toread avatar
Ubisoft: Piractwo zabija PC
Autor: Piotr Gnyp (środa, 8 października 2008, 15:04)
6A2EFDB3-D209-4C2A-9028-CD93844ACE2C.jpg

Tym razem w sprawie piractwa głos zabrał Ubisoft. Michael de Plater z oddziału w Szanghaju powiedział, że to właśnie przez to premiera Tom Clancy’s EndWar na PC nie odbędzie się tego samego dnia co na konsole.

“Szczerze mówiąc, gdyby rynek PC nie był tak doszczętnie piracki, prawdopodobnie premiera gry odbyłaby się tego samego dnia lub parę dni później po konsolowej [...] Jak na razie jest tak, że jeżeli wydaje się wersję PC, to tak naprawdę pozwala się ludziom mieć ją za darmo, ponieważ ściągną ją zamiast kupić. Piractwo po prostu zabija PC.”

No i już wiemy, lepiej najpierw wypuścić grę na konsole, zarobić na niej i dopiero potem na PC. Raz, że mamy dodatkową reklamę i szum w około tytułu, dwa że tak naprawdę na danej grze już zarobiliśmy i wpływy z PC można traktować jako ekstra dochód. Pytanie tylko, jak długo ten model będzie się sprawdzać.

Sprawdź również:

Dodaj do: dodajdo




Komentarze:
29 komentarzy w "Ubisoft: Piractwo zabija PC"
  1. # vetch, 8 października 2008 o 15:13

    Toż to bełkot. Dobra gra sprzedaje się na PC w milionach sztuk, ale widać niektórym “tfurcom” i to mało, więc szukają wymówek dla swoich kiepskich portów.

  2. wynmacher avatar # Wynmacher, 8 października 2008 o 15:22

    Widzę że facet z Ubi jest bardzo odkrywczy.

  3. janci0 avatar # janci0, 8 października 2008 o 15:27

    Ale o czym wy mówicie? Ciekawe co byście powiedzieli gdyby to Was okradali? “Spoko, poszło dla biednych i zaradnych?”, albo “luz, odkujemy się później”?

  4. # misiopuchatek, 8 października 2008 o 15:57

    Odkryli Amerykę…

  5. # Akuma, 8 października 2008 o 16:04

    I tak dziwię się im, ze wydaja gry na PC. W końcu konwersja też pochłania zasoby ludzkie i finansowe. A wątpię aby na PC stuknął milion grze, która nie jest simsami.

  6. # Grobel, 8 października 2008 o 16:22

    No wiadomo, na konsolach przecież piractwo nie istnieje -_-

  7. # Akuma, 8 października 2008 o 16:30

    Może i jest ale i tak fakt pozostaje faktem - na konsolach lepiej sie zarabia i kropka.

  8. czezare avatar # Czezare, 8 października 2008 o 16:44

    A ktos wogole gra jeszcze na pecetach?;-P

  9. # Michaelius, 8 października 2008 o 16:44

    Akuma napisał(a):

    I tak dziwię się im, ze wydaja gry na PC. W końcu konwersja też pochłania zasoby ludzkie i finansowe. A wątpię aby na PC stuknął milion grze, która nie jest simsami.

    Wiedzmina zeszlo prawie 1 mln egzemplarzy teraz po reedycji powinni spokojnie dobic do tego pulapu.

    Kompletnie niszowego Sins of Solar Empire zeszlo 500k.

    Crysisa zeszlo cos kolo 1 mln - co tez nie jest zlym wynikiem jak na demo technologiczne do engine’u.

    Ogolnie glownym problemem rynku jest brak wiarygodnych danych i instytucji to zliczajacych - przez co nikt poza wydawca nie wie ile zeszlo mu kopii - a zaden z tych jeczacych wytworcow prawie nigdy nie podaje wielkosci sprzedazy wersji pc w porownaniu do konsolowej. Poza Crysisem gdzie zamiast sie cieszyc , ze zeszlo az tyle tego syfu przy niebotycznych wymaganiach wycinajacych wiekszosc potencjalnych konsumentow.

    Zreszta jak popatrzec to najwieksze faile na pececie to wysokobudzetowe FPSy - gdzie ludzie nie chca kupowac gry , ktora moga przejsc w 6-8 godzin za ciezkie pieniadze.

  10. # vetch, 8 października 2008 o 16:56

    “najwieksze faile na pececie to wysokobudzetowe FPSy - gdzie ludzie nie chca kupowac gry , ktora moga przejsc w 6-8 godzin za ciezkie pieniadze.”

    Jeśli Crysis Warhead za 79zł jest drogi, to co powiedzieć o typowej (w miarę nowej) grze na xboxa średnio za ~180zł, np. SW: FU, którą można przejść w podobnym czasie ? Nie wymyślaj wirtualnych teorii.

    Gracze PC nie umrą tylko dlatego, że kilku fanbojów woli grać padem. Lubię popykać w Halo 3, ale do Crysis, to Halo w singlu nie ma startu pod żadnym względem.

  11. simonx avatar # SimonX, 8 października 2008 o 17:00

    No i już wiemy, lepiej najpierw wypuścić grę na konsole, zarobić na niej i dopiero potem na PC. Raz, że mamy dodatkową reklamę i szum w około tytułu, dwa że tak naprawdę na danej grze już zarobiliśmy i wpływy z PC można traktować jako ekstra dochód. Pytanie tylko, jak długo ten model będzie się sprawdzać.

    Mam nadzieję, że niedługo i rynek PC w końcu umrze :)
    Na PC zostanie tylko rynek casual i gry edukacyjne dla dzieci.

    A tak serio, to gdyby piractwo było tak ogromne, to nie opłacało by się w ogóle wydawać gry na PC, bo przecież konwersja też kosztuje i zabiera czas, czyli jednak nadal wychodzą na wydawaniu gier PC na plus.

    Zagrożenie jest takie, że coraz częściej na PC będą wychodzić tylko konwersje i możliwe, że nienajlepszej jakości - będą ciąć koszty gdzie popadnie, a gracz niech sobie kupi lepszy komp i nie marudzi

  12. # Michaelius, 8 października 2008 o 17:15

    vetch napisał(a):

    “najwieksze faile na pececie to wysokobudzetowe FPSy - gdzie ludzie nie chca kupowac gry , ktora moga przejsc w 6-8 godzin za ciezkie pieniadze.”
    Jeśli Crysis Warhead za 79zł jest drogi, to co powiedzieć o typowej (w miarę nowej) grze na xboxa średnio za ~180zł, np. SW: FU, którą można przejść w podobnym czasie ? Nie wymyślaj wirtualnych teorii.

    Inny rynek tam upgradujesz kompa co dwa lata tu doplacasz 80-100 zeta haraczu na kazdej nowosci , zeby sie producentowi zwrocil tani hardware.

    A warhead jest drogi za ta cene mozna miec Kings Bounty/Sacreda 2/Kolonizacje/Wiedzmina z gameplayem na kilkadziesiat godzin w singlu. O bajerach w stylu Oblivion z dodatkami za 40 pln, czy CSS za 10$+vat nie wspominajac.

    Zobacz sobie , ze u nas w Polsce kolejne rekordy sprzedazy z reguly ustanawialy strategie lub rpgi - najpierw Baldur potem Herosi, potem dopiero Wiedzmin.

  13. # Grobel, 8 października 2008 o 17:22

    Akuma napisał(a):

    Może i jest ale i tak fakt pozostaje faktem - na konsolach lepiej sie zarabia i kropka.

    Świetnym przykładem jest psp, na które nikt nie chce wydawać gier ;]

  14. # RexNebular, 8 października 2008 o 17:35

    Grobel napisał(a):

    Akuma napisał(a):
    Może i jest ale i tak fakt pozostaje faktem - na konsolach lepiej sie zarabia i kropka.
    Świetnym przykładem jest psp, na które nikt nie chce wydawać gier ;]

    Porównując sytuację psp do pc trafiłeś w samo sedno ;)

  15. krusty avatar # Krusty, 8 października 2008 o 17:36

    O znowu ktoś odkrywa Amerykę tylko czemu koleś UBI nie piszę jak traktują pecetowy graczy jaki mają wspaniały support ostatnio i czemu moje złotówki są gorsze od tych co kupują gry na konsole. Jakoś Valve i ich Steam nie narzekają
    Dodam jescze że za cene Warheada można mieć dobre NWN2 z cudownym dodatkiem jakim jest Maska Zdrajcy które nie kończy się po 30 godzinach jak Mass Effect tudzież kilka innych fajnych w miarę nowych i tanich gier.

  16. # Akuma, 8 października 2008 o 17:39

    PSP jest tutaj wyjątkiem. Spójrz na sprzedaż gier na PS3 i Xboxa 360. Tam tytuły third party potrafią po cichu bez rozgłosu bez wysiłku przeskoczyć próg pół miliona sprzedanych egzemplarzy. O hitach nawet nie wspominam, bo dla takich tytułów jak np. Gearsy bańka to czysta formalność. Polecam też sprawdzić sprzedaż gier na DS’a i na Wii, gdzie gry o głaskaniu kotów i psów sprzedają się lepiej niż FPSy na PC.

    Co do cen gier na konsole. Gry są drogie ale z drugiej strony jest ich tyle że można grać w gry sprzed roku i kupować je za mniej niż 100zł. Taką ceną mają już Bioshock, Mass Effect, Orange Box, Oblivion i wiele innych. Nie jest to rozwiązani idealne ale w takim przypadku wychodzi o wiele taniej niż w przypadku PC, którego trzeba upgradeować.

  17. krusty avatar # Krusty, 8 października 2008 o 17:58

    Tylko powiedź mi jaki sens ma kupowanie Bioshock, Mass Effect, Orange Box, Oblivion na konsole skoro na pieca wyjdzie taniej i lepiej zwłaszcza Orange Box. To co Boli wydawców najbardziej to wtórny rynek gier, szególnie to boli w połączeniu z piractwem na pc.

  18. # Akuma, 8 października 2008 o 18:11

    Postawiłeś dobre pytanie. Napisałeś, że będzie lepiej i taniej. Otóż moim zdaniem to kwestia subiektywna. Co z tego, że te gry są na PC skoro trzeba bardzo mocnej maszyny aby je pociągnąć. A co będzie za rok, dwa lub trzy lata? Upgrade kompa to coś przed czym nie uciekniesz. Co z tego że Mass Effect 2 będzie na PC tańszy skoro będziesz musiał wydać kilkaset zł na upgrade. A gra prędzej czy później stanieje i różnica w cenie wersji na PC i konsole znacznie się zmniejszy.

    Jeśli natomiast chodzi o kwestie sterowania na poszczególnych platformach to już kwestia gustu i ciężko mówić co jest wygodniejsze.

  19. moro avatar # moro., 8 października 2008 o 18:18

    Akuma, no pewnie. Bo upgrade PC, robi się co miesiąc. :)

    Ja dopiero teraz zmieniłem PC, po 5latach. O dziwo grałem w nowości, fakt faktem, że nie super płynnie itp. ale dawałem rade. Więc najlepiej skończyć z Tym nonsense’ownym psioczeniem, że Upgrade’y są PURE EVIL.

  20. # Akuma, 8 października 2008 o 18:23

    Nie wiem czy pure evil. Sam mam PC i jeszcze kilka lat temu ostro na nim grałem. Ale jakieś 3 lata temu trzeba było co rok dokładać kilak stówek do sprzętu. Może teraz jest inaczej - szczerze mówiąc tonie wiem dokładnie.

  21. krusty avatar # Krusty, 8 października 2008 o 18:34

    Ty natomist zapomniałeś o tym ze nie wszyscy się podniecają rozdzielczością i tym że mogą poprzesuwać suwaki na maksa w prawo. A Mass Effect to zły przykład wersja pecetowa była bardzo dobrze zoptymalizowana.

  22. # vetch, 8 października 2008 o 18:44

    Akuma napisał(a):

    Postawiłeś dobre pytanie. Napisałeś, że będzie lepiej i taniej. Otóż moim zdaniem to kwestia subiektywna. Co z tego, że te gry są na PC skoro trzeba bardzo mocnej maszyny aby je pociągnąć.

    No offence, ale kolega jest do tyłu, jeśli chodzi o rynek PC. Czas nie stoi w miejscu, konkurencja nie śpi i dziś za cenę Elite’a każdy może sobie złożyć komputer PC o BARDZO przyzwoitych parametrach (core duo, 2GB RAM) z przyzwoitą kartą grafiki (hd3850: ~200zł) lub bardzo szybką kartą grafiki (hd4850: ~400zł). Na takim kompie KAŻDA* gra śmiga w FullHD z pełnoekranowym antyaliasingiem w co najmniej 30fps. Gry oparte o silnik UIII, potrafią wyciągać nawet ponad 100fps.

    *z wyjątkiem JEDYNEGO Crysis.

    A co będzie za rok, dwa lub trzy lata? Upgrade kompa to coś przed czym nie uciekniesz. Co z tego że Mass Effect 2 będzie na PC tańszy skoro będziesz musiał wydać kilkaset zł na upgrade.

    mam kompa sprzed 2 lat. Jedyne co ostatnio zrobiłem to, wymiana karty grafiki, co kosztowało mnie 200zł, plus radiator Arctic Cooler za 70zł. Nie mam najszybszej grafiki, bo taka mi niepotrzebna, ale wystarcza do HalfLife2, które w 1440×900 osiąga mi ze wszystkimi możliwymi efektami ponad 50fps, podobnie Bioshock. Wszystkie pecetowe gry są grywalne na takiej karcie.

    I jeszcze jedno; 3x więcej kasy straciłem w ostatnich miesiącach na gry do xboxa niż upgrade kompa.

    A gra prędzej czy później stanieje i różnica w cenie wersji na PC i konsole znacznie się zmniejszy.

    Gry na PC jednak tanieją dynamiczniej niż konsolowe. I cieszy mnie, że mogę sobie pójść do MM czy Empiku i za grosze (np. 19zł) zakupić fajne starsze tytuły, ale często ulepszone, spatchowane, _NOWE_ z instrukcją.

  23. # RexNebular, 8 października 2008 o 19:10

    Krusty napisał(a):

    Tylko powiedź mi jaki sens ma kupowanie Bioshock, Mass Effect, Orange Box, Oblivion na konsole skoro na pieca wyjdzie taniej i lepiej zwłaszcza Orange Box.

    Generalnie ma to taki sens, żeby po ośmiu godzinach przed komputerem w pracy, nie ślęczeć przed nim kolejnych dwóch, bo powoduje to odruch wymiotny.

  24. krusty avatar # Krusty, 8 października 2008 o 19:16

    RexNebular jeden zero dla ciebie ;)

  25. # op1ekun, 8 października 2008 o 19:52

    Kolejne echa cichej wojenki konsole vs. pc ;p … a mnie to smyra … mam PS3 + 40″ bravie (nie oszczędzałem) … ale mam też piecyka (w planach bezprzewodowa klawa i mysz) i gram na obu sprzętach. Niezależnie jednak od platformy preferuje wygodny fotel niż garbienie się przy biurku :D

    Co do całego tematu dyskusji … prawda jak zawsze jest po środku. Bo piractwo na pc jest i będzie. Nie można jednak zwalać na nie wszystkiego. Bo bez piractwa crapy i tak się nie sprzedadzą :) …

    Ogólnie skłaniam się ku propozycji kolegi Akumy, gier jest tyle, że jak kogoś nie stać na nowości może spokojnie zakupić platynkę albo używkę. Rynek wtórny producentów może nie cieszy, ale ktoś kto sprzedaje grę ma kasę na nowe tytuły i to zakichanym interesem producentów jest żeby wydał tą kasę na DOBRY, nowy tytuł, a nie na używkę. Tyle mojego … pozdrawiam :)

  26. buster-dogg avatar # Buster Dogg, 9 października 2008 o 19:04

    A ja czekam na ten wspaniały dzień, gdy Bllizard ogłosi, że robi gry na konsole :) To będzie prawdziwy znak czasu.

  27. # polika, 10 października 2008 o 22:19

    piractwo nie tylko zabija PC, ale powoduje znaczne obnizenie dogodnosci korzystania z oryginalów poprzez systemy ich zabezpieczen. Na szczescie kary za piratowanie coraz wyzsze i bardziej restrykcyjne, wiec mam nadzieje, ze dzieki temu i jakosc legalnych gier tez sie polepszy.

  28. # jurget, 13 października 2008 o 16:28

    Coś w tym jest. Wczoraj byłem na giełdzie komputerowej to przed wejściem co chwilę ktoś się pytał czy nie chcę kupić pirackiej gry. Ludzie lubią oszczędzać jeśli nie grozi za to kratka.

  29. # Michaelius, 13 października 2008 o 16:43

    Coś jest też w tym , że ludzie grają już w Fallouta 3 i to bynajmniej nie na PC, podobno kilka innych “przedpremierowych” hitow na x360 też już jest.

    Nawet można sobie obejrzeć po necie ileśtam streamów z grania na żywo i przeczytać ileśtam recenzji od graczy.

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.