|
Autor: Beniamin Durski
(wtorek, 11 listopada 2008, 14:48)
Jak wiemy Sony szturmuje nas ogromną liczbą nowych kostiumów do LittleBigPlanet, przy czym część jest darmowa, a część w bardzo wysokiej cenie równej nawet wartości niektórych tytułów z PSNu. Pomijając jednak tego typu kwestie warto wybiec w przyszłość i zerknąć, jakie to nowe wdzianka szykuje dla nas firma. Japońska strona Sony zdradza, że w najbliższym czasie w KKW pojawią się kostiumy: Toro, kameleona, rekina, pingwina i goryla. Oczywiście na strój kotka z Mainichi Issho raczej nie mamy co liczyć w Europie, ale może to i lepiej, bo jest on zdecydowanie najdroższy ze wszystkich. Pozostałe stroje pojawią się pewnie i u nas w cenie 7 złotych, a do tego dojdzie również europejski zwycięzca konkursu na najlepszy kostium dla sackboya. Mnie te kostiumy średnio się podobają i wolałbym zakupić jakiś tytuł z usługi sieciowej, choć nie będę ukrywał, że stroje Kratosa i Snake’a będę musiał mieć w swojej kolekcji.
Autor: Wojciech Żankowski
(poniedziałek, 10 listopada 2008, 04:35)
Prawdą jest, że nawet najlepsze produkcje nie ustrzegają się błędów. Nie ominęły one także LittleBigPlanet. Mimo, że nie jest to problem występujący podczas normalnej rozgrywki, warto na niego zwrócić uwagę. Sprawa wygląda tak, że podczas tworzenia własnego poziomu możemy zostać niemile zaskoczeni gdy spróbujemy stworzyć ‘Diabelski młyn’. To szatańskie koło może wyrzucić nas tak wysoko w górę w czasie testowania jego sprawności, że już nigdy nie powrócimy na ziemie. Za każdym razem gdy będziemy chcieli zrestartować grę, wejść do poda, zawsze będziemy wyrzucani do sufitu. Sytuacja jest o tyle nieciekawa, że na razie jedyną metodą aby zastopować ten proces jest stworzenie nowej postaci i rozpoczęcie rozgrywki od początku. Na pewno nie wygląda to dobrze dla osób, które miały całkiem niezły dorobek na swoim koncie. Miejmy nadzieję, że Media Molecule jakoś zareaguje na to wszystko i szybko wypuści poprawkę. Tymczasem Wy uważajcie na siebie w LittleBigPlanet.
Autor: Beniamin Durski
(niedziela, 9 listopada 2008, 21:38)
Jak donosi Destructoid czas plansz łamiących prawa autorskie w LittleBigPlanet się skończył. Od niedawna moderatorzy bez żadnego ostrzeżenia kasują wszystkie plansze, które w jakikolwiek sposób wykorzystują postacie lub przedmioty znane z gier takich jak Sonic, MGS czy inne. Co najgorsze plansze takie są bezpowrotnie kasowane, więc nawet gdybyśmy chcieli je zmienić to musimy zacząć całą zabawę od początku. Teraz pytanie co z całą tą kreatywnością, o której wcześniej mówiło Sony. Oczywiście zgadzam się, że niektóre plansze łamią prawa autorskie, ale chyba łatwiej byłoby ostrzec użytkowników i wskazać, co z danych plansz powinno zniknąć lub zostać zmienione, niż kasować czyjąś kilkudniową pracę, bo jeden z elementów nawiązuje do Waszej ulubionej gry.
Autor: Wojciech Żankowski
(piątek, 7 listopada 2008, 23:18)
Nowy miesiąc, to także nowy numer popularnego zagranicznego magazynu Electronic Gaming Monthly, a tym samym to kolejna porcja świeżutkich plotek z growego świata. Pierwsza z nich dotyczy nowej gry, którą mógłby produkować Clifford Bleszinski. Niedawno zakończył on pracę nad Gears of War 2 i zastanawia się co dalej. Jedną z dostępnych opcji jest stworzenie survival-horroru. Co ciekawsze, pozycja ta miałaby zagościć na wszystkich platformach. Druga anegdota to kontynuowanie historii na temat prawdopodobnej umowy Disneya z twórcami LittleBigPlanet. Plotki głoszą, że w 2009 roku pojawi się zawartość do ściągnięcia od Disneya do LBP zawierająca grywalną postać Myszki Miki. Oba te przypuszczenia z pewnością mają w sobie jakieś ziarnko prawdy, bo chyba CliffyB nie wydoroślał tak, że nie ma ochoty już tworzyć gier. Natomiast jeśli chodzi o dodatki do wspaniałego tytułu Media Molecule to ta gra nie stawia praktycznie żadnych barier i wszystko można w niej stworzyć, mam tylko nadzieję, że postać Myszki Miki zostanie utrzymana w konwencji sackboya.
Autor: Piotr Gnyp
(środa, 5 listopada 2008, 15:42)
LittleBIGPlanet to dla Sony ważny tytuł na te święta. Mamy więc kampanię billboardową, jak również polskie reklamy telewizyjne. Powyżej jedna, w rozwinięciu kolejne dwie. Jak Wam się podobają? Która najbardziej? No i przede wszystkim - czy kupiliście już tę świetną grę?
Autor: Beniamin Durski
(środa, 5 listopada 2008, 14:00)
Pierwsza (z trzech) europejskich reklam LittleBigPlanet skupia się na tworzeniu rodzinnych poziomów i pomimo fajnego pomysłu wydaje mi się średnio udana. Pewnym jest jednak, że reklama ta zagości w telewizjach wielu europejskich krajów i super miło byłoby, gdyby Polska znalazłaby się na tej liście. Nawet jeśli nie, to i tak warto wyruszyć do sklepu i zakupić grę. Jak podaje informacja prasowa od SCEP, LittleBigPlanet trafiło oficjalnie do sprzedaży i każdy zainteresowany powinien już móc bez problemów zdobyć swoją kopię.
Autor: Piotr Gnyp
(wtorek, 4 listopada 2008, 23:40)
Reklam LittleBIGPlanet ciąg dalszy. Tym razem Sackboye zostają wysłane na głosowanie. Co prawda nie prezydenckie, ale zawsze. O co chodzi? W 2006 roku Pluton okazał się być za mały na planetę i został uznany za kawałek skały w kosmosie. Cytując za wp:
Kto będzie kolejny? Może ziemia też okaże się za mała?! Temu szaleństwu trzeba położyć kres. Precz z faszystami z miarkami z Międzynarodowej Unii Astronomicznej! Przyłączcie do Sackboyów w walce o słuszną sprawę.
Autor: Beniamin Durski
(wtorek, 4 listopada 2008, 21:23)
Niestety nadzieje na import obrazków zabił jeden z opiekunów forum PlayStation pisząc, że chwilowo nie ma planu by wprowadzić tę funkcjonalność. Zresztą o przyszłych aktualizacjach powinniśmy się dowiadywać z oficjalnej strony LittleBigPlanet:
Niestety o tej funkcjonalności możemy przynajmniej na razie zapomnieć, ale wracając na chwilę do strony internetowej LittleBigPlanet to warto zauważyć, że przeszła ona małą transformację do LittleBigWorkshop. Teraz możemy się na niej logować poprzez nasze konto na PSNie, a zawiera ona nowe pomysły i plany do tworzenia naszych własnych plansz w grze. Taki plan możemy potem sobie wydrukować, co ma ułatwić nam pracę w kreatorze. Szkoda, że nie tworzy takie planu od razu w grze, bo wiele by to ułatwiło.
Autor: Beniamin Durski
(wtorek, 4 listopada 2008, 12:57)
Odpowiadając na pytanie, którego jeszcze nie zdążyliście zadać, od razu powiem, że nikt nam nie płaci za reklamę LittleBigPlanet, a ja nie piszę teraz z jakiś gorących wysp (chciałbym…). Mimo wszystko doceniam jak ludzie potrafią odtworzyć różne produkcje w LBP, przy czym nadal zachowują również stylizację samego świata sackboyów. Gradius wyszedł rewelacyjnie, ale liczę, że to dopiero początek i naprawdę będzie coraz więcej ciekawych produkcji. Na pewno pomoże w tym fakt, że Media Molecule zapowiedziało, że do końca roku pozwoli na import obrazków do samej gry, a nie jak było wcześniej jedynie poprzez PS Eye. Na razie nie znamy szczegółów, ale raczej spodziewam się poważnych limitów jeśli chodzi o rozmiary tych obrazków, ale i tak cieszy, że deweloper zdecydował się ostatecznie udostępnić tę funkcjonalność.
Autor: Aleksander Lemlich
(poniedziałek, 3 listopada 2008, 11:15)
Moje zdziwienie po zobaczeniu reklamy LittleBIGPlanet na jednej z kamienic w centrum Warszawy musiało być co najmniej takie samo, jak mieszkańców, którzy po raz pierwszy obudzili się z wielgachną płachtą za oknem. Tak czy siak, już tradycyjnie powiem, że to bardzo fajna inicjatywa (reklama, nie blokowanie dostępu do światła dziennego), a do tego na szerszą skalę, co zresztą widać na drugim zdjęciu. Najwyraźniej szykuje się u nas miejska marketingowa walka między LittleBIGPlanet a Gears of War 2 (reklama tej gry zawitała także do przejścia podziemnego przy Dworcu Centralnym - wybaczcie brak fotki).
Autor: Beniamin Durski
(czwartek, 30 października 2008, 23:04)
W rozmowie z GamePro, Eric Fong z Media Molecule przyznał, że ekipa deweloperska szykuje dla nas nowe poziomy. Co oznacza, że już niedługo będziemy musieli zacząć wydawać nasze wirtualne złotówki, bo Sony na pewno nie przepuści okazji zarobienia sporej sumy na nowej zawartości. Zresztą SCEA już rozpoczęła swój atak na nasz portfel. Na szczęście jak podaje PlayStation Blog nie wszystkie dodatki będą płatne, a sporo nowych kostiumów będzie całkowicie darmowych. Przyjrzyjmy się im: Dalej niestety mamy już płatne standardowe kostiumy, które będą dostępne w cenie 1 dolara, czyli u nas pewnie za 3 zł. Specjalne przebrania pochodzące z innych gier będą nas kosztować 2 dolary, czyli na nasze około 6 zł, ale czyż Snakeboy i Sephiroboy nie są tego warci? Dodatkowo mają się pojawić bardzo kolekcjonerskie(?) stroje dostępne jedynie przez krótki okres czasu albo na specjalne okazje. Na koniec SCEA poinformowało, że pojawią się również zestawy (4 w cenie 3), dzięki czemu będziemy mogli kupić 4 podstawowe lub specjalne stroje w cenie 3. Zapowiada się mnóstwo wydawania pieniędzy i obawiam się, że Sony troszeczkę przesadza tak ostro szarżując z tą zawartością. Osobiście jednak pewnie się złamię i Snake’a będę musiał kupić, a przecież nadal nie wiemy co pojawi się potem.
Autor: Beniamin Durski
(czwartek, 30 października 2008, 15:39)
LittleBigPlanet właśnie doczekało się łatki do wersjo 1.03. Jedyna znacząca zmiana to zlikwidowanie sacklaga, który uniemożliwiał zabawę w sieci. Zresztą jeśli nie on, to samo Sony, które robiło co mogło, ale w końcu musiało wyłączyć serwery by zająć się problemem. Oby od dzisiaj wszelkie problemy z zabawą sieciową były przeszłością, w końcu gra na początku listopada trafia na półki sklepowe w Europie, więc serwery będą jeszcze mocniej obciążone. Dzięki gurafikku.
Autor: Beniamin Durski
(poniedziałek, 27 października 2008, 17:58)
Media Molecule właśnie poinformowało, że serwery LittleBigPlanet właśnie zostały uruchomione więc skończyło się wyczekiwanie i czas odkurzyć Wasze PS3 i ruszyć w świat sackboyów z Waszymi znajomymi. Do zobaczenia w sieci.
Autor: Maciej Kurowiak
(niedziela, 26 października 2008, 12:53)
Czyżbyśmy mieli do czynienia z narodzinami pseudokibiców świata gier video? Serwis Metacritic ,zbierający i uśredniający oceny z recenzji z rozmaitych serwisów o grach, padł niedawno ich ofiarą. Oprócz ocen krytyków, także zwykli gracze mogą tam wystawiać grze swoją ocenę. Zaczęło się od tego, że hit na PS3, Littebigplanet zaczął nagle pikować z oceną, by ta spadła w końcu do poziomu 6.2. Jako, że rzecz wyglądała na zorganizowane działanie pseudofanboyów Xboxa 360, w obronie miedzy stanęli też pseudofani PS3. Ocena Gears of War 2, ni z gruszki ni z pietruszki zleciała na 2.7, a Fable 2 na 6.2. Jak widać, fetyszyzm przybiera różne perwersyjne postacie, a logo na plastikowej obudowie może być ważniejsze niż ciężka praca programistów włożona w tworzenie dobrych gier. [via Smashpad]
Autor: Jakub Tepper
(sobota, 25 października 2008, 09:39)
W ostatnim numerze Famitsu ukazały się nareszcie recenzje gier okrzykniętych, może nieco na wyrost, niemal grami tego roku na Zachodzie. Mowa tutaj o LittleBigPlanet oraz GTAIV (tak tak, premiera w Japonii dopiero teraz), które zostały w Japonii przyjęte… bardzo gorąco. Gra Media Molecule otrzymała 38/40, natomiast Rockstar może odkorkowywać szampana, bo 39/40 udało się dotychczas jedynie 16 tytułom. Ciekawe, czy pociągnie to za sobą niezłą sprzedaż. O GTAIV jestem w miarę spokojny, ta seria ma swoje grono fanów w KKW, ale co z LBP? To się okaże już za tydzień. ![]() Przy okazji, ładny zestaw na zdjęciu, prawda? Wszyscy nabywcy Grand Theft Auto IV w Japonii mogą wziąć udział w losowaniu 100 takich pakietów. Zwłaszcza kij bilardowy jest świetny. No, to poliżmy sobie cukierka przez papierek.
|
|