|
Autor: Jakub Tepper
(wtorek, 2 grudnia 2008, 07:33)
![]() Ach, ile było emocji związanych z DSi. Ten kupi, ten nie kupi, jeden mówi, że słabe, inny, że doskonałe. Ostatecznie obyło się chyba bez rewolucji, ale wyniki sprzedaży są dla Nintendo raczej optymistyczne. W przeciągu miesiąca od premiery sprzedało się 535,379 sztuk. Na pewno nie jest to mało, zwłaszcza jeśli spojrzymy na ogólne nasycenie rynku tą konsolą - w samym KKW to już 24,239,590. Szaleństwo. PS. Nie pomyliłem się w temacie. W końcu potrzeba dwóch rąk do gry na DSi. To mi się żart udał. [via Famitsu]
Autor: Jakub Tepper
(środa, 19 listopada 2008, 17:51)
![]() Po, plus minus, milionie limitowanych edycji DS Lite Nintendo idzie dalej, w następnej kolejności oferując oczywiście DSi. Pierwsze kolekcjonerskie wydanie nadejdzie prosto od Square Enix i zapakowane będzie z grą Kingdom Hearts 358/2. Nieznany jest póki co wygląd ani dokładna zawartość pudełka, ale co innego jest interesujące. Pewnie już zapomnieliście o tym wpisie i plotkach o właśnie dokładnie takim zestawie, w którym DSi byłoby kompatybilne z… GBA. Na chwilę obecną część doniesień została więc potwierdzonych, ciekawie jak będzie z tą drugą, bardziej wątpliwą kwestią. Premiera w lutym (wedle wcześniejszych plotek - 2gi kwartał 2009).
Autor: Piotr Gnyp
(piątek, 7 listopada 2008, 17:42)
Nowy DSi umożliwia zabawy zrobionymi jego kamerką zdjęciami. W zasadzie chyba można było przewidzieć, że ktoś w końcu wpadnie na pomysł jak wykorzystać tę możliwość, by zaprezentować coś, o czym Nintendo chyba nie pomyślało. Należy teraz bardzo dokładnie przemyśleć, czy warto dać sobie zrobić fotkę nowym DSem, bo cholera wie, co się potem z nią stanie i do jakich niecnych celów może zostać wykorzystana. [via Kotaku]
Autor: Jakub Tepper
(poniedziałek, 3 listopada 2008, 19:06)
![]() Przy okazji premiery DSi w sobotę informowałem, że premiera obyła się raczej bez szału, tzn. kolejek zalegających przed sklepami. Nie oznacza to jednak, że Nintendo się nie powiodło. Gamesindustry donosi, że Nintendo potwierdziło wysłanie na początek 200,000 konsol do sklepów oraz dodatkowo 100,000 jeszcze w bieżącym tygodniu. Czy jest to uzasadnione wysokim popytem? AkibaBlog mówi, że tak - japońscy blogerzy nie znaleźli już na Akihabarze nowych konsol w oryginalnej cenie, a jedynie przebitki, przy czym najtańsza to około 25,000 jenów - prawie 7 tysięcy więcej, niż życzyło sobie Nintendo. Nie oznacza to jednak, że sprzęt zalega - namierzyli jedynie kilka egzemplarzy. Nie dochodzi do sytuacji podobnej jak w przypadku DSLite, gdy cena rosła aż do 40,000 jenów, ale i tak nie jest źle - pierwsza partia poszła prawie w całości. Piszę prawie, ponieważ Tokio to jedno, ale są jeszcze inne miejscowości, które także otrzymały swoje partie i pewnie gdzie indziej da się jeszcze DSi nabyć. Trzeba poczekać do czwartku, gdy Media-Create opublikuje dane o sprzedaży i wtedy będziemy wiedzieć dokładnie jak wielki sukces udało się osiągnąć. Bo że się udało, to już wiemy.
Autor: Jakub Tepper
(niedziela, 2 listopada 2008, 19:31)
![]() W momencie ogłoszenia DSi pojawił się także temat DSi Ware, czyli cyfrowej dystrybucji na nową kieszonsolkę Nintendo. Jako, że ostatnio stałem się zwolennikiem tego rozwiązania miałem nadzieję, że już wkrótce uda mi się nabyć największe hity (także te nadchodzące) na DSa w niższej niż sklepowa cenie, ściągając je na pamięć DSi. Jak zwykle jednak Nintendo podeszło do tematu nieco od innej strony i zaoferuje nam owszem, cyfrową dystrybucję, ale w wydaniu mierno-minigierkowym. Usługa wystartuje w Japonii w połowie grudnia i na początek zapowiedziane zostały w zasadzie 3 tytuły. Art Style to seria 6 gierek logicznych, w których postawiono raczej na minimalizm i szeroko pojęte “odczucia” - coś a’la bit Generations na GBA. Cena każdej części to 500 punktów, co łącznie daje 3000 punktów (i jenów) jeśli chcemy nabyć całość - a to już nie jest specjalnie niska cena. Kolejną rzeczą, póki co bez tytułu, to minigierki oparte na świecie Wario Ware, które będziemy mogli nabyć za 200 punktów/sztuka. To już raczej szczyt popierdółkarstwa i mam obawy, czy okażą się jakoś specjalnie wciągające. Utsusu Made in Wario to z kolei Wario Ware połączone z Eye Toyem, a wszystko to przy pomocy DSi oraz zamontowanej w konsoli kamerce. Z doświadczenia wiem, że gry wymagające postawienia kieszonsolki na stole nie były nigdy raczej wielkimi hitami (a tutaj tak właśnie będzie się grało), aczkolwiek twórców wspaniałego Wario Ware jestem w stanie obdarzyć jeszcze kredytem zaufania - zobaczymy. Cena tutaj to także 500 punktów. Nintendo ma również plany co do dystrybuowania oprogramowania - szczegółów tutaj jednak póki co brak. Ja tam czuję się zawiedziony. Wiem, że od czegoś trzeba zacząć i że patrząc na WiiWare (japoński) nie powinienem spodziewać się niczego najlepszego, ale miałem nadzieję, że może jednak zdecydują się nawiązać walkę z PSP pod kątem wydawania gier równocześnie na tradycyjnych nośnikach oraz w sieci - na to się jednak nie zanosi. Trudno.
Autor: czytelnicy
(sobota, 1 listopada 2008, 23:19)
Premiera odświeżonej wersji DSa za nami, więc co poniektórzy już rozpoczęli swoje małe testy. Troszkę niżej mieliście okazję przeczytać Emiela, który pisał, że hakerzy nadal męczą się ze złamaniem zabezpieczeń w nowym PlayStation Portable, a okazuję się, że kolejną armatę wytoczyło Nintendo. Firma zablokowała możliwość korzystania w DSi z flashcardów CycloDS, G6 DS Real, M3 DS Real, Supercard DS One, iTouch DS, FCard, NCard, M3 DS Simply, U2DS, R4 DS i EZ Flash V. Jednym słowem mówiąc, piraci nie będą mieli łatwo. Z drugiej strony, ciekawe ile czasu zajmie obejście postawionych im przeszkód. Miejmy nadzieję, że jak najdłużej. Autor: Wojciech Żankowski
Autor: Jakub Tepper
(sobota, 1 listopada 2008, 09:09)
![]() No to premiera najnowszej konsoli Nintendo, DSi już za nami. To znaczy my jeszcze jej nie mamy (prawdopodobnie latem przyszłego roku dostępna będzie w USA i Europie), ale Japończycy już swoje konsolki wykupili i bawią się w domach. Czy przed sklepami ludzie cierpieli tratowani przez innych, chcących szybciej dobrać się do DSi? Niezupełnie. Największy sklep na Akihabarze, Yodobashi AKIBA sprzedawała konsolę tylko tym, którzy złożyli zamówienie przedpremierowe, więc przez noc nic nie musiał koczować - chętni nad ranem przyszli odebrać zamówiony egzemplarz.
Autor: Jakub Tepper
(piątek, 31 października 2008, 16:35)
Brak kompatybilności DS oraz DSi miał ograniczać się jedynie do gier wykorzystujących slot GBA - to jest oczywiste. Zaufani deweloperzy PocketGamera donieśli jednak, że sprawa może mieć jeszcze drugie dno. Chłopaki dłubią jakąś pozycję na DS/DSi i o ile na tej pierwszej śmiga jak należy, na drugiej ma problemy, zawiesza się itp. Nintendo twardo obstawia, że takie coś nie ma prawa mieć miejsca i wszystkie stare gry będą bez problemu chodzić na nowej konsoli. A co, jeśli… jeśli nie? Jeśli znajdzie się nawet tylko kilka gier, które na dopiero co nowo zakupionej, ślicznej konsolce nie ruszą? Byłaby spora wtopa Nintendo, z której koncert musiałby się gęsto tłumaczyć. Inna sprawa, że wśród casualowych graczy i tak pewnie nie wpłynęłoby to na sprzedaż. ![]() A hardkorowcy? Ashcraft z Kotaku wybrał się do ogromnego sklepu Yodobashi Kamera w Umeda w Osace sprawdzić jak wyglądają dziś wieczorem kolejki - powyższe zdjęcie mówi wszystko. Nie wyglądają. Również Dengeki czy Famitsu póki co milczą w tej sprawie - do wieczora czasu polskiego się wszystko wyjaśni.
Autor: Jakub Tepper
(środa, 29 października 2008, 12:33)
Dengeki zamieściło na swoich stronach wyniki kolejnej ankiety i znów stanowią one interesujące źródło informacji o japońskim rynku. Tym razem pytanie dotyczyło chęci zakupu DSi. Myślicie, że każdy już czeka, aż położy łapska na nowym sprzęcie? Ba, sam tak myślałem. W rzeczywistości jednak najliczniejszą grupę, przeszło 40%, stanowią osoby, które DSi po prostu nie kupią. 29.4% chce zaczekać nieco i przyjrzeć się sytuacji, a potem ewentualnie zdecydować na zakup. Co czwarty ankietowany sam jeszcze nie wie czego chce, natomiast zdecydowanych od razu zakupić sprzęt jest jedynie 3.6% osób. To zdecydowanie mniej, niż można by się spodziewać, ale nie zapominajmy, że to badanie przeprowadzono na grupie czytającej Dengeki - a to jednak najwięksi maniacy gier. Nintendo wydaje się celować w casuali, więc ci w nieokreślonych jeszcze ilościach stawią się do sklepu - myślę, że i tak przed Bic Camera i resztą sieci elektronicznych będzie gorąco. ![]() A co najbardziej z poprawionych w DSie rzeczy przypadło do gustu Japończykom? Co trzecia osoba mówi, że powiększony ekran. Jedynie 15% czeka na kamerę, 3% na slot SD. Wśród wypowiedzi czytelników przewija się temat chęci ulepszenia ekranu - zarówno jeśli chodzi o rozmiar jak i rozdzielczość. Wydaje się też, że DSi Shop znajdzie wielu klientów, jeśli Nintendo zacznie sprzedawać w nim odpowiedni towar - tzn. gry, a nie niepotrzebne gadżety. Ja sam się przyznam, że biorąc pod uwagę cenę preorderów oraz kurs dolara i jena powiedziałem - nie. Poczekam, aż będzie można DSi nabyć za rozsądną kwotę.
Autor: XYZ
(poniedziałek, 27 października 2008, 09:47)
Play-asia zaczęła przyjmować zamówienia przedpremierowe na najnowszą przenośną konsolę Nintendo. Cena niestety nie jest zachęcająca ponieważ wynosi aż 300 $ (licząc po aktualnym kursie to ponad 900 PLN !), a do tego należy doliczyć koszta przesyłki oraz cło (i vat). Jeżeli ktoś mimo wszystko jest chętny to zamówienie można złożyć pod tym linkiem. Pomimo początkowego zapału osobiście wstrzymam się z zakupem do czasu, aż cena ustabilizuje się na normalnym poziomie, ponieważ to, co widzimy obecnie nie jest podyktowane żadnymi racjonalnymi przesłankami. W końcu od DS Lite DSi różni się tylko mało znaczącymi dodatkami i “przepaść” pomiędzy tymi wersjami jest znacznie mniejsza, niż przy przesiadce DS -> DS Lite.
Autor: Jakub Tepper
(środa, 22 października 2008, 17:34)
Premiera nowej konsoli w Japonii to zwykle duże wydarzenie. Sam tylko raz miałem w tym przyjemność uczestniczyć, za to nigdy nie zapomnę nocy na Akihabarze spędzonej w oczekiwaniu na pięknego DS Lite’a. Czy przy DSi zobaczymy podobne sceny? Byłem przekonany, że tak. Gamepro donosi jednak, że ciśnienie na nowego DSi nie jest specjalnie wysokie. Preorderowe kupony, które upoważniają do zakupu konsoli w dniu premiery można znaleźć na japońskich serwisach aukcyjnych w cenie 3,000 jenów, a i ta cena nie jest gwarantem znalezienia nabywcy. Dla porównania, w przypadku PS3, które wcale nie miało jakiegoś świetnego startu, na kupon trzeba było wyłożyć nawet 7 razy tyle. Zerknąłem także na amerykańskie aukcje - ofert jest mnóstwo i jeśli wyłożymy 300$, to kupimy konsolę na pewno. Jeśli się nam poszczęści, to także za mniej. ![]() Czy to oznacza, że Nintendo wtopi? Wątpię, jesteśmy na miejscu, w Polsce, gdzie i tak kampanii promocyjnych ta firma nie prowadzi, ale podejrzewam, że w KKW jest zupełnie inaczej. Mimo dystansu i w sumie średnich reakcji na DSi, Nintendo raczej da radę. Nie wszystko zejdzie w dniu premiery? No to Miyamoto i reszta sprawią, że stanie się to dzień później. Oni już tak mają.
Autor: Jakub Tepper
(poniedziałek, 20 października 2008, 17:29)
No nareszcie Square Enix wypuściło TGSowy trailer z Dragon Quest IX w normalnej jakości. Ja piórkuję, jak czekam na ten tytuł - muza wywołuje niesamowite ciarki na plecach. Szkoda tylko, że zostaliśmy tak bardzo okaleczeni brakiem wcześniejszych części wydanych na naszym kontynencie - gdyby podobnie jak Final Fantasy wydawano to u nas od lat, czekało by pewnie więcej osób. A tak… W ogóle, graliście w którąkolwiek poprzednią część Dragon Questa?
Autor: Jakub Tepper
(piątek, 17 października 2008, 21:49)
Zapowiedziane wcześniej anime Infinite Space (pierwotnie Infinite Line) już się ukazało i przeleciało przez internet z prędkością błyskawicy. Także u nas możecie je zobaczyć, chociaż póki co nie ma niestety wersji z angielskimi (czy polskimi) napisami. Sam wykażę się lenistwem i także takowych nie zrobię, natomiast można krótko streścić o co chodzi. Jest sobie chłopak imieniem Yuuri, który ma bardzo ważną misję do spełnienia w kosmosie i chce opuścić swą rodzinną planetę. Seksowna pani rozbitek sugeruje mu, że najlepiej, aby wykonał swój własny statek, czego udaje mu się dokonać w czasie ok. 1 sekundy czasu filmu. Dzięki temu wiemy, że Yuuri jest zdolny, a także ma kogoś do uratowania, przy czym walka nie wygląda na łatwą. Kilkuminutowy filmik zrobiony jest w pełni profesjonalnie i bardzo fajnie, że twórcy na tego typu wprowadzenie do swojej gry się zdecydowali. No ale produkując Bayonettę i MadWorld wiadomo już, że to nie byle jaka ekipa. A jaka ekipa, taka promocja.
Autor: Beniamin Durski
(wtorek, 14 października 2008, 17:26)
Gry z serii LEGO może nie powalają rewolucyjnością, ale potrafią dostarczyć rozrywki na długie wieczory i dać szansę rozkoszować się radością z gry naszym TŻ, dzieciom czy rodzeństwu dlatego bardzo cieszę się, że Cenega wyda u nas ten tytuł. Ja pewnie w końcu sięgnę po ten tytuł, choć przy mnóstwie nowych produkcji może on troszkę poczekać, aż w końcu trafi do czytnika mojej konsoli. Jeśli lubiliście się bawić klockami LEGO to na pewno docenicie tę produkcję. Poniżej pełne oświadczenie prasowe.
Autor: Jakub Tepper
(niedziela, 12 października 2008, 12:33)
Każdy, kto miał szansę zagrać w Phoenix Wright wie, że ta doskonała kryminalna przygodówka wciąga jak bagno i trudno się od niej oderwać przed ukończeniem ostatniej sprawy. Tym bardziej martwi, że o Gyakuten Kenji nie mówi się w kontekście wydania poza KKW. To pewnie kwestia czasu, ale oczywiście chcemy wcielić się w Milesa Edgewortha wcześniej, niż później. RPGi mogą zaczekać, śledztwo nie.
|
|