|
Autor: Maciej Kurowiak
(czwartek, 13 listopada 2008, 07:33)
Gracze to złośliwe bestie i każdą wpadkę programistów natychmiast zarejestrują i wrzucą na Youtube, dzięki czemu poranek może być nieco weselszy. Oto najgłupsze błędy dema Mirror’s Edge, czyli Ministerstwo Głupich Kroków w całej okazałości. Jest trochę majtania nogami, są drgawki, lewitacja, drzwi-pułapka… To jednak tylko demo, więc wszystkie grzechy można mu wybaczyć.
Autor: Maciej Kurowiak
(wtorek, 11 listopada 2008, 00:21)
Mirror’s Edge u ludzi, którzy w tę już grali, budzi raczej mieszane uczucia. Podobne wrażenia ma recenzent serwisu Eurogamer, który wystawił jej ocenę 8/10. Autor podkreśla, że gra z jednej strony zawiera sceny, które zahaczają o arcydzieło, ale równie często sprawia wrażenie niedorobionej. Mirror’s Edge zawiera znakomite momenty, gdy Faith porusza się po dachach, ale akcja siada, gdy przenosi się do wnętrz. Dwa oblicza ma także strona graficzna. Z jednej jest oryginalna i stylowa, a z drugiej przeszkadzają słabej jakości, rozmazane tekstury, które uwierają tym bardziej, że z racji specyfiki rozgrywki, bardzo często widzimy je z bliska. Autor nie miałby zastrzeżeń do płynności, gdyby nie bardzo częsty efekt „tearingu”.
Autor: Maciej Kurowiak
(poniedziałek, 3 listopada 2008, 02:05)
Wygląda na to, że jednego z największych graczy na rynku gier video dopadł ekonomiczny kryzys. Okazało się, że straty Electronic Arts w drugim kwartale roku fiskalnego sięgnęły 310 mln dolarów, o 63% więcej w porównaniu z analogicznym okresem w roku ubiegłym. Dochód wyniósł 864 mln dolarów i jest większy o 33% od ubiegłorocznego, kiedy wyniósł on 650 mln dol. Dyrektor generalny firmy tłumaczy to spadkiem sprzedaży w październiku, co może wynikać z większej ostrożności konsumentów. Skutki pierwsi odczują pracownicy Electronic Arts, z których 600 będzie musiało pożegnać się z pracą. Według serwisu Gamasutra, cięcia mają dotknąć w dużej mierze oddziału EA w Los Angeles (wycofane ostatecznie Tiberium Wars) i Pandemic Studios (poślizg z Saboteur). Na tak niemiłe informacje szybko zareagowała giełda, a akcje Electronic Arts spadły o 17,1%.
Autor: Maciej Kurowiak
(niedziela, 2 listopada 2008, 20:33)
O Dante’s Inferno, produkcji Electronic Arts, która nie została jeszcze nawet zapowiedziana, już jest głośno w Hollywood. Okazuje się, że samo hasło „robimy grę w oparciu o Boską Komedię Dantego” wystarczyło, by studia filmowe rozpoczęły wielką licytację. O prawa do ekranizacji gry nawiązującej do jednego z największych dzieł w historii światowej literatury walczą Universal, Paramount, New Regency i MGM.
Autor: Maciej Kurowiak
(wtorek, 28 października 2008, 01:06)
Xbox 360 sprzedaje się bardzo dobrze, PS3 sprzedaje się tak sobie. Łatwo wskazać zwycięzcę, prawda? Jednak w branży gier nie wszystko jest tak oczywiste, a o dochodach decyduje w ogromnej mierze sprzedaż oprogramowania. Jak wynika z analiz ostatnich wyników finansowych największych wydawców, okazuje się, że PS3 w ilości sprzedanych gier bije na głowę Xboxa 360. Jest to tym bardziej zadziwiające, że konsol Sony jest przecież na rynku mniej niż konsol Microsoftu. Przyjrzyjmy się bliżej analizie dokonanej przez gamer.blorge.com. Zacznijmy od Electronic Arts, największego na świecie wydawcy i producenta third party. Okazuje się, że aż 17% przychodów wygenerowały produkty na PS3, zaś tylko 10% na Xboxa 360. 1:0 dla PS3. Teraz UbiSoft, potentat, a jakże. Regularnie podbijający listy przebojów i mocarz na rynku europejskim. Jaki wynik? PS3 20%, a Xbox 360 14%. 2:0 dla PS3. Namco Bandai nie trzeba przedstawiać. To jeden z największych japońskich wydawców wszelkiej maści gier. Okazuje się, że firma sprzedała o 57% więcej gier na PS3 niż na Xboxa 360. 3:0 dla PS3. Konami, czyli kolejna wielka, japońska firma. Jeśli wziąć pod uwagę MGS4, to wyniki także nie mogą być inne. W pierwszym kwartale roku fiskalnego wpływy z gier na PS3, stanowiły aż 57,3% ogółu. Dla porównania Xbox 360 uszczknął marne 1,8%. 4:0 dla PS3. Wczujcie się teraz w kierownictwa tych firm, pracowników różnych szczebli, dyrektorów pionów i poziomów, którzy przeglądając plan wydawniczy, zerkają na raporty finansowe i zastanawiają się, dlaczego tę grę robimy tylko na Xboxa 360, skoro dwa razy więcej zarobilibyśmy na PS3. Wołają więc jakiegoś Johna i wydają odpowiednie dyspozycje. AKTUALIZACJA: W komentarzach zarzucono mi brak rzetelności w podawaniu danych. Domyślam się, że chodzi o brak Activision w zestawieniu. W raporcie tej firmy Xbox 360 ma przewagę nad PS3 (22% do 15%), jeśli jednak porównać ten sam okres z rokiem ubiegłym (35% do 6%), to akurat Xboxowi spadło , a PS3 przybyło. Trend jest więc taki sam - wynik PS3 wzrósł (o 9%), a Xboxa zmalał (aż o 13%).
Autor: Maciej Kurowiak
(poniedziałek, 27 października 2008, 14:20)
W sieci pojawił się spektakularny filmik ukazujący trzeci rozdział Mirror’s Edge. Jeśli ktoś lubi akrobacje w stylu yamakasi lub tajskie wślizgi à la Ong Bak, powinien go niezwłocznie obejrzeć. Pachnie wielkim hitem i mam nadzieję, że zapach mnie nie myli. Wersję w wysokiej rozdzielczości znajdziecie tutaj.
Autor: Maciej Makuła
(sobota, 4 października 2008, 16:02)
Na Amazon oraz GameStop pojawiła się na moment pozycja o nazwie Spore Cute & Creepy Parts Pack. Pojawiła i została usunięta. Dziennikarze 1up wykorzystali na szczęście bardzo niecne, służące inwigilacji oraz kontroli nad światem funkcje Google’a i wytropili treść oryginału. Tej jest niestety niewiele - oprócz ceny (niecałe $20) i daty wydania (18 listopada) nie wiadomo niczego. A i tak zaklasyfikujemy sobie te rewelacje jako plotkę. Wszystko natomiast wskazuje, że Spore, jak nietrudno było się domyślić, podąży drogą Simsów (czyt. dodatków nie zabraknie).
Autor: Maciej Makuła
(sobota, 4 października 2008, 15:21)
“EA mógłoby nauczyć Capcom kilku rzeczy na temat survival horrorów” - takie oto ładne i nieco kontrowersyjne zdanie znajduje się ponoć w recenzji Dead Space, która znalazła się w najnowszym Xbox World 360. Jak podaje CVG - gra otrzymała całkiem zacny wynik 91%. Artykuł chwali wiele rzeczy - od projektu przeciwników po zabawy w pozbawionym ciążenia środowisku. Więcej cytatów z oryginału - po kliknięciu w ten link.
Autor: Michał Majewski
(niedziela, 7 września 2008, 18:05)
Dziś rano pisałem o starcie open bety Warhammer: Age of Reckoning i niestety muszę napisać ponownie, tym razem niezbyt optymistycznie. W dalszym ciągu istnieją ogromne problemy z zarejestrowaniem się na stronie. Praktycznie cały czas pojawia się sławny już błąd 414 (timeout serwera) a cały proces wymaga siedzenia godzinę, lub dłużej i klikania po każdym błędzie. Ja rozumiem, że to otwarte beta testy, rozumiem, że strona nie wytrzymuje naporu i zarejestrowanie się wymaga dużej ilości czasu. Tak samo było w przypadku bety World of Wacraft i rejestracji w dniu premiery. Nie rozumiem natomiast czemu wyłączane są serwery logowania, czemu przez 3 godziny GOA (firma obsługująca WAR w Europie) nie była w stanie poradzić sobie z brakiem wyświetlania obrazków z kodem do uwierzytelniania i wreszcie czemu po 7 godzinach ukazuje się informacja, że osoby, które wcześniej miały już konto na war-europe.com nie muszą się ponownie rejestrować. Ha, dodatkowo nie dochodzą emaile z podanym linkiem do aktywacji konta. ![]()
Autor: Michał Majewski
(niedziela, 7 września 2008, 08:25)
WAAAGH! Już za chwilę uruchomiona zostanie możliwość rejestrowania się do otwartej bety Warhammer: Age of Reckoning. W tym celu należy wejść na oficjalną stronę, uzbroić się w tonę cierpliwości i próbować rejestrować swoje kluczyki do bety. Dlaczego piszę o cierpliwości? Dlatego, że strona zapewne będzie przeciążona przez napór graczy chętnych na testy (a może miło się rozczaruję?). Niestety należy założyć nowe konto, nawet jeśli już takowe posiadamy. Serwery mają zostać otwarte w godzinach popołudniowych. Dodatkowo mały konkursik z mojej strony. Osoba, która pierwsza nadeśle prawidłową odpowiedź na mój polygamiowy mail dostanie klucz do open bety. Klucz jest tylko jeden, więc decyduje godzina nadesłania. Kto pierwszy ten lepszy. Pytanie brzmi następująco: Jakie studio wzięło się jako pierwsze za Warhammer Online? AKTUALIZACJA: Prawidłową odpowiedź jako pierwszy nadesłał Olek. Gratulacje.
Autor: Michał Majewski
(środa, 3 września 2008, 16:38)
Według Colina Sebastiana, pracownika Lazard Capital Markets (wtf?) sprzedaż Spore osiągnie tylko w USA pułap 2 milionów egzemplarzy. Ciekaw jestem czy wliczana jest w to tylko wersja na PC, czy również wszelkie “odpadki” na przykład na iPhone. Tak czy siak taka liczbą niewątpliwie robi wrażenie. Drugie Simsy? Czemu nie? ![]()
Autor: Michał Majewski
(wtorek, 26 sierpnia 2008, 08:59)
Spore to tytuł, do którego nie mogę po dziś dzień się przekonać. Niby jest ładnie, ciekawie i innowacyjnie (przynajmniej według zapowiedzi) a jakoś nie budzi to we mnie szczególnych emocji. Zbyt udziwnione? Ech, chyba trzeba będzie zakupić i zagrać, bo inaczej się nie dowiem czemu Spore na Games Convention dostał nagrodę najlepszej gry na PC. Okej, do rzeczy, bo miałem Wam pokazać filmik z rozgrywki na etapie cywilizacji a gderam jak stara baba. Miłego oglądania.
Autor: Michał Majewski
(piątek, 22 sierpnia 2008, 11:57)
Pamiętam jak na pierwszym Xboxie grałem w LOTR: Two Towers i Return of the King. Nie były to może perełki, ale bardzo miło spędziłem czas nad tymi siekankami. Dlatego też z zainteresowaniem śledziłem prace nad Lord of the Rings: Conquest. Wyglądało na to, iż dostanę to samo co poprzednio tylko w lepszej oprawie. Okej, jeśli coś jest dobre, to nie ma sensu tego zmieniać. Szkoda tylko, że developer wziął to za bardzo do siebie. Graficznie jest słabo i Conquest wygląda jak gra z poprzedniej generacji z podbitą rozdzielczością. Animację przemilczę… chociaż może nie: jest fatalna. Może miodność rozgrywki nadrobi graficzne niedociągnięcia, ale jakoś tak przykro się na to patrzy.
Autor: Michał Majewski
(środa, 20 sierpnia 2008, 19:24)
Kiedy zobaczyłem intro otwierające Warhammer: Age of Reckoning dosłownie opadła mi szczęka. Genialnie wyreżyserowana, genialnie zrobiona sekwencja otwierająca może śmiało konkurować z tymi od Blizzarda. Ponad dwie minuty czystej wizualnej ekstazy w moim ulubionym świecie fantasy. Zwróćcie uwagę na moment kiedy pojawia się Squigg - piękne! Czarująca (dosłownie i w przenośni) Dark Elfka także robi wrażenie. Aha, intro w dobrej jakości jest do obejrzenia pod tym adresem.
Autor: Michał Majewski
(wtorek, 19 sierpnia 2008, 17:55)
Serce się raduje kiedy widzę jak duży postęp zrobił developer Mercenaries 2. Grafika przyjemna dla oka, wszędobylski plastik znany z wcześniejszych filmów odszedł w zapomnienie i co najważniejsze gra śmiga płynnie nawet podczas serii wybuchów. Oczywiście nie jest to pierwsza liga w kwestii oprawy, zwłaszcza tekstury otoczenia są mocno średnie. Natomiast latanie helikopterem przywodzi na myśl stareńki Desert Strike. Chyba wpiszę Mercenaries 2 na moją listę.
|
|