mithos avatar
Pierwsze wrażenia: Crisis Core: Final Fantasy VII
Autor: XYZ (niedziela, 27 lipca 2008, 12:45)

Na samym wstępie MUSZĘ zaznaczyć, że nigdy nie grałem w FF VII (tak wiem… wstyd, hańba, na stos go!) z uwagi na prosty fakt – w czasach PlayStation 1 nie miałem jeszcze konsoli (tak wiem… wstyd, hańba…), dlatego też do Crisis Core - prequela jednej z najlepszych gier w historii podchodzę całkowicie zdystansowany, ponieważ występujące tam postacie i wydarzenia z niczym mi się nie kojarzą. Ponadto nigdy nie byłem jakimś wielkim fanem serii FF, co tym bardziej pozwala mi podejść do gry na chłodno.

Do rzeczy. Oprawa audio-wizualna jak na możliwości PSP jest na wysokim poziomie. Co prawda grafika po takich tytułach jak God of War czy Daxter nie powala na kolana, ale jest po prostu ładna, co jak dla mnie jest całkowicie wystarczające. Muzyka jest natomiast genialna, klimatyczne kawałki, doskonale pasujące do tego co dzieje się na ekranie to jest właśnie to, co każdy chce słyszeć w grach. I przede wszystkim w menu słychać te same dźwięki jakie towarzyszyły nam np. w menu FF X (dla mnie bomba).

crisis_core_cg__16__tif_jpgcopy

Sama rozgrywka wygląda podobnie do tego co widzieliśmy w niektórych grach z serii FF. Przemierzamy puste lokacje, trafiając na losowe starcia z różnymi jednostkami. Niektórzy takie rozwiązanie lubią, inni nie – de gustibus. Ja osobiście nie lubię, ale się przyzwyczaiłem i mi to nie przeszkadza. Walka przebiega w czasie rzeczywistym tj. przeciwnicy atakują nas na zmianę (nie zawsze, czasem łączą szarżę), natomiast my możemy zaatakować dowolnego z nich. Oczywiście różne ataki mają zmienne czasy reakcji i tak np. atak blizzardem (czar lodowy) zabiera więcej energii, ale jest też wolniejszy niż cios mieczem. Czasami losowo odpalają się (zarówno nam jak i przeciwnikom) ataki specjalne, które okraszone są ładna animacją i jeszcze większą skutecznością.
To, co rzuca się w oczy to fakt, że tytuł ten jest niesamowicie rozbudowany. Nie dosyć, że nasz bohater zyskuje doświadczenie, to do wyboru mamy wiele przedmiotów, zróżnicowane ataki , ogrom dodatkowych misji (są krótkie ale opłaca się je robić) czy też mnogość lokacji jakie będziemy musieli przebyć. Prawie jak w stacjonarnych FF.
Wrażenie robią także śliczne filmiki. Nie jest o może poziom jaki pamiętamy chociażby z FF X, ale jak na możliwości PSP są niezłe.
O fabule po takim krótkim czasie obcowania z grą trudno jest mi się wypowiadać. Znamienne jest jednak to, że pomimo iż na ekranie mam dopiero 2h gry, to już pojawia się syndrom „jeszcze tylko do następnego save point’a i kończę”.
Reasumując pierwsze wrażenia muszę powiedzieć, że na PSP trafił naprawdę mocno rozbudowany tytuł z serii Final Fanatsy, w dodatku wszystko wskazuje na to, że będzie to gra przynajmniej bardzo dobra. Na chwilę obecną nie pozostaje mi nic innego jak zachęcić Was do zagrania, a sam czym prędzej wracam kontynuować ciekawie rozkręcającą się przygodę. Jeśli nic złego się nie stanie to prognozuję, że ocena poniżej 5 nie wchodzi w rachubę. Bliska przyszłość zweryfikuje moje przeczucie.

Dodaj do: dodajdo




Komentarze:
7 komentarzy w "Pierwsze wrażenia: Crisis Core: Final Fantasy VII"
  1. # Jay, 27 lipca 2008 o 14:28

    Ja konsole, swoja pierwsza, dorwalem w sierpniu zeszlego roku [kochany x] a jakos zarowno FF VII jak i VIII przeszedlem. Gdzie? Na PC… Slaba wymowka =]

  2. buster-dogg avatar # Buster Dogg, 27 lipca 2008 o 17:30

    Przemku jesteś ostatnią osobą na tej planecie, która nie grała w FFVII. Na serio, ja bym się bał z takim “coming out’em”.
    Seppuku to jedyne honorowe wyjście z tej sytuacji. ;)

  3. # Kraven PL, 27 lipca 2008 o 21:01

    Nie nie, jeszcze ja zostalem. ;>
    Ale w przeciagu parunastu tygodni nadrobie zaleglosci.

  4. # Gregys, 28 lipca 2008 o 00:04

    Ja również nie grałem w FF. Mam demo FF7, które oczywiście mi nie działa :)

  5. # qwerty1, 28 lipca 2008 o 09:01

    Ja też nie grałem w FF.
    Zupełnie mnie nie interesuje.
    Mam X360, ale na trzynastkę nie będę tracił pieniędzy.

    PS
    Coś nas więcej Nas na tej planecie ;)…

  6. screwball avatar # Screwball, 28 lipca 2008 o 11:07

    Wstyd, hańba, na stos was.

    pozdr

  7. Pingback z Crisis Core - Final Fantasy VII - recenzja | Polygamia dnia 4 września 2008

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.