toread avatar
Mountain Dew napojem HALO3
Autor: Piotr Gnyp (czwartek, 14 czerwca 2007, 15:23)

I to do tego oficjalnym:

halo-3-soda-machinejpg1.jpg

Dziwi mnie, że rozmaite Coca/Pepsi-Cole się nie załapały, tylko ten dziwaczny napój. No ale może wzorem Red Bulla będzie trzymać graczy na nogach podczas nocnych potyczek? Ma to tylko jedną zaletę - jeszcze większą inwazję gier video do masowej kultury. Ciężko takie HALO po prostu zignorować, stało się częścią amerykańskiej kultury.

Sprawdź również:

Dodaj do: dodajdo




Komentarze:
8 komentarzy w "Mountain Dew napojem HALO3"
  1. reptil3 avatar # Reptil3, 14 czerwca 2007 o 15:32

    MD (czy raczej PepsiCo) chyba dość mocno kolaboruje z Microsoftem, bo zdaje się że to nie ich pierwsza wspólna promocja.
    No, ale masz częściowo racje, MD jest targetowany do młodych ludzi i sponoruje m.in. X-Games. Tak więc taki pseudo napój energetyczny ma to być.

  2. kenner avatar # Aleksander Lemlich, 14 czerwca 2007 o 16:20

    Ano, był nawet pierwszy Xbox “edycja MD”. Taki paskudny, jasnozielony.

  3. # vetch, 14 czerwca 2007 o 20:48

    Ten bełkot o “amerykańskiej kulturze” mnie zemdlił. Za dużo słodzenia o tym jakietocudanakiju się pojawią. Wyluzuj, bo na razie nie zaprezentowano singla, tylko hajp i sprawny marketing, a bez dobrego singla, ta gra będzie kolejną nudną sieciową popierdółką dla uzależnionych maniaków fragowania.

  4. # Marcin Manowiecki, 14 czerwca 2007 o 22:31

    Hop Cola byłaby fajniejsza. Oczami wyobraźni widzę już te reklamy w stylu: “To nie prawda, że gracze Halo3 nie lubią Hop Coli” ;)

  5. rnacid avatar # Remigiusz Nowakowski, 15 czerwca 2007 o 07:18

    @vetch - Czytam od czasu do czasu to, co piszesz i mam takie wrażenie, że Ty masz po prostu jakiś uraz do gier sieciowych :> Nie pytam na czym grasz, nie pytam w co grasz ale czy nie byłoby sprawiedliwie uznać, że pewni ludzie lubią multiplayera a nawet może on dla nich stanowić najważniejszą część grania? Jak na moje to wygląda mi na to, że masz jakieś pretensje do świata, które realizujesz poprzez deprecjonowanie wszystkiego, co tylko zostanie napisane na temat X360 :]

  6. reptil3 avatar # Reptil3, 15 czerwca 2007 o 08:03

    Raczej pretenzje do MS. I to nieważne czy chodzi o konsole, komputery stacjonarne czy palmtopy.

  7. # vetch, 15 czerwca 2007 o 09:21

    Bzdura, używam _legalnego_ systemu Visty, bo mi się.. PODOBA. Piszę pod Visual Studio, bo pisze mi się najlepiej, itd… Jest wiele produktów m$ wyśmienicie wykonanych, dopracowanych, które cenię. Tak więc bawicie się w nadinterpretację.

    A sens moich wypowiedzi jest zupełnie prosty: dla mnie notoryczne wychwalanie pod niebiosa kompletnie przeciętnej gry, której sukces wynika głównie z multi, jest co najmniej nielogiczny. Podejrzewam że większość daje się ponieść obiecankom i reklamie.

    Nie gram po sieci. Mogę, ale nie chcę. Nie jara mnie tłuczenie do innych i nabijanie punktów. To prymitywne i… nużące. Lubię gry z kinową fabułą, to znaczy takie, w których jest się konkretnym bohaterem wypełniającym konkretną misję/zadania wg dobrego scenariusza. A jaki jest scenariusz w multi ? ŻADEN. Szkoda czasu na to. Multi uzależnia tylko od nabijania punktów i nie daje nic więcej. Sądzę że dobrą grę fpp można poznać po dobrym singlu: Metroid Prime, HL 1/2, Far Cry (pc), FEAR, Jedi Knight, Max Payne i ewentualnie Painkiller.

  8. petergriffin avatar # Antoni Łuchniak, 15 czerwca 2007 o 11:58

    Nie no, singiel w Painkillerze to śmiech na sali. To dopiero bezmyślna nudna wyżynka. W dodatku AI przeciwników nie istnieje. Wejdź do pomieszczenia, zamkną się drzwi, zabij wszystko, wejdź do następnego pomieszczenia, zamkną się drzwi…

    Multi jest dla wielu osób ciekawą rozrywką. Zaakceptuj to.

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.