|
Autor: Maciej Kurowiak
(piątek, 24 października 2008, 19:55)
Australijski serwis news.com.au postanowił podzielić się ze światem swoimi przemyśleniami o tym, kto zdaniem jego redaktorów jest najseksowniejszym bohaterem i najseksowniejszą bohaterką świata gier video. Na pierwszym miejscu wylądowała Jill Valentine z Resident Evil… no cóż, jest niezła, ale czy bezapelacyjnie zasługuje za zwycięstwo?
Podejrzewam, że lista była tworzona po spożyciu, więc podążając jej logiką na miejsce jedenaste typuję tą panią (jej mąż się nie załapał, bo nigdy nie wrócił z wycieczki po zabójczym domu):
Autor: Maciej Kurowiak
(wtorek, 21 października 2008, 23:00)
Czy te nogi w niebieskich spodniach nie przypominają Wam innych ruchomych nóg z teledysku do kawałka Rockit Herbiego Hancocka, czy tylko ja mam tak głupawe skojarzenie?
Autor: Piotr Gnyp
(poniedziałek, 20 października 2008, 23:36)
Och, słynny znak jakości Nintendo, który ostatnio sporo stracił na znaczeniu. Zresztą zamieszony we wpisie obrazek jest chyba najlepszych komentarzem. Trochę to smutne, że Nintendo absolutnie nie dba o poziom tytułów, które wychodzą na jego platformy i dosłownie zalewani jesteśmy badziewiem z każdej strony. [via Something Awful] Dzięki, Kuba.
Autor: Piotr Gnyp
(sobota, 18 października 2008, 15:54)
Wizyta w świecie przez siebie wykreowanym to ciężki kawałek chleba dla każdego z designerów. Na Newgrounds pojawił się krótki filmik autorstwa Luisa Logana, który przedstawia nam co by było gdyby Miyamoto znalazł się w swoich grach. Fajnie i ładnie zrobione, więc warto poświęcić chwilę i obejrzeć.
Autor: Jakub Tepper
(sobota, 18 października 2008, 11:51)
![]() Kampania prezydencka w USA trwa w pełni, debaty transmitowane na żywo są nawet w naszym kraju, a internauci nie przestają parodiować poważnych panów na poważnych stanowiskach. Samo doczepienie czapki i wąsów jest co najwyżej półśmieszne, ale razem z hasłami wyborczymi to już całkiem zabawne, prawda? Nawet krawaty mają dopasowane. Czekam z niecierpliwością na podobne akcje z polskimi politykami. Szczególnie wdzięczny do parodiowania wydaje się być Przemysław Edgar G. Z kim Wam się kojarzy?
Autor: Maciej Kurowiak
(poniedziałek, 6 października 2008, 11:30)
A przynajmniej graczy, którzy robią sobie jaja z kandydatki na fotel wiceprezydenta - Pani Sary Palin . Choć zawsze jesteśmy całkowicie apolityczni, uczciwość nakazuje dalsze rozpowszechnienie obrazków opublikowanych przez Pwn or Die. Uczciwie byłoby zamieścić analogiczne fotki z Joe Bidenem, kandydatem demokratów, ale przyznacie chyba, że za lata rządów Busha republikanom się należy? Na naszym podwórku podobnie zabawiali się młodzi posłowie PiS, którzy nieudolnie zaklejali twarz Neo z Matrixa, fizjonomią Donalda Tuska. Grzecznie i nudno. Mamy nadzieję, że przy kampanii prezydenckiej będzie znacznie ostrzej. Może macie jakieś sugestie dla partyjnych młodzieżówek?
Autor: Maciej Kurowiak
(niedziela, 5 października 2008, 23:31)
W ruch idzie mysz, klawiatura… na szczęście w tym wypadku skończyło się na krzyku. A jeśli rzeczywiście gry wzbudzają w nas czasem tak negatywne emocje? Jeśli ktoś z Was odnalazł w sobie cząstkę nerwusa z filmiku, to może już czas zastanowić się czy trzęsące się, spocone dłonie, brak dystansu do gry czy przesadne zaangażowanie nie wymagają odwyku i terapii herbatką z lipy. Poniższa sytuacja miała miejsce na turnieju Intel Masters Extreme w Los Angeles.
Autor: Piotr Gnyp
(piątek, 26 września 2008, 12:09)
Powyższy filmik wyraźnie pokazuje, dlaczego po skończonej grze Wiilota należy grzecznie odkładać, a nie biegać z nim po całym domu. Zwłaszcza, jeżeli jakimś cudem namówimy na grę urodziwą koleżankę, która łatwo się ekscytuje rozgrywką.
Autor: Maciej Kowalik
(czwartek, 11 września 2008, 11:23)
Kolejny odcinek wygłupów chłopaków z Mega64. Jak sam tytuł mówi, tym razem wybrali się na miasto, by opisać rzeczywistość za pomocą rymów. Udało się im uniknąć zbyt wielu przekleństw i przemycić dość interesujący morał - “Każdy, kto pił wodę, umarł.” Głębokie…
Autor: Maciej Kowalik
(środa, 10 września 2008, 18:20)
Życie bohatera w
Autor: Aleksander Lemlich
(piątek, 5 września 2008, 23:09)
PS3 Site zamieścił sympatyczne zestawienie przerobionych okładek z gier, na których widnieją mordki szmacianki z LittleBigPlanet. Co prawda nie wierzę, aby Sackboy miał mi w niedalekiej przyszłości wyskoczyć znienacka z lodówki, ale trzeba przyznać, że jest to postać niezwykle ciepła i medialna.
Autor: Piotr Gnyp
(piątek, 1 sierpnia 2008, 11:43)
Powyższy materiał, mimo iż w całości po angielsku, naprawdę warto obejrzeć. Pokazuje on proces powstawania Geometry Wars 2 i dopiero dzięki niemu możemy zobaczyć ile tak naprawdę pracy zostało włożone w ten tytuł. Nie wolno też nie docenić aspektu psychologicznego i filozoficznej głębi. Na poranną kawę jak znalazł. Serio.
Autor: Piotr Gnyp
(czwartek, 31 lipca 2008, 16:14)
Życie w ciągłym upokorzeniu i skazanie na porażkę może doprowadzić każdego do szału. Nic więc dziwnego że biedni, niepełnosprytni przeciwnicy Mario w końcu jednoczą swoje siły celem zmienienia zasad, tak, by w końcu “prawo stało po ich stronie”. Poza tym wychodzi na jaw, że z Bowsera żaden tam organizator i tak naprawdę czas na zmiany. Może na przykład na zakończenie serii i pokazanie w końcu czegoś nowego?
Autor: Tomek Wolf
(środa, 23 lipca 2008, 21:06)
Prawie robi podobno dużą różnicę, ale w tym przypadku… Warto ten filmik obejrzeć, może jeszcze go nie widzieliście.
Autor: Piotr Gnyp
(środa, 23 lipca 2008, 01:19)
Mega64 powraca w boskim stylu. Wideo prawdopodobnie wzorowane na niesamowitym Zoolanderze pokazuje prawdziwe oblicze męskiego grania i jego wydźwięk. Koniec z roznegliżowanymi panienkami trzymającymi pada jedynie dla pieniędzy. Czas na prawdziwe piękno! PS w teledysku możecie też zobaczyć Jessikę Chobot z IGN.
|
|