprawniono w MGS4 sterowanie z tego upośledzonego w MGS3 i Japońce nie potrafią sterować? :D

  5. tapchan avatar # Jakub Tepper, 29 lipca 2008 o 10:30

    Zapytałem japońskich bloggerów co mieli na myśli z tym końcem rynku. Wedle nich, nowe japońskie gry w ogóle się nei sprzedają i jedynie głośne sequele jeszcze miały branie. Teraz nawet MGS4 się nie sprzedaje (nie oszukujmy się, niecałe 700k to nie jest super wynik), więc wnioskują, że nic się nie sprzeda. Hm.

  6. screwball avatar # Screwball, 29 lipca 2008 o 12:03

    Qu84 napisał(a):

    “Nacjonalizm” pewnie jakis tam wplyw na sprzedaz ma.

    Nie bardzo można to porównać z naszą sytuacją. Nie jestem żadnym nipponspecem, ale z Tego co wiem, Japonia słynie ze swojego izolacjoniozmu i niechęci do wszystkiego co przypływa zza morza (sprawdzić czy nie bejsbol).

    pozdr

  7. tapchan avatar # Jakub Tepper, 29 lipca 2008 o 12:06

    Screwball, zwłaszcza do iPodów oraz torebek Louis Vuittona oraz dziesiątek innych marek amerykańskich/europejskich, dla których Japonia jest największym rynkiem zbytu. :)

  8. screwball avatar # Screwball, 29 lipca 2008 o 12:26

    Ok, to już się lepiej zamknę ;)

    pozdr

  9. Pingback z Jedni szczytują, inni upadli nisko - japońskie zakupy | Polygamia dnia 3 października 2008

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.