toread avatar
Pierwsze 10 minut Quantum of Solace
Autor: Piotr Gnyp (piątek, 14 listopada 2008, 11:24)

Przed Wami pierwsze 10 minut Quantum of Solace. O samej grze pisaliśmy dużo, teraz czas na małą prezentację. Jak widzicie zaczyna się bardzo filmowo, w miejscu gdzie skończyła się poprzednia część przygód agenta 007 - Casino Royale. A potem, cóż - strzelamy. Warto zwrócić uwagę na QTE, które pojawiają się przy okazji walki wręcz.

Dodaj do: dodajdo




Komentarze:
10 komentarzy w "Pierwsze 10 minut Quantum of Solace"
  1. # gurafikku, 14 listopada 2008 o 11:51

    Jakieś tam jest te 10 minut, ale szału nie ma. Zazwyczaj jednak pierwsze minuty są wciągające, a ja mam wrażenie, że po wstępie całość rozgrywki jest monotonna. Może potem jest lepiej?

  2. katanka_pl avatar # Kacper Potocki, 14 listopada 2008 o 12:08

    Yeah! Są trofea, będzie must have na ukończenie 100% ;) A ten dzwięk “bing…” - Licence to kill.

  3. # Tid, 14 listopada 2008 o 12:18

    A rzeczywiście to takie krótkie jest?

  4. # RexNebular, 14 listopada 2008 o 12:18

    Ja grę już skończyłem. Początek jest najsłabszy, później jest trochę, ale tylko trochę, lepiej. Fabuła jakaś taka rwana, poziomy króciutkie, wyłącznie “strzelane”, żadnej jazdy samochodem, żadnych gadżetów, walka z ostatnim bossem trwa dosłownie 10 sekund.
    Widać, że gra zrobiona na kolanie, tylko po to, żeby zdążyć na premierę filmu. Najgorsze Bondy od EA były bez porównania bardziej ambitne. A tutaj przypomniał mi się przełom lat 80/90 i produkcje firmy Ocean.

  5. # Yebaka aka z3r0, 14 listopada 2008 o 12:36

    Na gametrailers pojawiła się wideorecenzja.

  6. screwball avatar # Screwball, 14 listopada 2008 o 13:10

    Gra podobno trzyma poziom filmu… czyli niestety jest słaba.

    RexNebular napisał(a):

    żadnych gadżetów

    Również podobnie jak w filmie.

    pozdr

  7. # olas, 15 listopada 2008 o 05:01

    Grafika coś słaba … czasami wygląda jak gry na engine Quake 2

  8. buster-dogg avatar # Buster Dogg, 15 listopada 2008 o 15:36

    A ja dzisiaj byłem na filmie i nawet mi się podobał. Marzy mi się skasowanie takiego Astona Martina - szczyt lansu :)
    W ogóle Daniel Craig pasuje do tej roli jak ulał, aczkolwiek chyba jestem w mniejszości, która tak sądzi.
    Gra wygląda biednie niestety.

  9. syriuszb avatar # syriusz.b, 15 listopada 2008 o 15:48

    Ja też sądzę, że Craig pasuje świetnie do Bonda - to inny Agent 007, ale wcale nie gorszy… A co do gry: po tych wszystkich zapowiedziach, to wygląda na jakąś kpinę. Treyarch nie potrafi wybić się ponad pewien poziom i tą grą tylko to potwierdza :/

  10. # jurget, 16 listopada 2008 o 17:42

    Buster Dogg, syriusz.b: cały świat twierdzi, że to najlepszy Bond jaki był (mam na myśli aktora), nie jesteście zatem w mniejszości.

    Gra widać, że dużo czerpie ze starszych części, albo inaczej mówiąc - nie dodaje kompletnie nic nowego. No może poza nieco lepszą grafiką niż everything or nothing. A czy to źle czy dobrze to już każdy sam musi osądzić.

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.