tapchan avatar
Autor: Jakub Tepper (wtorek, 2 grudnia 2008, 20:48)

ebay

Kilka wpisów niżej możecie przeczytać o doskonałych wynikach z czarnego piątku, którymi chwali się Microsoft. Swoje dane opublikował także eBay i także tutaj nie widać znamion ekonomicznego kryzysu. Podstawowa informacja o tym świadcząca to 34-procentowy wzrost ilości transakcji za ten gorący okres. Nie wygląda więc na to, aby było specjalnie czym się martwić. A jak myślicie, co było najczęściej wyszukiwaną frazą? Macie rację - Nintendo Wii. W sam piątek na aukcjach sprzedało się 3,171 konsol w średniej cenie 349$. Na drugim miejscu byłoWii Fit, za które płacono 140$. Oba przykłady potwierdzają przerost popytu nad podażą, gdyż inaczej nikt nie oferowałby więcej, niż sugerowana cena detaliczna. Raport wspomina jeszcze o dobrych wynikach sprzedaży PS3 (które schodziło tylko 6$ drożej niż Wii!) oraz zestawów Rock Band. Widać jednak, że konsumentom nie zależy na oszczędnościach - im zależy na Nintendo! O Xboxie cisza. Podejrzane…



tapchan avatar
Autor: Jakub Tepper (czwartek, 27 listopada 2008, 18:19)

10wiis

Już pisałem o tym, że prawdopodobnie Wii w te Święta nie zabraknie, a przynajmniej twierdzi tak Reggie. Co innego jednak Nintendo, a co innego sieci detaliczne. Ot, taki na przykład GameStop, który szczyci się największą ilością sklepów branżowych. Jak stoją z konsolami?

Mamy właściwie zapasy Wii na trochę ponad tydzień, co jest wspaniałe. Nie mieliśmy tyle od startu konsoli i jesteśmy bardzo podekscytowani, że się to udało

Tydzień! Oszałamiający okres. Obawiam się jednak, że jeden atak somalijskich piratów i sklepy stracą płynność dostaw, lepiej uważajcie. Przy okazji tak sobie pomyślałem o naszych sklepach, ciekawe ile konsol to tygodniowy zapas - 2 czy 3?



tapchan avatar
Autor: Jakub Tepper (środa, 26 listopada 2008, 08:28)

blackfridayh2

Czarny piątek znany jest już i u nas - telewizje pokazują, jak wielkie szaleństwo ma miejsce w ten dzień w USA, jednocześnie napędzając przedświąteczny, konsumpcyjny szał także i u nas. Nie piszę tego z ironią - konsumpcyjny szał lubię i chętnie się mu poddaję. Wracając jednak do meritum sprawy - zgodnie z badaniami przeprowadzonymi przez Consumer Reports, 46% mieszkańców USA planuje zakupić w tegoroczne oficjalne rozpoczęcie gwiazdkowych zakupów właśnie konsolę. Nie jest to oczywiście najlepszy wynik, ponieważ z takimi tuzami jak ciuchy czy zabawki wygrać nie sposób, ale w tematyce elektroniki użytkowej nie ma nic wyżej. Pozostaje jedynie pytanie, jak bardzo reprezentatywna jest grupa 200 ankietowanych. Jeśli rzeczywiście tak kształtować się będą wyniki, ba, nawet jeśli tylko połowa zapowiedzianych ostatecznie zdecyduje się na zakup, to i tak Sony, MS i Nintendo czekają złote sianokosy. No chyba, że konsol zabraknie. NPD już wkrótce odpowie nam na pytanie, kto wygrał w tym gwiazdkowym starciu i dlaczego nie było to 360 i PS3.



tapchan avatar
Autor: Jakub Tepper (środa, 19 listopada 2008, 17:26)

rock-stars

Gier muzycznych mamy coraz więcej i pewnie sprzedaż rozkłada się na poszczególne tytuły, tak przynajmniej można by przypuszczać. Wyniki NPD za październik rzeczywiście na to wskazują, z wyraźną dominacją jednak Guitar Hero World Tour. Sprzedaż z podziałem na konsole tej gry wyglądała następująco:

Xbox 360 - 191,049
Wii - 182,845
PlayStation 3 - 96,657
PlayStation 2 - 63,462

Tutaj konsola Microsoftu nieznacznie wygrała, ponieważ Wii deptało jej po piętach. Konsole Sony niestety ledwo połowa wyniku konkurencji, słabo. A Rock Band 2?

Xbox 360 - 119,569
PlayStation 3 - 118,559

Ponownie dominacja konsoli z Redmond, ale wynik ogólnie dość przeciętny. Najwidoczniej w Rock Bandzie za mało zostało zmienione, tak mi się wydaje. Najlepsze jednak zostawiłem sobie na koniec. Zapewne gdzieś Wam się kołacze po głowie, że jeszcze przecież Konami postanowiło uderzyć ze swoim Rock Revolution. Jak im wyszło?

Xbox 360 - 1,442
PlayStation 3 - 816
DS - 666
Wii - 2

Hmm. Nie wyszło.

[via NeoGAF]



czytelnicy avatar
Autor: czytelnicy (wtorek, 28 października 2008, 10:56)

lelandyee Stan Kalifornia planuje przywrócić rygorystyczne prawo, dotyczące ograniczenia sprzedaży   lub wypożyczania najbardziej “krwawych” gier osobom poniżej 18 roku życia.

W proponowanej wersji, wydawca będzie zmuszony umieścić na okładce oznaczenie, wyraźnie informujące o brutalnej zawartości. Jeżeli któremuś ze sprzedawców przyjdzie do głowy sprzedać tak oznakowany produkt dzieciakowi, będzie musiał zapłacić 1000$ kary. Według senatora Lelanda Yee, który jest twórcą artykułu prawnego:

Sprzedaż gier tego typu nie różni się niczym od tego, czym handluje armia. Tymczasem my chcemy tylko powiedzieć, nie sprzedawajcie tego dzieciakom”.

Pierwsza wersja nakazu sądowego, zmuszającego wydawców do odpowiedniego oznaczenia swoich produktów, pojawiła się już w 2005 roku. Jednak z tych samych powodów (ograniczenie prawa do swobodnego wypowiadania się) również w 2007 została odrzucona. „Ten sam argument wraca przy okazji dyskusji na temat książek, filmów, komiksów, a teraz gier wideo. Tymczasem prawo tworzone w ten sposób jest wyraźnie sprzeczne z pierwszą poprawką do Konstytucji” (pierwsza poprawka gwarantuje wolność słowa i religii). – powiedziała dyrektor Entertainment Consumers Association, Jennifer Mercurio.

Pozostaje zadać kilka pytań. Po co w jakiś szczególny sposób oznaczać gry, skoro ESRB i PEGI kwalifikują je w sposób czytelny i zrozumiały dla wszystkich? W jaki sposób ustawodawca udowodni winę sprzedawcy, bez “złapania go za rękę”? Czy gry będą sprzedawane za okazaniem dowodu osobistego? Jak zawsze, propozycje tego typu staną się przysłowiową walką z wiatrakami. Bo praktycznie nie ma możliwości stworzenia prawa, które w żaden sposób nie kolidowałoby z szeroko pojętą wolnością wypowiedzi, niezależnie od jej formy.

Leonard



majkel avatar
Autor: Michał Gołębiowski (poniedziałek, 25 sierpnia 2008, 14:32)

Zastanawiałeś się czasem ile warte są wszelkiego rodzaju ostrzeżenia pojawiające się przed rozpoczęciem filmu lub grą? Teraz już wiadomo.
Amerykański wymiar sprawiedliwości pokazał swoje prawdziwe oblicze. Słoneczny stan Floryda wykazał się nie lada odwagą i skazał 24-letniego Kifaha Maswadiego na 15 miesięcy odsiadki, 415000 dolarów grzywny, 3-letni dozór policyjny i 50 godzin prac społecznych, m.in. wygłaszanie publicznych pogadanek na temat szkód wynikających z łamania praw autorskich.
A wszystko to za nielegalne kopiowanie i wprowadzanie do obiegu konsolek typu „70 gier w jednej maszynie” (prawdę napisawszy sądziłem, że sprzedaż takich zabawek to domena Europy Wschodniej, ale widać strasznie się myliłem).