toread avatar
Osiągnięcia w Guitar Hero 3
Autor: Piotr Gnyp (piątek, 28 grudnia 2007, 16:21)

Co prawda o samym utworze “Through fire and flames” już pisaliśmy, ale do tej pory nie było pokazane, że ktoś faktycznie go przeszedł na ekspercie. Oto dowód. Da się. Pytanie brzmi, czy warto? Ilość czasu, którą należałoby poświęcić dla osiągnięcia takich umiejętności wykracza poza moje pojmowanie. Również nie widzę w tym chyba głębszego sensu. Czyżby Activision chciało stworzyć legendarne osiągnięcie, które mają tylko nieliczni? Być może będzie to sposób na oddzielanie zwykłych grajków (to ja), od mistrzów gitary? Kto wie. Jedno jest pewne - szacunek i brawa dla Konrada. Należą mu się. Mi by się nie chciało.

PS dzięki Griffith, za podesłanie linka

Dodaj do: dodajdo




Komentarze:
4 komentarze w "Osiągnięcia w Guitar Hero 3"
  1. kmh avatar # kmh, 28 grudnia 2007 o 16:35

    Heh, te same myśli mam czasem, gdy staram się w GH2 wyrobić jakąś piosenkę na medium na 5 gwiazdek i mam z tym problemy :)

    ale na razie dziewczyna mnie jeszcze nie rzuciła

  2. vach avatar # Vach, 28 grudnia 2007 o 17:04

    Panowie, dajecie czerstwe filmiki ;)

    Owszem, szacun dla człowieka, bo z tego co widziałem w opisie tego filmiku na YT, to został nagrany bardzo krótko, po kupnie gry. Poniżej link do prawdziwego hardcore’owca:

    http://www.youtube.com/watch?v=P2fRH7wHvd0

    Dużo bardziej wkurza mnie, że osiągnięcia w Co-opie działają jak chcą (czasem się pojawią, czasem nie, czasem dla jednego z graczy) czy durne osiągnięcia za granie na padzie. Zresztą mówiąc prawdę wszyscy twierdzą, że Jordan było trudniejsze :D

  3. kmh avatar # kmh, 28 grudnia 2007 o 17:39

    No było trudniejsze, bo na nim wyrabiali sobie umiejętności. Coby potem nie robiono z poziomem trudności w GH3, to i tak będą to po prostu kolejne piosenki do przejścia z nabytymi wcześniej zdolnościami i koordynacją.

  4. vach avatar # Vach, 28 grudnia 2007 o 18:00

    kmh napisał(a):

    No było trudniejsze, bo na nim wyrabiali sobie umiejętności.

    Nie zgodzę się z Tobą. Jordan oraz TTFAF to zupełnie inne kawałki. Jordan w dużej części nie jest trudny, ale posiada masakrycznie szybką, trudną i dłuuugą solówkę (którą BTW Buckethead napisał specjalnie do GH2, bo w oryginalnej wersji tego kawałka jej nie ma). TTFAF to dla większości graczy głównie trudne intro (można zresztą znaleźć masę filmików na YT, jak je tappować). Owszem, dalej nie jest łatwo, ale umiarkowane solówki przeplatają się z łatwiejszymi miejscami, w których można się podładować.

    Zresztą poziom trudności całej serii to osobna kwestia. Jestem zdecydowanie bardziej zadowolony z tego jaki jest, niż miałby być taki jak np. walka z Lou na ekspercie, którą męczyłem 2 dni.

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.