maciej-kurowiak avatar
Nie chciał wystąpić w UFC Undisputed 2009, więc stracił pracę
Autor: Maciej Kurowiak (czwartek, 20 listopada 2008, 21:09)

ufc-2009-undisputed-ss1

Rzecz dotyczy MMA - mieszanych sztuk walki, sportu mało w naszym kraju znanego, ale za Atlantykiem bardzo popularnego. Zastanawiałem się jak THQ, producent gry UFC Undisputed 2009, zdobył prawa do wizerunku kilkudziesięciu zawodników organizacji UFC (Ultimate Fighting Championship). Skandal, który opisuje Yahoo Sports odsłania kulisy i pokazuje do jakich działań zdolny jest promotor jeśli bardzo zależy mu na szybkim stworzeniu i sprzedaniu gry wideo.

Tajemnice negocjacji ujawnił John Fitch, zawodnik, który zwyciężył w UFC osiem walk pod rząd, wyrównując przy tym rekord Royce’a Gracie - legendy tego sportu. Znakomita passa stała się przepustką do sierpniowej walki o mistrzostwo federacji w wadze półciężkiej z mistrzem tej kategorii - Georgem St. Pierrem. Fitch, choć przegrał, dalej zdawał się być cennym nabytkiem federacji. Zawodnik ujawnił, że został właśnie wyrzucony z UFC, a jego kontrakt rozwiązano, z pozornie tylko błahego powodu. Fitch odmówił podpisania kontraktu, który dawałby UFC pełne prawa do wykorzystywania jego wizerunku w grach przez resztę życia. Umowa, oprócz promocji w grze, nie przynosiła żadnych profitów pieniężnych.

Miałem jeszcze dwie walki w kontrakcie, ale oni zawsze dodają klauzulę mówiącą, że gdy przegrasz walkę, kontrakt może zostać rozwiązany - mówi rozżalony Fitch. - To reguła stosowana przez każdą federację, ale nigdy nie zdarza się, by używali jej z takiego powodu jak gra wideo. Dzięki grze jesteśmy promowani i dostajemy dostęp do mediów i tak powinno być. Problemem jest kontrakt na wyłączność trwający całe życie. Oznacza to, że nigdy nie będę mógł pracować przy jakiekolwiek grze wideo robionej przez firmę niezwiązaną z UFC.

Zapytany o to Dana White zasłania się w typowym dla siebie stylu mieszaniną obelg i epitetów. Twierdzi, że  kryzys ekonomiczny wymusza pewne działania, a i tak robi dla zawodników więcej niż się o tym głośno mówi. Oczywiście nie wspomina, że to przecież oni głównymi bohaterami gal organizowanych przez UFC i tracą zdrowie dając z siebie wszystko. Do kieszeni właścicieli federacji płyną miliony ze sprzedaży w systemie PPV, podczas gdy mało znani zawodnicy za walkę otrzymują zaledwie kilka tysięcy dolarów.

Więcej informacji na ten temat znajdziecie w Yahoo Sports.

Dodaj do: dodajdo




Komentarze:
10 komentarzy w "Nie chciał wystąpić w UFC Undisputed 2009, więc stracił pracę"
  1. he-man avatar # He-Man, 20 listopada 2008 o 21:21

    No to niezle.. Dla mnie UFC to najwspanialszy sport pod sloncem - zero korupcji, masa emocji! Ja osobiscie sie nie moge doczekac UFC (bodajze) 93, gdzie St.Pierre bedzie walczyl z B.J. Pennem - to bedzie walka.. Czekam na gre od THC i mam nadzieje, ze jej nie spapraja - to bedzie moja ulubiona bijatyka - juz jestem tego pewien!;)
    P.S. Moim zdaniem Fitch nie mial nic do mowienia - federacja UFC majac z nimi podpisany kontrakt zajmuje sie promocja fighterow jak ich prawami.. Niepotrzebnie sie wychylał - i tak ma sporo kapuchy;)

  2. maciej-kurowiak avatar # Maciej Kurowiak, 20 listopada 2008 o 21:46

    He-Man: a nie wystarczyło go po prostu usunąć z gry zamiast wyrzucać z federacji?

  3. # mihn, 20 listopada 2008 o 22:15

    he-man, zero korupcji? :) przecież to federacja steruje tym sportem, więc jak chce kogoś wypromować to wypromuje.
    A co byś zrobił na jego miejscu? Dać się wydymać? Bronił swojego prawa do wizerunku.

  4. he-man avatar # He-Man, 20 listopada 2008 o 22:38

    Widac kolega wyzej nie ogladal ani jednej gali;) Bys widzial skupienie i zwierzecy instynkt znokautowania przeciwnika w ich oczach, to drugi raz bys tego zdania nie napisal;) Najwieksi znawcy to zawsze Ci nie siedzacy w temacie..
    add Kurowiak> Chyba nie sadzisz, ze tylko o to poszla sprzeczka;) Jak bylo naprawde wiedza tylko Dana White i Fitch;)

  5. kriegaffe avatar # kriegaffe, 20 listopada 2008 o 23:44

    Fitch spaprał i tyle.
    Co to za tłumaczenie, że “nie dałem swojego wizerunku bo nie mógłby być wykorzystany w innych grach”. Faktycznie, masa gier o MMA się pojawia. Powód na bank był bardziej trywialny - kasa. Oburzył się pewnie, że dodatkowej mamony nie wykosi z tego.
    Miał szansę unieśmiertelnić swoje nazwisko w największej grze MMA i zrezygnował. Jego sprawa. Inne, większe dużo nazwiska, jak widać problemu nie miały.

    Jedno wiem na pewno, chłopak sobie teraz nieźle pluje w brodę.

  6. majkel avatar # Michał Gołębiowski, 21 listopada 2008 o 08:24

    Sprawa wykorzystywania przez rozne federacje wizerunkow zawodnikow to nie nowosc. Swego czasu Maciej Zurawski zalozyl sprawe PZPN, teraz federacja snowboardowa wyrzucila z kadry braci Ligockich (ktorzy wywalczyli juz nominacje na igrzyska zimowe), bo sprzeciwili sie podpisania nowego regulaminu, w ktorym zwiazek “przywlaszczal” sobie ich wizerunek. Nic w tym dziwnego, ze nikt nie chce robic “za murzyna”.

  7. # catalyst, 21 listopada 2008 o 10:02

    kriegaffe napisał(a):

    Fitch spaprał i tyle.
    Co to za tłumaczenie, że “nie dałem swojego wizerunku bo nie mógłby być wykorzystany w innych grach”. Faktycznie, masa gier o MMA się pojawia. Powód na bank był bardziej trywialny - kasa. Oburzył się pewnie, że dodatkowej mamony nie wykosi z tego.
    Miał szansę unieśmiertelnić swoje nazwisko w największej grze MMA i zrezygnował. Jego sprawa. Inne, większe dużo nazwiska, jak widać problemu nie miały.
    Jedno wiem na pewno, chłopak sobie teraz nieźle pluje w brodę.

    Buahaha unieśmiertelnić to się można czynami a nie pojawieniem jako jeden z X w jakiejś niszowej grze. Przede wszystkim tyo trzeba nie być szmatą i się cenić.

  8. # Michaelius, 21 listopada 2008 o 10:47

    A ja myslalem , ze chociaz gracze sa odporni i takich bzdetow nie ogladaja.

  9. he-man avatar # He-Man, 21 listopada 2008 o 11:05

    kriegaffe napisał(a):

    Fitch spaprał i tyle.
    Co to za tłumaczenie, że “nie dałem swojego wizerunku bo nie mógłby być wykorzystany w innych grach”. Faktycznie, masa gier o MMA się pojawia. Powód na bank był bardziej trywialny - kasa. Oburzył się pewnie, że dodatkowej mamony nie wykosi z tego.
    Miał szansę unieśmiertelnić swoje nazwisko w największej grze MMA i zrezygnował. Jego sprawa. Inne, większe dużo nazwiska, jak widać problemu nie miały.
    Jedno wiem na pewno, chłopak sobie teraz nieźle pluje w brodę.

    kriegaffe - pisales ostatnio, ze Cotoure zje na sniadanie Lesnara;) Ogladales gale?;) Co do komentarzy reszty, to jestem w stanie zaobserwowac - nie interesuje sie, to pojade po nich.. Jedynie kriegaffe siedzacy w temacie pisze madrze i jestem takiego samego zdania.. Niech Fitch sie skupi na walkach - z tego ma kase, a nie jak Britney z wizerunku starej dziewicy na kartonikach mleka..

  10. kriegaffe avatar # kriegaffe, 21 listopada 2008 o 11:27

    Catalyst, jeżeli wg. Ciebie można się unieśmiertelnić WYŁĄCZNIE czynami, to ja z takim pojemnym i szerokim widzeniem sprawy nie ma co dyskutować.

    He-Man cóż, MMA to same niespodzianki, w tym ich cały urok ;)

    Michaelius napisał(a):

    A ja myslalem , ze chociaz gracze sa odporni i takich bzdetow nie ogladaja.

    Z tego wniosek, że nie powinieneś zbyt często myśleć, bo nie przynosi to wymiernych rezultatów.

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.