tapchan avatar
Autor: Jakub Tepper (wtorek, 2 grudnia 2008, 09:56)

castle_crashers_patch_updat

Szkoda mi trochę Castle Crashers. Gra jest znakomita, ale oczywiście w naszym Polygamiowym gronie nie udało umówić się na więcej niż jedną partyjkę i to jedynie z Maciem. Od premiery już miesiące minęły, pojawiły się nowe hiciory i o doskonałej nawalance-rpg wszyscy zapomnieli. Prawie wszyscy. Autorzy przypominają nam bowiem za pośrednictwem X3F, że

Pracujemy razem z Microsoftem, aby wypuścić łatkę tak szybko, jak to będzie możliwe. (…) Niestety nie możemy jeszcze podać konkretnej daty, ponieważ zabrania nam tego Microsoft, ale wydanie łatki zdecydowanie nastąpi już niedługo

Jakoś im wierzę i wydaje mi się, że rzeczywiście proceduralne zawiłości wielkiej korporacji jaką jest MS uniemożliwiają szybsze działanie. Inna sprawa, że mi tryb sieciowy działa znakomicie i nic więcej, poza towarzyszami broni do szczęścia mi nie jest potrzebne. Jakby Wam było, to pamiętajcie. Jeszcze w Castle Crashers pogramy, co?



maciej-kurowiak avatar
Autor: Maciej Kurowiak (niedziela, 26 października 2008, 21:35)

W wywiadzie dla MCVUK, John Schappert, człowiek, który szefuje oddziałowi Microsoftu odpowiedzialnemu za system Xbox Live, chwali się dokonaniami swojej firmy w zakresie aktywacji internetowej sprzedaży gier i wspierania niektórych produkcji.

“Chcemy rozszerzyć ofertę, by uczynić ją bardziej przystępną dla różnych użytkowników. Nie jest łatwo przepchnąć się do masowej dystrybucji lub walczyć o sklepowe półki, a przecież ludzie tego chcą – Penny Arcade jest tego przykładem. (…) Spójrzmy na takie tytuły jak Geometry Wars 2, Castle Crashers czy Braid. Wszystkie one odniosły ogromny sukces. Takich właśnie rzeczy chcemy w naszym serwisie - gdy w sklepach jest ciasno, możesz zawsze pójść w stronę sieci”.

Przykład Braida powinien mówić chyba sam za siebie. Grę w pierwszym tygodniu kupiło ok. 55 tys. użytkowników. Gdyby nie istniał Xbox Live, a Johnatan Blow wydał ją jedynie na PC, byłby pewnie jednodniową gwiazdą serwisów torrentowych, a w ramach wynagrodzenia mógłby sobie co najwyżej poczytać komentarze.

braid01



maciu avatar
Autor: Maciej Kowalik (wtorek, 14 października 2008, 12:14)
floodedserver1

Na blogu The Behemoth możemy przeczytać informację, że patch do Castle Crashers zmierza już do procesu certyfikacyjnego Microsoftu. Autorzy gry zapowiadają jednak, że testowanie łatki może potrwać nawet kilka tygodni.
Jak wiadomo, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, więc szczerze mówiąc powyższa wiadomość nie wzbudza we mnie żadnych emocji, bo nie natrafiłem na żadne problemy z Castle Crashers. Jednak jeśli ktoś od dnia premiery (27 sierpnia!) musiał użerać się z niedziałającym trybem sieciowym, to naprawdę ma prawo poczuć się, delikatnie mówiąc, nieciekawie. Mam nadzieję, że autorzy zamierzają to w jakiś sposób wynagrodzić…



maciu avatar
Autor: Maciej Kowalik (środa, 17 września 2008, 11:44)

Na naszym forum można natknąć się na naprawdę ciekawe rzeczy. Tym razem Lego podesłał linka do ścieżki dźwiękowej z Castle Crashers! Wprost musiałem się tym znaleziskiem z Wami podzielić, bo muzyka to jedna z wielu zalet gry The Behemoth.



tapchan avatar
Autor: Jakub Tepper (wtorek, 16 września 2008, 22:39)

castle_figures

Tak długo wyczekiwane Castle Crashers, w którego wielu zdążyło już zwątpić okazało się niekwestionowanym sukcesem. Dziś Gamasutra ujawniła, że gra doczekała się już 250.000 ściągnięć - rewelacyjny wynik. Również sami deweloperzy skromnie mówią, że chociaż spodziewali się pozytywnego odzewu, to taka niemal euforia przerosła nawet ich oczekiwania. Ja tam się nie dziwię, to jedna z lepszych gier na XBLA i wystarczy na wiele godzin znakomitej zabawy. Gdyby tylko można było w dowolnym momencie wskakiwać do gry i z niej wychodzić w trybie online nie miałbym jej nic do zarzucenia. Ale trudno, da się z tym żyć.

Gorzej z problemami w sieci, na które skarży się wielu graczy. Behemoth usilnie pracuje nad rozwiązaniem, natomiast przypominają, że nie są w stanie przyspieszyć wlokących się w nieskończoność procedur związanych z certyfikacją w Microsofcie. W to akurat skłonny jestem uwierzyć i cierpliwie czekam, chociaż jednocześnie zaręczam, że problem nie dotyczy każdego - w naszym redakcyjnym gronie udało się grać bez większych problemów.



maciu avatar
Autor: Maciej Kowalik (niedziela, 14 września 2008, 11:33)

castlecraszp

Na blogu The Behemoth - autorów Castle Crashers - możemy znaleźć małą galerię, pełną fanowskiej twórczości inspirowanej wiadomą grą. Różnorodność naprawdę zadziwia. Znajdziemy tam ciasteczka, plastelinowe zwierzaki, a nawet parę odlotowych butów (chyba pasuje do nich określenie designerskie - prawda tap-chan?). Podążając za komentarzami natrafiłem również na szablony, które każdy może wyciąć i poskładać we własnego rycerza - nie są to te same, co w galerii, ale zawsze można spróbować. Znajdziecie je w rozwinięciu.
Wypada tylko pogratulować The Behemoth świetnej gry i kreatywnych fanów, którzy najwyraźniej dość szybko wybaczyli za długie oczekiwanie na premierę i problemy z grą po sieci (na szczęście omijają one jakoś naszą redakcję…).

Czytaj dalej… »



maciu avatar
Autor: Maciej Kowalik (poniedziałek, 8 września 2008, 15:03)

Na oficjalnej stronie Castle Crashers możemy przeczytać potwierdzenie, że gra doczeka się rozszerzenia. Będziemy mogli dzięki niemu zagrać nowymi postaciami - Królem i Nekromantą oraz zabawić się nowymi rodzajami broni. Ujawniono na razie jedynie piłę łańcuchową. Nie wiadomo jeszcze nic o dacie wydania ani cenie dodatku.
A łatka naprawiająca problemy z grą po sieci jest już na ostatniej prostej i niedługo wszystkie niedociągnięcia w kodzie sieciowym powinny należeć do przeszłości.



maciu avatar
Autor: Maciej Kowalik (poniedziałek, 1 września 2008, 14:11)

Warto brać poprawkę na to, że poniższe dane pochodzą z VG Chartz, więc z oficjalnymi liczbami nie muszą mieć wiele wspólnego, ale mimo to warto się im przyjrzeć. Według Benjamina Schlichtera Castle Crashers rozeszło się w liczbie 78 tysięcy kopii. To oznacza, że przyniosło ponad milion dolarów zysku w pierwsze trzy dni sprzedaży (zestawienie obejmuje okres od 23.08 do 29.08, a gra miała premierę w środę)! Nieźle, jak na tytuł, w którym mocno szwankuje gra online, prawda? Ciekawe jak te wyniki będą wyglądały w następnym tygodniu. Może również moja kopia zostanie wtedy dopisana do statystyk…



maciu avatar
Autor: Maciej Kowalik (czwartek, 28 sierpnia 2008, 02:36)

floodedserver1

Od dwóch godzin mamy już czwartek, więc nie wypada już pisać, że gra Castle Crashers pojawiła się na Rynku Xbox LIVE dzisiaj… Zatem pojawiła się ona wczoraj, a pobieżna lektura internetu wykazuje, że zbiera dość pozytywne opinie. Wśród Polygamistów tylko Toread od razu pośpieszył kupić punkty MS, bo przecież oczekiwał na ten tytuł już naprawdę długo. Ja wciąż czekam na jakiś ostateczny argument, który pozwoliłby mi już ostatecznie pożegnać Teenage Mutant Ninja Turtles (tak, dalej nie przeszliśmy tego w co-opie…) i kupić grę studia The Behemoth.
To tyle tytułem wstępu, ponieważ z premierą Castle Crashers wiąże się pewna zła wiadomość - rozgrywka online leży. Nie chodzi o to, że jest słaba, tylko, że zagranie z kimś za pośrednictwem internetu graniczy w tej chwili z cudem. Nie wygląda to ciekawie, zwłaszcza w kontekście ceny (1200 MSP) i faktu, że jednym z kluczowych punktów dla sukcesu tej gry jest kooperacja. Powyższy obrazek pochodzi ze strony dewelopera, który najwyraźniej zaczął już walkę z problemem. Trzymamy kciuki.



toread avatar
Autor: Piotr Gnyp (poniedziałek, 25 sierpnia 2008, 19:03)

Jej, a więc w końcu doczekaliśmy się. Po latach wyczekiwań i kolejnych przesunięć premiery Castle Crashers w końcu ujrzy światło dzienne. GSB właśnie podał, że już w tę środę będziemy mogli zagrać w grę The Behemoth. Cena została ustalona na poziomie 1200MSP, więc w sumie nie tak dużo, biorąc pod uwagę, to co powinien dać nam ten tytuł (chociażby tryb kooperacji na 4 osoby). Mam nadzieję, że warto było tyle czekać na tę produkcję.

Czytaj dalej… »