|
Premiera DSi - obyło się bez ofiar
Autor: Jakub Tepper
(sobota, 1 listopada 2008, 09:09)
![]() No to premiera najnowszej konsoli Nintendo, DSi już za nami. To znaczy my jeszcze jej nie mamy (prawdopodobnie latem przyszłego roku dostępna będzie w USA i Europie), ale Japończycy już swoje konsolki wykupili i bawią się w domach. Czy przed sklepami ludzie cierpieli tratowani przez innych, chcących szybciej dobrać się do DSi? Niezupełnie. Największy sklep na Akihabarze, Yodobashi AKIBA sprzedawała konsolę tylko tym, którzy złożyli zamówienie przedpremierowe, więc przez noc nic nie musiał koczować - chętni nad ranem przyszli odebrać zamówiony egzemplarz.
![]() Aso-bit City, w którym sam kiedyś czekałem, miał na sprzedaż jedynie ściśle określone już dzień wcześniej 64 konsole, więc niespecjalnie było po co się ustawiać. Jeszcze przed otwarciem sklepów skończono rozdawać kolejkowiczom bilety uprawniające do zakupu i tyle, termin następnej dostawy nieznany. ![]() Naprawdę spora liczba osób czekała tylko przez Bic Camera w Ikebukuro w Tokio - tam kolejka osiągnęła przeszło 400 osób i ostatni czekali nie przed sklepem, ale w pobliskim parku. Ten sklep tradycyjnie gromadzi spore rzesze fanów podczas premier, więc specjalnego zaskoczenia nie było. ![]() Czyli co, niespecjalnie udana premiera? Takiego szaleństwa, jak przy DSLite na pewno nie było. Nie wiadomo, czy ograniczona ilość konsol wynika z braku wyprodukowanych jednostek, czy też Nintendo celowo ogranicza dostawy - że niby wszystko się wyprzedało. Mimo to, nie zapominajmy, że taka mini-relacja to jedynie kilka sklepów, co w skali całej Japonii stanowi nic - DSi i tak będzie na pierwszym miejscu pod względem sprzedaży konsol za obecny tydzień, i tak. No chyba, że PSP będzie. PS. Większą popularnością cieszyła się konsola czarna. Sprawdź również:
Musisz być zalogowany aby pisać komentarze. |
|