emiel avatar
Wrażenia: Banjo-Kazooie: Nuts & Bolts

W zasadzie miałem już przyjemność sprawdzić wcześniej Banjo-Kazooie: Nuts & Bolts i wtedy odpowiadał mi pomysł stworzenia czegoś więcej, niż tylko czystej gry platformowej. Pełna wersja nie przekonała mnie jednak, że to był krok w dobrym kierunku.

Nie zrozumcie mnie źle po prostu wątpię, żeby Banjo spodobało się większemu gronu odbiorców, szczególnie, że nie jest to zwykły platformer, a twórcze konstruowanie pojazdów. W tym celu korzystamy z edytora, który jest naprawdę przyjemny w obsłudze, choć żeby wszystko umieścić tam gdzie chcemy musimy się troszkę pomęczyć ze zmienianiem perspektywy. Mimo wszystko nie mam mu nic do zarzucenia, a cieszy również możliwość zabrania nowego tworu na jazdę testową, by sprawdzić, czy dana konstrukcja sprawdzi się, gdy już będziemy wyruszać na konkretne zadania.

Cała gra to właśnie wykonywanie kolejnych wyzwań, za co będziemy otrzymywać puzzle konieczne do otwarcia następnych światów. Może to staromodne, ale generalnie taka idea wciąż bawi, a o to przecież właśnie chodzi. Natomiast patrząc na same zadania to nadal mam obawy czy przypadkiem za szybko nie zrobią się schematyczne, bo większość sprawdzonych przeze mnie misji, to dojedź gdzieś, przewieź coś lub kogoś albo po prostu się ścigaj. Oczywiście w ładnej otoczce, ale cóż z tego.

Jeśli już jesteśmy przy oprawie audio-wizualnej, to nie jest to nowa jakość, ale jeśli komuś odpowiada taka kreskówkowa stylizacja to na pewno nie zawiedzie się widokami w nowym Banjo. Niestety, w zamian za to otrzymaliśmy szarpiącą czasem animację, choć nie jest to problem nagminny, przynajmniej w pierwszych etapach. Mimo wszystko byłem mocno zaskoczony, szczególnie, że bardzo często dzieje się to bez jakiegoś znaczącego powodu.

Kilka razy zdarzyło mi się również, że kamera przeszkodziła w obraniu dobrej drogi, ale myślę, że większość fanów przymknie na to oko. Przeciwnie jednak będzie z fizyką. Pomijając już kwestie szybkości naszych pojazdów, bo to dopiero początek gry, to bardzo drażniący jest fakt uciążliwej destrukcji otoczenia. Wiem, że nie powinna to być wada i w zasadzie sama w sobie nie jest, ale ponieważ większość elementów po prostu taranujemy naszym pojazdem, to strasznie drażni, gdy niektóre z nich przyczepiają się do pojazdu. Nie obędzie się wtedy bez wysiadania i odczepiania kolejnych badziewnych fragmentów otoczenia, które powinny same po prostu odpaść.

Mimo tych wszystkich wymienionych wad całkiem miło grało mi się przez te kilka godzin w Banjo-Kazooie: Nuts & Bolts. Szkoda, że nie spełniła ona moich nadziei pokładanych w tym tytule jako produkcji dla troszkę młodszych. Nie wiem też, czy jest to tytuł dla graczy, którzy szukają odprężenia i relaksu. Mam nadzieję, że zanim schemat zacznie nużyć, to wciągną nas możliwości kreacyjne tego tytułu, inaczej większość graczy zapewne nie znajdzie w nom za wiele dla siebie i odłoży go na półkę. Wtedy tylko fani serii będą się świetnie bawić, szczególnie, że nie zabrakło growego humoru na wysokim poziomie. Jednak trudno będzie Nuts & Bolts przebić się przez gąszcz wydanych ostatnio hitów.

Dodaj do: dodajdo




Komentarze:
5 komentarzy w "Wrażenia: Banjo-Kazooie: Nuts & Bolts"
  1. syriuszb avatar # syriusz.b, 26 listopada 2008 o 16:54

    dostałem grę wczoraj… obawiałem się tego, co wszędzie jest wypisywane, że to nie to samo, że tu tylko się pojazdy robi, a to jest guzik prawda… Pojazdy się robi, ale równie dobrze można to olać i jechać na gotowych projektach, a skakania, zbierania itp. w samym głównym mieście jest sporo. Ja osobiście jestem jak na razie bardzo zadowolony z nowego Banjo :)

  2. # BundyR25, 26 listopada 2008 o 17:19

    I ja również. Jeśli zrobiliby normalnego platformera, poszłaby jeszcze większa krytyka. A tak mamy trochę innowacji, budowania pojazdów, jednak jest pełno pierdółek do zbierania i sekretów. Dla mnie bomba, przypomniały mi się najlepsze lata przy PSX z podobnymi produkcjami. Jedna z najlepszych gier na Xa, jeśli ktoś taki typ gier lubi- ja uwielbiam:)

  3. kriegaffe avatar # kriegaffe, 26 listopada 2008 o 17:33

    Banjo to przede wszystkim pozycja z jajami. A, że przy okazji miodna jak mało która, to także pozwolę sobie nie zgodzić się z autorem.

  4. emiel avatar # Beniamin Durski, 26 listopada 2008 o 17:45

    Ja tam bardzo lubię różnego rodzaju platformery, ale po prostu nie bardzo wiem do kogo Banjo jest skierowane.

    kriegaffe napisał(a):

    Banjo to przede wszystkim pozycja z jajami. A, że przy okazji miodna jak mało która, to także pozwolę sobie nie zgodzić się z autorem.

    Hmm ciekawe, a dokładnie z czym się nie zgadzasz? Z tym, że gra ma sporo świetnego humoru? Z tym, że zalicza spadki animacji, a może u Ciebie nie traci klatek? Z tym, że grało się bardzo miło? Z tym, że nie jest dla młodych? Rozwiń proszę, bo “miodna” to dla mnie za mało zrozumiałe określenie…

  5. kriegaffe avatar # kriegaffe, 26 listopada 2008 o 19:45

    Beniamin Durski napisał(a):

    Hmm ciekawe, a dokładnie z czym się nie zgadzasz? Z tym, że gra ma sporo świetnego humoru? Z tym, że zalicza spadki animacji, a może u Ciebie nie traci klatek? Z tym, że grało się bardzo miło? Z tym, że nie jest dla młodych? Rozwiń proszę, bo “miodna” to dla mnie za mało zrozumiałe określenie…

    Nie ma sprawy.
    Nie zgadzam się z tym:
    Beniamin Durski napisał(a):

    W zasadzie miałem już przyjemność sprawdzić wcześniej Banjo-Kazooie: Nuts & Bolts i wtedy odpowiadał mi pomysł stworzenia czegoś więcej, niż tylko czystej gry platformowej. Pełna wersja nie przekonała mnie jednak, że to był krok w dobrym kierunku.

    I z tym:
    Beniamin Durski napisał(a):

    Nie wiem też, czy jest to tytuł dla graczy, którzy szukają odprężenia i relaksu.

    I z kilkoma innymi detalami. Ale, jako, że o gustach się nie dyskutuje, to nie ma co szczególnie się przekrzykiwać.
    Mi się gra spodobała bardziej niż Tobie. I tyle.

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.