|
Autor: Jakub Tepper
(wtorek, 2 grudnia 2008, 09:56)
![]() Szkoda mi trochę Castle Crashers. Gra jest znakomita, ale oczywiście w naszym Polygamiowym gronie nie udało umówić się na więcej niż jedną partyjkę i to jedynie z Maciem. Od premiery już miesiące minęły, pojawiły się nowe hiciory i o doskonałej nawalance-rpg wszyscy zapomnieli. Prawie wszyscy. Autorzy przypominają nam bowiem za pośrednictwem X3F, że
Jakoś im wierzę i wydaje mi się, że rzeczywiście proceduralne zawiłości wielkiej korporacji jaką jest MS uniemożliwiają szybsze działanie. Inna sprawa, że mi tryb sieciowy działa znakomicie i nic więcej, poza towarzyszami broni do szczęścia mi nie jest potrzebne. Jakby Wam było, to pamiętajcie. Jeszcze w Castle Crashers pogramy, co?
Autor: Jakub Tepper
(wtorek, 16 września 2008, 22:39)
![]() Tak długo wyczekiwane Castle Crashers, w którego wielu zdążyło już zwątpić okazało się niekwestionowanym sukcesem. Dziś Gamasutra ujawniła, że gra doczekała się już 250.000 ściągnięć - rewelacyjny wynik. Również sami deweloperzy skromnie mówią, że chociaż spodziewali się pozytywnego odzewu, to taka niemal euforia przerosła nawet ich oczekiwania. Ja tam się nie dziwię, to jedna z lepszych gier na XBLA i wystarczy na wiele godzin znakomitej zabawy. Gdyby tylko można było w dowolnym momencie wskakiwać do gry i z niej wychodzić w trybie online nie miałbym jej nic do zarzucenia. Ale trudno, da się z tym żyć. Gorzej z problemami w sieci, na które skarży się wielu graczy. Behemoth usilnie pracuje nad rozwiązaniem, natomiast przypominają, że nie są w stanie przyspieszyć wlokących się w nieskończoność procedur związanych z certyfikacją w Microsofcie. W to akurat skłonny jestem uwierzyć i cierpliwie czekam, chociaż jednocześnie zaręczam, że problem nie dotyczy każdego - w naszym redakcyjnym gronie udało się grać bez większych problemów.
Autor: Maciej Kowalik
(poniedziałek, 1 września 2008, 14:11)
Warto brać poprawkę na to, że poniższe dane pochodzą z VG Chartz, więc z oficjalnymi liczbami nie muszą mieć wiele wspólnego, ale mimo to warto się im przyjrzeć. Według Benjamina Schlichtera Castle Crashers rozeszło się w liczbie 78 tysięcy kopii. To oznacza, że przyniosło ponad milion dolarów zysku w pierwsze trzy dni sprzedaży (zestawienie obejmuje okres od 23.08 do 29.08, a gra miała premierę w środę)! Nieźle, jak na tytuł, w którym mocno szwankuje gra online, prawda? Ciekawe jak te wyniki będą wyglądały w następnym tygodniu. Może również moja kopia zostanie wtedy dopisana do statystyk…
Autor: Piotr Gnyp
(niedziela, 25 maja 2008, 13:20)
Drugi wywiad Marcusa! Po dobrej imprezie udało mu się odwiedzić ludzi od Behemoth i porozmawiać z nimi o ich najnowszej grze. Oczywiście tym razem również roztoczył w około siebie swoją specyficzną aurę i podszedł z typowym dla siebie profesjonalizmem do powierzonego mu zadania. Oprócz tego, po wywiadzie, Marcus odpowiada na pytania i komentuje niektóre emaile.
Autor: Piotr Gnyp
(sobota, 17 maja 2008, 13:04)
No no, Behemot właśnie na swoim blogu ogłosił, iż prace nad Castle Crashers zostały zakończone. Nie oznacza to oczywiście, że niedługo zobaczymy tę grę na XBLA. O nie. W końcu jeszcze przed nami cały proces certyfikacji itd. Dan w swoim wpisie mówi, o paru miesiącach. Ja tam bezpiecznie zakładam, że wcześniej niż na gwiazdkę to nie mamy co się tej gry spodziewać.
Autor: Piotr Gnyp
(sobota, 3 maja 2008, 14:13)
Nie, Castle Crashers nadal się nie ukazało na XBLA. W zamian za to pojawiła się flashowa minigra, gdzie sterując jednym z rycerzy możemy pokonać wielką twarz Toma Fulpa - jednego z programistów Behemota, który obiecał, że się nie ogoli się, zanim gra nie zostanie wydana. Do znalezienia w rozwinięciu.
Autor: Piotr Gnyp
(środa, 26 marca 2008, 14:05)
Marsh Land Construction from The Behemoth on Vimeo. Ilość informacji o nadal nie wydanym Castle Crashers przekracza powoli masę krytyczną. Wolałbym, żeby zamiast aktywnego prowadzenia bloga zespół skupił się na głównym celu, jakim jest skończenie i wydanie gry. Oglądanie, jak powstaje poziom (w przyspieszeni oczywiście) jest miłe, ale jeszcze fajniejsze jest po prostu zagranie w niego.
Autor: Piotr Gnyp
(sobota, 22 marca 2008, 19:28)
Castle Crashers nadal nie wyszło, no ale dzięki swojemu blogowi Behemot opowiada nam o każdej najmniejszej zmianie w projekcie. Tym razem dowiedzieliśmy się o tym, że grze będzie 40 broni do odblokowania. Znajdować je będziemy w skrzyniach ze skarbami, kupować w sklepie, czy zabierać pokonany bossom. Jakby mało było tego szaleństwa i rewolucji, ujawniono nam kolejną z 22 postaci. Ponieważ zespół stwierdził, że lepiej nie nazywać swoich bohaterów i pozwolić na to graczom, ten dostał swoją roboczą nazwę - Koleś (Dude). Nadal nie podano daty premiery.
Autor: Piotr Gnyp
(wtorek, 18 marca 2008, 20:14)
Castle Crashers nadal nie wyszło, gwiazdy są w porządku, a Cthulhu mocno śpi. Generalnie nic się nie zmieniło. No może prócz tego, że Behemoth otworzył swój blog, na którym pisze sobie o postępach w produkcji gry. Dalej nie rozumiem, co tak strasznie może opóźnić wydanie gry z Xbox LIVE Arcade, ale jak widać jest to poważniejsza sprawa.
Autor: Piotr Gnyp
(środa, 27 lutego 2008, 10:37)
Patrzę na kolejny materiał z Castle Crashers i nadal nie mogę zrozumieć co powoduje tak wielki poślizg w wydaniu tej gry. Grafika jest ciekawa, rozgrywka zapowiada się na fajną, muzyka również niczego sobie, ale nadal to proste “tylko w prawo” 2D z elementami RPG. Co więcej, zapowiada się, że poziom trudności został nieco obniżony w porównaniu do frustrującego Alien Hominida. Cały czas waham się nad tym tytułem. W sumie idea mi się podoba. Wygląda na kupę zabawy, ciekawe wykonanie i niewymagającą jakichś większych inwestycji czasowych gierkę. Ot, odpalić po pracy na dwie godziny z kolegami i przenieść się potem w coś poważniejszego. Z drugiej zaś strony - ileż można czekać?! Czy w wysypie hitów w tym roku Castle Crashers po prostu nie zniknie?
Autor: Piotr Gnyp
(czwartek, 21 lutego 2008, 00:03)
Wysyp wiadomości z GDC przyniósł jeszcze jedną ciekawą informację. Otóż gra, o której wszyscy już zapomnieli, czyli Castle Crashers ma ukazać się w tym roku. Niesamowite wprost. Zerkam sobie na nasze wpisy i widzę tylko kolejne informacje o opóźnieniach, o których piszemy od co najmniej roku. Kurcze, to mała gra z XBLA, które ma nam przypomnieć czasy 2D, a nie jakieś wysokobudżetowe arcydzieło. Cóż, to chyba taki Duke cyfrowej dystrybucji jak na razie. Generalnie całe zainteresowanie i nakręcenie na tę pozycję mi już przeszło. Podobne pozycje pojawiły się już na XBLA i największy atut tej produkcji - czyli wyjątkowość, przepadł. Czy Behemotowi uda się wynagrodzić nam czekanie? Jakoś w to powątpiewam. Na szczęście będziemy mieli demo.
Autor: Piotr Gnyp
(piątek, 14 grudnia 2007, 14:01)
![]() Ktoś jeszcze pamięta o Castle Crashers? Tej małej grze z XBLA, która jest opóźniana już o wieczność? Mi szczerze mówiąc już dawno wyleciała z pamięci i zapomniałem o niej na śmierć. Również, mam gdzieś, czy ona w końcu się ukaże, czy nie. Jej czas dla mnie minął i ekscytuję się teraz zupełnie innymi rzeczami.
Autor: Piotr Gnyp
(środa, 21 marca 2007, 13:45)
Dożyliśmy takich dziwnych i zarazem ciekawych czasów, że małe gry z XBLA rodzą się w bólach dłużej od niektórych “dużych” produkcji. Swoją drogą patrząc na to co prezentuje ta gra, nie rozumiem skąd się bierze to opóźnienie. No nic - tytuł zapowiada się naprawdę ciekawie, a ponieważ jest w co grać, więc czekanie nie będzie się dłużyć.
|
|