|
Autor: Piotr Gnyp
(wtorek, 25 listopada 2008, 16:04)
Rolando to jedna z ciekawszych pozycji na iPhone. Podobieństwo z LocoRoco i innymi grami jest oczywiste i zresztą wspominaliśmy już o nim, więc nie ma się co nad tym ponownie rozwodzić. Ważne, że znamy datę premiery - grudzień. Szczerze mówiąc, jeszcze żadna z dostępnych gier na AppStore nie zachwyciła mnie na tyle, bym chciał ją kupić. Wydaje mi się, że Rolando może być tą pierwszą.
Autor: Jakub Tepper
(wtorek, 25 listopada 2008, 11:31)
![]() Puzzle Quest jest znakomity, naprawdę. Sam przeszedłem sporą część na DSie, obecnie zaś męczę edycję z XBLA i z ogromną przyjemnością do niej wracam w przerwach między wielkimi hitami. Jeśli ktoś robił dotychczas uniki i nie nabył PS3/Xboxa/PSP/DSa/Wii/Maca/PS2/PC (i czyta Poly…?), jest zaś zadeklarowanym miłośnikiem przenośnego Jabłka, to nareszcie i na swoje cacuszko nabędzie tego doskonałego logiczno-strategicznego RPGa. Aplikacja pojawi się na App Store jeszcze w grudniu w cenie nieprzekraczającej 10$. Jeśli jakimś cudem uchowały się jednostki, które “chciały, ale nie mogły” to już dłużej wymówek żadnych nie będzie. PS. Jest też wersja na “normalne” komórki. Czekamy na port na C64.
Autor: Aleksander Lemlich
(środa, 19 listopada 2008, 13:00)
Generalnie nie jestem wielkim entuzjastą wszelkich futerałów, pokrowców i innych wynalazków nakładanych na telefony w celu ich ochrony przed ewentualnym uszkodzeniem. Wpływają one negatywnie na wygląd urządzenia, moim zdaniem bardziej aniżeli jakaś tam ryska na ekranie czy obudowie. Czas chyba jednak zrewidować poglądy, bo produkty firmy Element Case - specjalne pancerze ochronne do iPhone’a - wyglądają po prostu obłędnie. Nie tylko chronią one telefon, ale także mają niby ułatwiać życie graczom, dzięki zdejmowanej przedniej szybce, którą - za sprawą wbudowanych magnesów - można przyczepić do tyłu pancerza i wygodnie grać w ulubiony tytuł. Właściwie to chyba te obudowy przypadły mi do gustu bardziej niż sam produkt Apple’a. A do tego można je personalizować zarówno od strony kolorystycznej, jak i grawerki na ściance. Jedyny minus jaki zauważyłem to fakt, że pancerze firmy Element Case powiększają i tak niemałego już iPhone’a. Ale poza tym, to istne dzieła sztuki! Koniecznie zerknijcie na ofertę firmy.
Autor: Maciej Kurowiak
(środa, 12 listopada 2008, 07:09)
Buńczuczne słowa prawda? Ich autorem jest Greg Joswiak, wiceprezes oddziału Apple zajmującej się Iphonem. Joswiak uważa, że gry na Iphone-a przyciągają nie tylko przypadkowych graczy, ale wszystkich zainteresowanych możliwościami graficznymi telefonu. Uważa też, że dostępne na tę platformę gry definiują przyszłość tego typu rozrywki.
Przyznacie, że argumenty ma dobre. Do tematu wrócimy, gdy Iphone zbliży się ilością sprzedanych egzemplarzy do Nintendo DS, czyli nieprędko, choć bezpiecznie można też założyć, że nigdy. [via techradar]
Autor: Piotr Gnyp
(środa, 5 listopada 2008, 11:49)
Jestem bardzo ciekawy, czy Apple wpuści tę produkcję na AppStore. Drug Lords to gra o handlarzach narkotyków na iPhone, która powinna się ukazać pod koniec listopada. W kogo się wcielamy prosto zgadnąć, tak samo łatwo się domyślić na czym będzie polegać rozgrywka - handlujemy sobie i staramy się zarobić na sprzedaży narkotyków jak najwięcej. Zwróćcie uwagę, jak fajnie wykorzystywany jest w tym tytule moduł GPS i Google Maps. Z chęcią wypróbuję Drug Lords, kiedy już będzie dostępne.
Autor: Aleksander Lemlich
(środa, 5 listopada 2008, 00:20)
Jeśli wierzyć liczbom, to tak! Jak donosi Los Angeles Times, od startu sklepu AppStore powstało już ponad 1700 aplikacji będącymi grami. Jest to równocześnie najpopularniejsza kategoria programów. Co czwarty użytkownik iPhone’a ściągnął jakąś grę na swój telefon. Z jednej strony 25% nie brzmi jakoś rewelacyjnie, warto jednak zwrócić uwagę, że w przypadku zwykłych komórek, tylko 6% ich użytkowników zassało jakiś tytuł. Nie sądzę, aby iPhone miał w najbliższej przyszłości zagrozić PSP czy Nintendo DS. Co prawda w AppStore pojawia się coraz więcej ciekawych pozycji, to jednak dedykowany sprzęt dalej sprawdza się lepiej jako maszyna do grania. Ot, chociażby przez niby klasyczne, a jednak zdecydowanie wygodniejsze sterowanie. A Wy, gracie w coś na iPhone’a?
Autor: Aleksander Lemlich
(poniedziałek, 3 listopada 2008, 22:52)
Tym razem oficjalnie, bez konieczności bawienia się w modyfikowanie oprogramowania. Jeśli wszystko pójdzie dobrze (a z certyfikacją Apple’a bywa różnie), to w najbliższy poniedziałek Quake zawita w AppStore. Gra nie wspierać będzie czujnika ruchu - autor tłumaczy, że bardzo ciężko grałoby się w odpowiedniej, wymaganej pozycji. Za to kolejne aktualizacje umożliwią zabawę po sieci, wgrywanie modów i inne bajery. Jakoś specjalnie nie wierzę, aby Quake był grywalny na komórce Apple’a. Natomiast aplikację na pewno przetestuję - w końcu dostępna ona będzie za darmo!
Autor: Aleksander Lemlich
(sobota, 1 listopada 2008, 18:53)
Deskorolka na Iphone’a? Czemu nie, szczególnie że to dosłownie symulator deskorolki, co widać zresztą na załączonym filmiku. Usytuowanie kamery jest faktycznie niecodzienne, ale wprawne palce powinny sobie poradzić z grą bez problemu. Ciekawe tylko czy gra nie nie znudzi się zbyt szybko. Premiera Touchgrind w listopadzie.
Autor: Jakub Tepper
(sobota, 1 listopada 2008, 13:03)
![]() Square Enix w momencie, gdy nabyłem iPod Toucha wydało grę na starego, zwykłego iPoda, co napełniło mnie nieskrywaną frustracją. Czekałem, czekałem, aż w końcu się doczekałem - tym razem ogłosili Crystal Defenders na iPod Touch/iPhone’a. Już samo logo aż przesadnie nawiązuje do Final Fantasy, no ale nie można mieć im tego za złe - tak na pewno sprzeda się lepiej. Szkoda tylko, że nie będzie to pełnoprawny RPG, a raczej gra, która będzie “symulatorem obrony”. Wizualia nawiązują raczej do szkoły GBA, niż DSa, ale niech będzie - to ich pierwsze zmierzenie się z mobilnym potworem Apple. Premiera poza Japonią nie jest wcale przesądzona, ale od czego jest możliwość założenia sobie konta na ten kraj i zakupienia kart pre-paid, prawda? ![]() ![]()
Autor: Aleksander Lemlich
(wtorek, 28 października 2008, 12:05)
No nie do końca, ale trzeba przyznać, że przygotowany motyw w dużym stopniu nawiązuje do legendarnej, 8-bitowej konsoli. Powstały nawet dwie wersje - z guzikami i bez. Jest tylko jedno małe “ale”. iPhone musi mieć zmodyfikowane oprogramowanie, inaczej podmiana motywu nie będzie możliwa. Plik do pobrania stąd.
Autor: Maciej Kurowiak
(piątek, 24 października 2008, 00:44)
Specjalne rękawiczki. Amerykańska firma Dots wprowadziła na rynek rękawiczki, które dzięki metalowym wypustkom, mogą służyć do obsługi ekranów dotykowych. Właściciel nie musi więc ich ściągać, by np. pograć na DS-ie, gdyż z przeciwnikami upora się czubkami palców. Producent twierdzi, że rękawiczki są kompatybilne z Nintendo DS-em, iPhonem, iTouchem, iPodem oraz innymi podobnymi urządzeniami. Dostępne są dwie wersje, a cena wynosi odpowiednio 15 i 20 dolarów. Trzeba do niej doliczyć jeszcze 7 dolarów za przesyłkę. Jeśli ktoś jest zainteresowany, to więcej informacji znajdzie na stronie producenta.
Autor: Aleksander Lemlich
(sobota, 27 września 2008, 15:10)
Jak donosi CasualGaming.biz, Atari udostępniło 2
Autor: Jakub Tepper
(wtorek, 23 września 2008, 10:56)
Zastanawialiśmy się przed chwilą wspólnie, czy te filmiki można wrzucać, ale Kenner, nasz największy propagator iPhone’a stwierdził, że taaaaak, tap-chan, oczyyyyywiscie ze mozesz. W związku z tym podpiszę się pod tym, co nasz redakcyjny kolega Lemlich promuje - erotyka na kieszonsolkofon. Tego raczej nie znajdziemy na AppStore, ale bardziej w czeluściach internetu. Gdybyśmy oczywiście szukali, bo nie sądzę, by komuś zależało na grach, gdzie można a) rozszerzyć uda mangowej panience; b) rozebrać mangową panienkę poprzez wcieranie w nią swego palca. Co innego, gdyby połączyć te dwie funkcje i dodać jeszcze fabułę oraz kilka innych panienek, co nie Kenner? Sam nie jestem gotów na dawanie bezpośrednich linków do tych aplikacji, więc poszukajcie na Kotaku.
Autor: Aleksander Lemlich
(niedziela, 21 września 2008, 20:57)
Trism to kolejna gra logiczna, która polega na łączeniu kilku klocków tego samego koloru. Co ciekawe, tytuł ten wykorzystuje również czujnik ruchu do urozmaicenia zabawy. Jednak najciekawsze jest to, że od lipcowej premiery, ta 5. dolarowa gra przyniosła autorowi już ponad 250 tysięcy zielnych zysku. Sumka konkretna, widać opłaca się tworzyć gry na telefon Apple. O ile oczywiście firma z Cupertino dopuści samą aplikację do AppStore - wszak zdarzały się już niezrozumiałe sytuacje ich zdjęcia ze sklepu. Na szczęście to się zmieni. Opublikowany został schemat certyfikacji programów przeznaczonych do AppStore. Teraz każdy prawie na 100% będzie mógł samodzielnie określić, czy jego dzieło zostanie przyjęte, czy też nie:
Autor: Aleksander Lemlich
(czwartek, 18 września 2008, 11:00)
Tym razem trochę niecodziennie, albowiem mowa o grze na iPhone. Zgadza się, również telefon Apple’a (i na dobrą sprawę iPod Touch) doczekał się swojej wersji Star Wars: The Force Unleashed. Co ciekawe, gra – mimo iż podąża tą samą ścieżką fabularną co edycje na typowe konsole – wprowadza naprawdę ciekawe rozwiązania w dziedzinie sterowania. Czy to jednak wystarczy, aby uznać ją za wartą zakupu?
|
|