tapchan avatar
Autor: Jakub Tepper (sobota, 15 listopada 2008, 18:00)

obrazek-25

Niestety nie ujawniono żadnych faktów odnośnie samej gry, ale MTV Multiplayer donosi o czym innym. Stephen Totilo miał okazję porozmawiać z moją idolką, panią Cammie Dunaway i zagadał także na temat GTA: Chinatown Wars. Oto, co miała do powiedzenia gwiazda Nintendo:

Grałam w demo. Mieliśmy je na jednej z naszych imprez dla przedstawicieli handlowych. Udało mi się zrobić mały tatuaż.

Totilo: Ukradłaś jakieś samochody? Przewróciłaś jakieś stoiska z lemoniadą?

[śmiech] Tak dobrze mi nie poszło. Ale podobało mi się.

Niby beztroska wymiana zdań, ale jakże niepokojąca. Pozwolę sobie przypomnieć, że ostatnią grą, którą zachwycała się Dunaway było Wii Music. Trzymajmy kciuki za Rockstar.



tapchan avatar
Autor: Jakub Tepper (sobota, 15 listopada 2008, 17:40)

bruce-wii

Mój ulubiony Reggie Fils-Aime swoje przemówienie w trakcie BMO Capital Markets Interactive Entertainment Conference rozpoczął od przywołania jednego, dość istotnego faktu dotyczącego internetu. Podczas gdy w 1996 roku najpopularniejsze strony to były wyszukiwarki, to w chwili obecnej jest to już nieaktualne i największy ruch generują witryny, które współtworzą sami internauci. Obyło się bez podania konkretnych nazw, ale mam jakoś wątpliwości, czy Google aby na pewno jest za Facebookiem czy Youtubem. No ale mniejsza o to, ważne, że Nintendo chce podążać tą samą drogą. Co to oznacza? Nowe gry oczywiście:

Band Brothers Deluxe pozwala użytkownikom DSa na tworzenie muzyki i dzielenie się nią. Girls Mode to gra, która pozwala graczom tworzyć ubrania i prowadzić swój własny sklep odzieżowy. Nintendo DSi Moving Notepad może być uważany za flipbook animation, twój własny notatnik zamieniony w mały film, a w WarioWare Myself użytkownicy mogą projektować ich własne mini-gierki i następnie grać w nie przeciwko swoim przyjaciołom.

Wspomniano także Wii Music i Animal Crossing - zwłaszcza to pierwsze zostawia w pełni wolną rękę. No cóż, nie spociły mi się ręce jak to pisałem i jakoś specjalnie nie jestem podniecony. Bardzo fajnie, że Band Brothers Deluxe prawdopodobnie wyjdzie i po angielsku, ale zostanie na pewno ogołocony z japońskich przebojów co już zmniejsza o połowę atrakcyjność tego tytułu. Oczywiście dla mnie.

Poza tym jednak dobrze, że Nintendo bacznie obserwuje światowe trendy i stara się za nimi nadążać, ale chyba są lekko spóźnieni i ich tytuły niekoniecznie pobudzają nasze, graczy, wyobraźnie. Do swobody tworzenia LittleBigPlanet na pewno żadna z powyższych gier nie dojdzie. Ale wiecie co? Sprzedadzą się pewnie lepiej, niż niejeden, w naszym mniemaniu, przebój. Tak to działają te Midasowe ręce Reggiego.



maciej-kurowiak avatar
Autor: Maciej Kurowiak (sobota, 15 listopada 2008, 08:29)

94095-1-1

Reggie Fils-Aime nawet złe wiadomości potrafi ubrać w piękne słowa. Tym razem na spytki wziął go Reuters, zapytując o zamiary Nintendo dotyczące nowej konsoli. Jest coś o ideach, pomysłach, trochę o misji, a w praktyce nic, czego byśmy już wcześniej nie słyszeli.

Wierzymy, że rolą nowej platformy jest wcielanie nowych pomysłów w życie. Wyprodukowaliśmy Wii i DS-a ponieważ mieliśmy pomysł jak wykorzystać idee związane z dotykowym ekranem i pilotem. Rozważymy produkcję nowego sprzętu, gdy będziemy mieli kolejne świetne pomysły, możliwe do realizacji tylko przy nowej konsoli. W tej chwili Wii ma przed sobą daleką przyszłość, DS także. Po pewnym czasie wypuścimy DSi także w Stanach Zjednoczonych. Wszystko sprowadza się więc do maksymalnego wykorzystania okazji, jaką dają Wii i DS.

A jeśli ktoś ma wątpliwości, że motywy są inne niż te najbardziej oczywiste, to Fils-Aime nie pozostawia złudzeń. Na pytanie dotyczące obniżki cen odpowiada tak:

Konsumenci swoimi portfelami udowadniają, że Wii i DS są fantastycznym zakupem. Póki co w tym roku miesiąc po miesiącu Wii i DS zajmowały zawsze pierwsze i drugie miejsce wśród najlepiej sprzedających się konsol. To dowodzi, że nasze szacunki dotyczące ceny są doskonale dostrojone do potrzeb.

[źródło Reuters]



tapchan avatar
Autor: Jakub Tepper (czwartek, 13 listopada 2008, 16:26)

347951793_bf259713b9

Japońskie serwisy doniosły dziś o pierwszych aresztowaniach związanych ze sprzedażą cartridge’ów umożliwiających granie w nielegalne oprogramowanie na DSa. Zatrzymana trójka osób z Osaki trudniła się wyjątkowo bezczelnym piractwem, bo poza oferowaniem samego R4 Revolution for DS wkładali jeszcze do środka microSD z Mario Party DS i 4 innymi wgranymi grami. Za taki zestaw wołali sobie 10 tysięcy jenów - te około 250zł to wartość 2-3 gier na DSa, nie dziwi więc, że znaleźli się tacy, którzy nie wytrzymali i skusili na zakup. Tym razem jednak udowodnienie winy sprawców było prostsze, ponieważ ci igrali z bardzo otwartym ogniem - sprzedawali też pirackie gry. Czy w związku z rozpoczętą akcją uda zatrzymać się więcej osób, także tych handlujących jedynie pustymi kartami? To się okaże.



tapchan avatar
Autor: Jakub Tepper (czwartek, 13 listopada 2008, 16:09)

obrazek-15

Wczoraj informowałem o nowej stronie Square Enix z licznikiem, która odmierzała czas do jakiegoś wielkiego wydarzenia związanego z tytułem Bahamut. Dziś dzięki Weekly Jump Magazine już wiemy, że pełna nazwa to Blood of Bahamut i gra jest tym, czego najbardziej się obawialiście. No chyba nie kolejnym RPGiem na DSa, nie? Niestety tak. Chociaż tym razem zapowiedź historii brzmi całkiem interesująco, ponieważ ta toczy się w świecie, gdzie ludzie pozakładali osady na plecach wielkich, śpiących stworów. Nie można jednak wiecznie odpoczywać, toteż giganty otwierają oczy i budzą się z długaśnej drzemki. Spowoduje to zapewne wiele komplikacji w położonej na panu Giganto miejscowości zamieszkałej przez Ibukiego i Yui - dwójkę nastoletnich protagonistów.

Blood of Bahamut korzysta z popularnych ostatnio elementów i znajdzie się w nim kooperacja dla 4 graczy, którzy walczyć będą z ogromnymi bestiami. Póki co zeskanowane screeny są bardzo niewyraźne, ale już można zauważyć trójwymiarowe środowisko i… w zasadzie tyle. Czekamy na więcej informacji, do zobaczenia w grudniu.



tapchan avatar
Autor: Jakub Tepper (środa, 12 listopada 2008, 23:28)

Sam nie wiem w jaki sposób ten trailer miałby mnie zachęcić do zakupu Guitar Hero: On Tour Decades. Jedyny naprawdę fajny patent, to podzielenie piosenek ze względu na ich rok (czy też, nomen omen, dekadę) pochodzenia - brakuje mi tego w dużych wersjach. Dzielenie się piosenkami to w sumie bajer, w końcu ilu z nas ma pod ręką znajomego z DSem i najmniej wygodnym kontrolerem w historii gier muzycznych? No właśnie.



maciu avatar
Autor: Maciej Kowalik (środa, 12 listopada 2008, 13:26)

No właśnie, jak odpowiedzielibyście na powyższe pytanie? Właściwie z definicji konsolki przenośnej wynika, że jest zaprojektowana po to, by gracz mógł ją wziąć wszędzie i cieszyć się grami, gdzie tylko mu się podoba. Dlatego wyniki badań NPD mogą zaskakiwać. Wynika z nich, że 79% użytkowników przenośnych sprzętów do grania (oprócz DS i PSP załapały się także smartphone, iPhone i iPod) korzysta z nich przede wszystkim w domu!
Przyznam, że sam fakt mnie nie dziwi, bo swojego DS najczęściej odpalam leżąc w łóżku/wannie czy podczas wizyt w innym, wiadomym miejscu. Zaskoczył mnie jedynie aż tak wysoki procent takich odpowiedzi. Może warto zastanowić się w takim wypadku nad nowymi kierunkami rozwoju przenośnych “konsol”. Skoro i tak gramy na nich w domu, to może czas życia baterii nie ma aż tak wielkiego znaczenia, jak wydaje się tym wyjątkom, którzy swoje sprzęty zabierają w plener? Może warto poświęcić go na rzecz grafiki, rozszerzenia możliwości multimedialnych czy nawet jakichś fikuśnych dodatkowych kontrolerów? Pomysłów na pewno jest mnóstwo. I proszę mnie źle nie zrozumieć, ja chcę mieć możliwość zabrania konsoli na nockę nad wodą, bez targania dodatkowych baterii. Ale skoro większość z nas gra przeważnie w domu, to dlaczego nie poświęcić temu faktowi uwagi?



tapchan avatar
Autor: Jakub Tepper (środa, 12 listopada 2008, 09:56)

W zasadzie trudno cokolwiek temu trailerowi zarzucić - Blue Dragon Plus wygląda naprawdę nieźle i jeśli posiada niewyróżniający się na tle podobnych tytułów system, to raczej nikt nie pożałuje zakupu. Problem w tym, że w najbliższym czasie trzeba będzie wybierać. Reklamowanie ponad 35-godzinnej rozgrywki z góry przekreśla dla mnie ten produkt w obecnym okresie. Szkoda w sumie, ale cóż począć - mogli się na niego zdecydować w sezonie ogórkowym.



tapchan avatar
Autor: Jakub Tepper (środa, 12 listopada 2008, 09:00)

vp_main99_na_cg

Wczoraj pisałem o dacie premiery Dragon Quest V, ale zupełnie umknęło mi, że Square Enix ogłosiło swój cały amerykański asortyment na pierwszy kwartał 2009. Poza wyżej wymienionym mamy jeszcze, chronologicznie, STAR OCEAN: Second Evolution 6 stycznia, Star Ocean: The Last Hope 3 marca oraz Valkyrie Profile: Covenant of the Plume (wcześniej The Accused One’s) 17 dnia tego samego miesiąca. Część z tych dat znaliśmy, ale widząc je wszystkie obok siebie można sobie uświadomić, że samo Square Enix zabierze nam większość czasu wolnego po Sylwestrze. A gdzie Capcom, gdzie reszta?



tapchan avatar
Autor: Jakub Tepper (wtorek, 11 listopada 2008, 19:16)

dragonquestv

Jak tam, Dragon Quest IV rozkopane? Może wzięliście się za Sonic Chronicles, lub też jakikolwiek inny, gorący RPG ostatnich tygodni na DSa? Może nie, ale ci z Was, którzy z małą konsolką Nintendo są za pan brat już pewnie czekają na nadchodzącego Chrono Trigger DS - w USA jeszcze w listopadzie. I to jednak nie koniec, bo 17 lutego w kraju Baracka Obamy ukaże się Dragon Quest V: Hand of the Heavenly Bride. Znakomicie, trzeba znaleźć na to czas. Po świetnych wrażeniach z obcowania z poprzednikiem i tego remake’a sobie nie odmówię. O Crono już w ogóle nie wspominając. Gdyby ktoś miał jakieś 50 godzin do sprzedania, uderzajcie do mnie na maila.



tapchan avatar
Autor: Jakub Tepper (poniedziałek, 10 listopada 2008, 15:56)

ct01

Już dawno przekonaliśmy się, że Chrono Trigger DS nie będzie takim zwykłym portem, tylko zawierać będzie całą gamę usprawnień w stosunku do oryginału. Poza dodatkowymi lochami czy trybem łapania stworów Famitsu donosi tym razem o zupełnie nowym zakończeniu. Niektórzy pewnie pamiętają, że wersja SNESowa miała ich całkiem sporo, ale widocznie kolejne nie zaszkodzi. Fabularnie nic o nim nie wiadomo, a jedyne co się ukazało to powyższy screen. Crono, Marle i Frog coś kombinują - tylko co? Na to pytanie jeszcze odpowiedzi nie znamy. Poza tym Square Enix przypomniało, że wsadzi na carta z grą Gallery Mode, w którym jak nazwa wskazuje, będziemy mieli do przejrzenia sporo ciekawostek związanych z kultową grą. Premiera już niedługo, supcio.



toread avatar
Autor: Piotr Gnyp (piątek, 7 listopada 2008, 17:42)

Nowy DSi umożliwia zabawy zrobionymi jego kamerką zdjęciami. W zasadzie chyba można było przewidzieć, że ktoś w końcu wpadnie na pomysł jak wykorzystać tę możliwość, by zaprezentować coś, o czym Nintendo chyba nie pomyślało. Należy teraz bardzo dokładnie przemyśleć, czy warto dać sobie zrobić fotkę nowym DSem, bo cholera wie, co się potem z nią stanie i do jakich niecnych celów może zostać wykorzystana.

[via Kotaku]

Czytaj dalej… »



maciu avatar
Autor: Maciej Kowalik (piątek, 7 listopada 2008, 13:43)

Jeśli wciąż nie możecie uwierzyć w szanse Skate It na sukces, to rzućcie okiem na powyższy trailer. Jak na przenośną konsolę Nintendo, to grafika prezentuje się wyśmienicie. Oczywiście pozostaje pytanie o skuteczność sterowania, bo może i wygląda łatwo i przyjemnie w czasie luźnej zabawy, ale co, jeśli chcemy wykonać wybrany trik na wybranej przeszkodzie? Czy sprawdzi się w takich momentach? Mam nadzieję, że tak. Przypominam, że premiera już 20 listopada.



tapchan avatar
Autor: Jakub Tepper (czwartek, 6 listopada 2008, 21:51)

obrazek-22

No może nie dokładnie MegaTen, ponieważ gra na DSa będzie miała tytuł Megami Ibunroku: Devil Survivor, ale stoi za nią niemal ta sama ekipa (z Atlusa), która wcześniej majstrowała przy kultowej serii RPGów. Gatunkowo daleko nie odchodzą, natomiast interesująco zapowiada się fabuła. Akcja toczyć się będzie w Tokio, w centralnej części którego zgromadziła się ludność wraz z Japońskimi Siłami Samoobrony. Czemu? No oczywiście zaatakowały demony i trzeba się bronić. Co gorsza, na uratowanie stolicy pozostało jedynie 7 dni, więc trzeba się streszczać. Nie jest najoryginalniej na świecie, natomiast osoby znające Tokio zapewne uradowane będą odwiedzeniem znanych lokacji. Na drodze staną nam demony, których będziemy mogli przekabacić na swoją stronę oraz zwykli śmiertelnicy - niektórym z nich bowiem puściły nerwy i trzeba będzie uspokoić niepokornych. Ukończona w 90% produkcja ukaże się już w połowie stycznia w Japonii, losy wydania w wersji anglojęzycznej są póki co niepewne. Czekamy jednak na trailery, bo mimo wszystko wciąż wiemy bardzo niewiele na temat samej rozgrywki.



tapchan avatar
Autor: Jakub Tepper (środa, 5 listopada 2008, 22:40)

money_money

Nowe wiadomości na temat kolejnej gry (?) od Nintendo zmierzają z serwisu TradingMarkets, co już samo w sobie jest dość podejrzane. I rzeczywiście, ekonomiczny serwis nie informuje o kolejnej części Zeldy. Miyamoto i Iwata wchodzą w kolaborację z tokijską giełdą, Nikkei, i stworzą oprogramowanie na DSa, które sprawi, że nauka o ekonomii będzie zabawna. Dowiemy się o giełdowych mechanizmach, czy też poznamy słownictwo z nimi związane. Nie są znane dalsze szczegóły, natomiast można spokojnie już założyć, że z hobby związanych z wolnym czasem Miyamoto, Nintendo przeszło do tego, w czym się firma specjalizuje - liczenia pieniędzy.