tapchan avatar
PS3 wzmocnione w Japonii, 360 dołuje
Autor: Jakub Tepper (czwartek, 6 listopada 2008, 20:08)

2008-11-02-303

Pojawiły się oczekiwane wyniki sprzedaży sprzętu w Japonii za ubiegły tydzień. Oczekiwane, ponieważ gdyby w tym tygodniu (premiera GTAIV, LBP, modelu 80GB) nie udało się PS3 wyprzedzić Xboxa, to Sony pewnikiem miałoby już poważny problem. Oznaczałoby to, że fatalne wyniki z poprzednich tygodni nie były skutkiem jedynie oczekiwania na nowym model konsoli, ale symptomem głębszego kryzysu. No dobra, to przyjrzyjmy się cyferkom:

DSi - 171,925
PSP - 50,358
PS3 - 39,587
Wii - 23,123
DS Lite - 16,369
PS2 - 6,714
Xbox 360 - 6,119

Uff, Sony uratowane. Wymienione wyżej atrakcje poskutkowały świetnym, 40-tysięcznym wynikiem. To prawie tyle, ile konsol posiadają Polacy. Fatalnie stoi 360 - teraz ten sprzęt musi wstydliwie chować się w kącie przykryty stareńką PS2. Co do DSi to warto odnotować, że to rezultat za jedynie 2 dni sprzedaży (do 2 listopada włącznie), więc Nintendo nie musi się martwić. Ostatnio było jakieś takie przygaszone, pomijane w wynikach mieszcząc się pośrodku tabeli, ale ich nowa kieszonsolka zdaje się tchnie nieco życia do porno-cyferkowych wojen. Swoją drogą, to całkiem interesujący pojedynek pomiędzy DSi, a PSP-3000. Porównując z pierwszym tygodniem nowego PSP, na czele jest Nintendo.

Dodaj do: dodajdo




Komentarze:
9 komentarzy w "PS3 wzmocnione w Japonii, 360 dołuje"
  1. # Robin113, 6 listopada 2008 o 20:46

    Wreście PS3 poszło wyżej :)

  2. # SerSyn, 7 listopada 2008 o 10:29

    Rzecz oczywista stala sie przed swietami :)… Trudno oczekiwac zeby japonczycy grali w europejskie gry(za trudne dla nich hehe) pewnie zapowiedzieli wysyp pseudo gier ze statycznymi obrazkami ha ha

  3. zaba avatar # Zaba, 8 listopada 2008 o 21:10

    SerSyn >>> chyba jesteś niezbyt poważny. ;) Japończycy nie lubią debilnych rzeźi na wzór QUAKE, czy też SAINT ROW i co? Znaczy to, że Japończycy grają w jakieś badziewia? Nie bądź śmieszny. ;)

  4. # mario, 9 listopada 2008 o 01:36

    japońce uwielbiają rpg, łażenie godzinami i rozwiązywanie zagadek, europejczycy bieganie z karabinem w ręku, hym ?

  5. # SerSyn, 9 listopada 2008 o 12:01

    Hmm, cos mi polaczenie siada bo widze ze teksty zdublowalo ;p

  6. # SerSyn, 9 listopada 2008 o 12:09

    Ja tez lubie jrpg (chociaz nie wszystkie, polowa robiona na jedno kopyto jesli chodzi o walke itd, system statystyk uproszczony na maksa). Smieszne to jest to:
    Zaba napisał(a):

    Japończycy nie lubią debilnych rzeźi na wzór QUAKE, czy też SAINT ROW i co? Znaczy to, że Japończycy grają w jakieś badziewia? Nie bądź śmieszny. ;)

    debilna rzez to raczej Manhunt, a nie Quake ktory pod wzgeldem gry sieciowej (mowimy o 1) nadal zjada spora czesc tyt wydawanych obecnie. Poza tym jak dla mnie jakies 90% gierek z Japoni to KAŁ, nie musisz sie zgadzac idz zapusc sobie gierke zeby popodgladac biale majteczki na ekranie jak cie to rajcuje hehe

    mario napisał(a):

    japońce uwielbiają rpg, łażenie godzinami i rozwiązywanie zagadek

    … w jrpg to wielu zagadek nie uswiadczymy poziom skomplikowania jesli juz jakies sa jest zerowy pod tym wzgeldem tez europejskie/amerykanskie produkcje sa bardziej zaawansowane, przygodowki typu point&click. Wiec to raczej japonczycy wychodza na tych ktorzy bezmyslnie klepia w pada wymyslne kombinacje

  7. zaba avatar # Zaba, 9 listopada 2008 o 12:33

    SerSyn napisał(a):

    Ja tez lubie jrpg (chociaz nie wszystkie, polowa robiona na jedno kopyto jesli chodzi o walke itd, system statystyk uproszczony na maksa). Smieszne to jest to:

    Grałeś w FF od 4 do 12, w Valkyrie Profile 1 i 2? W którym miejscu są podobne i niby w którym miejscu są takie proste? W którym miejscu “nasze” rpg są takie “złożone”? Wybór rasy, dobór czarów i ustawienie statystyk początkowych. Reszta to takie same walki i zazwyczaj fabuła jak po sznurku dąży do finału. Fallout 2 jest chlubnym wyjątkiem i to w sumie wsjo.
    SerSyn napisał(a):

    debilna rzez to raczej Manhunt, a nie Quake ktory pod wzgeldem gry sieciowej (mowimy o 1) nadal zjada spora czesc tyt wydawanych obecnie.

    Pytanie brzmi co jest takiego złożonego i “mądrego” w strzelankach? Gdzie niby widzisz ich wielkość i złożoność?
    SerSyn napisał(a):

    Poza tym jak dla mnie jakies 90% gierek z Japoni to KAŁ, nie musisz sie zgadzac idz zapusc sobie gierke zeby popodgladac biale majteczki na ekranie jak cie to rajcuje hehe

    Podaj kilka przykładów tych 80%. ;) Ty wolisz mordować i gwałcić na ekranie, Twoja sprawa, ja wolę grać w rózne gry dla frajdy i nowych doświadczeń. No i na dokładkę, “nasze” gry w wielu aspektach inspirowane są na japońskich klasykach. Stary, pomyśl zanim coś takiego napiszesz w przyszłości. ;)
    SerSyn napisał(a):

    … w jrpg to wielu zagadek nie uswiadczymy poziom skomplikowania jesli juz jakies sa jest zerowy pod tym wzgeldem tez europejskie/amerykanskie produkcje sa bardziej zaawansowane, przygodowki typu point&click. Wiec to raczej japonczycy wychodza na tych ktorzy bezmyslnie klepia w pada wymyslne kombinacje

    Grałeś kiedykolwiej w rpg?

  8. # SerSyn, 9 listopada 2008 o 17:41

    SerSyn napisał(a):

    Grałeś w FF od 4 do 12, w Valkyrie Profile 1 i 2?

    Tak sie sklada ze ukonczylem FF od 5 do 10 i VP 1… W sumie z jrpg moja ulubione 2 gierki z tych starszych to Suikoden 2 i Chrono Triger ;p

    SerSyn napisał(a):

    Pytanie brzmi co jest takiego złożonego i “mądrego” w strzelankach? Gdzie niby widzisz ich wielkość i złożoność?

    a widzisz gdzies zebym napisal o Quake “madry”? Po sieci gra sie przyjemnie “mordujac”. Heh poza tym co z tym mordowaniem pewnie w jrpg to jak akurat ty grasz nikogo nie krzywdzisz ;p grzybki zbierasz a bossow przkonujesz do bezkrwawego rozwiazania sytuacji

    Zaba napisał(a):

    Grałeś kiedykolwiej w rpg?

    PYTANIE BRZMI: Czy Ty grales kiedykolwiek w rpg?
    Rpeg rpegowi nie rowny
    SerSyn napisał(a):

    Reszta to takie same walki i zazwyczaj fabuła jak po sznurku dąży do finału

    czekaj czekaj to opisujesz FF czy jaka gre? Widzisz ty grales we wszystkie pewnie rpg… te z Japonii i oczywiscie Fallouta(ale widac ze 2 bo w 1 nie zauwazyles alternatywnych drog ukonczenia, samego stylu gry itd) seria Wizardry, Might&Magic, Baldur tez byl przyjemny. Piszac 80% chodzi mi o te tyt ktore nawet nie sa tlumaczone i dobrze sie sklada ;)

    Zaba napisał(a):

    Ty wolisz mordować i gwałcić na ekranie

    cytujac ciebie “pomyśl zanim coś takiego napiszesz w przyszłości”

  9. zaba avatar # Zaba, 9 listopada 2008 o 21:37

    SerSyn napisał(a):

    Tak sie sklada ze ukonczylem FF od 5 do 10 i VP 1… W sumie z jrpg moja ulubione 2 gierki z tych starszych to Suikoden 2 i Chrono Triger ;p

    I uważasz, że są w jakimkolwiek stopniu mniej złożone lub swobodne od takich “naszych” rpg (wykluczam FALLOUT2, bo to król)?
    SerSyn napisał(a):

    a widzisz gdzies zebym napisal o Quake “madry”?

    Widzę, że piszesz o japońskich grach jako o prostych i nieskomplikowanych grach. A tak się składa, że poza strzelankami (choć są z pewnością wyjątki) Japończycy raczej grywają we wszystko.
    SerSyn napisał(a):

    PYTANIE BRZMI: Czy Ty grales kiedykolwiek w rpg?
    Rpeg rpegowi nie rowny

    Od groma i ciut ciut. Wiem, że są różne i o to chodzi, a Ty piszesz, że wszystkie japńskie są proste i do bani.
    SerSyn napisał(a):

    czekaj czekaj to opisujesz FF czy jaka gre?

    Napisałem:
    Zaba napisał(a):

    Grałeś w FF od 4 do 12, w Valkyrie Profile 1 i 2? W którym miejscu są podobne i niby w którym miejscu są takie proste? W którym miejscu “nasze” rpg są takie “złożone”? Wybór rasy, dobór czarów i ustawienie statystyk początkowych. Reszta to takie same walki i zazwyczaj fabuła jak po sznurku dąży do finału. Fallout 2 jest chlubnym wyjątkiem i to w sumie wsjo.

    Piszę tu o innych rpg, które są niby tak wielce doskonałe w porównaniu do tzw. “jrpg”.

    SerSyn napisał(a):

    Widzisz ty grales we wszystkie pewnie rpg…

    Nie, ale we wiele grałem i wiele znam.

    SerSyn napisał(a):

    te z Japonii i oczywiscie Fallouta(ale widac ze 2 bo w 1 nie zauwazyles alternatywnych drog ukonczenia, samego stylu gry itd) seria Wizardry, Might&Magic, Baldur tez byl przyjemny. Piszac 80% chodzi mi o te tyt ktore nawet nie sa tlumaczone i dobrze sie sklada ;)

    Nie, grałem w oba Fallouty. Jednak 1 nie daje pełnej swobody, tak jak to czyni część 2. Stare rpgi też mi się przytrafiły, choćby Ishar, a klasyki o których piszesz (poza Wizardry) też nie są mi obce.
    A te nie tłumaczone tytuły nie są wcale takie do bani. Na bank wiele jest kiepskich (podobnie jak ta ma miejsce w wypadku wszystkiego), ale nie pisz 80%, bo to gruba przesada. ;)
    SerSyn napisał(a):

    cytujac ciebie “pomyśl zanim coś takiego napiszesz w przyszłości”

    Grasz w strzelanki i gierki typu GTA? Jeśli nie to przepraszam. Jednak jeśli odpowiedź brzmi “tak”, to niestety, ale…

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.