|
Autor: czytelnicy
(czwartek, 2 października 2008, 13:08)
Mamy dzisiaj z nami specjalnego gościa, mianowicie nikogo innego niż kompozytorkę, producentkę, wykonawczynię i autorkę muzyki do takich kultowych gier Konami jak Silent Hill, Castlevania: Symphony of the Night oraz całej serii Metal Gear Solid, Panią Rikę Muranakę!
Polygamia.pl: Podczas gdy ja siedzę w samym środku już niestety zimnej, deszczowej Europy, Rika dołącza do nas ze słonecznego (mam nadzieję?) Santa Monica, w Kalifornii… To prawdziwy zaszczyt, móc przeprowadzić z Tobą ten wywiad, Rika!
Rika Muranaka: Dziekuję, że mogę tu być! Naprawdę jestem podekscytowana… I tak, Santa Monica zawsze jest słoneczne, jednak już się szykuję do podróży do Tokio, na Tokyo Game Show!!!
Twoje zdolności i siła twórcza wykraczają poza świat gier, ale zacznijmy może od tego, jak to wszystko się zaczęło? Wiemy, że przeprowadziłaś się z Tokio do Chicago, aby studiować grę na fortepianie jazzowym. Twój talent został oczywiście szybko zauważony… Czy mogłabyś powiedzieć nam jak doszło do Twoich relacji z Konami, kiedy to dokładnie było?
Autor: Beniamin Durski
(wtorek, 30 września 2008, 20:57)
Ostatnio Shuhei Yoshida bardzo lubi wypowiadać się publicznie, ale w sumie nie ma w tym nic zaskakującego jeśli uwzględnimy, że już niedługo Tokyo Games Show. Z ostatnieego wywiadu z VG247 dowiedzieliśmy się, że Sony lubi ryzyko, szczególnie jeśli chodzi o ich wewnętrzne projekty:
Yoshida wskazał na Heavy Rain oraz LittleBigPlanet jako właśnie te tytuły, które pokażą, że Sony potrafi tworzyć i wziąć pod swoje skrzydła naprawdę kreatywne produkcje. No zgadzam się, że z pewnością ryzyko w tym wypadku się opłaci. Ciekawe czy na TGS również zobaczymy jakieś ryzykowne projekty, może dzieło Team ICO?
Autor: Piotr Gnyp
(poniedziałek, 29 września 2008, 20:43)
Po “oddaniu” Bizzare, Bungie i BioWare, zamknięciu Ensemble Studios i FASA reszta wewnętrznych i skojarzonych z Microsoft Game Studios studiów mogła się poczuć niepewnie. W wywiadzie dla GI.biz Phil Spencer, szef MGS uspokaja, że Lionhead i Rare nie mają się czego obawiać. Jest to o tyle dziwne, że w zasadzie po wydaniu worka pieniędzy na Rare studio to nie za bardzo chyba udowodniło swoją wartość MSowi. Ich gry na 360 nie sprzedają się najlepiej (fakt, że dwie z nich były startowe), być może nowy interfejs główny i robienie gier pod nowy kontroler są wystarczającym usprawiedliwieniem, by ich nie zamykać. Natomiast jeżeli chodzi o Lionhead… Phil mówi, że kolejna gra Petera Molyneux będzie bardzo ważna dla wydawcy i inna od tego, do czego do tej pory przyzwyczaił nas ten deweloper. Cóż, Fable 2 jeszcze nie wyszło, a tu już mowa o kolejnym projekcie, ciekawe. Wyraźnie widać, że MGS nie interesują studia wewnętrzne. Interesują ich ekskluzywne tytuły . Czas pokaże, czy to dobra strategia i czy Turn 10 może spać spokojnie.
Autor: Piotr Gnyp
(poniedziałek, 29 września 2008, 18:37)
Czas na Microsoft. Tradycyjnie już na początku krótki wywiad (tak, pytania o LIVE pada), potem zaś prezentacja oferty świątecznej firmy. Do tego możecie się dowiedzieć w co lubi grać Borys Szyc, jak udała się wizyta dewelopera znanego wcześniej jako CliffyB wg organizatorów i ile gier na 360 trzeba
Autor: Piotr Gnyp
(niedziela, 28 września 2008, 12:57)
Tym razem do PolyTV zaprosiliśmy przedstawicieli Sony, by porozmawiać z nimi sytuacji PS3 i PSP w Polsce, o SCEPie i poznać ich plany na przyszłość. Niżej, w rozwinięciu, możecie również obejrzeć, co Sony przygotowało dla nas na te święta i co według nich warto kupić. Zasady jak wcześniej - 5 produktów, po mniej więcej minucie na każdy. Miłego oglądania.
Autor: Beniamin Durski
(sobota, 27 września 2008, 11:55)
1UP przeprowadził naprawdę interesujący wywiad z Hideo Kojimą, w którym jeden z najbardziej znanych twórców gier opowiada co poszło w pracy nad Metal Gear Solid 4 nie tak i dlaczego gracze musieli tak długo czekać na zakończenie sagi. Przy okazji wspomina nieszczęsne Konami ID:
Już wielokrotnie krytykowaliśmy chory system zapisów do Metal Gear Online, więc skupmy się raczej na tym co Hideo powiedział o piątej części Metal Geara:
Autor: Beniamin Durski
(czwartek, 25 września 2008, 10:13)
Kontynuujemy nasze rozmowy z największymi graczami na polskim rynku gier wideo. Oprócz standardowych 5 minut na przedstawienie swojej świątecznej oferty, staraliśmy się zadać również kilka pytań związanych z sprzedażą gier w Polsce, ich lokalizacją itd. Tym razem rozmawialiśmy z Electronic Arts, a przedsmak tego wywiadu już widzieliście, więc wiecie, że jest ciekawy. Nie pozostaje mi nic więcej, jak zaprosić Was do oglądania.
Autor: Beniamin Durski
(środa, 24 września 2008, 16:09)
Peter Molyneux zdradził w wywiadzie z Videogamerem, że był i jest pod bardzo dużym wrażeniem Final Fantasy VII. Dokładnie przeciwne odczucia ma do PS3:
Oczywiście gdybyście chcieli powiedzieć, że Peter pracuje dla Microsoftu, to zaraz dodaje:
No więc czy Wy też uważacie, że PS3 nie miało takich momentów? W zasadzie to poza Metal Gear Solid 4 muszę się z Peterem zgodzić, ale tak naprawdę identyczna sytuacja dotyczy Xboxa 360. W tej chwili obniżyły nam się standardy i naprawdę większość elementów czy gier już gdzieś widzieliśmy, a mało kto chce zaryzykować tworząc coś nowego. To wcale nie jest źle, ale na pewno nie mamy już do czynienia z tytułami definiującymi gatunek, raczej z małymi kroczkami w danym kierunku.
Autor: Beniamin Durski
(środa, 24 września 2008, 15:18)
Cóż ostatnie informacje o tym, że Left 4 Dead trafi na PS3 mają w sobie coś z prawdy. Na pewno nie będzie ona wydana w listopadzie, ale Gabe Newell, pomimo przeciwstawiania się PS3, stwierdził w ostatnim wywiadzie dla 1UP, że:
Chwilowo jednak Newell nic nie potwierdza, bo jak mówi Valve nie ma po prostu tylu ludzi, żeby jednocześnie robić 3 różne wersje gry. Co ciekawe Electronic Arts zgłosiło się jako chętne do zrobienia portu gry na PS3, ale na razie Valve “musi ocenić skąd miałyby się pojawić zasoby na ten port”. Wszystko zatem wskazuje, że Left 4 Dead na PS3 pojawi się dopiero po ukończeniu prac nad wersjami na 360 i PC, ale to i tak lepiej, niż twierdzenie, że PS3 to konsola, na którą nie da się tworzyć gier.
Autor: Piotr Gnyp
(niedziela, 21 września 2008, 12:04)
Tricia Helfer postanowiła podzielić się swoimi szczerymi przemyśleniami na temat jej udziału w grze Spiderman: Web of Shadows jak Black Cat. Generalnie jest super, zawsze o tym marzyła i jej postać ma głębię poza tym, że jest seksowna, co zauważa niewiele osób. Dranie! Chyba nikt z nas nie spodziewał się, że usłyszy coś innego, prawda? PS. Pamiętajcie, jest wiele kopii! (ech, kiedy ten 4 sezon na jakimś DVD wyląduje…)
Autor: Piotr Gnyp
(czwartek, 18 września 2008, 19:00)
Przed Wami nasz nowy cykl. Zapraszamy do studia największych polskich graczy na rynku gier wideo i pytamy się ich, jaką mają ofertę na tegoroczny okres świąteczny. Zasady są proste. Każdy gość może przedstawić maksymalnie 5 produktów, na każdy ma minutę. Nie ingerujemy w to co to dokładnie jest (produkt, promocja, inicjatywa), pilnujemy jedynie czasu i czasami dopytujemy się, o ile nasz zegarek na to pozwoli. Na początek Ubisoft, dalej w kolejce mamy Microsoft, z którym wywiad ukaże się niebawem. Pod koniec zrobimy mały ranking i zapytamy się Was czyja prezentacja podobała się Wam najbardziej. Przy okazji, poza tymi 5 minutami postaramy się zapytać naszych gości o parę rzeczy związanych z ich działalnością. Jeżeli macie więc jakieś sugestie co do kolejnych pytań, to nie omieszkajcie ich do nas wysłać.
Autor: Beniamin Durski
(wtorek, 16 września 2008, 15:08)
Po tym jak pożegnał Dreamcasta, Peter Moore postanowił nam opowiedzieć za co nie przepada za Sony. Dokładnie chodzi o zbyt duże obietnice i ich niespełnianie, tak było według Moore’a z PS2, a teraz z PS3:
Cóż wszyscy wiemy jak jest naprawdę z Sony i ich wielkimi obietnicami. Nie trzeba być Peterem Moorem żeby dojść do tego, że 2 porty HDMI, czy też 3 porty ethernetowe to były tylko marzenia Kena Kutaragiego, ale z drugiej strony na pewno nikt nie ma wątpliwości, że PS3 już się rozkręciło na dobre, a przyszłe tytuły jak Heavy Rain, Killzone 2, God of War 3 czy produkcja od Team ICO to będą hity, nawet jeśli nie dorosną do wyobrażeń Kutaragiego.
Autor: Beniamin Durski
(niedziela, 14 września 2008, 16:54)
Jak możecie się domyślić chodzi tutaj oczywiście o deweloperów zewnętrznych, których wsparcie prezydent Sony Worldwide Studios uznał za “rozczarowujące”. W wywiadzie dla IGN Yoshida określa obecną sytuację, jako straconą okazję dla deweloperów zewnętrznych, którzy po prostu nie są specjalnie zainteresowani tworzeniem na PSP. Na szczęście wie on, że to samo Sony musi dać przykład i pokazać, co należy robić by zarobić na wydawaniu gier na PSP. Yoshida wskazuje na Japonię, jako na miejsce, w którym sytuacja już się odmieniła i firmy zauważyły, że nie ma pociągu czy baru, w którym nie znalazłyby się grupki osób grających na PSP i wydawcy właśnie do nich kierują swoje przyszłe projekty.
Autor: Beniamin Durski
(poniedziałek, 8 września 2008, 13:59)
Co łączy SimCity, The Sims oraz Spore? Większość z nas wie, że jest to postać twórcy tych gier, jednej z najbardziej rozpoznawanych postaci w branży. Człowieka, którego The Wall Street Journal podsumował, tak:
W roku 2002 roku wprowadzony do galerii sław Academy of Interactive Arts and Sciences, na pewno zasłużenie zajął miejsce obok Shigeru Miyamoto, Sida Meiera, Hironobu Sakaguchiego, czy też Johna Carmacka. Gry Willa Wrighta, jak nikogo innego, uruchamiają naszą wyobraźnię i zmuszają nas do czegoś więcej niż niszczenia. Właśnie w związku z premierą najnowszego dzieła Willa mieliśmy możliwość zadać mu kilka pytań na temat Spore i tę część wywiadu możecie przeczytać na GameCornerze. Z drugiej jednak strony staraliśmy się dowiedzieć czegoś więcej o samym Willu, jak również o jego wizji branży za kilka lat, choć oczywiście nie obyło się bez pytań dotyczących symulatora ewolucji. Zapraszam zatem do przeczytania wywiadu z jedną z najbardziej rozpoznawanych postaci w branży.
Autor: Beniamin Durski
(poniedziałek, 1 września 2008, 18:50)
Nie, nie chodzi o bycie ostatnim w walce o liczbę sprzedanych konsol, ale o to, że gry na naszym kontynencie mają premierę dopiero sporo po Ameryce Północnej i Japonii. Okazuje się, że David Reeves z SCEE zaskakuje nas stwierdzeniem, że to pozytywne:
No cóż wszyscy wiemy, że gry teraz są produkowane na szybko i najczęściej wymagają natychmiastowej aktualizacji, bo testowanie spadło na graczy, ale mimo wszystko jeśli czasem czekamy pół roku na dany tytuł, to przestaje być śmieszne. Na szczęście Reeves już nas zapewniał, że SCEE dołoży starań, byśmy czuli się obywatelami świata.
|
|