|
Autor: Jakub Tepper
(środa, 3 grudnia 2008, 10:04)
![]() Nintendo nieco wtopiło ze sprzedażą Wii Music - ludzie nie chcieli tego programu lepszego niż gra kupować. Miyamoto przekonywał jednak, że kto już się zdecyduje, ten nie będzie żałował i odkryje niesamowite pokłady grywalności oraz radość z bawienia się muzyką. Jak jest w istocie? Zupełnie inaczej. MTV Multiplayer przygotowało znów swoje kolosalne, miesięczne zestawienie popularności (ilość godzin spędzonych przy grze + ilość sesji z grą) tytułów na Wii i jasno wynika z niego, że wirtualne granie na psie nie przyciąga graczy. Średni czas spędzony z grą to 7,5 godziny w trakcie jedynie 4 sesji. Chociaż nie jest to pół godziny, które powinno wystarczyć na zrobienie z siebie pajaca i wyrzucenie płytki, to i tak w porównaniu z innymi grami jest słabo. Wii Music zajmuje w rankingu dopiero 22. miejsce, lokując się nie tylko za największymi hitami wydanymi dawno temu, ale także nowym Call of Duty czy Animal Crossing, które premierę miały później. To już w zasadzie oficjalne - Miyamoto dał ciała. Z pełnym rankingiem wraz z komentarzami możecie zapoznać się na podlinkowanej wyżej strony - masa tekstu.
Autor: Jakub Tepper
(wtorek, 2 grudnia 2008, 20:53)
![]() Myślicie, że Nintendo to nieustające pasmo sukcesów, królowie zwyciężonych walk i posiadacze kur znoszących złote jajka? Nie tak szybko. Haka na korporację znalazł amerykański urząd patentowy, który odmówił zarejestrowania słów Wii Remote. Jako przyczynę podano powszechną obecność słowa remote w języku angielskim i jednocześnie zaznaczono, że Nintendo może jeszcze raz starać się o patent, ale tym razem na sztywny zwrot Wii Remote, jako całość. No dobra, umówmy się - to żadna porażka. Ale pokazuje nam bardziej ludzką twarz Nintendo, jako firmy czasami nieporadnej, której również zdarza się potknąć, czujemy się bliżej Miyamoto… Eee. No.
Autor: Jakub Tepper
(wtorek, 2 grudnia 2008, 07:33)
![]() Ach, ile było emocji związanych z DSi. Ten kupi, ten nie kupi, jeden mówi, że słabe, inny, że doskonałe. Ostatecznie obyło się chyba bez rewolucji, ale wyniki sprzedaży są dla Nintendo raczej optymistyczne. W przeciągu miesiąca od premiery sprzedało się 535,379 sztuk. Na pewno nie jest to mało, zwłaszcza jeśli spojrzymy na ogólne nasycenie rynku tą konsolą - w samym KKW to już 24,239,590. Szaleństwo. PS. Nie pomyliłem się w temacie. W końcu potrzeba dwóch rąk do gry na DSi. To mi się żart udał. [via Famitsu]
Autor: Jakub Tepper
(poniedziałek, 1 grudnia 2008, 20:49)
![]() Ciekawi Was, kto ile zyskuje, a kto traci na sprzedaży sprzętu? Forbes donosi, że analitycy z Macquarie Securities obliczyli, że Nintendo zarabia na każdym sprzedanym Wii 6 dolarów. Microsoft podobno wychodzi ze swoją konsolą na zero, natomiast Sony musi dopłacać. Warto przy okazji dodać, że w przypadku konsoli Nintendo aż 60% sprzedanych gier wydanych jest przez producenta konsoli. To ogromny odsetek i ogromny zysk, bo w przypadku Xboxa i PS3 ten współczynnik wynosi jedynie odpowiednio 30% i 15%. Pewnie, są jeszcze opłaty licencyjne, ale lepiej przecież zarobić całą pulę, niż tylko skromny haracz zdarty z wydawców niezależnych, prawda? Aż przychodzi ochota do zainwestowania w kilka akcji wielkiego N.. Złoty interes. [via Forbes]
Autor: Jakub Tepper
(czwartek, 27 listopada 2008, 18:19)
![]() Już pisałem o tym, że prawdopodobnie Wii w te Święta nie zabraknie, a przynajmniej twierdzi tak Reggie. Co innego jednak Nintendo, a co innego sieci detaliczne. Ot, taki na przykład GameStop, który szczyci się największą ilością sklepów branżowych. Jak stoją z konsolami?
Tydzień! Oszałamiający okres. Obawiam się jednak, że jeden atak somalijskich piratów i sklepy stracą płynność dostaw, lepiej uważajcie. Przy okazji tak sobie pomyślałem o naszych sklepach, ciekawe ile konsol to tygodniowy zapas - 2 czy 3?
Autor: Jakub Tepper
(czwartek, 27 listopada 2008, 17:59)
![]() Nintendo zmienia logo. Szok. Panika. Zimny pot na plecach. Co zastąpi czerwony napis okrążony cienką ramką w tym samym kolorze? Szary napis okrążony cienką ramką w tym samym kolorze. Serio. Nintendo oczywiście w Polsce nie działa i nasi dziennikarze nie zostali poinformowani, natomiast na Zachodzie sprawa odbiła się całkiem głośnym echem. Wielkie N prosi, aby nie korzystać już z koloru czerwonego, ponieważ od wprowadzenia Wii obowiązują odcienie szarości i srebrny. Z pełną premedytacją wrzucam więc starą wersję i czekam na reprymendę.
Autor: Piotr Gnyp
(czwartek, 27 listopada 2008, 01:01)
Nintendo jednak zrezygnowało ze swojego pomysłu nie dawania kodów na kanał Wii Speak ludziom, którzy nabędą to akcesorium z drugiej ręki. Eurogamer ustalił z angielskim oddziałem firmy, że osoby, które kupią używane Wii Speak będą mogły zadzwonić po specjalny voucher, który umożliwi im pobrania tego oprogramowania. Uff, dobrze. O ile oczywiście w danym kraju działa taki numer. Jak to będzie u nas? Cóż, zobaczymy. W każdym razie i tak nie sądzę, by to rozwiązanie cieszyło się jakąś oszałamiającą popularnością
Autor: Piotr Gnyp
(środa, 26 listopada 2008, 20:36)
Mamy kolejną, 10 już wersję raportu GreenPeace oceniającą “zieloność” marek. W zasadzie kolejność producentów konsol się nie zmienia. Najwyżej notowane jest Sony, które ma 5,3 punktu na 10, drugi jest Microsoft z 2,9/10, a na samym końcu Nintendo z 0,8/10. Czy coś się zmieniło? Sony i Nintendo nadal mają tyle samo, MS przybyło 0,7 punktu. Jak więc widać - może i Wii pomaga w resocjalizacji, leczeniu i chirurgii, ale to wszystko kosztem matki Gai. Nie ma nic za darmo. Cały raport do przeczytania tutaj.
Autor: Jakub Tepper
(środa, 26 listopada 2008, 11:32)
![]() Szczegółowe dane, co? Famitsu podało dziś, że w Japonii sprzedało się już 7 milionów sztuk Wii. Szybkie rzut oka na dane statystyczne i już wiemy, że co osiemnasta osoba ma swój egzemplarz. Odejmijmy do tego zupełnie wywróżone z fusów kilkanaście milionów maluszków oraz osób starszych i wyjdzie nam, że nawet większy odsetek potencjalnych klientów macha Wiilotem. Ba, przecież mało kto mieszka sam, a kilka konsol na dom to zbytek - zakładając średni model 2+1 wychodzi, że w jednym na kilka domów stoi Wii. Zgroza. A tak serio, gratulacje.
Autor: Jakub Tepper
(środa, 26 listopada 2008, 09:31)
![]() Jest jedna rzecz, co do której zgodni są praktycznie wszyscy związani z naszą branża - The Legend of Zelda: Ocarina of Time to jedna z lepszych gier w historii i jej wpływ na dalsze losy całej branży nie jest kwestionowany raczej przez nikogo. Można by spokojnie założyć, że Eiji Aonuma, który odpowiada za gry z Linkiem w roli głównej dalej już tylko spuści z tonu i będzie przede wszystkim kąpał się w wannie z pieniędzmi, które gra dla niego pewnie zarobiła. Na szczęście, są ludzie, którzy ponad dotychczasowy sukces stawiają ambicję.
Przebić Ocarinę? Fiu, fiu, lekko pewnie nie będzie. Chociaż jak dla mnie już Wind Waker był doskonały, więc jeśli ponownie dostaniemy tytuł w podobnej stylistyce na duże konsole, pozostanie się tylko radować.
Autor: Jakub Tepper
(wtorek, 25 listopada 2008, 10:48)
![]() Dość już naśmiewania się z chorego zapotrzebowania na Wii. Nie zabraknie tej konsoli trzeci rok z rzędu. Nintendo uporało się z problemem. Czy aby na pewno? Reggie Fils-Aime ma pewne obawy:
Jak każdy Nowojorczyk musi mieć swoją wagę, to obawiam się, że nie ma rady. Nie spoczną, póki jej nie zdobędą. Maciej Kurowiak na pewno jest zachwycony - w końcu to największy propagator tego tytułu i Nintendo powinno mu za to zachwalanie płacić. W trakcie wieczornej imprezy po PGA próbował do dechy przekonać nawet Kubę Mirskiego z MS. Chyba z marnym skutkiem.
Autor: Michał Gołębiowski
(sobota, 22 listopada 2008, 15:52)
Seria gier dla kuchcików spod znaku Cooking Mama ma wielu zwolenników i także wpływowych przeciwników spod znaku ekologicznego terroru. Ciekawe, czy amerykańską reklamę Cooking Mama World Kitchen (aka Cooking Mama 2 Taihen! Mama wa Ooisogashi!!) przeznaczoną dla Nintendo Wii wyświetlono by w Szwajcarii? Dlaczego? Otóż w tym roku pokojową nagrodę IgNoble’a otrzymał szwajcarski komitet za stwierdzenie, że konstytucja tego alpejskiego kraju mówi, że wszystkie organizmy żywe, w tym rośliny mają swoją godność. Czy traktowanie płodów ziemi jak w poniższej reklamie nie stanowi naruszenia prawa? Swoją drogą prezentacje w stylu telezakupów Mango są przezabawne. Osoby odpowiedzialne za promocje w polskich oddziałach Sony i Nintendo powinny wziąć to pod uwagę.
Autor: Maciej Kurowiak
(czwartek, 20 listopada 2008, 10:46)
Mam nadzieję, że o MadWorld pamiętają już nie tylko najzagorzalsi wielbiciele Wii. Gra zapowiada się naprawdę nieźle i jeśli rozgrywka dorówna artystycznej grafice (lub raczej artystycznie pokazanej masakrze), to może być co najmniej ciekawie. Akcja dzieje się w wypaczonym świecie przyszłości, gdzie tłumy szaleją na punkcie telewizyjnego show pt. “Death Watch”, w którym ludzie są zabijani na różne możliwe sposoby. Gracz wciela się Jacka, jednego z nieszczęsnych uczestników morderczej rozgrywki, którego zadaniem jest oczywiście przetrwać. Oprawa graficzna do złudzenia przypomina czarno-biały świat “Sin City” Franka Millera. Czyżbyśmy mieli więc do czynienia z krzyżówką “Uciekiniera” z “Sin City”? W wywiadzie dla IGN.AU Atsushi Inaba, producent MadWorld, zdradza kilka nowych szczegółów dotyczących tworzonej gry. Inaba nie owija w bawełnę i prosto z mostu mówi, ze tematem przewodnim będzie przede wszystkim siła przekazu, wynikająca z możliwie najbardziej brutalnie pokazanej przemocy. Sama rozgrywka wydaje się być mało skomplikowana - Jack będzie zamknięty na danym obszarze, a awans i walka z bossami będą uzależnione od ilości wykoszonych wrogów. Gracz będzie też mógł rozweselać telewizyjną publiczność spektakularnym rozczłonkowywaniem wrogów, co poskutkuje większą ilością punktów. Inaba zapewnia , że gra ma wykorzystywać pełną moc konsoli Wii i mając na uwadze wygląd grafiki w zwiastunach, można mu chyba wierzyć.
Autor: Piotr Gnyp
(czwartek, 20 listopada 2008, 03:15)
![]() Gamasutra przygotowała kolejne ciekawe zestawienie, dotyczące rynku amerykańskiego. Na podstawie danych z NPD i tych ujawnionych na tegorocznym BMO Capital Markets Conference (jak widać sporo informacji da się wyciągnąć z tej konferencji), przygotowano powyższe zestawienie najlepiej sprzedających się gier w tym roku. Oczywiście to tylko przewidywania na podstawie dostępnych informacji. Co widzimy jako pierwsze? Absolutną dominację Nintendo. Po drugie - 3/4 gier tego wydawcy na tej liście było w zestawach z akcesoriami. W rozszerzeniu znajdzie też drugą tabelkę, w której mamy z kolei 5 gier, które przyniosły największy zysk. Jak sądzicie, jak wygląda? Tak samo! Zmienia się tylko kolejność.
Autor: Jakub Tepper
(środa, 19 listopada 2008, 17:51)
![]() Po, plus minus, milionie limitowanych edycji DS Lite Nintendo idzie dalej, w następnej kolejności oferując oczywiście DSi. Pierwsze kolekcjonerskie wydanie nadejdzie prosto od Square Enix i zapakowane będzie z grą Kingdom Hearts 358/2. Nieznany jest póki co wygląd ani dokładna zawartość pudełka, ale co innego jest interesujące. Pewnie już zapomnieliście o tym wpisie i plotkach o właśnie dokładnie takim zestawie, w którym DSi byłoby kompatybilne z… GBA. Na chwilę obecną część doniesień została więc potwierdzonych, ciekawie jak będzie z tą drugą, bardziej wątpliwą kwestią. Premiera w lutym (wedle wcześniejszych plotek - 2gi kwartał 2009).
|
|