|
Uciekł bo mu zabrali Xboxa, dlatego wojna jest zła
Autor: Jakub Tepper
(piątek, 24 października 2008, 23:42)
Dość krętymi ścieżkami chodzą czasami myśli psychologów, znawców wszystkiego, a najbardziej elektronicznej rozrywki. Brandon Crisp, 15-letni chłopak z małej miejscowości w Kanadzie uciekł z domu po tym, jak rodzice zabrali mu jego Xboxa 360. Poszukiwania prowadzone na lądzie oraz w powietrzu nie przyniosły póki co żadnych rezultatów. Co zostało obwinione? Oczywiście gry. Chłopak był podobno uzależniony od Call of Duty 4 - tak przynajmniej sądzi jego ojciec (który biernie przyglądał się, jak potomek gra w tytuł nie dla niego przez dłuższy okres czasu, brawo). Zaprzęgnięto oczywiście też mądre głowy, w tym przypadku psychologa dr Ken Marka, który wypowiedział się na temat gier w następujący sposób:
No dobra. Tylko… Jakby nie widzę związku. Chłopak uciekł z domu, przykra sprawa, natomiast nie zrobił póki co nikomu nic złego, więc co ma nieodróżnianie fikcji od rzeczywistości w CoD4 związanego z jego zachowaniem? Co ma piernik do wiatraka, do licha? Dajcie już tym grom spokój, wiemy, że są niebezpieczne. Sprawdź również:
Komentarze:
6 komentarzy w "Uciekł bo mu zabrali Xboxa, dlatego wojna jest zła"
Musisz być zalogowany aby pisać komentarze. |
|