tapchan avatar
Autor: Jakub Tepper (czwartek, 27 listopada 2008, 17:38)

obrazek-16

Łączenia najniższych instynktów oraz gier wideo ciąg dalszy. Electronic Arts razem z serwisem fotka.pl ogłosiły konkurs Miss Need for Speed, gdzie zwyciężczyni otrzyma w nagrodę sesję zdjęciową dla CKMa. Szybki klik na stronę konkursową pokazuje, że chyba wszystkie użytkowniczki serwisu biorą udział w konkursie, więc niezła heca będzie, jeśli pani o najwyższej ocenie (huh) wyrazi brak zainteresowania rozbieraną sesją przed obiektywem. Z drugiej strony, powyżej widzicie jedną z wyżej usytuowanych dziewczyn - nie wygląda na przypadkową. Swoją drogą, ładny dywanik. No nic, w takim razie klikajcie i wysyłajcie swoje głosy, a my w tym czasie poszukamy związku całej akcji z serią samochodową.

Pełna treść informacji prasowej w rozwinięciu.

Czytaj dalej… »



maciu avatar
Autor: Maciej Kowalik (piątek, 21 listopada 2008, 17:06)

Powyższą reklamę widziałem niedawno na kanale Comedy Central i muszę powiedzieć, że ujdzie w tłoku, a na pewno wolę oglądać takie filmiki, niż kolejne cudowne proszki do prania. Szkoda, że gra nie rusza mnie ani trochę…



toread avatar
Autor: Piotr Gnyp (czwartek, 20 listopada 2008, 19:16)

Cóż, po krótkiej rozgrywce z Need for Speed Undercover mogę już o tej grze powiedzieć kilka dobrych rzeczy. Po pierwsze - jest po polsku. Po drugie - ma bardzo fajną ścieżkę dźwiękową, zaś po trzecie - podobają mi się przerywniki filmowe. Reszta mi się generalnie nie podoba. Serio, gra ma zwolnienia, wygląda tak sobie i trochę na siłę stara się połączyć Burnouta z Most Wanted. Jak na razie nie znalazłem nic, co by usprawiedliwiło jej zakup. No cóż, zobaczymy co czeka mnie dalej. Może pojawi się jakiś dramatyczny zwrot akcji, który każe mi pokochać tę grę (jak na przykład wizyta domowa specjalnej grupy marketingowców z EA).



kenner avatar
Autor: Aleksander Lemlich (poniedziałek, 17 listopada 2008, 22:42)

20081117_165307 20081117_165322

To już się robi mało śmieszne. Po raz kolejny gry od Electronic Arts wypłynęły przed premierą na półki sklepowe. I to nie chodzi o jakiś niszowy sklep w Pipidówku Dolnym (nie obrażając mieszkańców tej miejscowości) tylko wielgachny empik. Jak donosi nasz czytelnik:

Kontynuując temat dziś w Empiku wylądowały nowy Need for Speed: Undercover oraz Left 4 Dead - obie oczywiście w polskiej wersji językowej na 4 dni przed premierą. Z drugiej strony nie widać żadnych egzemplarzy Red Alerta 3 na 360, który jest dostepny w Saturnie.
Jeszcze o polityce cenowej - gry EA w Empiku kosztują odpowiednio:
Mirror’s Edge - 209zł
Left 4 Dead - 199zł
NfS:U - 189zł.
Podczas gdy w Saturnach gry od EA - Mirror’s Edge, Dead Space, Red Alert 3 kosztują 168zł.

Sam dziś widziałem Mirror’s Edge w Saturnie po 159 zł, ale nie to jest najważniejsze. Jakim cudem Electronic Arts nic nie robi z tym problemem? Oczywiście, fajnie jest zagrać w upragniony tytuł jeszcze przed premierą, ale - na boga - przecież element wyczekiwania, podwyższone ciśnienie i myślenie tylko o jednym, były zawsze takimi fajnymi stanami. A teraz okazuje się, że wystarczy wpaść do empiku przy okazji zakupów spożywczych w supermarkecie obok i już ma się grę. Mnie ta sytuacja irytuje, tym bardziej, że Electronic Arts na pewno zdaje sobie sprawę z tego, co się dzieje. Być może nasz rynek jest jeszcze za mały i nikomu nie chce się kontrolować sklepów, bo liczy się wyłącznie sprzedaż, ale ja jednak wolałbym, żeby pewne zasady obowiązywały.

Dzięki, Marcin!



emiel avatar
Autor: Beniamin Durski (sobota, 8 listopada 2008, 20:20)

Nadal cały czas nie jestem przekonany do samej rozgrywki w Need for Speed: Undercover, ale jednak te poboczne funkcje podobają mi się coraz bardziej. Co prawda nie ma tutaj nic odkrywczego względem poprzednich części serii, ale po prostu nie czuję tutaj tego wiejskiego tuningu, a raczej ładną stylizację, bez 11 warstw i kolorów, a po prostu ładną czerń. No i możliwości zmian palety barw docenią osoby patrzące na kolory szesnastkowo.



emiel avatar
Autor: Beniamin Durski (czwartek, 30 października 2008, 16:19)

nissan-370z

Jak widać Polygamii zdarza się uprzedzić fakty, bo filmik prezentujący nowego Nissana w Undercover pojawił się u nas jeszcze wczoraj. Dzisiaj natomiast Electronic Arts w informacji prasowej informuje, że jedynie w najnowszej odsłonie gry będziemy mogli pojeździć 370Z, przynajmniej do przyszłego roku, kiedy to nowy model będzie miał swój debiut.

screen_011screen_02

Czytaj dalej… »



emiel avatar
Autor: Beniamin Durski (czwartek, 30 października 2008, 00:03)

No Nissan jak Nissan, raczej nie ma co porównywać jakości wykonania do Gran Turismo, ale muszę powiedzieć, że z tego trailera Need for Speed: Undercover zdecydowanie bardziej mi się podoba. Tak jakby tym razem ekipa odpowiedzialna za montaż trailera chciała mi pokazać, że naprawdę w tej grze może chodzić o jeżdżenie samochodami.



emiel avatar
Autor: Beniamin Durski (wtorek, 28 października 2008, 10:49)

Niestety odnoszę wrażenie, że Pan prezentujący nam grę w zasadzie nie ma o czym mówić. Opowiada o jakiś wielkich zmianach, które naprawdę nie robią żadnego wrażenia. Jedyne na co zwróciłem uwagę to bardzo ładne miasto, przypominające troszkę Paradise City. No niestety raczej nie pokładam żadnych nadziei w NFS: Undercover.



toread avatar
Autor: Piotr Gnyp (sobota, 25 października 2008, 12:00)

Premiera Need for Speed: Undercover już za mniej niż miesiąc. Czas poznać miasto po którym będziemy jeździć. Przed Wami Tri-City Bay, miasto seksu i biznesu, ucieczek przed policjantami, szybkich samochodów i pięknych kobiet. Deweloperzy chwalą się też, że ma być to największy miasto jakie kiedykolwiek powstało na potrzeby NFS. Nie powiem, wygląda bardzo ładnie, ale jak na razie Burnout mnie w zupełności zaspokaja.
Jakoś też nadal nie jestem przekonany co do potrzeby posiadania fabuły w tego typu grze, ale kto wie, może tym razem faktycznie będzie ona naprawdę fajna?



toread avatar
Autor: Piotr Gnyp (sobota, 18 października 2008, 14:58)

Okazuje się, że lud pragnie fabuły w NFSach co dla mnie jest nieco niezrozumiałe, ale co tam. To nigdy nie była moja seria, a najmilej wspominam Hot Pursuit 2. Most Wanted zagościło w moim 360 tylko z powodu premiery w momencie, gdy było mało gier na tę platformę. W każdym razie, to czego dowiedziałem się ciekawego o Need for Speed: Undercover to fakt, że reżyserem przerywników filmowych ma być człowiek odpowiedzialny za 24, miasto po którym będziemy jeździć wzorowane jest na Huston i Miami. Uszkodzenia samochodu będą, ale nie mają wpływu na jazdę, zgodnie z wolą graczy. Miasto ma być podobno duże. Przejazd najszybszym samochodem dookoła niego, bez wypadków i na maksymalnej prędkości ma zająć około 10 min. Cóż, jak mówię - nie moja seria, ale może warto będzie pooglądać przynajmniej przerywniki filmowe?



emiel avatar
Autor: Beniamin Durski (piątek, 17 października 2008, 23:26)

Ostatnio konsolowi kierowcy nie są specjalnie rozpieszczani i okres świąteczny niestety też nie przyniesie w tej kwestii wiele nowego. Osobiście nigdy nie wpisywałem Need for Speed: Undercover na moją listę zakupów, a takie filmiki jedynie mnie przekonują, że jest to słuszna decyzja. Nie chciałbym tego tytułu za bardzo krytykować, ale jeśli już mam się gdzieś ścigać i rozbijać swoją furę to wybieram jednak rajskie miasto.



maciu avatar
Autor: Maciej Kowalik (poniedziałek, 15 września 2008, 19:10)

Powyższy trailer bardziej pasowałby do jakiejś gry akcji, niż wyścigów. Były policjant opowiadający chrypiącym głosem o tym, że nie lubi reguł… Mało to przekonujące, zwłaszcza, że jakość nie powala (u Was też tak rwie?) a o rozgrywce nie dowiadujemy się właściwie nic. Premiera nowego NFS planowana jest na 21 listopada. Liczę, że zobaczymy przedtem coś ciekawszego.



von-zay avatar
Autor: Maciej Makuła (czwartek, 28 sierpnia 2008, 15:09)

Pierwszy Need for Speed był dla mnie produkcją na tyle ważną, przełomową i przeze mnie lubianą, że do tej pory staram się śledzić dalsze poczynania serii. A ta radzi sobie - słabo. Po całkowicie niezrozumiałym i niegrywalnym dla mnie okresie “podziemia”, kiedy to poczciwe bryki należało przerabiać na jeżdżące choinki, marka błąka się nieprzytomnie po rynku - wyraźnie nie mogąc znaleźć dla siebie miejsca i cały czas eksperymentując z charakterem. Niemniej najwyraźniej swoją nadrzędną misję, jaką zarabianie gór złota, wypełnia - bowiem jej autorzy nie przestają wydawać kolejnych odcinków.

Typowa marketingowa gruszka na wierzbie

Według ich zapewnień Need for Speed: Undercover stawiać ma na fabułę. Ta ze wszech miar zapowiada się nietuzinkowo - wcielimy się w niej w postać gliniarza, który podejmuje się trudnego zadania infiltracji przestępczego podziemia w roli kierowcy. Czegoś takiego jeszcze nie było. A to dopiero początek rewolucyjnych zmian, na których liście znaleźć można m.in. usprawnienia modelu jazdy (jeszcze bardziej realistyczny!) i grafiki.

Tę ostatnią ocenić możecie sami na podstawie nowych obrazków, jakie na swoich łamach zamieściło dawne Jeux-France. Wyglądają naprawdę ślicznie i gdyby nowy Need for Speed nie był kolejną odsłoną wydawanego bez serca i sumienia taśmociągu, a albumem z rysunkami - pewnie przekonałyby mnie do jego zakupu. Gra trafić ma na sklepowe półki w listopadzie roku bieżącego.