toread avatar
Pierwsze 10 minut Need for Speed: Undercover
Autor: Piotr Gnyp (czwartek, 20 listopada 2008, 19:16)

Cóż, po krótkiej rozgrywce z Need for Speed Undercover mogę już o tej grze powiedzieć kilka dobrych rzeczy. Po pierwsze - jest po polsku. Po drugie - ma bardzo fajną ścieżkę dźwiękową, zaś po trzecie - podobają mi się przerywniki filmowe. Reszta mi się generalnie nie podoba. Serio, gra ma zwolnienia, wygląda tak sobie i trochę na siłę stara się połączyć Burnouta z Most Wanted. Jak na razie nie znalazłem nic, co by usprawiedliwiło jej zakup. No cóż, zobaczymy co czeka mnie dalej. Może pojawi się jakiś dramatyczny zwrot akcji, który każe mi pokochać tę grę (jak na przykład wizyta domowa specjalnej grupy marketingowców z EA).

Dodaj do: dodajdo




Komentarze:
11 komentarzy w "Pierwsze 10 minut Need for Speed: Undercover"
  1. # misiopuchatek, 20 listopada 2008 o 19:43

    Podsumowując :D
    Po polsku ok plus choć mnie to różnicy nie robi.
    Muzyka - jakoś zawsze wolę jeździć tylko z dźwiękiem silnika :)
    Przerywniki - z tego co różni ludzie mówią i piszą są na poziomie miernej telenoweli.
    Poza tym ruch uliczny jest a jakoby go nie było. Jeden samochód na 30s to jak dla mnie za mało…
    Grafika chrupiąca i ładna tylko w garażu.
    Zniszczenia…jakie zniszczenia?
    Animacje ‘zawalidrogi’ - no mogli się postarać bo Burnout ma lepsze zniszczenia w trakcie gry niż to wygląda na zwolnieniu eksponującym całe zdarzenie.
    Jednak polski język nie dodaje uroku. Jakoś głupio wygląda ‘MIĘDZYCZAS’ na środku ekranu…
    Już wiem czemu nie wypuścili dema…

  2. ryslaw avatar # Ryszard Chojnowski, 20 listopada 2008 o 20:53

    A cóż jest złego w słowie MIĘDZYCZAS? :)

    Przecież to normalne polskie słowo

    http://sjp.pwn.pl/lista.php?co=mi%EAdzyczas

  3. # kimsim, 20 listopada 2008 o 22:50

    wlasnie widzialem w polskiej tv reklame tej gry na ps3

  4. # Shim, 20 listopada 2008 o 23:58

    Nie chcę tu w żadnej mierze ujmować twórcom obecnego NFSa kreatywności ale każdy następny NFS jest po prostu nudny… Od momentu gdy do Need For Speeda “wkradła” się “miażdżąca dech w piersi, zachwycająca fabuła” gra dla mnie się niestety skończyła.

    Jakoś nie mogę wyobrazić siebie jako wielkiego “badass” niszczyciela dróg, który to w ultra nielegalnych (choć w pro- street chyba nawet były legalne) wyścigach robi wszystko by poprawić swoją antyreputację (choć chyba w tym nowym jest inaczej, skądś przecież musi się brać tytuł Undercover ;)

    Czy tylko amerykanie są zainteresowani takim rodzajem gier wyścigowych? Czy może tylko mi tu coś mocno nie pasuje?

    Gdzie są te czasy Need For Speeda 2 SE?

  5. abc avatar # abc, 21 listopada 2008 o 00:09

    Shim napisał(a):

    Gdzie są te czasy Need For Speeda 2 SE?

    Jak dla mnie — czasy Need for Speed 3: Hot Pursuit :).

  6. # Niekumaty_, 21 listopada 2008 o 00:45

    Wiadomo na jakiej konsoli był robiony ten filmik? Może tylko na tej platformie tak chrupie?

  7. # froniu, 21 listopada 2008 o 02:02

    z tego co widac na filmiku po przyciskach to z x360 ale na obu wersjach i tak chrupie z tego co pisze w pierwszych recenzjach…normalnie naciagacz kasy ta gra i tyle

  8. # cux, 21 listopada 2008 o 08:17

    A podobno tak bardzo sie starali…

  9. # jojok21, 21 listopada 2008 o 19:37

    JAK się nazywa ten utworek lecący na początku? Chodzi mi raczej o konkretny tytuł.

  10. # SirMike, 23 listopada 2008 o 11:52

    Ale kupa :( Mam jedna rade dla EA, zrobcie taka sama badziewna gre ale nie nazywajcie jej Need For Speed - przynajmniej nikt nie bedzie robil sobie nadziei :)

    Wszystko po NFS: Porsche omijam dalekim lukiem.

  11. # faficzur, 26 listopada 2008 o 07:30

    Mam wrażenie,że to by chciało być Burnoutem.Chociaż początek bardzo filmowy i zachęca do gry,ale niestety recenzje są fatalne,więc na pewno nie kupię.Szkoda.

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.