tapchan avatar
Moore - morderca konsol
Autor: Jakub Tepper (poniedziałek, 15 września 2008, 23:27)

Peter Moore, EA

Któż z byłych, czy też obecnych posiadaczy Dreamcasta nie wspomina tej konsoli z rozrzewnieniem. Tak, to zdecydowanie jeden z bardziej niedokochanych sprzętów w historii naszej ulubionej rozrywki. No ale nie o przeżyciach z ostatnią konsolą Segi, a o Moorze miało być. Sławny Piotruś zanim zajął się Xboxem oraz EA, wcześniej pracował jako jedna z ważniejszych osób właśnie w Sega of America (a jeszcze wcześniej handlował butami…). W wywiadzie, którego udzielił on Guardianowi dowiedzieć możemy się niezmiernie ciekawej rzeczy odnośnie jego powiązań z przedwczesną śmiercią “makarona”:

Mieliśmy doskonałe 18 miesięcy. Dreamcast był na topie - naprawdę myśleliśmy, że damy z nim radę. Ale wtedy dostaliśmy zadanie z Japonii, które mówiło - nie pamiętam dokładnych liczb - że mamy zarobić kilkaset milionów dolarów w okresie świątecznym oraz sprzedać kilka milionów konsol, w przeciwnym razie nie moglibyśmy utrzymać się w tym interesie. Sprzedawaliśmy 50.000 sztuk dziennie, potem 60.000, potem 100.000, ale i tak by nie wystarczyło na osiągnięcie odpowiedniej ilości na start PS2.
Dlatego 31 stycznia 2001 ustaliliśmy, że Sega odchodzi z rynku sprzętowego - jakoś tak wyszło, że to ja musiałem w tej sprawie zadzwonić, nie Japończycy. Musiałem zwolnić sporo ludzi, to nie był przyjemny dzień.

Trudno oczywiście mówić o tym, że to on podpisał wyrok na Dreamcasta, decyzje podjęta została z pewnością kolektywnie. Wygląda też na to, że Moore pod presją strony japońskiej i ich przesadnych wymagań zrobił tak, a nie inaczej. Szkoda, mimo wszystko ogromna szkoda. W każdym razie, jeśli w akcie desperacji chcecie kogoś obwinić i podesłać laseczkę dynamitu, to walcie do Piotrka.

Sprawdź również:

Dodaj do: dodajdo




Komentarze:
1 komentarz w "Moore - morderca konsol"
  1. Pingback z Moore niezadwolony z działań Sony | Polygamia dnia 16 września 2008

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.