|
Autor: Beniamin Durski
(wtorek, 2 grudnia 2008, 13:52)
Jeszcze wczoraj pisałem Wam, że ogromne PSP wiszące w Nowym Jorku zostanie rozebrane i raczej podejrzewałem, że to nie w związku z wprowadzeniem modelu 3000. Okazuje się jednak, że się myliłem, bo Al de Leon z SCEA potwierdził, że ogromny billboard reklamowy pozostanie na swoim miejscu, a jedynie ekran zostanie poprawiony, czyli dokładnie jak to ma miejsce w nowym modelu PSP-3000. Miejmy tylko nadzieję, że obędzie się bez sytuacji, w której użytkownicy będą zgłaszać problemy z widocznymi liniami podczas oglądania wyświetlanych trailerów.
Autor: Aleksander Lemlich
(sobota, 29 listopada 2008, 13:50)
Od czasu do czasu pojawiają się drobne wpadki speców od reklamy naszych ulubionych firm. Tym razem to Sony rąbnęło się i wykorzystało wizualizację Kotaku, którą jeszcze w marcu serwis opublikował w celu przedstawienia swojej wizji odświeżonego PS Store. Powyższe zdjęcie prezentuje reklamę z newslettera Sony, to poniżej - oryginał z artykułu. Najwyraźniej ktoś sprytny inaczej potrzebował zdjęcie PS Store, wyszukał je w Google’u i otrzymał taki wynik. Po czym wkleił je w lewy dolny róg swojego projektu. No cóż, bywa - Kotaku pewnie się czuje docenione.
Autor: Piotr Gnyp
(czwartek, 27 listopada 2008, 16:21)
U nas były schody, natomiast w Nowym Jorku pojawiły się ręcznie malowane wielkie billboardy na budynkach. Są one wzorowane na pracach Chrisa Perna z Epic Games. Muszę powiedzieć, że robią wrażenie. Nie ma sensu tutaj chyba podawać lokacji, w których można obejrzeć na żywo te dzieła. Zainteresowanych odsyłamy na strony gry na xbox.com. Uwielbiam to miasto. [via Flickr]
Autor: Maciej Kowalik
(środa, 26 listopada 2008, 11:26)
W specyficzny dla siebie sposób autorzy Raving Rabbids TV Party przesyłają życzenia z okazji Święta Dziękczynienia. Wiecie co, szczerze mówiąc ja już się zgubiłem w grach z królikami i nie interesują mnie one zbyt mocno, ale chętnie widziałbym te stworzonka w cotygodniowym podsumowaniu światowych wydarzeń. Skoro Yahtzee ostatnio raczej cieniuje, to byłby pewniak do poprawienia humoru.
Autor: Michał Gołębiowski
(sobota, 22 listopada 2008, 15:52)
Seria gier dla kuchcików spod znaku Cooking Mama ma wielu zwolenników i także wpływowych przeciwników spod znaku ekologicznego terroru. Ciekawe, czy amerykańską reklamę Cooking Mama World Kitchen (aka Cooking Mama 2 Taihen! Mama wa Ooisogashi!!) przeznaczoną dla Nintendo Wii wyświetlono by w Szwajcarii? Dlaczego? Otóż w tym roku pokojową nagrodę IgNoble’a otrzymał szwajcarski komitet za stwierdzenie, że konstytucja tego alpejskiego kraju mówi, że wszystkie organizmy żywe, w tym rośliny mają swoją godność. Czy traktowanie płodów ziemi jak w poniższej reklamie nie stanowi naruszenia prawa? Swoją drogą prezentacje w stylu telezakupów Mango są przezabawne. Osoby odpowiedzialne za promocje w polskich oddziałach Sony i Nintendo powinny wziąć to pod uwagę.
Autor: Michał Gołębiowski
(sobota, 22 listopada 2008, 12:39)
Wczoraj tj. w piątkowy poranek Emiel informował o świątecznej kampanii reklamowej PLAYSTATION 3. Jak się szybko okazało to tylko część zaplanowanej przez Sony akcji - przed nadchodzącą gwiazdką spece od marketingu i reklamy starają się przypomnieć o istnieniu PSP. W tym celu stworzyli trzy filmy prezentujące konsolę na terenie Nowego Jorku, Chicago i Los Angeles. Poniżej wszystkie reklamówki w jednym pliku.
Autor: Michał Gołębiowski
(piątek, 21 listopada 2008, 17:46)
Kilka dni temu tap-chan informował o demie jednej z zabawniejszych gier na PSP, a w dalekiej Japonii ruszyła właśnie kampania reklamowa. Patapon 2 Don-Chaka to kolejny obok Locoroco 2 tytuł, którego nie może przegapić żaden posiadacz kieszonkowej konsoli Sony. Gra ukaże się na Dalekim Wschodzie 27 listopada, o premierze europejskiej, niestety, cisza.
Autor: Maciej Kowalik
(piątek, 21 listopada 2008, 17:06)
Powyższą reklamę widziałem niedawno na kanale Comedy Central i muszę powiedzieć, że ujdzie w tłoku, a na pewno wolę oglądać takie filmiki, niż kolejne cudowne proszki do prania. Szkoda, że gra nie rusza mnie ani trochę…
Autor: Piotr Gnyp
(piątek, 21 listopada 2008, 11:33)
![]() Pamiętacie jeszcze moje wątpliwości a propos “amatorskiego” filmiku Bike Hero. Cóż, wychodzi na to, że słusznie powątpiewaliśmy w jego autentyczność. Creativity Online prezentuje tę reklamę wirusową wraz z pełną listą płac. Okazuje się, że zrobiła ją agencja Droga5 i pracowało nad nią całkiem sporo osób. Nie zmienia to oczywiście faktu, że jest to świetny filmik i nadal mi się strasznie podoba, ale irytują mnie takie działania. Jak Activision chce w fajny sposób zareklamować swój produkt, to nic mi do tego, ale niech mówi o tym otwarcie. Bo dojdzie w końcu do tego, że w każdej fajniejszej produkcji będziemy się doszukiwać dyskretnego wpływu działu marketingu.
Autor: Beniamin Durski
(piątek, 21 listopada 2008, 04:08)
Zawsze uważałem, że Sony ma jedne z najlepszych reklamówek. Co prawda zdarzają im się wpadki lub wręcz zbyt odjechane pomysły, ale mimo wszystko mają w sobie taką specyficzną magię. Szkoda, że u nas PS3 nie będzie tak reklamowane. Cóż wszyscy wiemy, że PS3 musi walczyć o rynek amerykański i miejmy nadzieję, że takie reklamówki jej w tym pomogą. Cieszy, że Sony tym razem skupiło się głównie na grach, pokazując tytuły ekskluzywne. Oczywiście nie zabrakło również filmów na płytach Blu-Ray oraz reklamy PlayStation Network. Swoją drogą interesujące, że te trzy reklamy mają tak bardzo różny charakter.
Autor: Piotr Gnyp
(środa, 19 listopada 2008, 15:26)
Powyższy filmik teoretycznie jest zrobiony przez fana. Jazda na rowerze jest tutaj jak granie w Guitar Hero, realizacja i pomysł są naprawdę super. W ogóle, kudos dla twórców, ale aż mi się nie chce wierzyć, że żadna agencja reklamowa nie maczała w tym swoich palców. Po prostu ten klip jest zbyt dobry, by był prawdziwy. Jeżeli się mylę, a mam taką nadzieję, to ktoś powinien szybko zatrudnić autora tego filmu, bo może być to istna żyła złota… Chyba, że jednak już dla jakieś agencji pracuje.
Autor: Beniamin Durski
(środa, 19 listopada 2008, 14:27)
Jak widać Sony nadal nie ma gier, którymi mogłoby reklamować PS3. Ja wiem, że Final Fantasy XIII to dla Japończyków coś bardzo ważnego, ale no przecież ta gra nie wyjdzie pewnie jeszcze z rok czasu. Poniżej jeszcze inne ciekawostki, ale niestety na tłumaczenie będziecie musieli zaczekać na tap-chana. Dodatkowo jest też plakat z WKC, ale niestety nie znalazł się na fotografii. Fajnie wygląda sackboy ledwo co wystający z plakatu i zamyślony człowiek, który chyba zastanawia się co teraz zrobić z konsolą.
Autor: Piotr Gnyp
(wtorek, 18 listopada 2008, 15:44)
Im dłużej myślę o Left 4 Dead tym bardziej mi się ta gra podoba. Serio, jest w niej coś, co mnie przyciąga, pomijając już nawet zombie. Kooperacja na czterech, świetne rozwiązania ułatwiające współną rozgrywkę, demoniczny szef SI, który czyha na nasz błąd czynią tę grę coraz wartościowszą pozycją w moich oczach. Dodatkowo należy dodać naprawdę dobrze zrobione sterowanie na 360 i jako takie spolszczenie. No i przy okazji ta telewizyjna reklama… Super jest, prawda? Niestety ani Shazam, ani Midomi nie potrafiły mi zidentyfikować kawałka, który leci w tle, ale liczę, że ktoś z Was go zna i poda tytuł.
Autor: Piotr Gnyp
(wtorek, 18 listopada 2008, 15:33)
Pamiętacie, jak rano pisałem o aktorach udających, że grają, i jak dobrze, że MS nie poszedł w tę stronę? No więc okazało się, że jednak poszedł. Przed Wami najprostsza z możliwych prezentacji Lips. Młodzi, piękni i zdrowi, bawią się śpiewając, bez alkoholu, narkotyków, papierosów i w ogóle innych złych skojarzeń, a wszystko oczywiście dzieje się w atmosferze wzajemnego zrozumienia i tolerancji. Ble. Wolę chodzące na swoich koślawych nóżkach usta, które wyją Take on me. Ale to ja, może komuś faktycznie ten spot bardzie przypadnie do gustu.
Autor: Piotr Gnyp
(wtorek, 18 listopada 2008, 12:54)
Połączenie A-Ha i chodzących samodzielnie ust to dość dziwna sprawa. Nowa reklama Lips jest dość nietypowa, choć muszę przyznać, że mi się podoba. Na pewno wolę coś w tym stylu, niż oglądanie aktorów, którzy udającą, że grają, jak to się parę razy zdarzyło. Tak mamy przynajmniej coś ciekawego, co zapada w pamięć. Choć w sumie końcówka mogła by być nieco bardziej odjechana.
|
|