toread avatar
Poznań Game Arena okiem Polygamii
Autor: Piotr Gnyp (sobota, 22 listopada 2008, 20:30)

sdc108481

Muszę przyznać, że im dłużej przebywałem na PGA, tym bardziej mi się ta impreza podobała. Na początku przywitały nas głównie tłumy, wszechobecny hałas i chaos… no i szczerze mówiąc byliśmy na nie. Co zmieniło nasze zdanie? Stanowisko Microsoftu.

Zanim jednak do niego przejdziemy, wypada napisać parę słów o reszcie. Nie będę tu rzucał wyświechtanymi sloganami o klimacie, konieczności zobaczenia targów na własne oczy itp. Nie ma to za bardzo sensu. Zresztą widzieliśmy wiele kamer, więc relacje wideo będą zapewne niedługo do obejrzenia.
Jednak jedno jest pewne - w Poznaniu mamy prawdziwe święto gier wszelakich i jeżeli ktoś chce poznać co w trawie piszczy i zobaczyć w akcji aktualne tytuły (nie tyko gier wideo), to definitywnie powinien tam się udać. Można było zobaczyć dużo, od stołów z Warhammer Fantasy Battle, przez śmieszną grę planszową z dużymi owieczkami, karcianki, papierowe RPGi aż do barowych piłkarzyków. Super.
Oczywiście jednak prym wiodły gry wideo i akcesoria. To tam były największe tłumy i działo się chyba najwięcej. Naszą uwagę przykuły dwa stanowiska - EA i MS. Oprócz nich widzieliśmy jakieś podkręcanie procesorów, pojedynki w Starcrafta i show Intela, ale muszę powiedzieć, że jakoś szczególnie nas to nie zainteresowało, chociaż należy przyznać, że stanowiska były przygotowane profesjonalnie.

sdc10852

O ile EA wystawiło się dość typowo, prezentując przede wszystkim swoją ofertę tytułów, o tyle Microsoft przygotował dla nas prawdziwe show. Na wielkim ekranie prezentowane były największe hity z odpowiednią aranżacją i podkładem muzycznym (nieco za głośny). Dla mnie był to poziom co najmniej europejski i na pewno przebijał to, co firma przygotowała dla nas w Lipsku. Jasne, były niedociągnięcia. Konsole się wieszały, nie wszystkie atrakcje były o czasie i nie zawsze wszystko szło zgodnie z planem, ale biorąc pod uwagę rozmach przedsięwzięcia, wyszło naprawdę całkiem nieźle.

Oprócz tego wystawiono mnóstwo Xboksów z aktualną ofertą, więc można sobie było pograć w Girsy, Fify itd. Raz na jakiś czas, na specjalnej scenie (w zasadzie klatce) tańczyła roznegliżowana hostessa skutecznie odciągając uwagę graczy od ekranów telewizorów. Już słyszę, te sarkania, że to niskie i płytkie - co z tego? Widzowie byli zachwyceni, a przecież właśnie po to tu przyszli. Naród dostał swoje igrzyska.
Śmiesznie wyglądały próby połączenia z Xbox LIVE, które kończyły się niepowodzeniem (logiczne, w końcu usługi tej w Polsce nie ma), jak również mnogość kont prezenterów, założonych na różne kraje (ach te wycieczki po ambasadach).

sdc10860

W ten sposób PGA, z imprezy, która w ogóle mnie nie interesowała, stała się ważnym wydarzeniem. Wcześniej zupełnie nie przykładałem do niej wagi, teraz już wiem, że za rok na pewno też przyjadę. Pomijam tu też trochę aspekt towarzyski, bo stanowi on w zasadzie integralną część tych imprez.

Czy warto przyjść na PGA samemu? Obawiam się, że nie. Nikt nie panuje nad całością tej imprezy i ciężko objąć w zasadzie co i kiedy będzie się działo. Trochę szkoda, że na większość rzeczy generalnie trafialiśmy przypadkiem. Mam nadzieję, że za rok się to zmieni. Co więcej, to nadal nie jest impreza dla casuali. Osoba, która nie jest graczem szybko zgubi się w chaosie tej imprezy i nie będzie za bardzo wiedziała, co z sobą zrobić. Mam nadzieję, że to też zostanie wzięte pod uwagę i dla tych osób również powstanie jakaś atrakcyjna oferta.

Jakub Tepper: Z Piotrkiem trzeba się zgodzić, że to rzeczywiście święto gier wszelakich. Odnoszę jednak wrażenie, że gry wideo i komputerowe stanowiły mniej więcej połowę prezentowanych dóbr. Figurkowce, karcianki czy planszówki naprawdę mocno stoją i nie zamierzają się poddawać - widać było wielu fanów tego typu rozrywki. Ba, na targach odbywały się również jakieś ważne zawody w piłkarzyki. Przyjechali podobno mistrzowie Mołdawii i innych egzotycznych krajów, nieźle. Stanowisko MS rzeczywiście zasługuje na pochwałę, ale nie można nie wspomnieć o doskonale wyposażonym miejscu EA. FIFA 09 na kilkunastu 52″ telewizorach Sony prezentowała się fantastycznie i po raz pierwszy spotkałem się z tym, aby dla publiczności wystawiać tak drogi sprzęt - szacunek.

Kolejna ważna rzecz, to konferansjerzy na scenie MS, którzy wypadli doskonale. Koso z PSX Extreme (yo!) i Michał Cichy z WP.pl wywiązali się ze swoich ról pierwszorzędnie i widać, że nadają się do rozruszania tłumów. Kurczę, Koso w przeciwieństwie do innych redaktorów PSXE nadawałby się do bycia twarzą X360 w Polsce. Do boju, chłopaku!

A podsumowując? Cóż, sam dla siebie nie znalazłem na PGA zbyt wiele. Wiadomo, obyło się bez zapowiedzi nowych gier czy innych wielkich wydarzeń, ale graczom się chyba podobało. Rozmawiałem z kilkoma osobami mającymi z grami do czynienia okazjonalnie i bardzo pozytywnie wyrażali się o możliwości spróbowania sił w najnowsze tytuły. Rzeczywiście, większość hitów na 360 była grywalna. Ogólny minus w tym miejscu leci do Sony. Inna sprawa, że oni celują chyba w innych odbiorców. PGA nie było casualowe, to hardkorowa impreza. Czasami za bardzo, bo niektórzy w uniesieniu miłością do gier zapominają się umyć co dostarcza niekoniecznie pozytywnych wrażeń wizualno-zapachowych. Taka specyfika. Ogólnie jednak, z punktu widzenia gracza, który chciał w końcu położyć ręce na tych wszystkich świątecznych hitach - impreza obowiązkowa. Nie każdego stać na zakup tylu gier, na PGA może się z nimi chociaż pobieżnie zapoznać. Klimat przypominał konwenty mangowe i fantastyczne pod koniec ubiegłego wieku - kto jeździł, ten wie czego się spodziewać. Nawet spoko.

sdc10864

Dodaj do: dodajdo




Komentarze:
12 komentarzy w "Poznań Game Arena okiem Polygamii"
  1. # Xiem, 22 listopada 2008 o 20:43

    Czy bedzie moze jakis “specjalny” odcinek polygadki?

  2. helus avatar # helus, 22 listopada 2008 o 21:15

    Tak się zastanawiałem się kiedy w końcu będzie coś z PGA.
    Wydaje się że wyrasta nam najlepsza imprezka dla graczy w Polsce. Może za kilka lat doczekamy się zaangażowania Sony i niezależnych producentów.
    Miło

  3. # Ajwer, 22 listopada 2008 o 21:28

    myślałem,że przyjade sobie ze spokojem o 10 na otwarcie i z luzem wejde a tam juz tlum szturmował wejście…fiu fiuu

  4. nikvist avatar # nikvist, 22 listopada 2008 o 21:47

    Ej, ej, a gdzie zdjęcie roznegliżowanej hostessy ;P ?

  5. # Niekumaty_, 22 listopada 2008 o 22:11

    A mnie się udało osobiście uścisnąć grabę z obydwoma autorami newsa (dorwałem ich z lewej strony big screena tuż przez prezentacją GoW2) i muszę przyznać, że było to bardzo sympatyczne :) Chłopaki, pozdrawiam raz jeszcze! :D

    Ze swojej strony miałem nadzieję, że przy naprawdę OLBRZYMIEJ promocji konsoli będzie możliwość kupna sprzętu (może nawet po atrakcyjnych cenach?). Niestety, srodze się zawiodłem. XboX nie miał żadnego stoiska sprzedaży. Na targach kupiłem tylko grę (od lokalnego sklepu, który się na targach wystawiał), a po konsolę polazłem do Empiku (udało się wytargować niewielką obniżkę ceny, płaciłem gotówką).

    Jako ciekawostkę podam jeszcze informację, że na PGA było obecne Playstation (nie wiem czemu, ale zupełnie mnie to zaskoczyło)! Widziałem stoiska z podłączonymi PSX3 oraz PSX2, w których gracze tłukli jakieś wyścigi oraz coś co wyglądało na Street Fightera.

    Z “niegrowych” rzeczy nadmienię, że można było pograć w paintballa. Obszar walk był naprawdę spory a całość ładnie odgrodzona gęstą siatką od oglądających.

  6. darth-stan avatar # darth stan, 22 listopada 2008 o 23:01

    Taa…stoisko Xboxa i Microsoftu było fajne, szczególnie jak do tej klatki na środku wpuszczano taka fajna dziewczynę, a ona tak fajnie tańczyła.;)
    A tak poza tym, prezentacja Fable II mi się nie podobała…
    Przekonałem się chyba do GoWa II i d tego że wole PESa od Fify.

  7. buster-dogg avatar # Buster Dogg, 23 listopada 2008 o 00:14

    Ech osobiście się nie zgodzę, że PGA ma już wymiar europejski. Jednak do Lipska jeszcze trochę brakuje.

    Ogólnie wielki kij w nery Sony za to, że ich standy były praktycznie niewidoczne. Liczyłem na jakąś konkurencję dla stoiska MS, a tu taka kicha. Praktycznie oddali walkowera.
    Shame on you SCEP bo od budowania wizerunku marki w Polsce jesteście Wy, a nie centrala w Londynie.

  8. # Robin113, 23 listopada 2008 o 09:33

    NO, a może niedługo doczekamy się PlayStation Expirience jako odpowiedź co?

  9. # Qu84, 23 listopada 2008 o 09:49

    “Koso w przeciwieństwie do innych redaktorów PSXE nadawałby się do bycia twarzą X360 w Polsce” - Dlaczego inni nie?;-) Sa szpetni? “Ideologicznie” podejrzani? Czy moze sa nieobiektywni?

  10. # mazzi, 23 listopada 2008 o 09:56

    Też się zdziwiłem, że Jakub Tepper tak bezlitośnie i bez uogólnień potraktował redaktorów PSXE. Chłopaki mu to na pewno zapamiętają :)

  11. # gurafikku, 23 listopada 2008 o 10:19

    Myślę, że wszyscy: polskie komórki światowych firm, organizatorzy targów, pisma konsolowe czy m.in. zapaleni gracze prowadzący blogi, pracują ciężko nad przybliżeniem niezorientowanemu w temacie człowiekowi, że dzisiejszą elektroniczną rozrywkę należy traktować na równi z branżą filmową czy muzyczną. Dlatego uważam, że powoli osiągamy standard europejski, a coraz lepiej wyglądające targi PGA są tego dowodem.

  12. # tomoman, 25 listopada 2008 o 00:46

    No tak, kolacje zobowiązują :P Może warto napisać też parę słów o tym co tam jeszcze było? Chociażby Intel Friday Night…

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.