|
Ponieważ gry są seksistowskie…
Autor: Remigiusz Nowakowski
(piątek, 5 września 2008, 07:48)
Znacie pojęcie “seksizm”, prawda? Większość naszych czytelników to osoby dojrzałe, więc zakładamy, że przykłady powyższego w grach potrafią odnaleźć i rozszyfrować sami bez niczyjej pomocy. Dla tych, którzy (jakimś cudem) jeszcze nie wiedzą o co chodzi wyjaśniamy, że: Seksizm to forma dyskryminacji polegająca na odmiennym traktowaniu kobiet lub mężczyzn ze względu na ich przynależność płciową. Powody takiego traktowania są nieuzasadnione ponieważ inne aniżeli wynikające z fizjologicznej budowy obu płci.
Problem w tym, że specjalna Komisja d/s Praw Kobiet przy Parlamencie Europejskim zajęła ostatnio stanowisko w kwestii wykorzystywania stereotypów dotyczących płci przez biznes. Szczególne miejsce, jej zdaniem, seksizm zajmuje w mediach i grach wideo. “[...] Raport wykazuje jak stereotypiczny, seksistowski oraz często uwłaczający kobietom jest ich obraz prezentowany przez nowe media elektroniczne. W podsumowaniu raportu czytamy, że większość gier wideo zawiera choć jeden element reprodukujący dyskryminujące stereotypy kobiet, który utrwala i trywializuje wykroczenia przeciwko przynależnym im prawom człowieka [...]“ Wszystkim tym, którym w tym momencie do głowy przyszły panienki z Dead or Alive, Lara Croft czy też kręcące się po parkach i nabrzeżach Liberty City damy powiemy - macie rację. Dokładnie o to chodzi. Bez wątpienia media, a w tym i gry, bazują na jednym z podstawowych założeń biznesu: najlepiej sprzedają się seks i przemoc. Stąd też producenci gier, w mniejszym lub większym stopniu, żerują na wyżej opisanych stereotypach próbując zarobić pieniądze na napalonym, nastoletnim graczu (czyż to również nie jest stereotyp?) Jeśli jednak Parlament Europejski będzie chciał z tym walczyć to czeka go długa, krwawa i bolesna batalia. Czy taki bój może zakończyć się zwycięstwem urzędników z Brukseli? Może, rzecz jasna. Kto na tym zyska? Kobiety jak mniemam. Kto straci? Gracze, deweloperzy, producenci, wydawcy, Pan straci, ja stracę… Gry to bardzo specyficzne medium, które, podobnie jak komiks, opiera się na pewnych uproszczeniach. Mamy tu do czynienia z masą konwencji, na które osoba grająca godzi się lub nie. Ocenzurowanie gier w takim wymiarze, jaki marzy się Komisji d/s Praw Kobiet skończyć się może paranoją na kształt “politycznej poprawności”, kiedy będziemy się bali w ogóle umieścić model przypominający niewiastę w grze. Poniżej, w ramach walki ze stereotypami, pozwolę sobie zamieścić galerię reklam do Hitman: Blood Money. Robię to dlatego, że te konkretne reklamy uznano za wyjątkowo seksistowskie (okładkę Grand Theft Auto IV przypuszczalnie również - ciekawe czemu?). Spójrzcie i zdecydujcie dlaczego… Sprawdź również:
Komentarze:
2 komentarze w "Ponieważ gry są seksistowskie…"
Musisz być zalogowany aby pisać komentarze. |
|