|
Autor: Michał Majewski
(piątek, 22 sierpnia 2008, 11:57)
Pamiętam jak na pierwszym Xboxie grałem w LOTR: Two Towers i Return of the King. Nie były to może perełki, ale bardzo miło spędziłem czas nad tymi siekankami. Dlatego też z zainteresowaniem śledziłem prace nad Lord of the Rings: Conquest. Wyglądało na to, iż dostanę to samo co poprzednio tylko w lepszej oprawie. Okej, jeśli coś jest dobre, to nie ma sensu tego zmieniać. Szkoda tylko, że developer wziął to za bardzo do siebie. Graficznie jest słabo i Conquest wygląda jak gra z poprzedniej generacji z podbitą rozdzielczością. Animację przemilczę… chociaż może nie: jest fatalna. Może miodność rozgrywki nadrobi graficzne niedociągnięcia, ale jakoś tak przykro się na to patrzy.
Autor: Piotr Gnyp
(środa, 13 sierpnia 2008, 20:40)
W kolejnym trailerze Mercenaries 2 EA znowu pokazuje nam, że dane zadanie będziemy mogli wykonać na co najmniej trzy sposoby. W sumie mi się z zapowiedzi ta gra podoba. Będzie jak typowy wakacyjny film - efektowny, płytki i zabawny. Dodajmy do tego Crackdownowy tryb kooperacji (z durnymi obostrzeniami rzecz jasna) i mamy naprawdę ciekawą pozycję, wartą Waszego zainteresowania.
Autor: Piotr Gnyp
(środa, 23 lipca 2008, 16:27)
Pamiętacie jeszcze, jak w blogosferę poszła plotka, że Pandemic pracuje nad grą o Batmanie? No to mamy kolejny strzęp informacji. Podczas programu w G4 o najnowszym filmie o Mrocznym Rycerzu Gary Oldman (och, uwielbiam go!) powiedział, że bierze udział w produkcji gry wideo Dark Knight, która prawdopodobnie ukaże się wraz z edycją DVD filmu. Mam nadzieję, że niedługo dowiemy się czegoś więcej, jak choćby daty wydania i przewidywanych platform (choć biorąc pod uwagę, że wydawca to prawdopodobnie EA, można założyć, że tytuł ukaże się na wszystko na czym da się grać). [via The Feed]
Autor: Maciej Kowalik
(środa, 16 lipca 2008, 00:17)
Oto materiał prezentujący fragmenty rozgrywki z nowego dzieła twórców serii Battlefront. Tak się składa, że mam słabość zarówno do epickich bitew, jak i do Tolkiena, więc nie jestem do końca obiektywny, ale zapowiada się naprawdę fajna rzeźnia. Takie bardziej strawne dla Europejczyka Samurai Warriors.
Autor: Piotr Gnyp
(poniedziałek, 23 czerwca 2008, 14:52)
Po informacji prasowej czas pokazać grę w akcji. Trailer Lord Of The Rings: Conquest wygląda na złożony w całości z rozgrywki, co mi się bardzo podoba i sprawia, że jesienną datę premiery można traktować jak najbardziej poważnie. Tytuł zapowiada się naprawdę fajnie - zwłaszcza dla fanów uniwersum Tolkiena. Epickie bitwy, ładna grafika i doświadczenie zdobyte przy Star Warsowych Battlefrontach czynią tę produkcję naprawdę wartą uwagi. Baruk khazad! Khazad ai-mênu!
Autor: Beniamin Durski
(piątek, 9 maja 2008, 18:09)
Widać, że po przejściu pod opiekuńcze skrzydła EA, chłopaki z Pandemic nie będą mieli czasu na odpoczynek. Jeszcze nie skończyli opóźnionego Mercenaries 2, a już dowiedzieliśmy się, że kolejny ich projekt to będzie The Lord of the Rings: Conquest. Tytuł ten zmierza na PC, PS3, 360 oraz Nintendo DS. Ma być to gra akcji w odróżnieniu od The Lord of the Rings: The Battle for Middle-earth, z mechaniką podobną do wcześniejszych gier Pandemic z serii Battlefront. Tytuł ma przeprowadzić nas przez większość epickich bitew jakie odbyły się w Śródziemiu, a dodatkowymi atutami gry ma być nawet do 150 postaci na ekranie oraz kampania, którą można przejść w kooperacji online lub po split-screenie. Premiera planowana jest na jesień tego roku. Pełna informacja prasowa znajduje się poniżej.
Autor: Przemek Zamęcki
(piątek, 12 października 2007, 13:02)
Wczoraj koncern Electronic Arts zaszokował sporą część branży posunięciem godnym szachowego mistrza. Za kwotę sześciuset trzydziestu milionów dolarów (plus dodatkowe koszty związane min. z opłaceniem udziałów pracowników przejętej firmy) wykupił spółkę VG Holding, którą dwa lata temu do życia wspólnie powołały Pandemic Studios i Bioware. W ten oto sposób Electronic Arts stał się właścicielem wielu lukratywnych licencji, wśród których są na przykład Mass Effect, Jade Empire, Dragon Age, Mercenaries czy Full Spectrum Warrior. To spory zakup, ale chyba niezbyt ryzykowny. Obaj wykupieni developerzy cieszą się wśród graczy bardzo dużym szacunkiem i słabych gier na swoich kontach raczej nie notują. Ich przyszłość rysuje się w ciepłych barwach, bowiem wedle oficjalnego oświadczenia Elektroników, Bioware i Pandemic pracują w tej chwili aż nad dziesięcioma tytułami, z których część nie została jeszcze ujawniona. Jeżeli chodzi o Bioware, to na pewno wliczyć do nich możemy Mass Effect, Dragon Age i tajemniczy MMO, którego tytułu jak do tej pory jeszcze nie poznaliśmy. O Pandemic Studios jakiś czas temu krążyły plotki iż szykują nowego Batmana, natomiast z całą pewnością, już wkrótce gracze powinni zostać uraczeni takimi tytułami jak Saboteur i Mercenaries 2: World In Flames. Pełne objęcie kontroli nad obiema firmami nastąpi w styczniu przyszłego roku. Kierownictwo Electronic Arts podejmując decyzję o przejęciu tak znanych developerów śpi spokojnie. Według Warrena Jensona, szefa finansów koncernu, już przyszły rok fiskalny powinien przynieść przychód rzędu 300 milionów dolarów. Ważne jest także to, że do dość ubogiej jak do tej pory oferty gatunkowej EA dołączą gry z pogranicza przygodówek i RPG, co niewątpliwie jest kolejnym atutem przemawiającym za zakupem. Elektronicy ostatnimi czasy jakby nieco mniej ingerują w wewnętrzne zespoły stanowiące ich własność, dzięki czemu daje się zauważyć spory skok jakościowy produktów. Przy okazji przejęcia, pewne kontrowersje wywołał także fakt ewentualnego ukazania się Mass Effect na PLAYSTATION3. I nic dziwnego, jako że EA gier na wyłączność jednej platformy w swej ofercie raczej nie posiada. Niestety, posiadacze konsoli Sony, którzy właśnie w tej chwili głośno nabrali powietrza w usta, muszą obyć się smakiem. Ray Muzyka, prezes Bioware, jasno i wyraźnie stwierdził, że gra pozostaje na wyłączność Xboxa 360.
Autor: Przemek Zamęcki
(piątek, 18 maja 2007, 21:17)
Do takich rewelacji dotarł serwis IGN, według którego, znane z takich hitów jak Full Spectrum Warrior, Destroy All Humans czy Star Wars: Battlefront, studio Padnemic, tworzy sequel świetnej moim zdaniem gry Batman: Begins. Gra oczywiście oparta była na filmie pod tym samym tytułem. Nowy Batman miałby mieć podtytuł The Dark Knight. Niestety IGNowi nie udało się potwierdzić tej informacji u samego developera. Electronic Arts, wydawca Pandemic, także milczy jak zaklęty. Tak więc na razie można traktować newsa o nowym Batmanie jako zwykłą plotke bądź co najwyżej spekulację. Osobiście trzymam kciuki za tym, aby doszło do produkcji sequela. Poprzednia część była znakomita nie tylko pod względem graficznym, ale także oferowała świetny klimat, który pamiętam z komiksów świętej pamięci TM-Semic. Dzięki tej firmie, na początku lat dziewięćdziesiątych mieliśmy po raz pierwszy szansę poznać niesamowite przygody Człowieka-nietoperza oraz innych super-bohaterów zamieszkujących światy wydawnictw DC Comics i Marvel. Co miesiąc wyczekiwało się na każdy kolejny numer z olbrzymią niecierpliwością. Batman był kimś, facet w majtkach naciągniętych na rajtuzy (Superman) był co najwyżej zwykłym lalusiowatym mięczakiem, którego można było pokonać za pomocą kamyka z kryptonitu. To se ne vrati…
|
|