|
Polygamia poleca: sierpień
Autor: Beniamin Durski
(sobota, 2 sierpnia 2008, 21:09)
Środek wakacji to wciąż puste kartki w kalendarzu. Zresztą wysoka temperatura sprzyja wyjazdom czy to gdzieś dalej, czy chociaż nad wodę, gdzie słońce nie będzie tak bardzo doskwierać. Nie ma co liczyć na cuda, trzeba czekać na początek jesieni by móc sięgnąć po naprawdę wyczekiwane produkcje, a w między czasie czy będzie coś, co polygamia będzie mogła Wam polecić? Sprawdźmy.
Co ciekawe „w tym miesiącu mamy większą biedę niż w zeszłym”. Słowa m1szy jednoznacznie wskazują, że trzeba gdzieś wyjechać i odpocząć od grania. W sierpniu uwagę całej redakcji przykuł w zasadzie tylko jeden tytuł, chociaż wspomnimy jeszcze o dwóch mniejszych lub większych produkcjach. W sierpniu konsole przenośne nie są silnie reprezentowane, ale tap-chan nie byłby sobą, gdyby nie wynalazł jakiegoś tytułu, o którym praktycznie nikt nie słyszał. Traktujcie to, jako ciekawostkę, ale Bangai-O Spirits to może być naprawdę bardzo dobra produkcja. Zresztą jak mówi: „biorąc pod uwagę rewelacyjne oceny w sieci (średnia ocen w okolicach 9) - może warto jej się przyjrzeć. Jasne, to zawsze pozostanie “tylko” strzelanka, ale biorąc pod uwagę generalną posuchę w temacie DSa u nas w sierpniu - stawiałbym właśnie na to.” Zatem sami widzicie lepszy rydz, niż nic. Następnym tytułem wartym wspomnienia jest Too Human. Tak, to ta sama gra, która była robiona przez naprawdę kilka dobrych lat, a koszty jej produkcji przekroczyły najśmielsze oczekiwania i ona naprawdę wychodzi już w sierpniu. Kenner w jednym zdaniu potrafi przybliżyć nam całe piękno Too Human: „Oryginalny system rozgrywki, nie najgorsza (ale nierówna) grafika i wreszcie wciągająca fabuła - mogę nie zaliczać się do fanów Diablo (a Too Human zanosi się na klon tej produkcji), ale futurystyczne klimaty zbyt mocno mnie kręcą i nie byłbym w stanie przejść koło nich obojętny. Sami widzicie, a jeśli dołożymy do tego opinię Toreada: „mnóstwo miłych godzin spędzonych na eksterminowaniu braci w krzemie, wraz ze znajomymi w trybie kooperacji” to może wyjść z tego całkiem przyjemna gra. Co ciekawe jedynymi osobami, które zwróciły uwagę na ten tytuł, byli Kenner i Toread, którzy również mieli przyjemność sprawdzić ten tytuł przed premierą. Czy to oznacza, że wyprano im mózgi? Obstawiałbym raczej, że w kwestii Too Human trzeba zobaczyć, żeby uwierzyć, dlatego przed zakupem polecam Wam sprawdzić demo, żeby nie było zawodu. Na koniec wisienka na torcie, czyli Soul Calibur IV . W zasadzie, gdy przeglądałem wypowiedzi na temat tej gry, to miałem wrażenie, że przemawia przez nie sentyment i chęć powrotu do tego utraconego czasu spędzonego z wcześniejszymi częściami serii. Zresztą sami spójrzcie na wypowiedzi Kennera: Swoją przygodę z serią SC rozpocząłem i zakończyłem na pierwszej części wydanej jeszcze na Dreamcasta”, Mithosa: „ Przygodę z Soul Caliburem rozpocząłem od fenomenalnej części drugiej. Kolejna odsłona również ukradła mi z życia wiele godzin” czy m1szy: ” Przy jedynce na PSX spędziłęm z kolegami mnóstwo czasu i mam do tej serii sentyment”. Co prawda czasu teraz coraz mniej, ale jak zauważa Maciu, to wcale nie przeszkodzi nam w rozegraniu kilku pojedynków z przyjaciółmi: „W przerwach między poważniejszymi grami, będę się relaksował piorąc innych członków redakcji moim Kilikiem (dzięki bogom, za możliwości sieciowe obecnej generacji konsol!)”. Jeśli to Was jeszcze nie przekonało to może tap-chan da radę: ” Przy Virtua Fighter 5 rozgrywka sieciowa była (jest!) znakomita i liczę, że także i tym razem obędzie się bez lagów i z kupą rzeczy do odblokowania. A właśnie na to się zanosi”. Zatem jeśli chcecie pokazać nam jak bardzo się mylimy i wskazać, że to Wy jesteście najlepsi to kupcie Soul Calibur IV. Jeszcze tylko platforma, ale tą kwestię wyjaśnił m1sza: „Mimo gorszego d-pada - Xbox 360 ze względu na Osiągnięcia i możliwość gry z większą ilością osób”. Praktycznie cała redakcja do pokonania, a jak będziecie mieli szczęście to i Toreada sklepiecie, w końcu Soul Calibur to: „jedna z trzech moich ulubionych serii bijatyk i nie sposób odmówić sobie zakupu jej kolejnej części”. Ach ta dynamika piersi Ivy. Niestety cytując m1szę „Jeśli ktoś nie lubi bijatyk to właściwie zostaje mu wakacyjne nadrabianie zaległości, albo zwyczajnie odpoczynek od konsoli”. Na szczęście pozostaje jeszcze PC, które w związku ze zmianami na stronie, zagości również w polygamia poleca. W tym wypadku naszą wyrocznią będzie Nef, który wskazał na 3 dodatki, które to powinny zainteresować posiadaczy PC. Zatem od początku mamy: „S.T.A.L.K.E.R. Clear Sky, prequel jednego z najoryginalniejszych i najbardziej klimatycznych shooterów, to zakup obowiązkowy. Po prawdzie, nie mogę się doczekać powrotu do czernobylskiej Zony. Zwłaszcza teraz, kiedy gra zyskała na atrakcyjności wizualnie (DirectX10)”. No i dwa inne dodatki, które nie trafiłyby do zestawienia, bo nie ma ich na listach wydawniczych, ale to nikogo zorientowanego nie powinno dziwić, w końcu pojawią się one w cyfrowej dystrybucji. Przyznam, że tak jak wyżej wymienioną produkcję kojarzyłem, tak tutaj nie mam pojęcia o co chodzi, więc oddaje głos Nefowi: „Penumbra: Requiem to rozwinięcie niektórych wątków z bardzo klimatycznego horroru Penumbra: Czarna Plaga, szwedzkiego studia Frictional, zaś Endless Universe, to z kolei rozszerzenie znakomitej kosmicznej strategii turowej Galactic Civilizations. Innymi słowy, gry z ciekawymi klimatami będą u mnie tej jesieni rządziły niepodzielnie”. Sprawdź również:
Komentarze:
5 komentarzy w "Polygamia poleca: sierpień"
Musisz być zalogowany aby pisać komentarze. |
|