|
Autor: Jakub Tepper
(niedziela, 12 października 2008, 09:59)
![]() Powiedzmy sobie na wstępie, że na informacja może być równie dobrze wyssana z palca, jak i przeciekiem, którego Nintendo bardzo by sobie nie życzyło. Powyższa kartka pochodzi rzekomo od pracownika Mandarake, który to jest siecią sklepów japońskich dla prawdziwych otaku - można znaleźć tam wszystko to, o czym miłośnik popkultury z KKW śni po nocach - krótko mówiąc, mangowo-growy raj. Treść informacji jest następująca:
Czy to może oznaczać, że Ninny stworzy jednak również wersję wstecznie kompatybilną? Kurczę, jeśli tak, to dlaczego to dobrą informacją nie postanowiła się podzielić? A może katalogowo od przyszłego roku wszystkie DSy i gry na nie wydawane będą widnieć jako DSi? Sporo pytań, jeszcze więcej wątpliwości, bo przecież lepiej się pochwalić, niż nie pochwalić, a wszystko jasne stanie się w przyszłym roku. Póki co traktujmy to jako ploteczkę. Ale mówię, nigdy nie wiadomo.
Autor: Piotr Gnyp
(środa, 8 października 2008, 22:14)
Co ciekawe, informacja o tym, że nowy DSi ma więcej RAMu niż DS Lite nie wyszła od Nintendo. Ujawnił ją Jon von Tezchner, szef Opery w wywiadzie dla TechTree, gdy powiedział, że zintegrowana przeglądarka w nowej wersji konsoli została specjalnie napisana tak, że efektywniej będzie umiała wykorzystać pamięć. No więc dobrze, o ile nikt tego nie zdementuje, to jestem ciekawy, ile minie czasu, aż pojawi się oprogramowania, które będzie wymagało większej ilości RAMu. No bo w końcu po coś go tam włożono i zakładam, że Opera nie była jedynym powodem. Pojawienie się gier, które będą chodzić wyłącznie na DSi może być dobrym bodźcem by zachęcić te miliony posiadaczy starego DSa do migracji na nową wersję. W końcu z PSP mieliśmy podobnie, choć tutaj, na szczęście, jak na razie skończyło się na dodatkowych funkcjach i oprogramowaniem, które grami nie jest. Mam nadzieję, że tu też chodzi bardziej o odtwarzanie muzyki, zdjęcia itd.
Autor: Piotr Gnyp
(środa, 8 października 2008, 00:12)
![]() Ha! Wiedziałem, że tak będzie. Otóż po starcie DSi i sklepu z oprogramowaniem dla niego (DSware?) Wii Ponts zostaną przemianowane na Nintendo Points, celem uwzględnienia ich uniwersalnego charakteru. Można by się spodziewać, że w związku z tym będziemy mogli je wykorzystywać wedle uznania na obydwu konsolach. Albo chociaż podzielić sobie, czyli po zakupie powiedzmy 1000 NP wydać po 500 na każdej platformie. Nic bardziej błędnego. Panie i Panowie, przecież to Nintendo. Spodziewaliście się nie wiadomo czego, więc należy Was sprowadzić na ziemię. Owszem, będzie sobie można kupić punkty, ale wykorzystać je można będzie tylko na jednej platformie. Żadnego tam zunifikowanego systemu pomiędzy dwoma platformami. Bo i niby po co. Przecież to i tak się sprzeda, nie?
Autor: Jakub Tepper
(wtorek, 7 października 2008, 22:03)
![]() Na temat DSi wypowiedzieliśmy się my, przekazaliśmy zdanie analityków czy inwestorów giełdowych, ale co z bezpośrednią konkurencją, Sony? Gizmodo zapytało Johna Kollera, który odpowiada za marketing sprzętu w Sony co sądzi o nowym dziecku Nintendo. Zaważył on, że firma ta nie po raz pierwszy odświeża swój sprzęt i w przypadku DS Lite choć zmiany były niewielkie, to sprzedaż ogromna (to prawie jak PSP). A czy tym razem się uda?
Ech, w świecie ogromnych pieniędzy nie wolno pobłażać oponentowi i należy wykorzystać każdą okazję, aby wbić im szpilę. Chociaż tutaj Koller odnosi się pewnie do ostatnio opublikowanego raportu, wedle którego w Japonii najwięcej posiadaczy DSa ma 12 lat. Nieistotne, że druga najliczniejsza grupa to odbiorcy powyżej trzydziestki. Zręcznie wykorzystał informacje, ale nie z nami te numery. Sami mamy DSy i nie uważamy ich za sprzęt dla dzieci. Chyba, nie?
Autor: Jakub Tepper
(wtorek, 7 października 2008, 17:57)
Gdy Nintendo zapowiedziało DSi z kamerką to do razu przed oczami stanęły mi eksperymenty ze skanowaniem kart, które uskuteczniało już w końcu kilka firm - kiedyś Nintendo, ostatnio Sony, także Microsoft się za to zabrał. Niewykluczone, że historia zatoczy koło, ponieważ taki oto wpis jak powyżej można znaleźć w japońskim urzędzie patentowym. Zakwalifikowany jako wyposażenie growe DSScan może być właśnie np. zestawem kart, który wykorzystywać będziemy do zabawy z nową konsolką. Nie mam zupełnie nic przeciwko kolekcjonerskim grom karcianym i jeśli tylko jakiś ładny, mangowy tytuł by się ukazał, to chętnie się nim zainteresuję. Może z tego oczywiście w końcu nie być nic, zobaczymy.
Autor: Maciej Kurowiak
(poniedziałek, 6 października 2008, 01:34)
Im bliżej premiery DSi, tym więcej opinii na jego temat. Oto co o nowym wcieleniu Nintendo DS sądzą branżowi analitycy i twórcy gier. Cytowany na naszych łamach przy rozmaitych okazjach Jesse Divnich, analityk z Electronic Entertainment Design and Research, wróży nowej maszynce Nintendo sukces, ale jego skalę uzależnia od ceny konsoli w dniu premiery. 179$ wydaje być ceną zbyt wygórowaną, gdyż posiadanie DSi dla milionów użytkowników DS Lite nie jest wcale konieczne, ale już w cenie 129$ byłby bardzo atrakcyjnym produktem. Divnich twierdzi także, że DSi będzie przeznaczony przede wszystkim na rynek japoński, gdzie zagrożenie ze strony PSP jest postrzegane jako realne. Z kolei Jeremiah Slaczka z 5th Cell, firmy stojącej za grami Lock’s Quest i Draw of Life, uważa, że Nintendo idzie dobrą drogą. Nie zraża do siebie dotychczasowych użytkowników DS-a, starając się przyciągnąć nowych. Wszyscy wydają się być zadowoleni.
Autor: Jakub Tepper
(niedziela, 5 października 2008, 21:31)
Reggie Fils-Aime to jeden z bardziej przeze mnie lubianych ważniaków w branży. Trudno mi jednoznacznie określić przyczyny sympatii, ale jakoś tak wydaje się dość przekonującym biznesmenem. Dobrze jednak, że za deweloperkę się nie wziął, bo w powyższym wywiadzie możecie wysłuchać jego pomysłu na grę na DSi. Sprawa jest prosta - produkt opierałby się na tym, że robimy zdjęcie sobie, robimy zdjęcie znajomym i potem je porównujemy - strasznie klawy pomysł, pewnie setki deweloperów teraz wezmą sobie jego słowa do serca i zaleją nas… Face Comparison DSi? Brzmi chwytliwie? Poza tym warto obejrzeć, bo rozmawiał z nim Dan Hsu, który jest z kolei jedną z bardziej bezkompromisowych osób w branży i stanowić może przynajmniej moralny wzór, którego młodzi dziennikarze, tacy jak my, powinni się trzymać. Kiedy DSi w USA, co z nowymi Zeldami i Mariami? - do odsłuchania wyżej.
Autor: Jakub Tepper
(niedziela, 5 października 2008, 11:45)
![]() W internetowych mediach growych ogłoszenie DSi spotkało się z ogólnie raczej ciepłym przyjęciem. Musi być jednak zawsze grupa, która kręci nosami i tym razem wyjątkowo nie są to Polacy. Japońscy inwestorzy giełdowi pozostali niewzruszeni na wbudowaną kamerkę i kilka innych bajerów i bezczelnie spowodowali, że na zamknięciu sesji Nikkei indeks Nintendo spadł o 3.7%. I nie jest to raczej powiązane z krachem w Stanach, bo jeśli spojrzymy na godzinę ogłoszenia DSi (13:39) oraz powyższy wykres, to zbieżność jest raczej nieprzypadkowa. Czy mamy na sali ekonomistę? Nintendo chyba nie musi się bać, nie?
Autor: Jakub Tepper
(niedziela, 5 października 2008, 11:21)
Lata lecą, a Metal Slug wciąż jest taki sam. Jego siódma odsłona też wygląda podobnie jak niemal każda poprzednia i tylko kiczowata nieco Bonnie Tyler w tym trailerze mnie kompletnie zauroczyła. Z taką muzyką potrzebujemy jeszcze wielu bohaterów, nie zmarnują się. Premiera Metal Slug 7 w połowie listopada, premiera kawałka nieco wcześniej
Autor: Jakub Tepper
(niedziela, 5 października 2008, 10:46)
![]() Pierwsza euforia związana z ogłoszeniem DSi opadła, więc pora zadać kilka pytań Nintendo. Do odpowiedzenia na nie nikt nie jest lepszy, niż uwielbiana przez nas pani Dunaway. W ostatnich dniach udzieliła wywiadów dla Wired oraz IGNu na czym i my niecnie skorzystamy, przytaczając kilka informacji. Z obu dowiecie się względnie interesujących rzeczy o nadchodzących tytułach, o robieniu w balona Vicarious Visions czy strategii DSi w USA. Jedną z ciekawszych, według mnie, informacji jest ta, że sklep internetowy dostępny z poziomu konsolki będzie regionalizowany. Zupełnie jak na Wii, jeśli kupimy konsolkę w Japonii, bo chcemy być jak najprędzej trendy, to wówczas korzystać będziemy mogli tylko z tamtejszego sklepu. Mi to w ogóle nie przeszkadza i i tak miałem podobny zamiar, natomiast osoby chętne na import mają chyba pole do zastanowienia się. Nintendo nie odkryło jeszcze możliwości tworzenia konta użytkownika w dowolnym regionie, jest to wgrane od razu w konsolkę. W wywiadzie dla Wired nie obyło się oczywiście bez wpadki - pani Cammie niespecjalnie orientuje się w największych ich nadchodzących hitach. No ale nie można być od wszystkiego, prawda?
Autor: Jakub Tepper
(sobota, 4 października 2008, 17:23)
![]() No i tajemnica pedometru została wyjaśniona. Na szczęście nie będzie to duży, zły pedometr do Wii, ale malutki, całkiem jeszcze niewinny pedometrzyk wkładany do DSi. Oczywiście nie będzie zajmował slotu GBA, bo takowego już nie będzie, tylko porozumiewać się z konsolką będzie wsadzony do kieszeni w sposób bezprzewodowy, co jest całkiem fajne. Tylko po co co? Żeby kroki policzyć, ot po co. Sprzedawany będzie w zestawie z Your Life Rhythm (nazwa nieoficjalna) i dzięki chodzeniu poznamy swój właśnie rytm życia. Parę ćwiczeń też powinno się znaleźć, w końcu samo chodzenie byłoby trochę chyba lipne. Ja mam pedometr w telefonie, ale w sumie jedyne co na nim stwierdziłem, to że po pójściu do klubu mam przerobione 3 razy więcej kroków, niż zwykle. Poza tym raczej nuda.
Autor: Jakub Tepper
(piątek, 3 października 2008, 21:43)
![]() O nowej konsoli DSi wiemy od wczoraj, a już w Akihabarze w Tokio można znaleźć takie ogłoszenia jak powyżej - otwarcie preorderów wkrótce. Obstawiam masowe szaleństwo i całonocne kolejki pod sklepami. Szkoda, że ponownie nie mogę w tym uczestniczyć, ale Play-asia też już zapowiedziała przyjmowanie zamówień przedpremierowych - jak już to nastąpi, poinformujemy i o tym. Na drugim biegunie - ulotka poniżej. Spójrzcie na nią. Nie chodzi tutaj o bardzo tanie kamery cyfrowe nagrywające w Full HD, ale na samym środku znajdziemy limitowaną wersję Metal Gear Solid 4. Gra tak słabo się sprzedaje, że tym razem w Bic Camerze można ją kupić jedynie za 60zł (powtarzam, wersja limitowana). W przypadku największych hitów takie sytuacje raczej nie mają miejsca. Szkoda, panie Kojima. Chociaż mi tam się podobało.
Autor: Jakub Tepper
(czwartek, 2 października 2008, 21:51)
Chociaż Emiel znęca się nad Nintendo wyśmiewając pokazane dziś gry (chociaż znacznej części w ogóle nie zna, phi) to nawet na jego uwagę zasługuje nowe dzieło Square Enix - Final Fantasy Crystal Chronicles: Echoes of Time. Co jest najważniejszą cechą tego RPG akcji? Wydanie go na dwie konsole na raz. Niby nic dziwnego, multiplatformy to norma, natomiast jeśli doda się fakt, że to Wii oraz DSi to robi się ciekawiej. Dokładnie taka sama gra wyjdzie w wersji na konsolkę przenośną oraz stacjonarną, przy czym trailer pokazuje, że nawet graficznie będzie niemal identycznie. Emiel już pewnie pęka ze śmiechu, natomiast mi idea się podoba - otwiera całkiem szerokie spektrum możliwości, zwłaszcza biorąc pod uwagę, że będzie można grać po sieci i wymieniać się danymi pomiędzy konsolami. Gdyby obie wersje dostępne były razem w niższej cenie, to z chęcią bym taki pakiet nabył, natomiast takiej możliwości pewnie nie będzie więc wolę chyba wersję przenośną, którą zabrać będzie można pod pierzynkę.
Autor: Jakub Tepper
(czwartek, 2 października 2008, 21:38)
![]() Nie wiem czy wiecie, ale dzisiaj poza japońską konferencją, Nintendo zorganizowało jeszcze jedną, w San Francisco. Reggie Fils-Aime przedstawił na niej dwa pierwsze tytuły, które zakupić będzie można za pośrednictwem internetowego sklepu dostępnego z poziomu DSi. Nie ma niestety dobrych wieści dla.. chyba większości z Was, bo ogłoszono zmodyfikowane wersje Brain Age oraz Brain Age 2. Różnić od pierwowzorów mają się tym, że dodane zostaną elementy wykorzystujące nowe patenty DSi. Więcej szczegółów nie jest znane. Wybór jak dla mnie bez rewelacji, natomiast pamiętam, że zagrywałem się w te tytuły jakiś czas temu całkiem sporo, więc jeśli mają kosztować równowartość kilku dolarów, to pewnie i tak się skuszę.
Autor: Piotr Gnyp
(czwartek, 2 października 2008, 18:03)
Można śmiać się z Sony, że wraz z wydaniem nowej wersji PSP udało im się nie tyle wydłużyć czas życia baterii, co go nie skrócić, co zostało obwieszczone jako wielki sukces. Można, ale należy wtedy zerknąć na konkurencję, która nawet tego nie osiągnęła. Jak wynika z zestawienia zamieszonego powyżej - “stary” DS Lite na maksymalnej jasności ekranu mógł działać 5-8 godzin, podczas DSi będzie działać jedynie 3 do 4. Jak więc widać - nie ma nic za darmo. Mimo wszystko i tak mnie ta nowa konsolka przenośna kręci. Ciekawe czy na tyle, by sprowadzać ją z Japonii w momencie premiery.
|
|