|
Tales of Vesperia miało być na PS2
Autor: Jakub Tepper
(poniedziałek, 15 września 2008, 17:13)
![]() Różne są drogi wielu tytułów, które do nas docierają. Zdarzają się skrajne przypadki jak Too Human, które rozpoczęto tworzyć na PSone, aby potem przejść przez kilka konsol i ostatecznie wylądować na 360. Aż tak ostro nie było przy Tales of Vesperia, natomiast decyzja o wydaniu tej silnie zakorzenionej w japońskiej kulturze grania marki na amerykańskiej konsoli zaskoczyła zapewne niejednego fana. W trakcie CEDECu twórcy tego tytułu opowiedzieli nieco o tej decyzji:
Na pewno nie była to jednak łatwa decyzja, tym bardziej dla ekipy, która od lat była dość w Japonii znana i teraz miała wydać grę, która się niespecjalnie sprzeda:
Potrzebna była zatem motywacja. Niejeden przecież czułby się załamany mając w zasięgu sprzęt, którego architekturę już zna i który z góry pozwala stwierdzić, że będzie hit (PS2), natomiast będąc zaprzęgnięty do pracy nieco innej.
Uff, nie było lekko. Wygląda na to, że nawet jeśli Bandai Namco coś za ekskluzywność tej gry na konsoli MS dostało, to nie podzieliło się z szeregowymi pracownikami. Może gdyby zwiększono im nieco świąteczne premie, to poszłoby bardziej gładko. Swoją drogą, Higuchi opowiadał też o innych ciekawych rzeczach, jak choćby problem z lokalizacją oraz nagrywaniem głosów. Jeśli chodzi o nagrywanie zaś, to wyszły po prostu różnice w podejściu do pracy. W Japonii seiyuu (czyli profesjonalni podkładacze głosu) spotykają się razem, aby nagrać całe, konkretne sceny. W USA zaś każdy z aktorów fatyguje się do studia w innym terminie, co uniemożliwiało sprawdzenie efektu niemal do samego końca. No ale tak to jest z zapewne wielkimi celebrytami, którzy podkładali głosy w Tales of Vesperia. Napięte harmonogramy i goniące terminy. Sprawdź również:
Musisz być zalogowany aby pisać komentarze. |
|