|
Znamy przyszłość rynku casuali, możemy być spokojni
Autor: Jakub Tepper
(czwartek, 27 listopada 2008, 19:18)
![]() Przenieśmy się na moment dziesięć lat wstecz. Końcówka szalonych lat dziewięćdziesiątych, okres dominacji pierwszej konsoli Sony i wszechobecnego piractwa. Słowo casual? Gdyby ktoś się mnie o nie wtedy spytał, pewnie pomyślałbym, że może chodzić o trampki. Wracamy. Dziś? Słowo klucz, bez którego nie można zrozumieć żadnych mechanizmów obecnie rządzących rynkiem konsol. No właśnie, konsol? Obecnie ten segment rynku należy w dużej mierze do Wii, ale są analitycy, którzy już upatrują się następców zupełnie gdzie indziej:
Teza dość, ekhm, odważna. Zwłaszcza z tym graniem na PC i konsolach. Netbooki to rzeczywiście fajne zabawki i pewnie wkrótce, jeśli zostaną lepiej rozreklamowane, staną się niesamowicie popularne. Ale czy to jest przyszłość grania? Szansę są tak samo duże jak na to, że za kilka lat miliony zamiast na premierę nowej części GTA będą czekać na nową gierkę we flashu. Już nie róbmy z casuali przeglądarkowych kalek. Sprawdź również:
Komentarze:
8 komentarzy w "Znamy przyszłość rynku casuali, możemy być spokojni"
Musisz być zalogowany aby pisać komentarze. |
|