|
Autor: Piotr Gnyp
(środa, 26 listopada 2008, 18:58)
Na blogu Only Human pojawił się wywiad rzeka z jednym z twórców gier, zatrudnionych w CD Projekt RED - Maćkiem Siniło. Tekst jest długi i wydaje mi się, że warto go przeczytać. Mamy sporo ciekawych obserwacji o naszej branży, jak i samej sztuce tworzenia gier. Na przykład o kondycji firm deweloperskich:
Dowiadujemy się również, czy twórca gier to bardziej rzemieślnik, czy artysta, czy to trudna praca i co trzeba umieć, żeby się do niej załapać. PS Filmik powyżej z imprezy urodzinowej Wiedźmina.
Autor: Piotr Gnyp
(poniedziałek, 10 listopada 2008, 06:58)
W sieci pojawił się fragment wywiadu w OXM, o którym Maciek już u nas pisał. W skrócie - Don Mattrick nadal twardo obstaje przy stwierdzeniu, że to on wymyślił awatary.
Dziwne, sądziłem, że po E3, kiedy Microsoft ujawnił NXE, a Don swoje poglądy, PR Microsoftu położy czapę na tego typu wypowiedziach, ale jak widać tak się nie stało. Serio, toż to stracona batalia i dużo dobrego raczej nie przyniesie. Należało spuścić kurtynę milczenia na ten temat i tyle. No bo w końcu można było pójść krok dalej i z zestawienia: ludzie w 3D dojść na przykład do rzeźb, a Sony zarzucić, że ich pomysł na konsolę 4D (pamiętacie o tym jeszcze?) też został wzięty z tej gry.
Autor: Piotr Gnyp
(piątek, 7 listopada 2008, 17:53)
![]() Dlaczego nie było bety Gears of War 2, ani dema? Cóż, deweloper znany wcześniej, jako CliffyB za bardzo w nie nie wierzy. Więcej, ma dla Was szczere do bólu porównania, które powinny zapaść w pamięć.
Cóż, od razu widać, że CliffyB nam dorósł i stał się poważnym Cliffordem. Już nie w głowie mu jakieś bety. On chce teraz poważnych i długich związków. Trochę brzmi to jak MMO. Fuj. [via GamePro]
Autor: Piotr Gnyp
(wtorek, 28 października 2008, 18:20)
Tym razem do naszego studia zawitał Konrad Rawiński z Cenegi, który opowie Wam nieco o firmie, rynku i oczywiście przedstawi swoją ofertę.
Autor: Piotr Gnyp
(środa, 22 października 2008, 13:03)
![]() Mówiąc o Oblivionie Peter Molyneux porównał dużą ilość godzin rozgrywki do 20000 stron książki do przeczytania.
Szczerze mówiąc, ciężko nie przyznać mu racji. Uwielbiam długie cykle fantasy (Malazańska Księga Poległych!), ale od gier oczekuję jednak czegoś innego. Dziesiątki godzin rozgrywki to w obecnej sytuacji dla wielu osób znak, że prawdopodobnie nigdy nie skończą danej pozycji, lub będzie to trwało jakieś dzikie miesiące. I żeby nie było, są gry, w których długa rozgrywka pasuje, ale to naprawdę perełki i lepiej, by nie było to standardem. No chyba, że ktoś ma naprawdę dużo czasu, ale jak to w piosence popularnej w pewnych kręgach “nic nie może przecież wiecznie trwać, studia się kończą [proszę wstawić pasujące przekleństwo]“ PS Ha! A mi się udało zdobyć 1000 punktów gracza w Oblivionie [via T3]
Autor: Piotr Gnyp
(wtorek, 21 października 2008, 09:30)
Udało nam się porwać Tomka Kreczmara z Hypera prawie że z lotniska, by opowiedział Wam trochę o tegorocznych Tokyo Game Show. W wywiadzie opowiada między innymi o Hyperze, o tym czym TGS różni się od innych targów i czy warto tam pojechać.
Autor: Piotr Gnyp
(niedziela, 19 października 2008, 13:41)
![]() Peter Molyneux to deweloper i twórca, który raczej nie powinien bez kontroli PR-u rozmawiać z prasą. Zwykle obiecuje za dużo, a jego obietnice są przesadzone, co czasami dość negatywnie wpływa na odbiór gier. Zresztą, nawet przy okazji Fable 2 Peter nieco się opamiętał i sam stwierdził, że ma za dużo entuzjazmu dla swoich dzieł i czasami to co mówi, trzeba dzielić przez 2.
Cóż, wydaje mi się, że tego typu wypowiedzi będziemy słyszeć przy okazji każdej nowej produkcji Petera. Taki już jego urok. W wywiadzie pada jeszcze jedno ciekawe zdanie a propos upolitycznienia gry:
Trochę boje się, jak deweloperzy zaczynają babrać się w polityce. Zwykle niestety nie wychodzi to za dobrze tym produkcjom. Poza tym, wydarzenia i ich postrzeganie zmienia się teraz tak szybko, że bardzo łatwo z długim cyklem produkcyjnym wylądować po innej niż zamierzano stronie.
Autor: Beniamin Durski
(sobota, 18 października 2008, 22:24)
Aaron Greenberg ostatnio popisał się już świetną wypowiedzią o tym, co będzie największym momentem w historii Internetu. Mimo wszystko patrząc po ostatnich wynikach NPD trudno się z nim nie zgodzić, przynajmniej w kwestii sprzedaży konsoli i walki z PS3:
Dodatkowo Aaron nie zapomniał nas poinformować, że to właśnie wersja Arcade sprzedaje się najlepiej ze wszystkich modeli, więc jak widać liczy się jednak pułap cenowy, nawet w Stanach Zjednoczonych. Dodatkowo zapewniono nas, że to na jedną 360 przypada najwięcej sprzedanych gier (około 8), a PS3 i Wii może poszczycić się wynikiem wynoszącym raptem 2 i 3 odpowiednio. Uwaga i to “bez uwzględniania gier z Xbox Live Arcade”! No i wszystko staje się jasne jeśli uwzględnimy, że PS3 ma dwa razy wyższą cenę niż 360, a w dodatku Microsoft jak to powiedział Greenberg (tym razem w rozmowie z Edge):
Gdybym miał na rozpoczęcie tej generacji powiedzieć dlaczego kupuję PS3 to powiedziałbym, że dla MGS4, FF XIII, Tekkena oraz jRPG. W tej chwili prawie ten sam pakiet, a nawet więcej otrzymam na 360, więc to prawda, że najważniejsze serie pojawią się również na Xboxie. Z drugiej jednak strony wtedy nie wiedziałem, że ujrzymy w tej generacji gry takie jak Heavy Rain czy LittleBigPlanet, więc śmiem twierdzić, że dokładając do nich takie tytuły jak God of War III czy Killzone 2 Microsoftowi nigdy nie uda się pozbawić wszystkich atutów PS3. Ja po prostu uważam, że trzeba mieć obie te konsole, choć w równoległym starciu zadecydowałaby cena, a ta stoi po stronie Microsoftu. Stąd też na miejscu Sony zdecydowanie rozważyłbym nawiązanie walki cenowej, szczególnie teraz w okresie świątecznym.
Autor: Piotr Gnyp
(piątek, 10 października 2008, 14:47)
Tym razem rozmawiamy z LEM-em. Maciek Turski opowiada o ofercie firmy na tegoroczne Święta, dużo o Guitar Hero i planach co do Polski, jak również opowiada o rynku i wpływie Pana Wacia na niego.
Autor: Aleksander Lemlich
(środa, 8 października 2008, 23:03)
Zgadnijcie kto to powiedział. No, nikt nie wie? Te słowa wypowiedział sam Peter Molyneux (w poniższym wywiadzie), przyznając, iż w pierwszej części Fable rozterki moralne, przed którymi stawał gracz, nie były do końca dopracowane. To świetnie, że Pan Bajkopisarz przyznaje się do błędów, jednak przed premierą gry mówił coś zupełnie innego. Fable miał być rewolucyjnym tytułem, którym niestety nie okazał się. Czy w takim razie, można wierzyć w zapewnienia Molyneux odnośnie sequela? Czy może parę lat po jego premierze, Mistrz znowu będzie się tłumaczył graczom? Cóż, niebawem premiera Fable 2, więc każdy będzie mógł się sam o tym przekonać.
Autor: Piotr Gnyp
(środa, 8 października 2008, 16:14)
Od kiedy sympatyczny CliffyB zamienił się w groźnego Clifforda, razem z nim spoważniały również Gearsy. No bo kurcze, jak sam deweloper znany kiedyś jako CliffyB mówi, teraz to już nie chodzi o losy czterech kolesi za linią wroga. Teraz poznamy i zobaczymy całą wojnę, duże bitwy i inne oddziały. Miasta będą tonąć, ludzkość będzie za murem, a
Autor: Piotr Gnyp
(poniedziałek, 6 października 2008, 17:55)
![]() Na PS3Site można przeczytać wywiad z Bonzajem z grupy Plastic, czyli twórcą Linger in Shadows. Padają tam dwie, chyba sprzeczne informacje. Na samym początku czytamy:
Natomiast już w odpowiedzi na drugie pytanie Bonzaj pisze:
Chodzi o demo dema? Takie kolejne demo GT5P? Trochę dziwnie to brzmi. No ale cóż… W każdym razie - twórcy przewidują, że Linger in Shadows będzie kosztować w okolicach 3$, zaś zabawy z nim jest na 30 min. Czy to dużo? Sami oceńcie (nie zapomnijcie o trofeach!). Pada też ciekawe stwierdzenie o pracy z PS3, która została określona jako “okrutna”.
Autor: Piotr Gnyp
(sobota, 4 października 2008, 16:18)
Takiego wywiadu już dawno nie widziałem. Przed wami Lyndall Jarvis, czyli Laughing Octopus, która w samej bieliźnie opowiada o swojej pracy przy Metal Gear Solid 4. Z ciekawszych faktów - nosiła perukę (włosy miała wówczas takie jak teraz), Kojima mówi słabo i niewiele po angielsku, nie grała w grę ale słyszała, że jest fajna, chce być w kolejnej grze, najlepiej w WoW jako Elf. Do tego - jest graczką, ale gra mało, ostatnio w tego no… z gitarą.. Guitar Hero, poza tym oczywiście WoW, a do tego Tetris i Mario. Wie trochę o swojej postaci, nie ma pojęcia o reszcie Beauty & Beast i to by było na tyle. Poza tym oczywiście, jest śliczna. I tyle.
Autor: czytelnicy
(piątek, 3 października 2008, 20:46)
Wczoraj, w części pierwszej wywiadu dowiedzieliśmy się, że Rika jest praktycznie prawą ręką Hideo Kojimy jeśli chodzi o muzykę w MGS’ach… Dziś, zaczniemy od innej wielkiej gry Konami, ale nie zabraknie również Metal Geara, jak i Castlevanii. Silent Hill jest kolejną popularną i naprawdę czczoną serią do której wniosłaś wkład. Stworzyłaś piosenkę o nazwie “Esperándote” do pierwszej gry. Przyznam szczerze, że się jej nie spodziewałem, była tak odmienna w porównaniu z resztą… dźwięku.
Autor: Mariusz Borkowski
(czwartek, 2 października 2008, 23:35)
Każdy z nas ma ukryty talent w przypadku Blaina McGurtego i Davisa Jonesa jest, to gra na instrumentach muzycznych. Wraz z grupą przyjaciół postanowili przelać swoją pasję do muzyki z gier na płytę, tworząc tym samym projekt o tytule Retro Remix Revue, który jest już do ściągnięcia w internecie za pomocą iTunes oraz Amazonii. Mariusz Borkowski: Na początku chciałbym Wam bardzo podziękować, że znaleźliście czas i moje szczere gratulacje z okazji wydania albumu. RRR: Dziękujemy Wam! Bardzo cieszymy się, że ludzie na całym świecie mogą usłyszeć naszą muzykę i doceniamy fakt, że Wasza strona się do tego przyczynia. MB: Czy bylibyście tacy mili i mogli się nam przedstawić? Powiedzcie również, proszę, coś o sobie. RRR: Nazywam się Blainie McGurty, jest również ze mną mój przyjaciel i współzałożyciel tego projektu – Davis Jones. Nasz projekt nazywa się Retro Remix Revue i jest to muzyczna aranżacja stworzona w hołdzie starym soundtrackom z gier – Mario, Sonic, Donkey Kong, Street Fighter i wiele innych. Davis i ja zaczęliśmy remixować muzykę z gier około półtorej roku temu. To ja zajmuję się aranżowaniem utworów i graniem większości muzyki w projekcie, podczas gdy Davis zajmuje się w całości inżynierią dźwięku i miksowaniem całego materiału. Do tego wszystkiego mamy niesamowitych profesjonalnych muzyków, którzy pojawiają się w studio i pomagają nam w nagraniach wielu utworów.
|
|