maciej-kurowiak avatar
Xbox Live Arcade jednak nie taki przyjazny
Autor: Maciej Kurowiak (poniedziałek, 27 października 2008, 05:04)

Ledwo co zdążyłem pochwalić Microsoft za promowanie niezależnych produkcji, a już muszę ugryźć się w język. Zdążył bowiem zabrać głos główny zainteresowany, czyli Johnatan Blow, twórca Braida. W wywiadzie udzielonemu serwisowi Gameplayer całkowicie zaprzecza on słowom, Johna Schapperta, szefa oddziału odpowiedzialnego za Xbox Live Arcade. Na pytanie, czy zmaterializowała się idea stworzenia z XBLA czegoś w rodzaju placu zabaw dla niezależnych twórców, Blow odpowiada:

Tak, ale tylko na krótką chwilę. Teraz rzeczy mają się inaczej. Nie sądzę bym kiedykolwiek nazwał to „placem zabaw”. Wydanie tam gry jest zbyt bolesne, by kojarzyło mi się z zabawą.

Jak widać Blow nie ma przyjemnych wspomnień ze współpracy z Microsoftem, a jego kolejne dzieła na Xbox Live Arcade stoją pod dużym znakiem zapytania.

Nie wiem czy zrobiłbym jeszcze jakąś grę na XBLA. Proces certyfikacji jest wkurzający i skutecznie przeciwdziała tytułom tworzonym z myślą o XBLA. Prawdę powiedziawszy ogranicza on ich jakość, zamiast ją zwiększać. Co więcej, nowe podejście Microsoftu do tego tematu faworyzuje właściwie tylko dużych wydawców. Gdybym chciał robić pieniądze, mógłbym to zrobić z mniejszymi problemami na PC, WiiWare czy PS3.

startup

Dodaj do: dodajdo




Komentarze:
2 komentarze w "Xbox Live Arcade jednak nie taki przyjazny"
  1. jogurt-truskawkowy avatar # Jogurt Truskawkowy, 27 października 2008 o 08:49

    chyba ma tutaj na mysli wlasnie ten proces weryfikacji - Castle Crashers bylo gotowe ale chyba dopiero po 3 miesiacach od tego procesu sie pojawilo :?

  2. katanka_pl avatar # Kacper Potocki, 27 października 2008 o 09:30

    Sony ostatnio zapowiedziało, że PSN będzie miejscem dla takich niezaleznych, małych i twórczych produkcji. Był nawet o tym wpis, że juz coś się zaczęło robic w tym kierunku. No i co najwazniejsze, nie ma ogrniczeń w MB/GB. Nikt nie każe robić na XBLA, skoro im się to utrudnia, niech robia na PSN. Bardzo mnie to cieszy, bo juz nie raz się przekonałem, że pomysł jest dużo wazniejszy od ton pieniędzy wpakowanych w tytuł (vide FC2).

Musisz być zalogowany aby pisać komentarze.