petergriffin avatar
Rockstar i Nintendo oficjalnie o Manhunt 2
Autor: Antoni Łuchniak (czwartek, 28 czerwca 2007, 09:02)

manhunt_12.jpg

Wczoraj wieczorem Rockstar zamieścił na swej stronie oficjalne oświadczenie odnośnie kontrowersyjnego Manhunt 2. Można w nim wyczytać, że firma dziękuje wszystkim fanom wspierającym ją w kwestii ww. gry. Są oni z niej bardzo dumni i wierzą, że stanowi ona rozwinięcie tego co udało się osiągnąć w pierwszej części. M2 był projektowany jako doświadczenie na granicy horroru i od początku nastawiano się na to, że miał uzyskać plakietkę M (Mature) – produkcji przeznaczonej dla dojrzałych graczy (zamiast A – Adult – pozycji tylko dla dorosłych). Rockstar w przeciwieństwie do wielu innych osób nie uważa, że gry powinny być przez władze traktowane inaczej niż np. filmy.

Im dłużej myślę o tej całej sytuacji tym bardziej jest to dla mnie śmieszne. Jak można brutalną grę zaliczyć do tej samej kategorii co twardą pornografię, jednocześnie dając brutalnym filmom plakietkę M? Widział ktoś grafikę Manhunta? Przecież postać ma tam klocek drewna zamiast dłoni! Jeśli to ma tak niesamowicie stymulować umysły młodych ludzi poprzez niespotykany realizm to ktoś chyba nie oglądał Gearsów, czy choćby Dead Rising.

Piękny Reggie Fils-Aime w przytaczanej wczoraj rozmowie z Newsweekiem wypowiedział się również na temat Manhunt 2. Stwierdził on, że gry oznaczone AO (Adult Only) nigdy nie zostaną wydane na Wii. Rockstar musiałby więc tak złagodzić Manhunt 2 by uzyskał status M. Nie jest jednak wykluczone, że nawet jeśli gra uzyska M w wersji na PSP i PS2 to na Wii pozostanie wciąż AO. Spowodowane jest to specyficznym sterowaniem za pomocą Wiilota.

I rodzi się tu pytanie – czy Rockstar od początku nie wiedział, że może się spodziewać takich problemów? Czy Nintendo nie zdawało sobie sprawy z charakteru Manhunt2 w momencie gdy godzili się na jego produkcję na Wii? Przecież już kilka miesięcy temu trąbiono o tym, że będzie można wirtualnie dusić swoje ofiary za pomocą Wiilota i Nunchaka. Albo w tych firmach pracują idioci albo ktoś nas po prostu nabija w butelkę.

Sprawdź również:

Dodaj do: dodajdo




Komentarze:
9 komentarzy w "Rockstar i Nintendo oficjalnie o Manhunt 2"
  1. # vetch, 28 czerwca 2007 o 10:05

    Antek, z jednej strony rozumiem Twoje obiekcje. Z drugiej… nie wiesz na 100% czy treści w tej grze faktycznie nie mają szkodliwego wpływu na ludzi. Problem z takimi brutalnymi mediami nie leży w samej ich brutalności, ale fakcie że I TAK w jakiś sposób te media przedostaną się do zaciekawionych młodych osób (zakazany owoc kusi), a na pozostałe być może podziałają niczym film instruktażowy “zróbmy tak jak oni”.

    Kolejna rzecz. Porównywanie manhunta czy gier typu gta albo scarface do Gearsów, Dead Rising, etc… jest nieco nadużyciem. Gry typu Gearsów mają fabułę, której założeniem NIE jest mordowanie dla zabawy. Także w dead rising mordowanie nie jest zabawą, ale koniecznością, wyższym celem (ratunek, ucieczka, etc…) i jako takie wywołuje zupełnie inne reakcje psychiczne. Druga rzecz: przeciwnik. Obcy czy zombie, różnica wizualna subtelna, ale dla psychiki gracza ogromna.

    Mnie osobiście produkcje z takim poziomem agresji, przemocy i nienawiści są zupełnie niepotrzebne. Nie wydaje mi się żeby osoby lubujące się w wirtualnym, ale jednak BEZSENSOWNYM MORDOWANIU miały zupełnie normalne życie wewnętrzne ;) Psychologia już dawno udowodniła, że wszystkie bez wyjątku gry i media wirtualne, choć przedstawiane w nich sytuacje nie istnieją, wywołują PRAWDZIWE EMOCJE. A te emocje powodują produkcję różnego rodzaju hormonów, które wpływają na psychikę, a także uzależniają organizm niczym narkotyk. Dodatkowo, obniża się granica wewnętrznej tolerancji na tego rodzaju bodźce. W czasie bezstresowego życia, wydaje się że takie media, produkcje, gry nie mają wpływu na gracza. Ale te mroczne rzeczy, które wrzucamy do psychiki i podświadomości mogą wyskoczyć z ogromną siłą w czasie frustracji, gniewu, jakiejś tragicznej sytuacji, co w afekcie może spowodować zupełnie nieprzewidywalne zachowania. Czym się karmisz, tym się stajesz.

    Więc jeśli ktoś czuje “relaks” w czasie takiej mordowni, może zamiast pogłębiać te zainteresowania, powinien udać się do psychiatry ?

  2. rnacid avatar # Remigiusz Nowakowski, 28 czerwca 2007 o 11:06

    W dużej mierze zgadzam się z vetch’em.

    Nie wydaje mi się tak prawdę mówiąc aby było cokolwiek zabawnego w duszeniu kogoś plastikową torbą. Oczywiście mogę się mylić i znajdą się ludzie, którzy uznają to za świetną zabawę. Ci ostatni powinni jednak poddać się terapii ponieważ zachowania socjopatyczne są wypaczeniami i nie powinny się stać normą.

    Ja jestem bardziej radykalny i uważam, że seria GTA powinna być oznaczona AO ze względu choćby na tak “skrzywione” możliwości jak wyciągnięcie człowieka z jego auta czy strzelanie do staruszek na jezdni. Podobne mam zdanie w temacie _wszystkich_ gier, w których można przemoc skierować przeciwko postaciom naśladującym ludzi. Strzelanie do “obcych” jest w jakimś stopniu do przyjęcia dla mnie. Mogę zaakceptować etykietę “M” na tego typu produkcji.
    Piszę to, ponieważ sam wychowuję dziecko i spotykam się (chcąc , nie chcąc) z jej kolegami i znajomymi. To dzieciaki mające około 11-12 lat. Poziom agresji wśród nich jest porażający. W dużej mierze ich brutalne zabawy inspirowane są tym, co widzą w telewizji lub tym w co grają. Oczywiście wychowanie ich należy do rodziców ale _moim zdaniem_ nie zaszkodziłoby tym rodzicom zwrócić uwagę na klasyfikację produktu za pomocą takiej etykietki jak “AO” czy “M”.
    Inną sprawą jest, że jeśli gry ściągane są z Netu czy “kopiowane od Julki” to nie ma nawet gdzie tej etykietki umieścić…

  3. petergriffin avatar # Antoni Łuchniak, 28 czerwca 2007 o 11:10

    1. twarda pornografia też może dostać się w ręce dzieci/młodzieży a jakoś nikt jej przez taki śmieszny argument nie zakazuje. To już sprawa władz by dopilnowały by nie trafiło to w niepowołane ręce

    2. W GTA czy Scarface również mordowanie nie jest zabawą. W Scarface Tony nie zabija niewinnych, w GTA owocuje to byciem ściganym przez policję. No i gdzie w Manhuncie zabijamy dla zabawy? Bohater robi to by przeżyć.
    Druga rzecz- ludzi zabija się w wieeeeelu grach i jakoś nikt nie płacze z tego powodu.

    3. To że tobie jest to niepotrzebne o niczym nie świadczy ponieważ mnie są niepotrzebne wyścigi i gry sportowe, albo przygody barbie. I co z tego?

    Prawdziwe emocje - grałeś w Warriors? Albo Burnouta? Albo Call of Duty? Masz ochotę bić ludzi na ulicy? Albo rozbijać auta na miazgę? Albo zastrzelić pierwszego napotkanego Niemca? No nie żartujmy.

    Rozumiem, że wolisz nie grać w gry typu Manhunt, ale to nie znaczy, że trzeba je zakazać. Grafika jest tam na praktycznie granicy umowności, czemu ta gra nie może być M?!

  4. petergriffin avatar # Antoni Łuchniak, 28 czerwca 2007 o 11:17

    @RNAcid - ale to właśnie ktoś powinien pilnować w co grają dzieci. Tak jak nie powinny oglądać pornosów czy filmów Roba Zombie. Ty swojemu dziecku nie zapuścisz GTA, ale w Rainbow6 graliśmy jakiś czas temu z 12-latkiem. Który nie tylko strzelal sobie w grę od 16 czy 17 lat, ale również słuchał soczystych rozmów dorosłych ludzi. I jego ojciec również czasem z nami grywał i nie widział problemu, że młody potem ciął np. w Gearsy.

    Pilnujmy rodziców, a nie wydawców.

  5. reptil3 avatar # Reptil3, 28 czerwca 2007 o 11:45

    Dokładnie. Po coś te certyfikaty od parunastu lat pakują na pudełka. Skoro ludzie zrozumieli, że filmy mogą być nie dla dzieci, to czemu tak nie ma być z innymi mediami?

    A co do “lubiących” zabijanie torebkami. To samo mógłbym powiedzieć o widzach Sopranos (no bo chyba nie tylko ja widziałem jak facetowi obcinają głowę), Piły, Hostel, Kill Bill, Battle Royale oraz dziesiątkach innych slasherów. Ba, Spielberg za scenę lądowania na plaży w Szeregowcu powinien karnie zostać odesłany do psychiatry (a Gibson za Pasję).

    Skadinąd śmieszna jest trochę postawa Sony. W takim God of War 2, jedna z “minigierek” polega na tym, że Kratos kładzie głowę Tezeusza między otwarte drzwi, a my wciskając szybko kółko (im szybciej, tym szybciej akcja się dzieje) zamykamy drzwi podziwiając piękne bryzgi krwi.
    Albo “nakłaniamy” tłumaczy do czytania waląc ich głową w kamienne księgi (i podziwiając na końcu jak z rozbitego czerepa leci krew).
    Aha, God of War 2 jest w Europie wydany jako gra 18+. Czyli zgodnie z tym, w ogóle SCEE nie powinno tego dystrybuować. Nieprawdaż?

  6. # Misiek, 28 czerwca 2007 o 12:15

    Generalnie wszelkie gry, gdzie jako wesoły przestępca “jumamy” wózki i tniemy ludzi piłą, a na koniec odchodzimy w dal na tle zachodzącego słońca z dziewczyną u boku powinny mieć maksymalny limit wiekowy. Lądowanie na plaży w “Szeregowcu Ryanie” ma jednak inny wydźwięk. Podobnie jak np. Mafia lub Getaway wśród gier.

  7. screwball avatar # Screwball, 28 czerwca 2007 o 12:40

    ale swoje Rockstar bierze - gierka gowniana jak ramowka polsatu, a przy kazdej wzmiance, nawet na polygamii, pelno komentarzy i emocji.

    do piachu z tym syfem.

  8. # Marcin Manowiecki, 28 czerwca 2007 o 12:48

    Swoją drogą, pamięta ktoś jeszcze licznik “body count” oraz komentarz: najbardziej krwawego filmu w dziejach historii w filmie Hot Shots! Przypomnę, że to była komedia…

  9. charlesz avatar # charlesz, 28 czerwca 2007 o 12:53

    W takim razie usuńmy wódkę ze sklepów. Przecież jej sprzedaż jest zakazana dla nieletnich a mimo to na imprezach gimnazjalnych więcej się jej teraz przelewa niż na weselach. Co robią w tym czasie rodzice tych pociech ? Fakt, najlepiej zwalić wszystko na kogoś innego, samemu wcisnąć tyłek w fotel i oglądać w tym czasie moherowe seriale na TVP, ciesząc się chwilą dla siebie i tym że dzieciak nie zawraca głowy kręcąc się po chałupie.

    Wycofajmy wszelkie używki z naszego życia. Nie będzie alkoholu, papierosów, narkotyków…nie będzie niczego ;>

    Każdy w danej grze/filmie/muzyce widzi coś innego i dla każdego co innego stanowi priorytet. Jednemu radochę sprawia mordowanie innemu skradanie się w ciemnych zaułkach jeszcze komuś bardziej do gustu może podejść sam klimat gry czy też lokacja/miejscówka. Ja Manhunta uważam za jedną z najlepszych gier w jakiekolwiek grałem. Klimat przez przeogromne „K”, bardzo dobry gameplay ( który jakby ktoś nie zauważył, nie polega tylko na mordowaniu…notabene posiadającym trzy stopnie uśmiercania i osoba wrażliwsza może skorzystać z tego „najmniej brutalnego” ).

    Wszystko jest dla ludzi i z umiarem. Błagam, nie cofajmy się do średniowiecza jeszcze szybciej niż nam to dzisiejsza elita rządząca zapewnia.

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.